Mirosław Pampuch odniósł się do projektu ustawy antyterrorystycznej, krytykując jej pośpiech i brak konsultacji. Zajął stanowisko, że przepisy wprowadzają chaos kompetencyjny i nie gwarantują jasnego podziału odpowiedzialności między służbami.
Najważniejsze zarzuty
Mówił, że rząd przygotował ustawę w pośpiechu, bez wymaganych konsultacji i uzgodnień. Podkreślił, że pośpiech nie sprzyja tworzeniu dobrego prawa i że nie można tworzyć złego prawa kosztem bezpieczeństwa obywateli.
Problemy z kompetencjami
Wskazał na sprzeczności w regulacjach dotyczących kompetencji służb. Przytoczył artykuł trzeci jako przykład - szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego ma odpowiadać za zapobieganie zdarzeniom o charakterze terrorystycznym, a minister za przygotowanie do przejmowania kontroli.
Konkretny problem operacyjny
Zadał pytanie - kto odpowiada za przejęcie kontroli, gdy działania są prowadzone wyłącznie siłami Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Zwrócił uwagę na ryzyko chaosu kompetencyjnego i brak jasnej procedury przekazywania odpowiedzialności.
Procedura i konsekwencje dla bezpieczeństwa
Zaapelował o wyjaśnienie procedur ustalania zakresu kompetencji między organami i mechanizmów przekazywania odpowiedzialności. Ostrzegł, że brak takich regulacji może osłabić skuteczność reagowania na zagrożenia terrorystyczne.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Szanowna Pani Marszałek, Wysoka Izbo, Panowie Ministrowie. Rząd Prawa i Sprawiedliwy rzeczywiście przygotował ustawę antyterrorystyczną, ale przygotował ją w pośpiechu, bez wymaganych konsultacji i uzgodnień. Nigdy natomiast pośpiech nie służy tworzeniu dobrego prawa. W szczególności nie można dopuszczać do tworzenia złego prawa kosztem bezpieczeństwa obywateli Polski. I przykład. W zasadzie u podstaw tej ustawy było uporządkowanie kompetencji poszczególnych służb, by bezprawnie reagować na zagrożenia terrorystyczne. Ale przepisy tej ustawy nie tylko, że nie spełniają tych założeń, ale wręcz wprowadzają dodatkowy chaos. Artykuł trzeci, Panie Ministrze, stanowi, że szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego odpowiada za zapobieganie zdarzeniom o charakterze terrorystycznym, natomiast minister właściwy do spraw wewnętrznych odpowiada za przygotowanie do przejmowania kontroli nad zdarzeniami o charakterze terrorystycznym. Pytanie. Kto odpowiada za ewentualne przejęcie kontroli nad zdarzeniami o charakterze terrorystycznym w przypadku, gdy jest to realizowane wyłącznie siłami Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego? Jak Państwo chcecie uniknąć chaosu kompetencyjnego i w jaki sposób będzie wyglądała procedura ustalająca zakres kompetencji pomiędzy tymi organami oraz procedura przekazywania pomiędzy nimi odpowiedzialności? To bardzo ważne zagadnienie. Dziękuję bardzo. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.