Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Arkadiusz Myrcha krytycznie o projekcie nowelizacji ustawy o SN

Arkadiusz Myrcha krytycznie o projekcie nowelizacji ustawy o SN

Arkadiusz Myrcha odniósł się do projektu nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, wskazując liczne wady konstytucyjne i proceduralne. Zajął stanowisko, że projekt nie jest jedynie doprecyzowaniem przepisów i wnioskuje o jego odrzucenie w całości, a w razie potrzeby zgłoszenie poprawek.

Główne zarzuty


Myrcha cytuje opinię pani prof. Gerzdorf, według której celem opiniowanego projektu nie jest jedynie doprecyzowanie przepisów. Podkreśla, że tekst zawiera „szereg wad konstytucyjnych, proceduralnych i odnoszących się do samej materii funkcjonowania Sądu Najwyższego”.

Procedura pierwszego czytania


Myrcha krytykuje sposób procedowania projektu i powołuje się na art. 37 regulaminu Sejmu, wskazując, że projekty dotyczące ustroju władz publicznych powinny mieć pierwsze czytanie na sali plenarnej. Zwraca uwagę na argumentację komisji, że „pan marszałek tak zadecydował” oraz na określenie tej praktyki jako „Leks Kuchciński”.

Skutki personalne i obsada SN


Myrcha alarmuje, że projekt przewiduje wygaszenie kadencji pierwszej prezes Sądu Najwyższego przed upływem sześcioletniej kadencji oraz wprowadza instytucję sędziego pełniącego obowiązki pierwszego prezesa SN. Zwraca uwagę, że wybór nowego pierwszego prezesa ma być możliwy dopiero przy 100% obsadzie sędziowskiej i że do obsadzenia wakatów będzie decydował prezydent Andrzej Duda, co daje prezydentowi znaczący wpływ.

Izba Dyscyplinarna i autonomia finansowa


Myrcha krytykuje propozycję przyznania całkowitej autonomii finansowej prezesowi nowej Izby Dyscyplinarnej SN, opisując ją jako mechanizm do karania nieposłusznych sędziów lub prawników i wskazując, że Izba ma charakter „specjalny”. Twierdzi, że przepisy te są niezgodne z konstytucją.

Arkadiusz Myrcha — migawka z wypowiedzi: Arkadiusz Myrcha krytycznie o projekcie nowelizacji ustawy o SN (11.04.2018)

