Dariusz Joński pyta o plan naprawczy Centrum Zdrowia Matki Polki
Dariusz Joński w Sejmie pytał o sytuację Centrum Zdrowia Matki Polki i zażądał przedstawienia konkretnego planu naprawczego. Zwrócił uwagę na raport Najwyższej Izby Kontroli i ryzyko wstrzymania przyjęć z powodu wysokiego zadłużenia placówki.
Najważniejsze fakty
Joński przypomniał, że Instytut obsługuje około 40 tys. pacjentów rocznie i niemal 180 tys. porad przyszpitalnych. Powołał się na raport Najwyższej Izby Kontroli, który wskazał krytyczną sytuację finansową i zadłużenie bliskie 200 mln zł.
Żądanie planu naprawczego
Poseł domagał się od ministra przedstawienia szczegółowego programu naprawczego, konkretnych terminów jego przedstawienia i wdrożenia oraz gwarancji, że sytuacja nie doprowadzi do wstrzymania przyjęć pacjentów, jak to miało miejsce w innych instytutach.
Ocena dotychczasowych działań
W odpowiedzi sekretarz stanu w ministerstwie zdrowia stwierdził, że wcześniejsze programy naprawcze (przyjęte w 2005 r.) nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, a ich zakończenie w 2010 r. wiązało się ze stratą niemal 60 mln zł. Wskazał też, że próba komercjalizacji nie rozwiązała problemu i że niektóre instytuty mają zadłużenie sięgające 268 mln zł.
Proponowane kierunki naprawy
Ministerstwo informowało o pracach eksperckiego zespołu opracowującego metody naprawcze oraz o zamiarze wprowadzenia ustawy poprawiającej zarządzanie instytutami. Zapowiedziano także rozdzielenie działalności medycznej od naukowo-badawczej, by wyjaśnić źródła generowania długu i usprawnić restrukturyzację.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
No ale teraz czas już na pana posła Dariusza Jońskiego i pana posła Leszka Aleksandrzaka, którzy będą wielkimi bohaterami tego pytania. Sojusz Lewicy Demokratycznej, a rzecz dotyczy sytuacji Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki. To ważne pytanie kierowane jest do ministra zdrowia i z upoważnienia pana ministra ponownie odpowiedzi udzielać będzie sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia Sławomir Neumann. Uprzejmie proszę pan poseł Joński. Panie marszałku, panie ministrze, wysoka izbo. Otóż pytanie dotyczy, tak jak pan marszałek już powiedział, Centrum Zdrowia Matki Polki i sytuacji tego Instytutu, który jest jednym z największych i najbardziej znanych szpitali o profilu ginekologiczno-położniczym i pediatrycznym. Rocznie z tego Instytutu korzysta około 40 tysięcy pacjentów, a kolejne 180 tysięcy korzysta z pomocy przyszpitalnych porad. Niedawny raport Najwyższej Izby Kontroli wykazał krytyczną sytuację Instytutu. Zadłużenie tej placówki wynosi prawie 200 milionów złotych. Mimo prób ograniczania kosztów od lat nie udaje się znacząco poprawić tej sytuacji. Jeszcze niedawno taką restrukturyzację przeprowadzono. Z 3 tysięcy pracowników zmniejszono do 2 tysięcy. Ale kontrolerzy, którzy z Najwyższej Izby Kontroli kontrolowali ten szpital, oceniają, że bez pomocy ministerstwa Matka Polka po prostu sobie nie poradzi. Ja zadałem pytanie w formie interpelacji do pana ministra, gdzie zwracałem się z prośbą o udzielenie odpowiedzi na pytania dotyczące działań, jakie ministerstwo chce podjąć w celu poprawy tej sytuacji. Ale również pytałem o dlaczego instytuty podległe ministrowi zdrowia od lat zmagają się z tymi problemami finansowymi. Ale w związku z tym, że ta odpowiedź nie satysfakcjonuje mnie w żaden sposób, a patrząc na to, co się dzieje z innymi instytutami podległymi pod ministerstwo zdrowia i z tym, że niektóre instytuty po prostu zamykają drzwi przed tymi najmłodszymi pacjentami. W związku z tym proszę jeszcze raz pana ministra o przedstawienie tego planu naprawczego, tego