Koalicja Obywatelska zarzuciła Ministerstwu Zdrowia niejasności i zatajenie dokumentów w sprawie umowy na respiratory oraz brak wyjaśnień dotyczących niewróconych środków. Wzywa rząd do natychmiastowej kontroli i domaga się ujawnienia dokumentów oraz pociągnięcia winnych do odpowiedzialności.
Główne zarzuty
Posłowie przypomnieli, że w kwietniu podpisano umowę i w ciągu kilku godzin przelano 35 milionów euro (blisko 150 mln zł) na konto podmiotu, który nie dostarczył sprawnych respiratorów. Z około 200 urządzeń żadne nie działało, a wartość kontraktu została przez nich oceniona jako kompletnie zerowa.
Kwestia zwrotu środków
Koalicja wskazała, że około 70 mln zł nie wróciło do Ministerstwa Zdrowia. Resort miał w lipcu podjąć działania zabezpieczające roszczenia, lecz 27 lipca wycofano wniosek z Prokuratorii Generalnej, co zdaniem posłów dało kontrahentowi czas na dysponowanie tymi środkami.
Brak dokumentów i opinia CBA
Posłowie zwrócili uwagę, że informacje o rzekomym zwrocie pieniędzy opierano na opiniach innych kontrahentów oraz na rzekomej opinii Centralnego Biura Antykorupcyjnego, której im dotąd nie przedstawiono. Wystąpienie podkreśla brak dostępu do dokumentów i podejrzenie ich zatajenia przez poprzednie kierownictwo resortu.
Wezwanie do kontroli i odpowiedzialność polityczna
Koalicja zaapelowała do premiera o natychmiastową, pełną kontrolę wydatków resortu w czasie epidemii, żądając ujawnienia, na co poszły publiczne pieniądze i które podmioty otrzymały zamówienia. Posłowie domagają się też jasnej odpowiedzi, jakie konsekwencje poniosą politycy odpowiedzialni za umowy, w tym duet byłego wiceministra i byłego ministra, którzy — jak mówią — gwarantowali zwrot środków.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
KONIEC Szanowni Państwo, wróciliśmy do Ministerstwa Zdrowia w związku z sytuacją związaną z umową na respiratory. 9 miesięcy temu Ministerstwo Zdrowia przelało jednego dnia 35 milionów euro. To jest ponad 150 milionów złotych handlarzowi bronią, jak się później okazało za respiratory widmo. Ale również w ostatnich dniach zabrał głos były wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński, który tłumaczył się ze spraw, które nas zbulwersowały, które doprowadziły do tego, że w grudniu z panem posłem Jańskim złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury. Szanowni Państwo, chodzi o to, że już w lipcu Ministerstwo Zdrowia podjęło działania w celu zabezpieczenia roszczeń pieniężnych związanych z tym kontraktem. Okazało się, Szanowni Państwo, że 27 lipca, czyli 17 dni później, ministerstwo wycofało wniosek z prokuratorii generalnej. Dało tym samym kilka miesięcy handlarzowi bronią na obrot tymi środkami. W tej chwili, przypomnę, 70 milionów złotych nie wróciło do Ministerstwa Zdrowia. Natomiast, co nas najbardziej bulwersuje, co chcieliśmy dzisiaj również zweryfikować, zadając konkretne pytania, które sformułowaliśmy do Ministerstwa, to jest kwestia tego, że te wiarygodne informacje o zwróceniu środków pod koniec października Pan wiceminister Cieszyński opierał na opiniach innych kontrahentów, z którymi handlarz bronią równolegle prowadził swoje interesy, kontrahentów reprezentujących spółki Skarbu Państwa. Szanowni Państwo, wczoraj Pan wiceminister, były wiceminister, który podpisywał umowę z handlarzem bronią, który przekazał informację, że otrzymał pozytywną opinię Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Przez wiele miesięcy pytaliśmy o tą opinię tutaj w Ministerstwie Zdrowia, dlatego, że to nie po raz pierwszy Pan wiceminister o tym mówił. Nigdy nam takiej opinii nie przekazano. Spotkaliśmy się kilka tygodni temu z Panem Ministrem