Arkadiusz Myrcha skrytykował posła, zarzucając mu hipokryzję i udawanie "świętego" po głosowaniu. Stwierdził, że poseł głosował "ręka w rękę z Prawem i Sprawiedliwością" za "skandaliczną ustawą" i wezwał do merytorycznej dyskusji.
Najważniejsze zarzuty
Arkadiusz Myrcha zarzucił posłowi żartowanie z mównicy i udawanie świętości po głosowaniu - przypomniał, że przez całe głosowanie poseł głosował razem z Prawem i Sprawiedliwością za skandaliczną ustawą.
Prośba o porządek i merytoryczność
Myrcha wskazał na nerwowość posła i trudną sytuację w klubie, wzywał do zachowania spokoju oraz do zadawania pytań dotyczących poprawek, a nie do prowadzenia dyskusji poza porządkiem obrad.
Krytyka przepisów o mianowaniach
Myrcha podniósł, że proponowane rozwiązania wynikają z niekonstytucyjnych przepisów mianowania przez prezydenta prezesów sądów najwyższych - argumentował, że trudno znaleźć uzasadnienie dla popierania rozwiązań z gruntu niekonstytucyjnych.
Zakończenie i apel o logikę
W końcowej części wystąpienia Myrcha zaapelował o odrobinę logiki, przypomniał, że nie należy namawiać do głosowania wbrew konstytucji, po czym podziękował posłowi za uwagę.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie pośle długi, pan sobie raczy żartować z tej mównicy sejmowej. Przez całe głosowanie ręka w rękę z Prawem i Sprawiedliwością głosujecie tę skandaliczną ustawę, a teraz pan wychodzi i udaje świętego. Panie pośle, panie pośle, nawołuje pan nas, nawołujecie, nawołuje, panie pośle, spokojnie. Jest pan nerwowy, klub się pan, klub się, klub się panu sypie, jest nerwowość, rozumiem. Proszę, proszę, chwilę spokojnie. Panie pośle, niech pan zadaje pytanie dotyczące poprawki, a to nie jest dyskusja pomiędzy posłami. Panie, panie przewodniczący, proponujecie rozwiązania, które wynikają z niekonstytucyjnych przepisów mianowania przez prezydenta, prezesów sądów najwyższych. Ze świeczką szukać osoby, która znajdzie uzasadnienie, żeby popierać rozwiązania, które są z gruntu niekonstytucyjne. No, panie pośle, odrobina logiki, jest pan mecenasem. Proszę nas nie namawiać do tego, żebyśmy głosowali wbrew konstytucji. Dziękuję panu posłowi. Dziękuję.