Krzysztof Mieszkowski oskarża Muszyńskiego o złamanie ciszy wyborczej
Krzysztof Mieszkowski pytał o rzekome złamanie ciszy wyborczej przez Muszyńskiego oraz o kontrowersyjny wpis na Twitterze. Stwierdził, że opublikowanie wyników 24 maja o godzinie 15.00 było otwartym złamaniem prawa i nazwał sprawę bardzo groźną.
Zarzut złamania ciszy wyborczej
Mieszkowski przypomniał, że 24 maja odbyła się druga tura wyborów i obowiązywała cisza wyborcza. Twierdził, że Muszyński, zamieszczając informacje o wynikach o godzinie 15.00, otwarcie łamał prawo i pytał, czy to jest prawda.
Treść wpisu na Twitterze
W przytoczonym wpisie Pan Mariusz Muszyński napisał "Same staropolskie rodziny we władzach nowoczesnej. Petru, Lubnauer, Szojring i Schmidt. Myślałem, że to Bundestag." Mieszkowski pytał, czy Muszyński przyjmuje kryteria antropologiczne i zwracał uwagę na groźny charakter takich stwierdzeń.
Pytania i ocena sytuacji
Mieszkowski zadawał bezpośrednie pytania do Muszyńskiego o prawdziwość zarzutów i o kryteria antropologiczne stosowane przy takim komentowaniu. Zakończył wystąpienie podkreśleniem, że sytuacja jest bardzo groźna.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, Pani Premier, Wysoka Izbo, chciałbym zapytać Pana Muszyńskiego, czy to jest prawda? A przydałoby mu się. Otóż 24 maja, bardzo proszę uwagę, jest poważna sytuacja, bardzo poważna. 24 maja odbyła się druga tura wyborów prezydenckich. Obowiązywała cisza wyborcza. Muszyński zamieszczając informacje o wynikach wyborów o godzinie 15.00, otwarcie łamał prawo. Przed ogłoszeniem wyniku wyborczy. To jest prawda? Druga rzecz. Pan Mariusz Muszyński na swoim Twitterze, który zlikwidował, napisał następujące słowa. Same staropolskie rodziny we władzach nowoczesnej. Petru, Lubnauer, Szojring i Schmidt. Myślałem, że to Bundestag. Czy pan przyjmuje kryteria antropologiczne? Proszę odpowiedzieć na to pytanie. To jest bardzo groźne. Dziękuję. Dziękuję.