Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Dariusz Wieczorek: budżet rządu to fikcja

Dariusz Wieczorek: budżet rządu to fikcja

Dariusz Wieczorek w wystąpieniu z 17 września 2020 r. ostro skrytykował politykę budżetową rządu, nazywając zapowiadany "zrównoważony" budżet fikcją. Wezwał do uczciwej debaty o finansach państwa i zaapelował o priorytety - walkę z kryzysem zdrowotnym i gospodarczym oraz wsparcie dla samorządów i ochrony zdrowia.

Krytyka zrównoważonego budżetu


- Wieczorek zarzucił rządowi ukrywanie rzeczywistego stanu finansów za pomocą "tabelek w Excelu" i polityki PR-owskiej. Wskazywał na przenoszenie wydatków na samorządy i manipulacje finansowe, m.in. wokół 13. emerytury. Prezentował liczby długu publicznego - 836 miliardów zł w 2015 r., 970 miliardów zł w 2019 r. i, jak stwierdził, 1,2 mln złotych w 2020 r., co daje blisko 35 tysięcy zł na głowę.

Skutki dla samorządów i służby zdrowia


- Zwracał uwagę, że to samorządy wzięły na siebie odpowiedzialność za szkoły i szpitale bez adekwatnej pomocy. Podkreślił, że zadłużenie samorządów wynosi 82 mld zł, a zadłużenie szpitali 15 mld zł, a ochrona zdrowia jest w absolutnej zapaści. Podkreślał konieczność wsparcia służby zdrowia i samorządów w obliczu pandemii; nawiązał także do sygnałów zgłaszanych przez profesora Rossatiego.

Krytyka wydatków na wojsko i policję


- Dariusz Wieczorek kwestionował planowane dodatkowe wydatki - 3,5 mld zł na wojsko i 1,5 mld zł na policję - i pytał, po co je przekazywać w czasie pandemii. Zamiast inwestycji w sprzęt wojskowy i policyjny wskazywał na potrzebę "armii" personelu medycznego - pielęgniarek, lekarzy, ratowników medycznych, techników laboratoryjnych i inspektorów sanitarnych, którzy jego zdaniem pokonają pandemię.

Dariusz Wieczorek — klatka z wystąpienia: Dariusz Wieczorek: budżet rządu to fikcja (17.09.2020)

