Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Paulina Henik-Kloska: Podatek kagańcowy uderzy w media prywatne

Paulina Henik-Kloska: Podatek kagańcowy uderzy w media prywatne

Paulina Henik-Kloska mówiła o proponowanym podatku od reklam, nazywając go „podatkiem kagańcowym” i twierdząc, że ustawodawca nie chce w praktyce obciążać wielkich zagranicznych koncernów. Ostrzegała, że rozwiązanie faworyzuje zagraniczne firmy - wielcy giganci zapłacą maksymalnie 5%, a polskie media mogą zapłacić nawet 15%.

Kluczowe ustalenia


Henik-Kloska argumentowała, że podatek od reklam nie jest daniną solidarnościową, lecz instrumentem wymierzonym przeciwko niezależnym mediom. Podkreśliła, że polskie media już płacą podatki - CIT, podatek od nieruchomości oraz inne obciążenia - i że proponowane stawki jasno pokazują intencje autorów ustawy.

Skutki dla mediów i obywateli


Mówczyni wskazywała, że podatek spowoduje transfer środków do mediów publicznych i zwiększy obciążenia dla prywatnych wydawców - według jej słów mechanizm doprowadzi do przesunięcia około 2 mld zł rocznie. Ostrzegała również o skutkach pośrednich - wzroście cen biletów do kin, abonamentów platform cyfrowych i ograniczeniu dostępu rodzin do kultury.

Kontekst rynkowy i kryzys pandemiczny


Henik-Kloska zauważyła, że branża reklamowa już odczuwa skutki pandemii - spadek reklamy w turystyce, handlu i usługach oraz zmniejszenie wpływów w budżetach mediów. Podkreśliła, że w kryzysie przedsiębiorcy tną wydatki na reklamę, co może dodatkowo pogłębić skutki nowego podatku dla rynku medialnego.

Koalicja Obywatelska (konferencje prasowe) — migawka z wypowiedzi: Paulina Henik-Kloska: Podatek kagańcowy uderzy w media prywatne (11.02.2021)

