Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Dobromir Sośnierz krytykuje nierówne traktowanie w tarczach

Dobromir Sośnierz krytykuje nierówne traktowanie w tarczach

Dobromir Sośnierz skrytykował kolejne wersje tarcz i nierówne objęcie wsparciem różnych branż. Stwierdził, że przepisy są kazuistyczne i wezwał do prostych, jednakowych kryteriów rekompensat.

Krytyka kazuistyki ustawodawczej


Sośnierz zarzucił, że PiS-owska legislacja tworzy różne, szczególne regulacje dla różnych grup, co prowadzi do uprzywilejowania jednych i pomijania innych. Przepisy powinny być jednakowe dla wszystkich, podkreślił.

Proponowany model tarczy


Według niego tarcza powinna składać się z kilku jasnych punktów - rekompensaty dla branż objętych zakazem działalności, wsparcie dla podmiotów z istotnym spadkiem obrotów oraz ogólne ułatwienia i zwolnienia dostępne dla wszystkich.

Pominięte branże


W wystąpieniu wymienił przykłady branż, które pozostają poza systemem wsparcia - taksówkarze, estradowi i zaplecze gastronomii - i pytał, jak to możliwe po kolejnych edycjach tarcz.

Dobromir Sośnierz — ujęcie z wypowiedzi: Dobromir Sośnierz krytykuje nierówne traktowanie w tarczach (27.11.2020)

Zaskoczenia rządu i konsekwencje gospodarcze


Sośnierz krytykował też rząd za wprowadzanie zaskakujących pomysłów, które dodatkowo szkodzą gospodarce - jako przykład podał skumulowanie ferii oraz brak wcześniejszego uwzględnienia konieczności dopuszczenia pracy zdalnej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Rzadko się ostatnio przydarza posiedzenie, na którym nie uchwalalibyśmy jakiejś kolejnej wersji, łaty czy nakładki na te tak zwane tarcze. I za każdym razem po uchwaleniu następnej podnosi się głos kolejnych grup, które zostały pominięte tym razem w losowaniu. Jak to jest możliwe, że pół roku uchwalamy kolejne edycje, a nadal poza systemem znajdują się a to taksówkarze, a to estradowscy, a to teraz zaplecze gastronomii? No więc w moim zdaniem powody są dwa. Pierwszym jest kazuistyka, czyli to co PiS-owska legislacja lubi najbardziej. Jednych obejmuje się jakimiś szczególnymi regulacjami, innych innymi, a jeszcze innych się w ogóle nie obejmuje. Przepisy powinny być jednakowe dla wszystkich. Cała tarcza powinna się tak naprawdę składać z kilku punktów, co mniej więcej w tym stylu, że jeśli branża została objęta zakazem działalności, to należy się taka, taka rekompensata, takie ulgi proporcjonalnie dostrat i tak dalej. Jeśli nie została branża zamknięta, ale ktoś doznał istotnego zmniejszenia obrotów w związku z zamrożeniami, to należy się to, to i tamto. Plus tam parę rzeczy, z których może skorzystać każdy, jakieś ułatwień, zwolnień. Tyle. Koniec. Bez żadnego uprzywilejowania, dyskryminowania, specjalnych prawów dla każdej branży, w zależności od tego, której się uda do ministra przebić. Drugi powód jest oczywiście taki, że rząd sam się zaskakuje swoimi nowymi pomysłami na sabotowanie gospodarki. No bo kto by pomyślał, że skumulujemy ferie w jednym terminie? Na trzeźwo? Pewnie nikt. Rząd też nie przewidział tego swojego błyskotliwego pomysłu, więc również nie uwzględnił kolejnych zdewastowanych branż w swoich specjalnych programach. Natomiast który z tych powodów sprawił, że rząd nie przewidział wcześniej konieczności dopuszczenia zdalnej pracy? Tego nie wiem. Tego chyba nikt nie wie i z tym pytaniem państwa zostawiam. Dziękuję. Dziękuję serdecznie.