Niedzielskim, licząc, że po zmianie kierownictwa resortu te dokumenty w końcu ujrzą światło dzienne, że będziemy mogli wszyscy zobaczyć, na jakiej podstawie poprzednie ministerstwo i kierownictwo wybrało handlarza bronią. Dlaczego doszło do podpisania umowy i wysłania pieniędzy tego samego dnia? Otóż nie tylko odnosimy wrażenie, ale to jest pewność, że są po prostu te dokumenty zatajane przed nami. Pan Minister Niedzielski ochoczo mówi o kontrolach w innych instytucjach. Przedwczoraj wchodzą do instytucji, dzisiaj już wyniki, dzisiaj już nawet słyszę o karach na te instytucje. Gratulujemy skuteczności, ale pytamy, dlaczego ta stajnia ogiasza w Ministerstwie Zdrowia za czasów szumowski, cieszyński nie została posprzątana? Dlaczego pan minister Niedzielski, dlaczego pan minister Dworczyk, dlaczego pan premier Morawiecki nie wysłał tutaj kontroli do Ministerstwa Zdrowia od kilku miesięcy, kiedy wiadomo, że była afera maseczkowa, przyłbicowa, respiratorowa? Kiedy wiadomo, że brakuje 70 milionów? Kiedy wiadomo, że wiceminister Cieszyński złamał ustawę o prokuratorii generalnej podpisując umowę i wydając publiczne pieniądze? Nigdy nie usłyszeliśmy z ust premiera Morawieckiego, że ta sprawa zostanie wyjaśniona. Tylko za każdym razem słyszeliśmy, że pieniądze wrócą, że respiratory będą. Otóż, proszę państwa, to jest trochę tak, jak dzisiaj w Ministerstwie Zdrowia. Nie ma ministra, nie ma wiceministrów, nie ma dyrektora, wszyscy rzekomo zdalnie pracują. To jest Ministerstwo Widmo. Pan minister widzi problemy w innych miejscach, ale kiedy trzeba zapytać o te pieniądze, które nie wróciły, to minister Niedzielski na ten temat nic nie chce odpowiedzieć. Zadaliśmy wczoraj kolejne pytania, nie ma odpowiedzi. Za chwilę z panem posłem Szerwą udamy się na Komisję Zdrowia, bo może tam pan minister odpowie, bo jeśli ma, jak on mówi, odwagę cywilną, no to jeśli ma, to niech powie, kiedy wrócą pieniądze i co stanie się z politykami tymi, którzy te umowy, krótko mówiąc, podpisywali. Bo chcę powiedzieć, że symbolem, symbolem wyłudzenia tych pieniędzy za czasów Prawa i Sprawiedliwości jest ten duet Cieszyński-Szumowski. Bo to oni podpisywali te umowy i oni gwarantowali przed państwem tutaj, przed nami wszystkimi, że pieniądze wrócą. I wyśmiewali się ze wszystkich, którzy mówili, że od samego początku jest to jedna wielka ściema. Dzisiaj jeden z nich pełni funkcję publiczną, jest wiceprezydentem, drugi jest posłem. Jak słyszymy, mają dobre, świetne samopoczucie. I zero odpowiedzialności. Wzywamy premiera Morawieckiego, żeby zażądał natychmiastową kontrolę w Ministerstwie Zdrowia odnośnie wydatków w czasie COVID-u. Niech zrobią taką dokładną kontrolę, jak robią w innych instytucjach. I niech pokażą, na co poszły pieniądze. Jak były organizowane przetargi. Który kolega, kolegi ministra Szumowskiego czy Cieszyńskiego dostawał zamówienia. Na jakiej podstawie? Ile tych pieniędzy wypłynęło? I dlaczego te pieniądze nie wróciły? I na koniec, jaką odpowiedzialność poniosą ci politycy PiSu, którzy za to odpowiadają? Panie Morawiecki, ma pan odwagę cywilną czy też nie? Pytamy pana. Szanowni Państwo, kiedy jest na rękę partii władzy, bardzo szybko potrafi zorganizować kontrolę. Bardzo szybko potrafią nałożyć kary finansowe. Natomiast mamy tutaj, i to jest cel naszej kontroli poselskiej z panem posłem jąskim od wielu miesięcy, przykład niebywałego, obrzydliwego geszeftu, obrzydliwego wyprowadzenia środków, które powinny służyć polskim pacjentom. Mija 9 miesięcy od momentu, kiedy w ciągu 2-3 godzin podpisano umowę, umowę niezaopiniowaną przez prokuratorię generalną. Wypłacono w ciągu kilku godzin. Przelano 35 milionów euro, czyli blisko 