Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Krzysztof Tchórzewski: Niespójności w budżecie i brak wyjaśnień

Krzysztof Tchórzewski: Niespójności w budżecie i brak wyjaśnień

Krzysztof Tchórzewski krytycznie ocenił projekt budżetu na 2012 rok, wskazując na niespójne zapisy dotyczące wydatków na transport i brak przejrzystości w wykazie środków europejskich. Domagał się wyjaśnień w sprawie rzeczywistych wydatków na drogi, finansowania elektronicznego systemu poboru opłat oraz planów Banku Gospodarstwa Krajowego, Krajowego Funduszu Drogowego i Funduszu Kolejowego.

Niespójne wydatki w dziale 39


Krzysztof Tchórzewski zwrócił uwagę, że projekt budżetu nie odzwierciedla zamiarów rządu w zakresie wydatków na drogi i autostrady. Wskazał rozbieżności: sygnalizowane wykonanie na budowę dróg na poziomie około 25 miliardów złotych, podczas gdy w projekcie wydatki na transport w dziale 39 wynoszą około 6,5 miliarda złotych — w tym około 2 miliardy na utrzymanie dróg i 1,4 miliarda na inwestycje.

Niejasne rozliczenia środków europejskich


Mówca przytoczył dane z tabeli dotyczącej Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko — wydatki na dział 39 na 2012 rok to około 4 miliardy złotych przy niemal 8 miliardach całego programu. Zauważył jednak, że budżet wykazuje dochody ze środków tego programu w wysokości ponad 25 miliardów złotych, pytając retorycznie, gdzie podziały się pozostałe 17 miliardów złotych i określając to jako „zamiatanie tych pieniędzy pod dywan”.

Brak informacji o elektronicznym systemie poboru opłat


Tchórzewski podkreślił brak jakichkolwiek danych w dokumentach budżetowych i okołobudżetowych na temat finansowania budowy infrastruktury dla elektronicznego systemu poboru opłat. Jako członek Sejmowej Komisji Infrastruktury wskazał, że system ten kosztuje około 5 miliardów złotych i jest częściowo uruchomiony, a częściowo w budowie — a mimo to nie wiadomo, kto i z jakich środków go finansuje.

Koleje dużych prędkości i dworzec w Łodzi


W obszarze kolei Tchórzewski zwrócił uwagę na rezygnację z programu kolei dużych prędkości i losy już wydatkowanych 90 milionów złotych na studia i opracowania. Krytykował także koszty budowy dworca kolejowego w Łodzi — prawie 2 miliardy złotych — uzasadniając, że ta kwota wynika z założeń dostosowania do przyszłej kolei dużych prędkości i że bez tych wymogów inwestycja mogła kosztować poniżej miliarda złotych.

Krzysztof Tchórzewski — ujęcie z przemówienia: Krzysztof Tchórzewski: Niespójności w budżecie i brak wyjaśnień (14.12.2011)