szpitala. Ale również mam pytanie do pana ministra, czy może pan zagwarantować, iż ta tragiczna sytuacja finansowa Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi nie spowoduje wstrzymania przyjmowania pacjentów, tak jak to się stało w przypadku chociażby Instytutu Matki Dziecka czy Instytutu Reumatologii. I poproszę pana ministra o podanie konkretnych terminów przedstawienia i wdrożenia tego programu naprawczego, o którym mówiłem w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo panu posłowi Jońskiemu i o udzielenie odpowiedzi proszę sekretarza stanu w Ministerstwie Zdrowia, pana ministra Sławomira Nojmana. Uprzejmie proszę panie ministrze. Dziękuję panie marszałku. Wysoka Izba, panie pośle, czy jedną rzecz od razu wyjaśnimy? Instytut Matki i Dziecka, Instytut Hematologii przyjmują pacjentów. Tutaj jest wszystko pod kontrolą i te placówki przyjmują pacjentów. Co do Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki i generalnie instytutów, bo rozumiem, że pytanie dotyczy na przykładzie tego jednego wszystkich. Zdecydowanie prawną jest to, że działania naprawcze podejmowane w ramach programu naprawczego przyjętego w 2005 roku się nie sprawdziły. One zostały podjęte, ale w 2010 roku ten program został zakończony, bo nie sprawdziły się, nie dały efektów takich, jakie oczekiwano. I skończył się rok 2010 stratą prawie 60 milionów po wprowadzeniu tego programu. Czyli program przyjęty w 2005 roku był z założenia widać błędnym. Kolejnym pomysłem, czy kolejną zmianą przyjętą przez Radę Instytutu do kolejnej wersji programu, to było przekształcenie się, komercjalizacja instytutu, przekształcenie się w spółkę. To też do tej pory nie dało efektu. Ministerstwo Zdrowia widząc, bo nie przekształcono tego dalej, po prostu nie zrobiono żadnego ruchu. Ministerstwo widząc potrzebę zmian w instytutach szerzej, ponieważ to są jednostki, które nie zmieniły swojego działania w ostatnich kilkunastu, jeśli nie kilkudziesięciu latach. Organizacyjnie, prawnie. One funkcjonują na podstawie tych samych przepisów i z takim samym przyzwyczajeniem, gdzie większość z nich niestety nie radzi sobie w rzeczywistości, która się znacząco zmieniła. Uznaliśmy pilną potrzebę zmian i wprowadzenia innych programów, które by te jednostki postawiły na tym miejscu, na którym nam zależy jako Ministerstwo Zdrowia. Pan sam podkreślił to, że są to instytuty podległe pod Ministra Zdrowia. Naszą ambicją i celem jest to, żeby to były flagowe jednostki ochrony zdrowia, tak jak było to w przeszłości. Żeby to były jednostki, do których inne mogą się odnosić i pokazywać jako wzór. Dzisiaj trudno pokazać za wzór jednostkę, która ma 268 milionów długu, bo rzeczywiście byłby to słaby wzór do naśladowania. Więc pracujemy usilnie nad programami, które byłyby pewnym modelem wsparcia dla Instytutów Podległych Ministrowi Zdrowia. Dzisiaj pracuje zespół w Centrum Zdrowia Dziecka, zespół ekspercki złożony z dyrektorów szpitali klinicznych, którzy znając specyfikę szpitali klinicznych opracowują pewne metody naprawcze dla tego Instytutu. One mają być potem powielane trochę w innych miejscach, które też potrzebują zmian. Niektóre zmiany w poszczególnych Instytutach są prostsze do przeprowadzania, w niektórych trudniejsze. Wiemy doskonale, że Centrum Zdrowia Matki Polki, tak jak wiele innych szpitali, przy braku odcięcia tego długu nie będzie w stanie nigdy, moim zdaniem, wygenerować środków na obsługę, tak żeby nie zadłużać się po raz kolejny. To jest jeden z elementów także restrykturyzacji. Mamy tego świadomość i chcemy przeprowadzić ustawę, która pozwoli po pierwsze wprowadzić lepsze zarządzanie w Instytutach, a po drugie wydzielić część