Dariusz Joński krytykuje zmiany w finansowaniu partii
Dariusz Joński skrytykował projekt zmian w finansowaniu partii i zarzucił jego autorowi brak odpowiedzi na pytania. Twierdził, że proponowane przepisy znoszą mechanizmy kontroli i niosą ryzyko podwójnego finansowania oraz naruszeń prywatności.
Główne zarzuty
Dariusz Joński zarzucił, że pan poseł obraził posłów i nie odpowiedział na podstawowe pytania dotyczące projektu. Zwrócił uwagę, że autor projektu chciał „zdjąć artykuły dotyczące kontroli” finansów partii i jedynie mówił o „chcielibyśmy w przyszłości wprowadzić inne zapisy”, nie przedstawiając konkretnych rozwiązań.
Przyszłe skutki finansowe za 2015 rok
Joński wskazał na ryzyko podwójnego finansowania w 2015 roku - partie mogłyby otrzymać środki raz w subwencji i drugi raz z wpływów z PIT-ów za 2015 rok. Wyjaśnił, że rozliczenie za 2015 rok następuje do połowy 2016 roku, ale obciąża budżet za 2015, co stwarza konkretne konsekwencje budżetowe.
Obawy o prywatność i inwigilację
Dariusz Joński użył słowa „inwigilacja” i ostrzegał, że jawność wpłat spowoduje, iż każdy będzie wiedział, na którą partię wpłacił jego sąsiad. Zaznaczył możliwe negatywne konsekwencje w pracy i administracji - ministerstwach, delegaturach i urzędach wojewódzkich.
Skala pieniędzy i brak przygotowania
Podkreślił, że debata nie dotyczy drobnych kwot, lecz dużych środków - powołał się na wypowiedź przedstawiciela ministerstwa finansów o nawet 500 milionach zł. Stwierdził, że w takiej sprawie należało się lepiej przygotować i udzielić rzeczowych odpowiedzi.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Bardzo proszę, czas na sprostowanie. Panie Marszałku, Wysoka Izbo, odniosłem wrażenie, że pan poseł, rozumiem, że miał debiut, ale na tym polega ta praca, aby odpowiadać na pytania. Skoro pan już przedłożył ten projekt, chce pan zmienić finansowanie partii, to trzeba było również odpowiadać na pytania. A pan w kierunku większości posłów, którzy zasiadają dzisiaj w Wysokiej Izbie, powiedział coś niemiłego, niektórych pan obraził, a na pytania pan nie odpowiedział. Otóż pytania były zasadnicze. Dotyczą kontroli finansów przekazywanych na partię polityczną. Dzisiaj takie możliwości są. Pan chce zdjąć te artykuły dotyczące kontroli. I mówi pan, chcielibyśmy w przyszłości wprowadzić inne zapisy. Ale chcielibyśmy, to pan nie przewidział tego. Po pierwsze. Po drugie, co w 2015? Dwa razy finansowane będą partie polityczne z budżetu państwa w 2015 roku. O to pana pytałem. Raz w subwencji, dwa z PIT-ów, które spłyną za 2015 rok. Panowie, przeczytajcie ustawę. Dokładnie. Bo rozliczenie za 2015 jest do połowy 2016. Ale to obarcza budżet z 2015. A więc dwukrotnie z 2015 będą finansowane partie polityczne. Inwigilacja. Ja wiem, że to słowo może się panu nie podoba, ale taka jest prawda. No to zróbcie od razu, żeby wybory do Sejmu i Senatu były jawne. No po co są tajne? No niech każdy od razu mówi, na kogo ma głosować i już. No bzdura. Bzdurą jest właśnie to, że każdy dzisiaj będzie wiedział, jak jego sąsiad, na którą partię jego sąsiad wpłacił. A już nie mówię, co się będzie działo w pracy, gdzie przełożony będzie z tej czy innej opcji politycznej. Możemy sobie tylko wyobrazić, co się by było działo w ministerstwach, w delegaturach, w urzędach wojewódzkich itd. No panowie i panie wzdychacie, ale to byście właśnie tym zmienili. Już nie mówiąc, że pan nie odpowiedział na pytanie posła Sojuszu Lewicy Demokratycznej, co zrobić, kiedy się małżeństwo zlicza razem i 1% mogą przekazać, a są innych preferencji politycznych. Na to też pan nie odpowiedział, ale inwektywy, ale oskarżanie, obrażanie, no to pan jest tutaj już gotowy do tego. Żałuję, że ta debata tak wyglądała. Żałuję, bo pan się skompromitował dzisiaj swoim wystąpieniem i swoimi odpowiedziami na pytanie. Bo debata nie dotyczy 5 zł. Debata dotyczy, słyszeliśmy przedstawiciela ministerstwa finansów, nawet 500 milionów zł, a więc dużych pieniędzy. Trzeba było się po prostu do tego przygotować. Dziękuję.