Arkadiusz Myrcha krytykuje projekt o jawności i udziale organizacji
Arkadiusz Myrcha odniósł się do projektu ustawy dotyczącego sprawności i jawności procesu karnego oraz udziału organizacji społecznych. Poparł zmianę dopuszczającą doręczanie pism do obrońców przez osoby wskazane przez nich, ale ostro skrytykował brak uzasadnienia projektu i związane z nim ryzyka.
Najważniejsze zastrzeżenia
Myrcha wskazał, że projekt nie zawiera żadnej diagnozy stanu obecnego ani analiz dotyczących udziału organizacji społecznych czy wpływu obowiązujących przepisów na jawność postępowań. W ocenie mówcy brak uzasadnienia uniemożliwia merytoryczną debatę i stawia pod znakiem zapytania zasadność proponowanych zmian.
Ryzyko wydłużenia postępowań
Zwrócił uwagę, że obecnie organizacja społeczna może zgłosić udział do czasu rozpoczęcia przewodu sądowego, a proponowana zmiana pozwoli na zgłoszenie na każdym etapie, także tuż przed zakończeniem. Jako aktywny uczestnik postępowania organizacja mogłaby składać pisma i oświadczenia, co może znacząco wpływać na wydłużenie postępowań; sąd będzie musiał dopuścić przedstawiciela organizacji, jeśli przynajmniej jedna ze stron wyrazi zgodę, a prawo do odmowy zostanie mocno ograniczone.
Jawność i dostęp mediów
Myrcha podkreślił, że obecne regulacje realizują prawo do informacji wynikające z konstytucji oraz odpowiadają standardom międzynarodowym. Proponowane przepisy ustanawiają zasadę obecności mediów na sali bez uprzedniej zgody sądu i ograniczają możliwość wyłączenia jawności jedynie za zgodą prokuratora, co - jego zdaniem - wprowadza ustawową nierówność stron i osłabia kompetencje sędziów. Dodał, że od 4 marca 2016 roku prokuratura podlega jednemu ministrowi, co budzi obawy o pozamerytoryczne decyzje prokuratorów.
Wniosek o skierowanie do komisji
W imieniu Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej wnioskował o skierowanie projektu do pracy w komisji, podkreślając, że kwestie udziału organizacji społecznych i transparentności postępowań wymagają pogłębionej dyskusji.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, Panie Ministrze, Panie i Panowie Posłowie. Omawiany projekt ustawy dotyczy zagadnień regulujących kwestie sprawności i jawności procesu karnego, a mianowicie doręczenia pism do pełnomocników będących obrońcami, jawności rozpraw oraz udziału czynnika społecznego. Następnie pragnę zaznaczyć, że zmiana umożliwiająca odbiór pism adresowanych do obrońców, przez wskazane przez nich osoby trzecie, jest rozwiązaniem dobrym. Wpisuje się ono w przyjęte za rządów Platformy Obywatelskiej i PSL-u analogiczne rozwiązania w zakresie postępowania cywilnego. W pogłębionej dyskusji wymagają z pewnością pozostałe dwa zagadnienia. Jednak nienależyte w naszej ocenie przygotowane projektu ustawy znacząco to utrudnia. Otóż projektodawcy, proponując konkretne zmiany w przepisach, nie wskazali w treści uzasadnienia jakiejkolwiek diagnozy stanu obecnego. Co więcej, nie uczynili tego nawet pobieżnie. Nie dostarczano bowiem żadnych informacji opisujących problematykę udziału organizacji społecznych w postępowaniach karnych i ewentualnych problemów z tym związanych. Nie mamy więc wiedzy, czy takie w ogóle istnieją. Nie mamy także jakichkolwiek informacji, czy obecnie obowiązujące regulacje prawne wpływają negatywnie na jawność postępowań sądowych i w jakiś sposób mogą blokować realizację tej konstytucyjnej zasady wymiaru sprawiedliwości. Nie dysponujemy więc żadnymi analizami, opiniami, czy nawet postulatami konkretnych środowisk o dokonanie zmian w tych obszarach. Nazywa się więc pytanie, czy są one konieczne i czy nie dochodzi w tym momencie do wyważania już otwartych drzwi. Odnosząc się do zmiany artykułu 90 Kodeksu Postępowania Karnego, zmierzającej do zapewnienia obligatoryjnego uczestnictwa w postępowaniu karnym organizacjom