medyczną od części naukowej, wyraźnie rozdzielić to, żeby nie było pokrywania się tych działalności, żebyśmy wiedzieli za co płacimy, gdzie. Dzisiaj Instytut jako jedna całość, tak naprawdę nie wiemy, czy dług, w dużej mierze generuje działalność naukowo-badawcza na części zdrowotnej, czy część zdrowotna płacona przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Chcielibyśmy jasnego rozdzielenia tej działalności, nie likwidując Instytutu i części naukowo-badawczej, oczywiście, bo ona ma olbrzymie znaczenie, ale istotnym jest to, żeby Narodowy Fundusz Zdrowia płacił za leczenie w szpitalu, jakim jest szpital kliniczny wysokospecjalistyczny w tym instytucie, a działalność naukowo-badawcza była prowadzona z grantów uzyskiwanych z Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Nauki, czy z innych miejsc. To rozdzielenie będzie następowało w roku przyszłym, żebyśmy mogli tym lepiej też zarządzać. Drugą istotną zmianą, która powinna tam nastąpić, to rzeczywiście jest być może wydzielenie w szpitala jako jednostki, która byłaby w formie spółki, czy innego rozwiązania, ale wyraźnie wydzielona, którym zarządza menadżer w ochronie zdrowia, a niekoniecznie naukowiec, który odpowiada za całą naukę w instytucie. To są zadania, które podejmujemy i będziemy je wprowadzać w przyszłym roku po zakończeniu tych badań czy tego audytu w Centrum Zdrowia Dziecka, żebyśmy mieli na podstawie, bo to się powtarza, naprawdę wiele rzeczy powtarza się w innych instytutach, bo one działają na podstawie tej samej ustawy. Więc jeżeli osiągniemy za kilka tygodni dobre dane o jednym z instytutów, to będziemy chcieli wprowadzić te zmiany także w innych, bo naszym celem jest to, żeby te instytuty, te szpitale wysokospecjalistyczne, niezależnie od tego, że są pediatryczne czy inne, były flagowymi instytutami i szpitalami ministra zdrowia. Wiemy doskonale o tym, że przy przeklaceniu takiego szpitala długi musimy pokryć. Tak jak samorządy, które są właścicielami swoich szpitali i przeklacają szpitale, to część tych długów po prostu pokrywają. I ta świadomość w ministerstwie jest. Przegotujemy plany, takie formułujemy, żebyśmy mogli przeprowadzić zgodnie z ustawą o działalności leczniczej zmiany, które zagwarantują działanie tego szpitala, jak i innych. Ponieważ nie stać nas na to, żeby rezygnować z takich szpitali, jak Centrum Zdrowia Matki Polki, Centrum Zdrowia Dziecka, czy Instytut Matki i Dziecka, czy inne. Bo one grupują wielu świetnych specjalistów i robią wiele ważnych, skomplikowanych operacji, służąc Polakom. Natomiast ta struktura zarządcza, ta struktura organizacyjna, niestety nie spełnia już moim zdaniem norm i kryteriów, które dawałyby szansę na dobre i sprawne zarządzanie im w takiej sytuacji, jaka jest dzisiaj w ochronie zdrowia. Dziękuję bardzo, panie ministrze. I pytanie dodatkowe stawiać będzie pan poseł Leszek Aleksandrzak. Bardzo proszę, panie pośle. Dziękuję bardzo. Panie ministrze, po raz kolejny słyszymy, jakie są pomysły na przyszłość. Natomiast my żyjemy w realnym czasie i czasoprzestrzeni. To, co będzie zrobione w przyszłym roku, to nie załatwia problemu dzisiejszego, czyli problemu olbrzymiego zadłużenia wszystkich instytutów, w tym Instytutu Matki Polki. To są zadłużenia sięgające kilkuset milionów złotych. I chcieli musimy zapytać i usłyszeć odpowiedź. Czy te instytuty będą funkcjonowały, czy nie? Czy zostaną oddłużone, czy nie? Przecież wiemy, że od przyszłego roku wszystkie jednostki opieki zdrowotnej mają być przekształcone spółki. Nie uważam sobie przekształczenia w spółkę instytucji, która ma ponad 200 milionów zadłużenia. Więc co się stanie z tą instytucją? I pytanie jeszcze jedno. Pan minister