Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Marcin Święcicki krytykuje nadzwyczajne tempo prac nad ustawą

Marcin Święcicki krytykuje nadzwyczajne tempo prac nad ustawą

Marcin Święcicki w wystąpieniu z 21 listopada 2018 r. krytykował szybkie procedowanie nowej ustawy przez PiS, zarzucając lekceważenie środowisk naukowych, prawników sejmowych i organizacji pozarządowych. Zwrócił uwagę, że projekt jest procedowany bez prac komisji i bez opinii ekspertów, pytając, co uzasadnia „nadzwyczajne tempo”.

Główne zarzuty


Marcin Święcicki wskazał, że dziesiątki ustaw w Sejmie zostało „zepsutych” z powodu lekceważenia środowisk naukowych, profesorów i ekspertów, którzy mogliby zgłosić poprawki i poprawić jakość prawa.

Szybkie tempo procedowania


Podkreślił, że ustawa jest procedowana w „nadzwyczajnym tempie” przeznaczonym dla wyjątkowych sytuacji, i pytał, jaka okoliczność uzasadnia pomijanie normalnych trybów prac parlamentarnych.

Brak konsultacji i opinii


Zwrócił uwagę na brak prac komisji oraz brak opinii ze strony ekspertów, prawników sejmowych i organizacji pozarządowych, co jego zdaniem grozi powtarzaniem błędów popełnianych wcześniej przy innych ustawach.

Marcin Święcicki — moment z przemówienia: Marcin Święcicki krytykuje nadzwyczajne tempo prac nad ustawą (21.11.2018)

Pytania o uzasadnienie procedury


W wystąpieniu padły retoryczne pytania o podstawę takiego trybu prac – czy to wynik wojny, czy innej nadzwyczajnej sytuacji – i krytyka „wariackiego tempa” prowadzenia legislacji.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Dziesiątki ustaw w tym Sejmie zostało zepsutych, dlatego że PiS lekceważy środowiska naukowe, profesorów, ekspertów, organizacje pozarządowe, prawników sejmowych, którzy mogą takie uwagi dać, poprawić ustawę, je zrobić lepiej i uniknąć tych błędów, które bez przerwy popełniacie. Teraz kolejna ustawa jest procedowana w jakimś nadzwyczajnym tempie, który jest przewidziany do jakichś nadzwyczajnych sytuacji. Pytam się, na czym polega nadzwyczajna sytuacja, że tę ustawę chcecie procedować bez prac komisji, bez opinii, w wariackim tempie. Skąd takie szaleńcze tempo? Czy nie wiem, wojna gdzieś się zaczęła u granic Polski? Czy jakaś jest inna okoliczność? Czy trzeba w takim tempie z lekceważeniem wszelkich procedur, nie tylko procedur, ale również jakości pracy, środowisk naukowych i eksperckich szykować tę ustawę?