społecznym, należy na wstępie odpowiedzieć na dwa pytania. Czy w obecnym stanie prawnym organizacje te mają utrudniony dostęp i czy są w tym zakresie blokowane, a także czy proponowane przepisy nie spowodują wydłużenia postępowań. Zgodnie z obowiązującymi przepisami organizacja społeczna może zgłosić się do udziału w postępowaniu do czasu rozpoczęcia przewodu sądowego. Zgodnie z proponowaną zmianą będzie to mogła uczynić na każdym etapie postępowania, w tym także tuż przed jego zakończeniem. Mając na względzie, że organizacja społeczna jest aktywnym uczestnikiem postępowania, mogącym składać pisma czy oświadczenia, to proponowana zmiana może znacząco wpływać na wydłużenie postępowań karnych. Nie po to bowiem dopuszcza się organizację społeczną do postępowania, żeby nie brać pod uwagę jej opinii i pomijając składane pisma. Co ważne, zgodnie z proponowaną treścią paragrafu trzeciego tego artykułu sąd będzie musiał dopuścić przedstawiciela organizacji społecznej, jeżeli przynajmniej jedna ze stron wyrazi zgodę na jego występowanie w sprawie. Nie jest trudnym do przewidzenia, że wielokrotnie osoby oskarżone będą chciały przedłużyć postępowanie, korzystając z tej właśnie możliwości. W tym wypadku sąd będzie bezsilny, gdyż zgodnie z paragrafem 5 prawo do odmowy dopuszczenia organizacji społecznej będzie mocno ograniczone. Zatem chcąc wzmocnić procesową rolę organizacji społecznych można niestety wylać dziecko z kąpielą. Odnośnie proponowanych zmian w zakresie jawności postępowania karnego to pragnę wyraźnie podkreślić, że obecne regulacje prawne zapewniają pełną realizację konstytucyjnego prawa do informacji wynikającego z artykułu 61 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej, a także w pełni odpowiadają standardom wyrażonym w Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowej Wolności oraz w Międzynarodowym Pakcie Praw Obywatelskich i Politycznych. Proponowana zmiana wykracza natomiast ponad te standardy i to wykracza w sposób niebezpieczny. Ustanawia się bowiem jako zasadę obecność mediów na sali sądowej i to bez uprzedniej zgody sądu. Jedynie w ściśle określonych przypadkach sąd będzie mógł zarządzić opuszczenie sali rozpraw przez przedstawiciela mediów. Jednak niepokój dużo bardziej budzi proponowana zmiana w zakresie wyłączenia samej jawności postępowania. Otóż w przypadku zaistnienia nawet wielce realnego ryzyka, że jawność procesu naruszy ważny interes oskarżonego, czyli osoby jeszcze nieskazanej, to wyłączenie jawności mimo wszystko będzie mogło nastąpić wyłącznie za zgodą prokuratora, jeżeli bierze udział w postępowaniu. Tym samym wprowadza się ustawową nierówność stron procesu, a także znacząco ogranicza się kompetencje sędziów, którzy tu przecież odpowiadają za przebieg procesu karnego. Warto w tym miejscu przypomnieć, że od 4 marca 2016 roku cała prokuratura podlega wyłącznie jednemu politykowi, ministrowi Zbigniewowi Ziobrze. Można mieć zatem uzasadnioną obawę, że decyzje prokuratorów w tym zakresie mogą mieć często pozamerytoryczny charakter. Proponowane zmiany to jest w zakresie wyłączenia jawności oraz dostępu mediów, to niestety najłatwiejsza droga, aby stworzyć warunki do przeprowadzania publicznego linczu osób dowolnie wskazanych przez ministra Ziobrę czy partner rządzącą. Niestety ostateczne uniewinienie tej osoby przez sąd po wielu miesiącach czy latach trwania procesu może już nigdy nie odwrócić utraconego dobrego imienia. Dziękuję bardzo, panie marszałku. Już kończę, panie marszałku. Zważając jednak, że udział organizacji społecznych w procesie karnym, a także sama jego transparentność są tematami niezwykle istotnymi, w imieniu Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej wnoszę o skierowanie projektu do pracy w komisji. Teraz głos zabierze pan poseł Jerzy Jachnik, Klub Kukiz 15. Bardzo proszę.