150 milionów złotych na konto handlarza bronią. W kwietniu nie dostarczył respiratorów, w maju nie dostarczył respiratorów, w czerwcu i na przełomie czerwca i lipca dostarczył tylko 200. Ale co się okazuje? Szanowni Państwo, z tych 200 nie działa żaden. Żaden nie jest użytkowany. Żaden z tych respiratorów nie ratuje życia. To pokazuje, że wartość tego kontraktu, tego kontraktu z 10 kwietnia 2020 roku jest kompletnie zerowa. Wyprowadzano pieniądze, a pan minister Niedzielski przyszedł pod koniec sierpnia. I przez sierpień nic nie zrobił w tej sprawie. Nie złożył zawiadomienia, nie złożył wniosku do prokuratorii generalnej. Nie zrobił tego również we wrześniu. Nie zrobił tego również w październiku. Zrobił to dopiero 2 lipca. Dzisiaj osoba, która przed Państwem prezentuje się jako osoba absolutnie etyczna, honorowa, przez trzy miesiące doprowadzała do tego, że tymi pieniędzmi, tymi 70 milionami złotych obracał handlarz bronią. Dopiero na skutek naszych kontroli, dopiero na skutek naszych rozmów, naszego spotkania, po trzech miesiącach minister Niedzielski skłożył wniosek do prokuratorii generalnej. Okazało się, że umowa była bez opinii prokuratorii, że już takie próby były wcześniej, ale został ten wniosek wycofany. A co najważniejsze, w tym samym czasie handlarz bronią, nie realizując zobowiązań wobec Ministerstwa Zdrowia, wobec polskich pacjentów, nie dostarczając 1241 respiratorów, handlował, robił interesy z funkcjonariuszami Państwa PiS, postawionymi w różnych instytucjach spółek Skarbu Państwa, w tym ze spółką Orlen. Szanowni Państwo, będziemy dzisiaj zadawać również te pytania na Komisji Zdrowia, ponieważ cały czas to, co zajmuje, tym, co zajmujemy się z Panem Posłem Jąskim, dotyczy dobrej organizacji funkcjonowania administracji rządowej w czasie COVID-u. Te przykłady niegospodarności są naprawdę porażające. I w każdej sprawie, i tej drobnej, i tej małej, które bulwersują w tej chwili opinię publiczną, ale również w tych sprawach zasadniczych, bo przecież te 70 milionów zniknęło z konta Ministerstwa Zdrowia i te środki nie zostały wykorzystane, chociażby na programy wspierania osób z chorobami psychicznymi, budowaniem i funkcjonowaniem ośrodków wsparcia. Dostajemy z Panem Posłem Jąskim nieustannie informację, że jakaś organizacja, jakiś konkurs nie został rozpisany, bo ministerstwo brakowało pieniędzy. Dlaczego ich brakowało? Bo są na koncie handlarza bronią, a później ministerstwo, kolejne kierownictwa pozwalały, żeby to tymi środkami obracać. Doprowadzono do wyczyszczenia kont handlarza bronią i w tej chwili nie ma z czego handlarz zwracać. Dziękuję. Szanowni Państwo, żeby tylko jeszcze zobrazować, 70 milionów, o których mówimy, ja już pomijam te maski przy łbice, mówimy tylko o kwocie 70 milionów, to jest dokładnie 1,3 mln szczepionek. Czyżby Panu Ministrowi, Panu Premierowi nie zależało? 1,3 mln szczepionek. O takiej ilości szczepionek mówimy za kwotę 70 milionów złotych. Jeśli są pytania, to bardzo proszę, bo za chwilkę z Panem Posłem udajemy się na komisję. Jeśli nie... To są pytania, które chcieliśmy również dzisiaj odpowiedzi na te pytania uzyskać. Wczoraj Pan Wiceminister Janusz Cieszyński twierdził publicznie, broniąc się, że ten termin zwrotu środków został przedłużony przez Ministerstwo do 31 października, ponieważ posiadał wiarygodne informacje od kontrahentów swojego kontrahenta. Wiemy o spółce Orlen, ale ponieważ była użyta liczba mnoga kontrahenci, to oznacza prawdopodobnie, że chcemy zweryfikować, czy inne spółki Skarbu Państwa zarządzane przez funkcjonariuszy pisowskich również nie prowadziły interesów z tą spółką handlarza bronią. Dziękujemy bardzo. Dziękujemy.