Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Elżbieta Rafalska krytykuje realizację programu przeciw przemocy

Elżbieta Rafalska krytykuje realizację programu przeciw przemocy

Elżbieta Rafalska w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość przedstawiła stanowisko wobec sprawozdania z realizacji Krajowego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie za styczeń 2012. Skrytykowała nowelizację ustawy i oceniła, że wprowadzone zmiany pogorszyły sytuację ofiar przemocy.

Zakres sprawozdania


Sprawozdanie zostało opisane jako bardzo obszerny dokument – "gruba cegła" – obejmujący działania wielu resortów: Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, Ministerstwo Sprawiedliwości, Komendę Główną Policji, Ministerstwo Zdrowia, Ministerstwo Edukacji Narodowej oraz Ministra Kultury i Dziedzictwa. Materiał zawiera też rozdział o finansowaniu programu, ewaluację, wnioski oraz liczne załączniki dotyczące szkoleń i działalności ośrodków.

Badania i oceny kontrolne


Rafalska odniosła się do badań zleconych OBOP-owi – ogólnopolskiego badania sondażowego 1666 zespołów interdyscyplinarnych oraz eksperckiego internetowego panelu dyskusyjnego z 36 uczestnikami, którego koszt wyniósł 139 tysięcy. Podkreśliła znaczenie raportu Najwyższej Izby Kontroli, który opierał się na kontrolnych badaniach prowadzonych w pierwszym półroczu 2012 roku i negatywnie ocenił skuteczność administracji publicznej.

Krytyka procedury niebieskiej karty


W wypowiedzi zwrócono uwagę na skutki nowelizacji z 2010 roku i rozporządzenia z 2011 roku dotyczącego procedury niebieskiej karty - nadmierne zbiurokratyzowanie, dublowanie dokumentacji, przewlekłość postępowań oraz brak szybkiej pomocy. Podkreślono też, że 80% wyroków wobec sprawców zapadało w zawieszeniu i bez skierowania na oddziaływania korekcyjno-edukacyjne.

Elżbieta Rafalska — migawka z wypowiedzi: Elżbieta Rafalska krytykuje realizację programu przeciw przemocy (04.04.2014)

