Dariusz Joński krytykuje podwyżki i sytuację w szpitalu w Kutnie
Dariusz Joński w wystąpieniu w Wysokiej Izbie skrytykował propozycję przyznania dużych podwyżek wybranej grupie pracowników i wskazał na nierówne traktowanie służby cywilnej oraz personelu medycznego. Zwrócił uwagę na konstytucyjne wymogi wobec służby cywilnej i apelował o umiar.
Krytyka nierównego traktowania
- Joński podkreślił, że jedni pracownicy otrzymali symboliczne 100 zł, podczas gdy inni mają dostać po 10 tysięcy złotych więcej. Zapytał, co rząd powie pielęgniarkom i osobom służby cywilnej w obliczu takich rozwiązań.
Sytuacja w szpitalu w Kutnie
- W swoim wystąpieniu przytoczył rozmowę z białym personelem przekształconego szpitala w Kutnie. Przekazał, że od trzech i pół tygodnia szpital działa bez umów, a prezes tego szpitala zrezygnował, bo nie wie, co mówić swoim pracownikom.
Konstytucyjne standardy służby cywilnej
- Joński powołał się na art. 153 Konstytucji, wskazując, że służba cywilna ma działać rzetelnie, bezstronnie i politycznie neutralnie. Zaznaczył, że proponowane działania podważają te standardy.
Apel o umiar i odpowiedzialność
- Mówił o konieczności zachowania umiaru przy decyzjach personalnych i płacowych oraz o szacunku dla personelu medycznego i urzędników, których sytuacja materialna i prawna wymaga uczciwego traktowania.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Dziękuję Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Miszczycie oczywiście służbę cywilną. Konstytucja jasno reguluje w artykułach 153, że służba cywilna działa w celu zapewnienia rzetelnego, bezstronnego i politycznie neutralnego wykonywania zadań w państwie. Żadna z tych osób nie będzie robiła to na pewno z naciskiem na bezstronnie i politycznie neutralnie. Ale druga rzecz jest taka czysto ludzka. Faktycznie przed chwilą rozmawiałem z przedstawicielami białego personelu w szpitalu w Kutnie. Od trzech i pół tygodnia przekształcony szpital, nie ma umów. W tej chwili prezes tego szpitala zrezygnował, bo już nie wie co mówić białemu personelowi. A wy proponujecie 10 tysięcy więcej dla swoich. Po prostu trochę umiarów tym wszystkim. Oprócz niszczenia służby cywilnej jeszcze robicie to samo. A co powiecie dzisiaj tym pielęgniarkom i co powiecie tym ludziom ze służby cywilnej, którym daliście po 100 złotych? Jak swoim kolegom dorzucacie teraz ich do służby cywilnej i chcecie im dać po 10 tysięcy złotych więcej. Cześć, mirasław, słucham. Cześć, mirasław, słucham.