Postulat rozsądnego zadłużania i inwestycji


- Podkreślił, że deficyt budżetowy sam w sobie nie jest zły, jeśli środki z zadłużania są wydawane mądrze - na ochronę pracowników i przedsiębiorstw, wsparcie ochrony zdrowia oraz inwestycje publiczne, które napędzają gospodarkę. Lewica, jak mówił, od miesięcy apeluje o realną walkę z kryzysem i o priorytetyzację wydatków.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani Marszałek, Panie Ministrze, Wysoka Izbo, jeszcze na początku roku tutaj Pan Premier, Pan Minister przed nami odmieniał słowo zrównoważony przez wszystkie możliwe przypadki. Bo taki miał być budżet. Budżet bez deficytu, budżet zrównoważony, a Polska miała być krajem miodem i mlekiem płynącym. Już wtedy Lewica mówiła, że to nie jest tak, że ten zrównoważony budżet to fikcja, że po prostu ukrywacie za cenę tabelek w Excelu i polityki PR-owskiej, ukrywacie rzeczywisty stan finansów państwa. Poświęciliście podstawowe cele Polek i Polaków, którzy chcą wiedzieć w jakim kraju żyją i jaki jest budżet kraju, w którym żyją. Bo przenieśliście dużo wydatków chociażby na samorządy, pozbawiając ich wpływów finansowych. Bo przecież to samorządy wzięły na siebie odpowiedzialność za szkoły, za szpitale, a nie miały żadnej pomocy. Ukrywaliście kwestie związane chociażby ze słynną 13 emeryturą. Te słynne manewry pożyczka Skarbu Państwa, Fundusz Ubezpieczeń na Fundusz Solidarności. Na końcu ktoś te 11 miliardów będzie musiał oddać. Tych przykładów można by było dużo mnożyć. Mówiliśmy tu o długu publicznym. To powiedzmy Polkom i Polakom i panie ministrze trzeba tutaj stanąć na tej mównicy i po prostu powiedzieć, że w 2015 roku ten dług publiczny to było 836 miliardów złotych i każdy z nas z 38 milionów obywateli miał do spłacenia 22 tysiące złotych. Rok 2019 to kwota 970 miliardów złotych i każdy z nas miał do spłacenia 28 tysięcy złotych. Natomiast ten rok, rok 2020 to jest dług publiczny na poziomie 1,2 mln złotych i blisko 35 tysięcy na głowę każdego Polaka jest do spłacenia. Ja zwracam uwagę w imieniu Lewicy. Państwo to nie jest wasza prywatna firma. My dzisiaj chcemy, żeby uczciwie usiąść i rozmawiać o sytuacji finansów państwa, bo to, że dzisiaj taką politykę prowadzicie, to może się okazać, że za 5, 10, 20 lat nasze dzieci i nasi wnukowie będą ponosili tego koszty i będą musieli to spłacać. Żeby była jasność, deficyt budżetowy i szczególnie w takiej sytuacji to nie jest nic złego. Pod jednym warunkiem, że środki finansowe wynikające z zadłużania państwa są wydawane w sposób mądry i rozsądny. Lewica chciałaby przypomnieć państwu, że w takiej sytuacji, z jaką w tej chwili mamy do czynienia, sensowne wydawanie środków to są chociażby kwestie związane z ochroną pracowników i przedsiębiorstw przed kryzysem. To są kwestie związane z dofinansowaniem ochrony zdrowia, bo przecież te szpitale jednoimienne funkcjonowały, ale prawda jest taka, że koronawirus nie spowodował, że Polacy przestali chorować na inne choroby. Ochrona zdrowia jest dzisiaj w absolutnej zapaści. To niewątpliwie pomoc samorządom, które dzisiaj stoją na pierwszej linii frontu walki z koronawirusem i ze skutkami tej pandemii, z którą mamy do czynienia. A żeby była jasność przez taką politykę, jaką prowadziliście w ostatnich latach, dzisiaj zadłużenie samorządów to jest kwota 82 mld zł. Zadłużenie szpitali to jest kwota 15 mld zł. W związku z czym to są wszystko zobowiązania, które wcześniej czy później trzeba będzie zrealizować i zapłacić. Do tego oczywiście kwestia inwestycji, bo szczególnie w okresie kryzysu bardzo istotną sprawą są inwestycje, bo w końcu te inwestycje napędzają gospodarkę, więc te inwestycje publiczne są bardzo istotne. Natomiast co państwo robiliście? To o tym wszyscy wiedzą, więc nie chcę już tego przypominać, bo środki z tych kredytów, środki z tego deficytu budżetowego nie powinny być wydawane na kupowanie respiratorów, niedziałających respiratorów czy respiratorów, które w ogóle do nas nie dotarły. Środki te nie powinny być wydawane na zakup maseczek, z których nie można w ogóle korzystać. Środki te nie powinny być wydawane na różne inne przedsięwzięcia, o których głośno, jeżeli chodzi o to, co w ostatnich miesiącach robiliście. Szanowni państwo, tu zwracam się do rządzących, zwracam się do pana premiera. Dzisiaj