Krzysztof Tchórzewski pyta jak rząd wypełni pustkę po upadłości
Krzysztof Tchórzewski poruszył problem powołania spółki taborowej z wagonów i pytał o gwarancje ciągłości przewozów w razie ogłoszenia upadłości przewozów regionalnych. Zakwestionował odmowę ministra wprowadzenia proponowanych zmian prawa upadłościowego i wskazał na powstającą pustkę decyzyjną.
Najważniejsze ustalenia
- Krzysztof Tchórzewski odniósł się do pogłosek o powołaniu spółki taborowej z wagonów, które PL-ki miałyby przejąć w związku z długami przewozów regionalnych. Zadał pytanie, czy taka spółka musi być własnością PL-ki i jaki będzie system organizacji postępowania, by zachować ciągłość ruchu.
Ryzyko przejęcia taboru przez syndyka
- Wskazał, że w sytuacji ogłoszenia upadłości wagony będą w gestii syndyka, a proces upadłościowy podlegać będzie decyzjom sądu, co oznacza, że rząd utraci wpływ na dysponowanie tym majątkiem.
Zapewnienie ciągłości przewozów
- Pytał, jaka jest gwarancja znalezienia odpowiedniej ilości potencjału zastępującego przewozy regionalne, aby dowóz ludzi do pracy i młodzieży do szkół odbywał się płynnie, gdy przewoźnik znajdzie się w stanie upadłości.
Odmowa zmian w prawie upadłościowym i powstała pustka
- Przypomniał, że minister odmówił wprowadzenia proponowanych przez niego zmian prawa upadłościowego, które - zdaniem mówcy - umożliwiłyby cywilizowane wdrożenie ustawy, i zażądał wyjaśnień, jak rząd zamierza wypełnić powstałą pustkę.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, Panie Ministrze, sprawa dotycząca pogłosek o powołaniu spółki taborowej z wagonów, które polskie linie kolejowe mają zająć za długi od przewozów regionalnych, nie dotyczy to wcale tego, że ta spółka musi być własnością PL-ki. To jest jedno. A drugie, najważniejsza część mojego pytania, to dotyczyła, jaki będzie system organizacji postępowania w kraju, żeby zachować ciągłość ruchu i jednocześnie doprowadzić do tego, żeby przewozy były realizowane płynnie, jeśli chodzi o dowóz ludzi do pracy, młodzieży do szkół, w sytuacji ogłoszenia upadłości. Jaka jest gwarancja, że znajdzie się odpowiednia ilość potencjału, który wejdzie w miejsce przewozów regionalnych, bo przecież syndyk będzie dowolnie gospodarował majątkiem przewozów regionalnych. Te wagony, które są w dyspozycji polskich linii kolejowych, nie będą mogły być w takiej sytuacji ogłoszenia upadłości zabrane syndykowi. One pójdą do dyspozycji syndyka. No i proces upadłościowy będzie podlegał tylko decyzjom sądu. W ten sposób rząd do tego już nic nie będzie miał. Z tego tytułu, jakie będą relacje. Bo pan minister odmówił wprowadzenia, proporowanych przeze mnie, zmian prawa upadłościowego, które by umożliwiły pewien cywilizowany sposób wprowadzenia w życie tej ustawy. I tutaj w imieniu rządu pan minister odmówił wprowadzenia tych przepisów. I z tego tytułu powstaje pewna pustka. No i właśnie chcielibyśmy usłyszeć, jak właśnie rząd zamierza tę pustkę wypełnić. Dziękuję.