Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Arkadiusz Myrcha: Stulecie Sądu Najwyższego może mieć dziś swój koniec

Arkadiusz Myrcha: Stulecie Sądu Najwyższego może mieć dziś swój koniec

Arkadiusz Myrcha w debacie nad działalnością Sądu Najwyższego stwierdził, że 3 lipca 2018 roku może zapisać się jako "czarna karta" w historii Sądu Najwyższego i Polski Demokratycznej. Zajął stanowisko krytyczne wobec działań PiS, zarzucając partii upartyjnianie wymiaru sprawiedliwości, czystki w sądach i próbę skrócenia kadencji pierwszej prezes Sądu Najwyższego.

Najważniejsze tezy wypowiedzi


My rówcha oskarżył władzę o systematyczne niszczenie niezależności sądów - wskazywał na zniszczenie Trybunału Konstytucyjnego, polityczne nominacje do Krajowej Rady Sądownictwa, regularne czystki w sądach powszechnych oraz próbę uczynienia z instytucji sądowniczych atrapę kontroli prawnej. Podkreślił też zarzut wystawienia w roli egzekutora prokuratora stanu wojennego oraz odsuwania kontroli nad procesem legislacyjnym.

Rola i historia Sądu Najwyższego


Myrcha przypomniał historyczną rolę Sądu Najwyższego, jego stoletnią działalność od czasów Królestwa Polskiego przez okresy sanacji, komunizmu i transformacji ustrojowej. Zwrócił uwagę na głęboką weryfikację sędziów po 1989 roku oraz na orzeczenia, które przez ostatnie trzy dekady chroniły pracowników, emerytury, osoby z niepełnosprawnościami i prawa obywatelskie.

Protesty i głosy międzynarodowe


Mówca przywołał obrazki z 2017 roku - tysiące obywateli na ulicach, młodych ludzi i rodzin broniących państwa prawa - oraz nagłówki międzynarodowej prasy. Wskazywał na krytyczne oceny takich tytułów jak The Guardian, New York Times czy Financial Times, które jego zdaniem dokumentowały obawy o odejście od norm demokracji.

Arkadiusz Myrcha — klatka z wypowiedzi: Arkadiusz Myrcha: Stulecie Sądu Najwyższego może mieć dziś swój koniec (03.07.2018)