dla nas, dla Lewicy są dwa najistotniejsze priorytety, które w najbliższych miesiącach powinniśmy realizować. To walka z dwoma kryzysami. Kryzysem zdrowotnym i kryzysem gospodarczym. A z tego budżetu niestety to nie wynika. Nie chcę już mówić o tym, bo pan profesor Rossati o tym sygnalizował o poszczególnych punktach, natomiast szczególnie jeden jest, mówiąc krótko, bardzo dziwny. Chcecie dodatkowo wydać 3,5 mld zł na wojsko i 1,5 mld na policję. Ja się tu publicznie pytam, po co chcecie to zrobić? Wytłumaczcie nam to. To co, dzisiaj czołgi i armaty i F-35 mają latać po Polsce i strzelać w koronawirusa? Po co chcecie wydać te środki finansowe w takim momencie i w takiej sytuacji? Do tego, ok, policja, wojsko, wiadomo, zawsze pieniądze są potrzebne, ale to chyba nie jest ten moment. Co, dzisiaj trzeba kupować armatki wodne, samochody dla policji, sprzęt dla policji. No co, policja dzisiaj będzie walczyła z bezrobociem? No nie będzie walczyła z bezrobociem. Dziś, żeby była jasność, szanując i wojsko i policję, nie trzeba nam wojska, tylko innej armii. Dzisiaj potrzeba armię pielęgniarek i lekarzy. Dzisiaj potrzeba armię ratowników medycznych. Dzisiaj potrzeba armię techników laboratoryjnych. Dzisiaj potrzeba armię inspektorów sanitarnych. Bo tylko oni pokonają pandemię. Żeby była jasność. Nie czołgi, nie samoloty. Tylko ludzie mogą pokonać pandemię. W tym kontekście pan przewodniczący tu sygnalizował, że wydatki na wojsko 2%. No to ja nie za bardzo rozumiałem tutaj, o co w tym wszystkim chodzi. Bo w mojej ocenie, jeżeli spada PKB, a wydatki są utrzymane na tym samym poziomie, który były planowane w budżecie, to znaczy, że tutaj nie ma niebezpieczeństwa, że spadną te wydatki poniżej 2%. Wręcz przeciwnie, przy tym zwiększeniu one mogą osiągnąć poziom 2,5%. Więc jeszcze raz mówię, zastanówmy się, czy to jest potrzebne. Nie chcę mówić, co z tych pieniędzy można by było zrealizować. Bo można by było i budować szpitale. Można by było przeznaczyć te środki na oświatę. No więc wiemy, tych pomysłów może być sporo. Lewica oczywiście od miesięcy apeluje o to, aby rzeczywiście walczyć z kryzysem. My złożyliśmy szereg projektów ustaw, chociażby kwestie związane z pomocą dla samorządów, a więc refinansowanie ustaw, refinansowanie straty w samorządach, świadczenie kryzysowe. Złożyliśmy projekt ustawy o czasowym finansowaniu kosztów stałych dla małych i średnich przedsiębiorstw, bo to jest bardzo istotna sprawa. A wreszcie złożyliśmy projekt ustawy o zwiększeniu finansowania służby zdrowia, ochrony zdrowia do kwoty do poziomu 7,2%, czyli europejskiego poziomu. I oczywiście, żeby była jasność, w ogóle na ten temat nie debatujemy. Natomiast dzisiaj mieliśmy debatować. Na szczęście ten projekt ustawy został zdjęty nad słynną ustawą dotyczącą zwolnienia z odpowiedzialności karnej urzędników działających niezgodnie z prawem. A więc pierwszy tego typu przypadek w ogóle chyba w Europie, jeśli nie na świecie, gdzie ustawą zwalnia się z odpowiedzialności karnej. Od wybuchu pandemii minęło pół roku. Rzeczywiście w tym czasie próbowaliście rozwiązywać jako rząd te problemy. Natomiast prawda jest taka, że dzisiaj ten projekt budżetu i ten deficyt na poziomie 72 miliardów złotych pokazuje, że nie rozmawialiśmy o pomocy 100 miliardów, 200, 300 miliardów, która się często pojawiała. Natomiast rzeczywiście dzisiaj to jest kwota 72 miliardów złotych. Kiedyś mówiliście, że dacie ludziom tarczę, ale dzisiaj niestety zaczynacie grozić mieczem. Mieczem wzrostu podatków, mieczem zmniejszonych pensji, mieczem zwolnień w budżetówce. Myślę, że to nie jest dobry kierunek. Panie premierze, panie ministrze, kiedyś jeszcze za poprzedniego czasu rząd mówił nie ma problemu, rząd nawet w sytuacji kryzysowej sam się wyżywi. Mam wrażenie, że dzisiaj dokładnie tak samo myślicie. Tak, macie pracę, rodziny mają pracę, macie dostęp do ochrony zdrowia, ale to nie jest ten kierunek. Pamiętajcie, że poza rządem, poza działaczami Prawa i Sprawiedliwości są Polki i Polacy, którzy dzisiaj potrzebują realnej pomocy i potrzebują uczciwej informacji o sytuacji finansów państwa. Lewica tego projektu ustawy w takiej formie nie będzie popierać. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo, panie pośle. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.