Brak przekazania planów funduszy i skutki społeczne


Mówca zarzucił rządowi i ministrom niedopełnienie obowiązków — nieprzedstawienie posłom planów dochodów i wydatków Banku Gospodarstwa Krajowego, Krajowego Funduszu Drogowego i Funduszu Kolejowego, pomimo ustawowych terminów. Podkreślił, że taki brak przejrzystości utrudnia kontrolę parlamentarną i ma konsekwencje dla budżetu społecznego — brak pieniędzy na zasiłki dla bezrobotnych i aktywne formy walki z bezrobociem.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoki Sejmie. W aspekcie ogólnym projekt budżetu został dzisiaj kilkakrotnie omówiony. Przejdę do niektórych szczegółów, z których wynika, że mogę nabrać podejrzeń, że sam pan minister finansów niedokładnie zapoznał się ze swoim projektem budżetu. Otóż w dziale 39 ten budżet nie odzwierciedla rzeczywistych zamiarów rządu w zakresie wydatków, a jego konstrukcja wskazuje na to, że minister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej na dzień dzisiejszy nie wie, ile może w przyszłym roku wydać środków, ani ile ich wyda. Sygnalizowanie wykonania w zakresie budowy dróg i autostrad to jest gdzieś tam na poziomie około 25 miliardów złotych. Wydawałoby się, że kwota na przyszły rok też powinna być podobna. Natomiast cyfry zapisane w projekcie wydatków budżetu w 2012 roku są niespójne. Dział 39 wydatki na transport razem to jest około 6,5 miliarda złotych, z tego około 2 miliardy złotych na utrzymanie dróg. Aż 500 na administrację generalnej, 500 milionów złotych na administrację generalnej dyrekcji dróg krajowych i autostrad, na inwestycje 1,4 miliard. Wydawałoby się w związku z tym, że ta różnica znajdzie się w wydatkach ze środków europejskich. Tymczasem na stronie 519 tabela 2 wydatki ze środków europejskich na 2012 rok dotyczące Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko ponoszone na dział 39 wynoszą około 4 miliardy złotych, przy całkowitych wydatkach w tym programie prawie 8 miliardów złotych. Jako ciekawostka podam, że budżet też ten wykazuje dochody ze środków europejskich na 2012 rok dotyczące Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko w wysokości ponad 25 miliardów złotych. Jednakże całkowite wydatki tego programu w 2012 roku wyniosą 8 miliardów złotych. To gdzie się podziały pozostałe 17 miliardów złotych? Jaki to jest system zamiatania tych pieniędzy pod dywan? Oczekujemy od rządu odpowiedzi na pytanie, w jakiej rzeczywistej kwocie będą wydawane środki budżetowe, czy środki okołobudżetowe na budowę dróg oraz ich bieżące utrzymanie, w tym szczególnie na stan ich bezpieczeństwa ruchu w przyszłym roku. Zupełnie niezrozumiałym jest brak informacji na temat finansowania budowy infrastruktury służącej funkcjonowaniu elektronicznego systemu pobierania opłat. Jest to zdarzenie bez precedensu, zupełnie niewytłumaczalne. Jako członek Sejmowej Komisji Infrastruktury wiem, że system ten kosztuje około 5 miliardów złotych. Drobiazg. Jest on już w części uruchomiony, a w części w budowie. Tymczasem, kto to olbrzymie przedsięwzięcie w naszym kraju finansuje i z jakich środków, nikt nie wie. W żadnych dokumentach, które otrzymaliśmy i budżetowych, i okołobudżetowych, dostarczonych przez resort, nie ma ani słowa na ten temat. W aspekcie kolei widzimy, że brakuje środków na koleje dużych prędkości. Minister ogłosił, że z tego programu rezygnuje. Więc jak się odniesiemy do dotychczas wydanych 90 milionów już wydanych środków? Jaki los będzie już zrobionych studiów i upracowań? Kto odpowie za wydatkowane środki w tym zakresie, jeśli uznaje się, że się rezygnuje z tego programu? Drobiazg. Wyrzuconych prawie 100 milionów złotych. Właśnie z tego powodu, że został przyjęty program budowy kolei dużych prędkości, rozpoczęto budowę dworca kolejowego w Łodzi za kwotę prawie 2 miliardów złotych. Tak drogo, ponieważ założono, że musi on być dodatkowo dostosowany do usługi przyszłych kolei dużych prędkości. Bez tego można było wybudować dworzec poniżej miliarda złotych, czyli miliard złotych w tym momencie zakopujemy w ziemi. Czy ktoś za to poniesie odpowiedzialność, za taką niefrasobliwość, gdy tymczasem, szanowni państwo posłowie, poważnie zastanawiamy się, jak wydać kilka milionów, których brakuje na pomoc społeczną, na zasiłki dla bezrobotnych. Przecież bezrobotnych nawet w programie rządu jest coraz więcej. Na aktywne formy wspierania walki z bezrobociem brakuje pieniędzy na to, aby zapewnić minimalne możliwości przeżycia wielu polskich rodzin. W sytuacji konieczności stałego zmniejszania deficytu każda złotówka jest ważna. Czy z tego, co tutaj się w tym programie właśnie pokazuje, to wynika, że taka złotówka ważna? Nie. Dlatego rządu te złotówki nie są ważne. Wydaje się miliardy złotych w sposób nieuzgodniony z parlamentem. Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej nie jest uprzejme poinformować posłów, jak i dlaczego robi to w sposób pozabudżetowy. I to nie po raz pierwszy. Taka forma przedstawiania Wysokiej Izbie projektu budżetu, aby nikt, niczego nie mógł się w nim doczytać, jest nie do przyjęcia. Prawdopodobnie możemy się domyślać, że wynika to z tego, że w żadnym załączniku do projektu budżetu, ani w innych materiałach nie przedstawiono planu dochodów i wydatków w Banku Gospodarstwa Krajowego, Krajowego Funduszu Drogowego i Funduszu Kolejowego, mimo że ustawowe zapisy zobowiązują rząd do końca listopada przedstawić ten program posłom. Jednak wspólnie przez Ministerstwo Finansów i Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej dotychczas nie został on posłom przekazany. Jest to ewidentne złamanie ustaw o tych funduszach. Czy więc, wielce szanowny pan premier, raczej wyciągnąć wioski za to ewidentne, od kilku lat coroczne lekceważenie zapisów prawnych? Za takie lekceważenie Wysokiej Izby. Państwo posłowie, debatując o budżecie państwa, nie wiemy o planowanych wielkościach wpływów z opłaty drogowej, czy też z elektronicznego systemu poboru opłat za przejazd z wytypowanymi drogami krajowymi. Nic też nie wiemy o planowanych wydatkach z tych środków na inwestycje drogowe i kolejowe. Jak to możliwe, że przedstawiciele naszego rządu nie wykonują swoich obowiązków i z tego powodu niczego się nie boją? Minister Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej i Minister Finansów zwracają się do Wysokiej Izby o poparcie projektu budżetu państwa, nie przedstawiając na co i w jaki sposób wydają to miliardy, które systematycznie zwiększają dług publiczny poza kontrolą parlamentu. Chodzi tutaj o elementarną uczciwość wobec opinii publicznej. A najbardziej przykre jest to, że sytuacja ta powtarza się już kolejny raz. Zmiana Ministra Transportu i Budownictwa Gospodarki Morskiej poza zmianą nazwy Ministerstwa z Ministerstwa Infrastruktury nic tu nie wniosła. Ciągle słyszymy o potrzebie informowania społeczeństwa w zakresie przejścia z nadawania analogowego sygnału telewizyjnego na cyfrowy. W planie brak jest jednak jakichkolwiek środków na dofinansowanie dekoderów do odbioru telewizji cyfrowej dla około pół miliona najuboższych rodzin korzystających z pomocy społecznej. A tutaj bagatela w stosunku do tamtych miliardów szacunkowo potrzeba tylko 50 milionów złotych. Dziedzina gospodarki morskiej również obnaża słabość budżetowej propozycji rządu. Zwłaszcza poprzez niespójność zapisów budżetowych dotyczących infrastruktury Portokół. Brak jest wydatkowania środków krajowych na ten cel, natomiast środki europejskie są znacznie mniejsze niż potrzeby. Kwota 950 milionów złotych na potrzeby portowe wobec zgłoszonych potrzeb na około 2 miliardów obnaża zupełny brak jakiejkolwiek spójnej wizji i pomysły rządu na rozwój i funkcjonowanie portów polskich. Kwoty zaproponowane w budżecie nie gwarantują bieżących parametrów dostępności polskich portów, zwłaszcza Świnoujszcza i Szczecina. Kwoty przeznaczone na budownictwo i mieszkalnictwo są znacznie poniżej potrzeb i zaprzeczają deklaracjom rządu o wsparciu budownictwa mieszkaniowego w każdej formule. Z jednej strony rząd mówi o oszczędnościach energii, a z drugiej ogranicza drastycznie środki na remonty i termomodernizację obiektów użyteczności publicznej oraz budynków mieszkalnych. Wsparcia jednostek samorządu terytorialnego w zakresie budownictwa mieszkaniowego prawie w tym budżecie nie ma. Z tego budżetu widać, że rząd nie ma pomysłu na sposób wsparcia budownictwa mieszkaniowego w Polsce. Jedynie co zrobił, to rozpoczął likwidację programu Rodzina na swoim, który został społecznie zaakceptowany. Zastanawiam się, czy posłowie Platformy Obywatelskiej PSL-u potrafią głosować za tym, o czym niewiele wiedzą. PiS zdecydowanie protestuje przeciwko takiemu lekcewożeniu polskiego parlamentu i wzywamy do natychmiastowego uzupełnienia brakujących informacji. Z tych merytorycznych przyczyn opinia Prawa i Sprawiedliwości w zakresie wniesionego projektu ustawy budżetowej pozostaje negatywna. Dziękuję. Dziękuję panie pośle.