Marcin Święcicki krytykuje projekt zasiłku 500 zł i proponuje zmiany
Marcin Święcicki ocenił projekt powszechnego zasiłku rodzinnego 500 zł jako niesprawiedliwy, zbyt biurokratyczny i zbyt kosztowny dla budżetu. Zasugerował konkretne rozwiązania: rozszerzenie zasiłku na wszystkie dzieci, włączenie go do opodatkowania i stopniowe wdrażanie od 200 zł do 500 zł przy jednoczesnej walce z szarą strefą.
Ocena projektu zasiłku
Zaznaczył, że wersja proponowana przez rząd i konsultowana przez PiS jest niesprawiedliwa, zbyt biurokratyczna i zbyt kosztowna dla budżetu. Wskazał, że obecny kształt może tworzyć wrażenie nierównego traktowania rodzin.
Rozszerzenie zasiłku na wszystkie dzieci
Postuluje objęcie zasiłku wszystkimi dziećmi, by zlikwidować biurokratyczny próg, który miałby tworzyć poczucie niesprawiedliwości. Według niego powszechność świadczenia zmniejszyłaby koszty administracyjne i napięcia społeczne.
Włączenie zasiłku do podatku dochodowego
Zaproponował, aby kwoty były wypłacane w ramach zwykłego podatku dochodowego - biedni nie zapłacą nic albo bardzo mało, natomiast bogaci zapłacą nawet 32% od tego zasiłku. To jego zdaniem pozwoli nie naruszać istniejącego systemu podatkowego.
Stopniowe wdrażanie i finansowanie przez ograniczenie szarej strefy
Opowiada się za rozpoczęciem od 200 zł w pierwszym roku i stopniowym zwiększaniem do 300, 400, a docelowo 500 zł pod koniec kadencji, jeśli rząd zdoła wygospodarować środki poprzez walkę z szarą strefą, a nie przez podwyższanie podatków. Podkreślił, że zwiększanie świadczenia powinno zależeć od realnych możliwości budżetowych.
Ograniczenia budżetowe
Zwrócił uwagę na realia finansowe mówiąc, że obecnie nie stać kraju na więcej niż 200 zł, i apelował o ostrożność przy planowaniu wydatków publicznych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Platforma Obywatelska wprowadziła bardzo aktywną politykę rodzinną w poprzednich ośmiu latach, ale oczywiście zawsze można ją dalej rozwijać i rozszerzać, również przyjmując powszechny zasiłek rodzinnym, jakim jest ta kwota 500 zł. Jednakże w obecnej wersji, jaką proponuje rząd i konsultuje PiS, ta wersja jest niesprawiedliwa, zbyt biurokratyczna i zbyt kosztowna dla budżetu. Jak można by ją poprawić? Po pierwsze rozszerzyć jednak ten zasiłek na wszystkie dzieci, żeby nie prowadzać biurokratycznego progu, który będzie tworzył wrażenie niesprawiedliwości. Po drugie, jak chcemy to sprawiedliwie zrobić, to obejmijmy te kwoty wypłacane normalnym podatkiem dochodowym. Biedni nie zapłacą nic albo bardzo mało, bo bogaci zapłacą nawet 32% od tego zasiłku rodzinnego. Trzeba to w nieniszczmy systemu podatkowego, który obowiązuje. Po trzecie, żeby nie łamać finansów publicznych i równowagi i finansować tylko to, na co nas stać w tym roku, ustalmy, że ten zasiłek w tym roku możemy zacząć od 200 zł, potem go powiększać do 300, do 400, a nawet do 500 zł na koniec kadencji, jeśli uda się rządowi zrobić to, co zapowiadał, a więc usuwać szarą strefę i unikanie podatków. Nie przez podwyższanie podatków, ale przez walkę z szarą strefą. Jak się uda takie środki wygospodarować i na obniżenie budżetu, i na pełne 500 zł, to daj Boże zdrowie, żeby tak się stało. Teraz na więcej jak na 200 nas nie stać. Dziękuję bardzo.