Działania na forum europejskim


W wypowiedzi zaznaczono, że kwestie regulacji cyfrowych omawiane są także na poziomie unijnym - w kontekście Digital Market Act i Digital Service Act oraz prac Komisji Europejskiej. Poinformowano, że Komisja LIBE została zawiadomiona i że debata w Parlamencie Europejskim z rezolucją została zaplanowana na 10 marca po południu.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Tematem dzisiejszego spotkania jest podatek. Jest podatek, o którym możemy powiedzieć podatek kagańcowy dla wolnych mediów. Pani poseł Paulina Henik-Kloska rozpocznie naszą konferencję. Bardzo proszę. Szanowni Państwo, PiS próbuje nam wmówić, że podatek od reklam, który niepokoi nas wszystkich od wielu dni, to danina solidarnościowa. Ale jeśli przyjrzeć się szczegółowym zapisom tej ustawy, jeśli przeanalizować szczegółowo stawki tego podatku, to szanowni Państwo, gołym okiem widać, jakie są intencje autorów ustawy. Wystarczy spojrzeć na ten slajd wyświetlony za mną, z którego jasno i wyraźnie wynika, że według tej ustawy i obecnych jej zapisów, wielcy światowi giganci zapłacą tego podatku maksymalnie 5%, a polskie media mogą maksymalnie zapłacić nawet 15%. To prawda, co się mówi, że wielcy światowi giganci, często zarejestrowani poza granicami Polski, płacą, omijają płacenie podatków, płacą podatków w Polsce mniej, ale to nie jest problem, którym rozwiążemy tutaj na miejscu w kraju i to nie jest problem, który chcą rozwiązać autorzy tej ustawy. O tym, jak rozwiązać ten problem zajmuje się od dłuższego już czasu Komisja Europejska i zapewne Pan Poseł powie o tym więcej. Analizując wpływy do budżetu państwa nie sposób też nie zauważyć, że nasze polskie media płacą podatki. Płacą zarówno podatek CIT, płacą podatek od nieruchomości, nawet płacą akcyzę użytkując polskie drogi. Nie sposób też nie zauważyć, że media prywatne płacą podatków dużo więcej do budżetu państwa niż media publiczne. I to, co dziś PiS chce zrobić, to po prostu transfer socjalny na propagandę. To nie jest danina solidarnościowa, to jest podatek kagańcowy. Wyjdzie na to, że media prywatne będą wpłacać pieniądze do budżetu państwa, które już od dłuższego czasu, rok rocznie w kwocie 2 miliardów złotych transferowane są po prostu do mediów publicznych. Tak jak powiedziałam, jeśli przeanalizujemy stawki tego podatku, nie sposób nie zauważyć, że cel ustawy jest inny niż walka ze światowymi gigantami. Ale efekty tej ustawy uderzą także w obywateli, nie tylko w mediach, choć tu pewnie waga jest największa. Musimy wziąć pod uwagę również to, że wzrosną ceny biletów do kin i jeszcze mniej polskich rodzin będzie stać na pójście całą rodziną do kina. Że wzrosną ceny platform cyfrowych, ale także abonamentu tych mediów, które dzisiaj prawdziwe dziennikarstwo uprawiając walczą na co dzień z fake newsami, rozliczają rząd z bieżących afer, ścigając i rozliczając również nasz polityków z tego, co na co dzień mówimy i z tego, co na co dzień robimy. Musimy też wziąć pod uwagę, że media również tu w Polsce spadły ofiarami covidu i że spadek wpływów z reklam widać gołym okiem już w budżetach właśnie koncernów medialnych i tych mniejszych i tych większych firm zajmujących się właśnie dostarczaniem nam codziennie informacji. Nie da się ukryć, że w każdym kryzysie przedsiębiorcy w pierwszej kolejności ograniczają wydatki na reklamę. Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że nie działa branża turystyczna, że hotele i biura podróży po prostu nie mają czego reklamować, to wiemy, że tych reklam jest dużo mniej. Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że przez wiele miesięcy nie działały galerie handlowe, to również wiemy, że wielkie sieci handlowe nie ogłaszały swoich promocji, bo po prostu nie miały po co tych promocji ogłaszać. Tak jak powiedziałam, to nie jest danina solidarnościowa, to jest ustawa kagańcowa. Nie mamy co do tego najmniejszych wątpliwości. Rzeczywiście, tak jak pani poseł Henikloska powiedziała, są mechanizmy w Europie, które mają charakter fiskalny. Co więcej, będziemy wprowadzać nowe. Podatek cyfrowy notabene nie możliwy do wprowadzenia w kraju członkowskim, raczej możliwy do wprowadzenia we całej wspólnocie z uwagi na wspólny rynek. W całej wspólnocie wyznaczane będą standardy i tworzone są dzisiaj dwa dokumenty w parlamencie, właśnie w oparciu o inicjatywę Komisji Europejskiej, to jest katalog usług cyfrowych. I dokument, który będzie takim dokumentem określającym zasady funkcjonowania rynku cyfrowego w ogóle, a więc Digital Market Act i Digital Service Act. Te dwa dokumenty będą stanowiły podstawę do funkcjonowania i uregulowania rynku cyfrowego w Unii Europejskiej. Tam się pojawi również podatek cyfrowy. Są rozwiązania w niektórych krajach, które mają charakter fiskalny, które dotyczą również mechanizmów, które powiązane są z reklamami. Ale ta ustawa, ta propozycja w związku z toczącym się wobec Polski postępowaniem związanym z praworządnością od razu została odnotowana jako akt wrogi mediom, mediom niezależnym, a więc właśnie jako podatek kagańcowy. Z tego więc tytułu odnotowano tą inicjatywę jako tą, która zagraża praworządności i demokracji. Bo nie ma demokracji, nie ma wolnych wyborów bez wolnych mediów. W związku z tym Komisja LIBE do spraw wolności już dzisiaj została poinformowana o tym, iż będzie przedmiotem, ten podatek będzie przedmiotem analizy na forum Komisji w celu wydania opinii dla całego Parlamentu. O to została poproszona