mówi o tym, że mają to być flagowe takie instytuty, które będą można pokazać. A dzisiaj mamy jeden problem, że najgorsze i najbardziej zadłużone jednostki opieki służby zdrowia są pod ministerstwem zdrowia. Więc może warto je oddać i może ktoś lepiej tym będzie zarządzał i potrafi sobie z tym poradzić. Bo widać, że ministerstwo sobie z tym zupełnie nie radzi. Dziękuję bardzo. Dziękuję panu posłowi Aleksandrzakowi. Ponownie o odpowiedź proszę pana ministra Sławomira Nojmana. Panie pośle, ciekawa koncepcja z tym oddaniem. Ale ja nie na co dzień spotykam raczej się z odwrotnymi pomysłami, czyli tymi, którzy przyjeżdżają do ministerstwa i mają zadłużone szpitale, są właścicielami, czy to marszałkowie, czy starostowie, czy ktoś inny i chciałby raczej nam przekazać te szpitale, więc to jest nowa koncepcja. My nie chcemy rezygnować z tych najlepszych instytutów, najlepszych klinik. To będą szpitale podległe ministrowi zdrowia. Absolutnie nie mamy zamiaru nikomu je przekazywać. Chcemy je wyprowadzić na prostą i one będą za jakiś czas pozbawione takich dużych długów i będą dobrze leczyły, tak jak dzisiaj, pacjentów. Dobry szpital, tak jest w naszym rozumieniu tej definicji, to nie tylko szpital, który dobrze leczy, ma dobrych fachowców, ale także ma dobrą, zdrową sytuację finansową. I to jest wyzwanie dla ministerstwa zdrowia. Mamy świadomość tego, że przy przekształceniu musimy część straty wziąć na siebie. Dzisiaj wiemy, że Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki od 2002 roku, co roku wykazuje stratę netto. Tam potrzeba głębokich działań restrukturyzacyjnych, nie tylko związanych z redukcją personelu, o którym Pan wspomniał, bo to jest jeden z elementów niekoniecznie najważniejszych czasami. Od 2003 roku mamy ujemny kapitał własny. Czyli nie ma możliwości takiego prostego przekształcenia tego Instytutu spółkę, ponieważ nikt nie zarejestruje spółki o ujemnych kapitałach. Dlatego plan, który przyjęto w 2010 roku, Rada Naukowa Instytutu przyjęła, że skomercjalizuje Instytut, był nierealny z samego założenia, przy ujemnych kapitałach. Więc to jest sprawa oczywista. Pytanie, czy one będą funkcjonować? Będą. Będą. Program naprawczy będzie wprowadzany na początku przyszłego roku, kiedy opracujemy programy naprawcze dla poszczególnych Instytutów, ponieważ dzisiaj z materiałów, które otrzymujemy od Instytutów, trudno je uznać za programy naprawcze, które by gwarantowały funkcjonowanie bezpieczne dla pacjentów w przyszłości. Dlatego musimy na siebie wziąć większą odpowiedzialność jako Ministerstwo Zdrowia i przejąć w jakiejś części rolę trochę zarządczą w tych instytucjach. I chcemy pomóc prowadzić takie programy naprawcze, które dają trwałą pewność działania w sposób nie zagrażający pacjentom, nie zagrażający pracownikom i tej instytucji. Jak powiedziałem, nie chcemy zrzucać z siebie tej odpowiedzialności. Wręcz przeciwnie, bierzemy ją znacznie bardziej niż na dzisiaj nam ustawa pozwala, bo to są dzisiaj instytuty naukowo-badawcze, które są niezależne, tak naprawdę prowadzą niezależną gospodarkę finansową. Jedynym narzędziem Ministra Zdrowia jest możliwość odwołania lub powołania dyrektora, a powołanie się odbywa na wniosek Rady Naukowej Instytutu, więc naszych narzędzi za dużo nie ma. Chcemy to zmienić, chcemy wziąć więcej odpowiedzialności. Potrzebujemy do tego kilku narzędzi, nad tym obecnie pracujemy i wprowadzić takie programy naprawcze, które zagwarantują działanie i funkcjonowanie tych instytutów w przyszłości, bo jak powiedziałem, to mają być nasze flagowe szpitale, które będziemy pokazywali za wzór wszystkim innym. Do tego potrzeba trochę pracy jeszcze. Szpital działa i będzie funkcjonował.