Wniosek klubu parlamentarnego


W imieniu Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej Myrcha składa wniosek o odrzucenie projektu w całości w drugim czytaniu; zapowiada też zgłoszenie poprawek, jeśli wniosek o odrzucenie nie zostanie uwzględniony. Podkreśla konieczność mówienia o działaniach naruszających Konstytucję.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani Marszałek, Wysoka Izbo. Wbrew deklaracjom projektodawców, celem opiniowanego projektu nie jest wyłącznie wprowadzenie zmian o charakterze doprecyzowującym. Takim zdaniem wstępnym rozpoczyna się opinia prawna sporządzona przez panią prof. Gerzdorf, pierwszą prezes Sądu Najwyższego, do projektu nowelizującego ustawę o Sądzie Najwyższym. I choć wydawało się, że ustawa przygotowana przez pana prezydenta i następnie zmieniana jeszcze w Sejmie przez posłów Prawo i Sprawiedliwości nie może być gorsza, jeszcze bardziej destrukcyjna, to ten właśnie projekt ustawy udowadnia, że może być. I choć to jest krótki tekst, to i tak zawiera szereg wad konstytucyjnych, proceduralnych i odnoszących się do samej materii funkcjonowania Sądu Najwyższego. Zaczynając od kwestii proceduralnych. Artykuł 37 regulaminu Sejmu określa katalog projektów ustaw, których pierwsze czytanie z uwagi na swoją rangę i znaczenie musi się odbyć na posiedzeniu Sejmu, a nie jak w przypadku pozostałych ustaw wyłącznie na posiedzeniu właściwej komisji sejmowej. I nie ma tu jakiejś fakultatywności czy pola uznania dla prezydium lub marszałka Sejmu. Sprawa jest naprawdę zero-jedynkowa. I w tym katalogu literalnie wymienia się projekty regulujące ustrój i właściwość władz publicznych, a do tych bezprzecznie zalicza się Sąd Najwyższy, który przecież znajduje swoje zakotwiczenie wprost w przepisach konstytucji. Zresztą ta zasada nigdy nie budziła wątpliwości i wszystkie ustawy o Sądzie Najwyższym miały swoje pierwsze czytanie na sali plenarnej. Natomiast ten projekt ustawy mocno ingeruje w funkcjonowanie Sądu Najwyższego. I do tych naruszeń prawa niestety się już trochę przyzwyczailiśmy. Ale wracając do pierwszego czytania. Na wczorajszym posiedzeniu komisji zapytaliśmy pana przewodniczącego o podstawę prawną takiego procedowania. Dostaliśmy pełną i wyczerpującą wszelkie argumenty odpowiedzi. Bo pan marszałek tak zadecydował. Czyli mamy w Sejmie tak naprawdę regulamin Sejmu i mamy Leks Kuchciński, który bazuje wyłącznie na jednej zasadzie działania bez żadnego trybu. I tak właśnie w XXI wieku w kraju będącym członkiem Unii Europejskiej bez właściwego trybu nowelizuje się ustawę o Sądzie Najwyższym. Ale skoro w Polsce z Trybunału Konstytucyjnego rządzący zrobili atrapę to kontrola musi odbywać się w debacie publicznej. Dlatego tak ważne jest, abyśmy każdego dnia mówili o wszystkich działaniach partii rządzącej naruszających wprost Konstytucję. I tak też jest w przypadku tej ustawy. Bo po pierwsze posłowie i Prawa i Sprawiedliwości proponują wprowadzenie nowej instytucji, nieznanej Konstytucji ani w żadnym innym akcie polskiego porządku prawnego, a mianowicie sędziego pełniącego obowiązki pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. Jak wszyscy doskonale wiedzą, ustawa o Sądzie Najwyższym przygotowana przez pana prezydenta Andrzeja Dudę zakłada wygaszenie kadencji pani profesor Gerdzors, będącej pierwszą prezesą Sądu Najwyższego, jeszcze przed upływem jej sześcioletniej, gwarantowanej Konstytucją kadencji. Widząc zatem, że pojawi się wakat na tak ważnym stanowisku, bezprawnie, ale się pojawi, szuka się możliwości zapewnienia wpływu obsadzenia tej niezwykle ważnej, tej niezwykle ważnego urzędu. Prezydent będący przedstawicielem, prezydent będący przedstawicielem przecież władzy wykonawczej, według tego projektu będzie jednoosobowo, bez konieczności konsultacji, wskazywał osobę, która będzie pełniła funkcję pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. I to nie tylko na okres tygodnia bądź dwóch, to nawet na okres do dwunastu miesięcy. A dlaczego? Proszę zwrócić uwagę. Otóż wybór nowego pierwszego prezesa Sądu Najwyższego będzie można dokonać, jeżeli zostanie obsadzonych 100% miejsc sędziowskich, czyli będzie orzekać w Sądzie Najwyższym 110 sędziów. Jeżeli będzie 108 bądź 109, to Sąd Najwyższy nie będzie mógł mieć legalnie wybranego pierwszego prezesa. A o wyborach na wolne miejsca sędziowskie będzie decydować nie kto inny, jak prezydent Andrzej Duda. Czyli dopóki pan prezydent nie zadba o pełną obsadę sędziowską w Sądzie Najwyższym, to będzie mógł jednoosobowo decydować, kto będzie kierował w Polsce najważniejszym sądem. Za niezgodną z konstytucją należy także uznać propozycję zapewnienia całkowitej autonomii finansowej prezesowi nowej Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, która będzie zbrojnym ramieniem Zbigniewa Ziobry do karania nieposłusznych sędziów lub prawników. Skoro bowiem jest to Izba do zadań specjalnych, to także tą ustawą będzie otrzymywała uprawnienia o charakterze specjalnym. Zarzutów do tej ustawy jest niestety dużo więcej, ale czas wystąpienia jest ograniczony. W związku z tym pani marszałek Wysoka Izbo w imieniu Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej składam wniosek o odrzuceniu tego projektu ustawy w całości w drugim czytaniu, a jeżeli ten wniosek nie zostanie uwzględniony, składamy poprawki, które miałoby na celu poprawienie tego drakońskiego projektu ustawy. Dziękuję bardzo.