Komisja do spraw wolności LIBE. To posiedzenie nie ma jeszcze daty, ale odbędzie się w najbliższych dniach przed najbliższym posiedzeniem Parlamentu Europejskiego, który wyznaczony jest na marzec. Informowałem wczoraj, że złożyliśmy jako IPP, ja osobiście w ramach IPP, wniosek o to, by tej kwestii poświęcić uwagę podczas najbliższej sesji. Dziś mogę powiedzieć, że ten wniosek został nie tylko przyjęty, bo to wiedzieliśmy wczoraj, poparły go wszystkie grupy polityczne, no wszystkie oczywiście bez EKR-u, gdzie jest PiS. Natomiast dzisiaj mogę Państwu powiedzieć, że wyznaczono już konkretną datę, ponieważ odbyło się posiedzenie szefów poszczególnych grup politycznych, tak zwany COP, spotkanie prezydentów. Debata o Polsce, co ciekawe, również na wniosek szefów politycznych grup odbędzie się z rezolucją włącznie, a więc będzie dokument pisany 10 marca o godzinie 15 po południowej sesji debat. W tym dniu znów Polska, polski rząd i to, co się dzieje u nas, będzie przedmiotem debaty w Parlamencie Europejskim, bo jak powiedziałem, nie ma wolnych wyborów i demokracji bez wolnych mediów, a ten mechanizm nie ma nic wspólnego z podatkiem fiskalnym. Widać wyraźnie, że jego intencją jest ograniczenie albo zlikwidowanie wolnych mediów w Polsce. Z tego więc tytułu jeszcze raz Państwu informuję i rekomenduję śledzenie tego, co dzieje się w Parlamencie Europejskim, bo nie jest bagatelnym to, w jaki sposób dalej potoczą się losy wolnych mediów w Polsce. To oczywiście, Szanowni Państwo, nie zmienia faktu, że ten problem możemy rozwiązać tutaj na poziomie Parlamentu Polskiego. Taki podatek nigdy nie powinien pojawić się w polskim prawie podatkowym i zrobimy wszystko jako demokratyczna opozycja, żeby tego uniknąć. Jeżeli są pytania, bardzo proszę. Wagińska Telewizja, trwam. Pierwsze pytanie to dotyczy ruchu Szymona Hołowni. Pani poseł, czy pani przechodzi do ruchu Szymona Hołowni? Jak Państwo widzicie, jestem członkiem Klubu Koalicji Obywatelskiej. Dzisiaj tak naprawdę nie ma ważniejszej sprawy niż obrona wolności słowa i niezależnego dziennikarstwa. Ja byłam pięć lat dziennikarką radiową. Wiem, jak ważne jest, by media mogły swobodnie działać i to jest dla mnie dzisiaj kwestia kluczowa, by skupić na tym swoim uwag. Czyli pani nie przechodzi? Tak jak powiedziałam, jestem członkiem Klubu Koalicji Obywatelskiej, jak Państwo widzą. Natomiast opozycja, może dodam tylko tyle jeszcze, że opozycja dzisiaj, niezależnie czy parlamentarna, czy pozaparlamentarna, czy parlamentarna, czy uliczna, musi ze sobą rozmawiać. I te rozmowy są prowadzone. Natomiast gorzej, jeżeli są przedmiotem plotek. A poseł Zimoch przechodzi, czy już jest to potwierdzone? A to proszę pytać posła Zimoch. A ja już chciałem jedno zdanie powiedzieć, bo rzeczywiście w tych sprawach fundamentalnych musimy działać razem i ponad podziałem i co do tego nie mam wątpliwości. I prawdę mówiąc, jak pani zadała to pytanie, to spojrzałem na panią poseł i widzę, że ma maseczkę nowoczesna. Ja mam maseczkę Platforma Obywatelska i to jest chyba nasza dzisiejsza przynależność polityczna, co widać na maseczkach. Natomiast na pewno cel jest wspólny i ważne jest, żeby ten wspólny cel zrealizować. Nie może być zamachu na wolne media przeprowadzone w tak bezczelny sposób, jak robi to rząd Morawieckiego. Prawdę mówiąc, po takiej inicjatywie premier Morawiecki powinien odejść. Żeby nie odwracać od głównego tematu uwagi, jeżeli ktoś z państwa będzie miał jeszcze jakieś pytania w zakresie, o który pani redaktor pyta, to ja chętnie po konferencji odpowiem. To jeszcze do pana poseł, już tak wykorzystując to, że pan tutaj jest. Pytanie dotyczące wypowiedzi prezydenta Niemiec o Nord Stream 2. Prezydent tutaj usprawiedliwia tę inwestycję i nawiązuje do historii. Mówi o rekompensacie za atak III Rzeszy na Związek Sowiecki w trakcie II wojny światowej. O komentarz bym proszę. Nie ma miejsca na usprawiedliwianie czegokolwiek. Myślę o relacjach biznesowych z Rosją w sytuacji, kiedy obywatele tego kraju są torturowani w więzieniach, a taka osoba jak Nawalny trafia z wyrokiem, przecież w sposób sztyczny, jeżeli chodzi o przeprowadzenie procesu i fikcyjny do łagru, czy w miejsce, które jest właściwie tak odosobnione i dalekie, że trudno nawet z nim o kontakt, żeby wiedzieć, jakiego jest zdrowia. Przecież próbowano go otruć i zabić, a innych w ten sposób likwidowano. Z Putinem nie ma mowy o żadnych relacjach, które miałyby charakter normalny, jeżeli chodzi o funkcjonowanie europejskich standardów i być nie może. Parlament Europejski, przypominam, już we wrześniu przyjął rezolucję z bardzo wielką przewagą głosów, ponad 500 głosów, o to, by sankcje wobec Rosji w przypadku niewykrycia sprawców otrucia próby zabicia Nawalnego obejmowały nie tylko Nord Stream 2, ale także sankcje personalne przenoszone też na oligarchów i członków ich rodzin. Uważam, że i dzisiaj takie jest stanowisko większości Parlamentu Europejskiego. Uważam, że ta rezolucja po dzisiaj powinna być wykonana, więc wprowadzona w czyn, a nie bagatelizowana. Bardzo mocne stanowisko przeciwko takiej legitymizacji Kremla i relacji z nim, i rozmów. Podczas ostatniej sesji miało miejsce Borel, przedstawiciel Komisji Europejskiej w tym zakresie, po swojej wizycie w Moskwie usłyszał bardzo ostre słowa pod swoim adresem. Więc myślę, że prezydent Niemiec również powinien uwzględnić głos opinii Europy, całości Europy i zweryfikować swoje stanowisko. Dziękuję serdecznie. Dziękuję. Dziękuję.