Arkadiusz Myrcha krytykuje przejęcie mediów i nominacje
Arkadiusz Myrcha w wystąpieniu z 29 grudnia 2015 r. ostro skrytykował propozycje zmian wobec mediów zapowiedziane przez Prawo i Sprawiedliwość. Zajął stanowisko przeciwko skróceniu kadencji dyrektorów i obsadzaniu stanowisk przez ministra z pominięciem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
Proponowane zmiany kadrowe
Skrócenie kadencji wszystkich dyrektorów w trybie natychmiastowym i obsadzenie stanowisk przez ministra to, według Myrchy, pierwszy krok zapowiedzianej reformy mediów. Wskazał, że takie działania omijają Krajową Radę Radiofonii i Telewizji i budzą wątpliwości co do standardów procedur.
Zaproponowani eksperci i ich sylwetki
Myrcha wymienił też grupę ekspertów, która ma zajmować się dalszą reformą mediów - wśród nich wskazał wiceministra kultury, Jarosława Selina oraz Krzysztofa Czabańskiego. W wystąpieniu przytaczał oceny tych osób, nawiązując do ich dotychczasowych publicznych działań i reputacji.
Retoryka i ocena polityczna
W swoim głosie Myrcha używał mocnej, krytycznej retoryki, określając proponowane zmiany jako „imię buty i arogancji politycznej”. Podkreślił retoryczne pytanie o sens tak rozumianej „dobrej zmiany” i alarmował przed konsekwencjami dla pluralizmu mediów.
Możliwe konsekwencje dla mediów publicznych
Wystąpienie koncentrowało się na ryzyku politycznego wpływu na media publiczne – poprzez szybkie kadrowe rozwiązania i powoływanie ekspertów wskazanych przez stronę rządową. Myrcha sygnalizował obawy o standardy i niezależność nadawców.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, Pani Premier, Szanowni Państwo, jak widać dobra zmiana nie jedno ma imię. Tym razem przybrała imię buty i arogancji politycznej w najgorszym wydaniu. Bo cóż nam proponuje Prawo i Sprawiedliwość? Skrócenie kadencji wszystkich dyrektorów w trybie natychmiastowym i obsadzenie stanowisk przez pisowskiego ministra, pomijając tym samym Krajową Radę Radiofonii i Telewizji. Jak sami wskazujecie Państwo, to tylko pierwszy krok. Dalszą reformą mediów zajmie się pisowska grupa ekspertów. Pan Jacek Kurski, wiceminister kultury, słynący z prowadzenia polityki na najwyższym stopniu elegancji i ogłady. Pan Jarosław Selin, dla którego Telewizja Trwam jest wzorem stacji telewizyjnej. I pan Krzysztof Czabański, były działacz PZPR, który zasłynął z przeprowadzania na szeroką skalę czystek w mediach publicznych. Dzięki czemu dostał pseudonim na wzór rumuńskiego dyktatora. Czy to jest dobra zmiana? Dziękuję bardzo. Dziękuję. Dziękuję.