Debata jako spór o ustrój Polski


Myrcha uznał debatę z 2018 roku za nie tylko dyskusję o orzecznictwie Sądu Najwyższego, lecz za debatę o ustroju Polski i kierunku państwa - czy pójdzie w model wschodni, czy obroni model europejski zachodni potwierdzony członkostwem w Unii Europejskiej. Zakończył wystąpienie ostrym apelem o obronę niezależności wymiaru sprawiedliwości.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, Pani Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego. Dzisiejsza debata nad działalnością Sądu Najwyższego przeprowadzona jest w szczególnych warunkach. Otóż dzień 3 lipca 2018 roku zapisze się na trwałe nie tylko w historii samego Sądu Najwyższego, pisząc jako jego czarną kartę, ale także w historii Polski Demokratycznej. Dlatego też debatując dzisiaj w polskim Sejmie, jesteśmy zobowiązani podjąć ten temat w zdecydowanie szerszym ujęciu. Najprawdopodobniej bowiem ta debata będzie ostatnią nad działającą w normalnych warunkach Sądem Najwyższym. Wszyscy bowiem widzimy, jak przez ostatnie dwa lata PiS zniszczył Trybunał Konstytucyjny. Przypomnę tylko, że w ubiegłym roku Sąb Najwyższy obchodzi już jubileusz stulecia istnienia. Powstały jeszcze na terenie Królestwa Polskiego odegrał ogromną rolę w niezwykle skomplikowanym procesie jednoczenia systemu prawnego po latach zaborów. I ten sam Sąd Najwyższy przeszedł później okres sanacji, następnie komunę i niezwykle trudny okres transformacji ustrojowej. A wiedząc, jak ogromną rolę odgrywa autorytet samego Sądu Najwyższego, jego sędziowie po 1989 roku przeszli głęboką weryfikację. Głęboką, jak chyba żadna inna instytucja publiczna. I dzięki tym odważnym decyzjom, a także przestrzeganiu wygórowanych wymagań dopełnienia Urzędu Sędziego Sądu Najwyższego, przez ostatnie 30 lat zapadły liczne orzeczenia, które pozytywnie odmieniły życie lub status milionów Polaków. Ochrona pracowników, związków zawodowych, górniczych emerytur, rodziców, osób z niepełnosprawnościami, osób bezprawnie aresztowanych, czy kierowców na rynku ubezpieczeń. Te tysiące dobrych i trudnych wyroków to efekty wielomiesięcznych narad i debat na najwyższym prawnym poziomie. Dlatego właśnie Polski Sąd Najwyższy miał bardzo dobrą opinię wśród sędziów europejskich. A polscy sędziowie byli zapraszani do międzynarodowych publikacji czy konferencji. Ale ten stuletni rozdział pięknej i trudnej historii Sądu Najwyższego może mieć dzisiaj swój koniec. Może bowiem okazać się, że po tych wszystkich zakrętach dziejowych to władza wolnej Polski wbije nóż w plecy polskiego sądownictwa. To właśnie PiS, partia Jarosława Kaczyńskiego od początku tej kadencji, oszukując Polaków, zabija polski wymiar sprawiedliwości zamiast go poprawiać. Zabija polski wymiar sprawiedliwości wystawiając w roli egzekutora prokuratora stanu wojennego Stanisława Piotrowicza. Zabija polski wymiar sprawiedliwości dokonując regularnych czystek w sądach powszechnych. Zabija polski wymiar sprawiedliwości wprowadzając politycznych nominatów do Krajowej Rady Sądownictwa. I zabija polski wymiar sprawiedliwości czyniąc atrapę z Trybunału Konstytucyjnego i kasując kontrolę tworzonego prawa. I dzisiaj dobija już polski wymiar sprawiedliwości próbując ordynarnie skrócić kadencję pierwszej prezes Sądu Najwyższego. Kadencję zakotwiczoną przecież w polskiej konstytucji. Jeżeli chcemy mówić o Sądzie Najwyższym w 2017 roku, to przypomnijmy sobie te obrazki. One są warte więcej niż 100 komentarzy. Tysiące Polaków na ulicach miast i miasteczek. Młodzi ludzie, rodziny, przyjaciele. Wszyscy ramię w ramię połączeni w obronie podstawowych wartości. Państwa, prawa i wolności jednostki. Wszyscy przeciwko upartyjnieniu państwa. Chcemy mówić o Sądzie Najwyższym w 2017 roku, to przypomnijmy sobie te nagłówki gazet z całego świata. Brytyjski The Guardian pisał o przerażających objawach prawicowego, nacjonalistycznego populizmu polskiego rządu. New York Times, polski rząd krok po kroku odsuwa się od norm demokracji. Financial Times, przez ponad dekadę Polska była dumą przeprowadzonego w 2004 roku rozszerzania Unii Europejskiej na wschód. Przez ostatnie dwa lata stał się jej największą z bolączek. Takie były realia ubiegłego roku. 2017 roku. Dlatego dzisiejsza debata nie jest klasywną debatą sejmową o problemach wynikających z orzecznictwa Sądu Najwyższego. Dzisiejsza debata w Polsce 2018 roku jest debatą nad ustrojem Polski. W tym, czy PiS do końca wprowadzi model wschodni, czy też obronimy europejski model zachodni, potwierdzony wejściem Polski do Unii Europejskiej. KONIEC! KONIEC! KONIEC! KONIEC! KONIEC! KONIEC! KONIEC!