Arkadiusz Myrcha pytał o zmianę statusu tajemnicy obrończej w proponowanym projekcie ustawy i stwierdził, że projekt znacząco osłabia tę ochronę. Zwrócił uwagę, że proponowane rozwiązania pozbawiają obrońcę prawa do zażalenia na decyzję sądu na etapie czynności operacyjno-rozpoznawczych, co de facto odbiera obywatelowi reprezentowanemu przez tego obrońcy to uprawnienie.
Najważniejsze zarzuty
W wystąpieniu Myrcha wskazał, że zasadą jest prawo zażalenia zarówno prokuratora, jak i obrońcy na decyzję sądu zezwalającą na zwolnienie z tajemnicy obrończej. W proponowanym projekcie ustawy – jak podkreślił – ochrona ta zostaje znacząco osłabiona.
Zmiana uprawnień na etapie czynności operacyjno-rozpoznawczych
Prawo i Sprawiedliwość proponuje, aby na etapie czynności operacyjno-rozpoznawczych obrońca został pozbawiony prawa do zażalenia. Myrcha zwrócił uwagę, że w praktyce oznacza to odebranie obywatelowi reprezentowanemu przez obrońcę tego uprawnienia.
Sprzeczność z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego
Poseł przypomniał, że proponowana regulacja stoi w sprzeczności z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego z 30 lipca 2014 roku. Wskazał na konieczność wyjaśnienia tej rozbieżności między projektem a istniejącym orzecznictwem.
Pytanie o uzasadnienie ingerencji w prywatność
Myrcha zapytał, jakie jest uzasadnienie tak mocnego zaingerowania w tajemnicę i prywatność rozmów obywatela z obrońcą, podczas których przekazywane są często wrażliwe i osobiste informacje.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Szanowny Panie Marszałku, Panie Ministrze, mam pytanie odnośnie tajemnicy obrończej, czyli mówiąc wprost tajemnicy rozmów obywatela ze swoim obrońcą. W proponowanym projekcie ustawy zostaje ona znacząco osłabiona. Zasadą jest bowiem, że od decyzji sądu, zezwalającej na zwolnienie z tajemnicy obrończej, zażalenie przysługuje zarówno prokuratorowi, jak i danemu obrońcu. Prawo i Sprawiedliwość proponuje, aby na etapie czynności operacyjno-rozpoznawczych obrońca został takiego uprawnienia pozbawiony. De facto więc uprawnienie takie traci obywatel, którego dany obrońca reprezentuje. Podkreślę, że propozycja ta stoi w sprzeczności z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego z 30 lipca 2014 roku. Jakie jest zatem uzasadnienie tak mocnego zaingerowania w tajemnicę i prywatność rozmów obywatela z obrońcą, podczas których, jak wiemy, przekazywane są często wrażliwe i osobiste informacje? Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.