Arkadiusz Myrcha ostro o zniszczeniu Trybunału Konstytucyjnego
Arkadiusz Myrcha w swoim wystąpieniu do Wysokiej Izby stwierdził, że parlament zamyka "epopeję wojenną" pod nazwą Zniszczenie Trybunału Konstytucyjnego i wskazał na rolę prokuratora Piotrowicza. Podkreślił, że decyzja wyrzuca na śmietnik historii wysiłek działaczy opozycji PRL, którzy poświęcili zdrowie i relacje rodzinne, by Trybunał mógł powstać.
Najważniejsze tezy
W wystąpieniu Myrcha nazwał procedowane zmiany „epopeją” pisaną piórem prokuratora Piotrowicza - przypomniał, że ten sam prokurator podpisywał akty oskarżenia w stanie wojennym i wskazał to jako element krytyki wobec procesu.
Los działaczy opozycji PRL
Mówca zwrócił uwagę na obecność działaczy opozycji PRL w sali sejmowej i w całej Polsce, podkreślając ich poświęcenie - oddanie zdrowia i koszty rodzinne, które według niego zostały zlekceważone przez podejmowane decyzje.
Motywacja i oskarżenie o zazdrość
Myrcha ocenił, że działania mają na celu zaspokojenie osobistych, politycznych ambicji "naczelnika" i że stoją za nimi emocje zazdrości wobec ludzi rzekomo bardziej pracowitych, kompetentnych i odważnych. W ten sposób mówca przedstawił konsekwencje moralne i społeczne decyzji wobec Trybunału Konstytucyjnego.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, dzisiaj ostatnim rozdziałem zamykacie Państwo epopeję wojenną pod nazwą Zniszczenie Trybunału Konstytucyjnego. Epopeję pisaną piórem prokuratora Piotrowicza, który tym samym piórem podpisywał akty oskarżenia w stanie wojennym. Na sali sejmowej, jak i w całej Polsce jest wielu działaczy opozycji PRL, którzy wraz z przyjaciółmi oddali zdrowie, poświęcili często rodzinne relacje, by Trybunał mógł w ogóle powstać. Dzisiaj wysiłek tych ludzi wyrzucacie na śmietnik historii. I to w imię czego? W imię zaspokojenia osobistych, politycznych ambicji Waszego naczelnika, który tylko z czystej zazdrości chciałby dokonać zniszczenia wszystkiego, czego dokonali ludzie bardziej od niego pracowici, kompetentni i odważniejsi.