Konsekwencje dla ofiar i praktyka stosowania


Rafalska wskazała na niechęć ofiar do zgłaszania przemocy oraz na bariery związane z publicznym omawianiem trudnych sytuacji przed dużym zespołem interdyscyplinarnym, zwłaszcza w małych środowiskach. Zauważyła także wzrost zainteresowania niebieską kartą ze strony osób, które wykorzystywały ją w celach rozwodowych, do spraw o opiekę nad dzieckiem lub uzyskania prawa do lokalu. W ocenie mówczyni nowelizacja okazała się kolejną porażką rządu.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani Marszałek, Wysoka Izbo, w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość przedstawię stanowisko w odniesieniu do sprawozdania z realizacji Krajowego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie za okres od 1 stycznia 2012 roku do 31 stycznia 2012 roku. Sprawozdanie to bardzo obszerny materiał, gruba cegła. Składają się na to działania realizowane przez szereg resortów, Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, Ministra Sprawiedliwości przez Komendę Główną Policji, Ministerstwo Zdrowia, działania Ministerstwa Edukacji Narodowej, Ministra Kultury i Dziedzictwa. Jest również rozdział dotyczący finansowania Krajowego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie, ewaluacja, wnioski, podsumowanie i bardzo liczne i bardzo obszerne załączniki, raporty dotyczące oddziaływań korekcyjno-edukacyjnych, działalności specjalistycznych, ośrodków wspomagania, realizacji szkoleń i realizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Chcę odnieść się do tej informacji przygotowanej przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej i do zleceniu OBOP-owi przeprowadzenia badań. Szanowni Państwo, przeprowadzono ogólnopolskie badanie sondażowe 1666 zespołów interdyscyplinarnych i przebadano większości przewodniczących tych zespołów, badając ich ocenę, jak oni oceniają potrzeby, funkcjonowanie tych zespołów interdyscyplinarnych. Druga część też tego badania to było eksperckie badanie w formie internetowego panelu dyskusyjnego, z czego, jak dobrze zrozumiałam, udział w tym internetowym panelu dyskusyjnym wzięło 36 dyskutantów. Dyskutantów całość kosztowała 139 tysięcy, a wnioski były następujące. Zalety pracy interdyscyplinarnej. Kompleksowość, zwiększenie efektywności, wieloaspektowe udzielanie pomocy rodzinie, lepsza koordynacja, sprawne współdziałanie i takie jeszcze inne bajki na użytek Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, niewiele chyba mające wspólnego z rzeczywistością, jeżeli tylko sięgniemy do raportu Najwyższej Izby Kontroli. Statystyka jest rzeczywiście w tym raporcie, proszę Państwa, bardzo obszerna. Z podziałem na ośrodki, z podziałem na województwa, z podziałem na osoby, z dynamiką, z procentami. W nawale tych informacji i danych statystycznych gubią się informacje istotne, ważne, z informacjami, które można było sobie darować dla przejrzystości materiału, ale one są i można je bardzo szczegółowo też przeanalizować. Ja odniosę się ze względu na obszerność tego materiału tylko do fragmentów, czyli do tego, co związane było z nowelizacją ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, tej, która była z 10 czerwca 2010 roku, a więc artykuł 9a ust. 1 o powołaniu tych zespołów wspaniałych, które miały być tą receptą na wszelką przemoc, nie tylko w rodzinie, bo od samego początku mówiliśmy, że w ogóle nie powinna być przemoc w rodzinie, jeżeli przemoc to jeszcze przemoc domowa. Przemoc jest w szkole, przemoc jest na ulicy, przemoc jest w miejscach pracy. Stygmatyzujemy rodzinę, mówiąc o tym, że przemoc jest w rodzinie. I teraz w skład zespołu, to już było przytaczane, do tego zespołu jeszcze za chwileczkę wrócę. Szczególnie interesuje mnie też artykuł 12a ust. 1, który stwarza możliwość zabrania dzieci w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia, bo to są te elementy, które były niezwykle dyskucyjne i do dzisiaj stanowią bardzo kontrowersyjne. Informacja NIK-u, oceny i uwagi oraz wnioski oparte zostały naprawdę o wyczerpująco przeprowadzone badania kontrolne, podkreślam, badania kontrolne, nie sondażowe, poparte rzetelnie zgromadzonymi dowodami i badanie było prowadzone w pierwszym półroczu 2012 roku. I otóż ocena jest, negatywnie ocenia NIK skuteczność realizacji przez administrację publiczną zadań w zakresie przeciwdziałania przemocy w rodzinie. Wprowadzone zmiany pogorszyły sytuację ofiar przemocy. Ta ustawa, proszę Państwa, ta nowelizacja, która miała tak istotnie poprawić, to kolejna porażka rządu. To kolejna nowelizacja, nieudana zmiana. Następiło znaczne zbiurokratyzowanie procedury niebieskiej karty. Nadmiernie biurokratyczne struktury inne, znaczne zwiększenie ilości tworzonej dokumentacji, dublowanie tej tworzonej dokumentacji. Przewlekły tryb postępowania, które uniemożliwiał szybkie udzielenie pomocy. 80% wyroku wobec sprawców przemocy zapadło w zawieszeniu i bez skierowania sprawy naddziaływania korekcyjno-edukacyjne, co powinno być obligatoryjne. Nikt ocenia, że obecna sytuacja ofiar przemocy nasuwa szereg krytycznych uwag i zastrzeżeń dotyczących systemu przeciwdziałania przemocy w rodzinie. Współpraca instytucji okazała się niekorzystna z punktu widzenia ofiar przemocy. Stan ten jest w znacznym stopniu konsekwencją rozwiązań wprowadzonych w 2011 roku w sprawie procedury niebieskiej karty. Chodzi tu o rozporządzenie Rady Ministrów. Ale też, proszę Państwa, i tego nie można lekceważyć. I tego w żaden sposób nigdzie nie można było znaleźć na stronach tego sprawozdania. Zauważalna jest niechęć do nowych rozwiązań, zarówno wśród ofiar przemocy, które nie decydują się na powiadamianie organów ścigania, jak i instytucji, które powinny im pomagać. Wzywanie osób, wobec których stosowana jest przemoc na spotkanie zespołu interdyscyplinarnego lub grupy roboczej i tam w obecności wszystkich opowiadanie o sytuacji rodzinnej, o dramatycznych sytuacjach, krępujących, niezwykle trudnych, może być dla ofiory przemocy barierą nie do pokonania. Może być dodatkowym upokorzeniem, dodatkową obawą, że tak liczny zespół interdyscyplinarny nie zachowa w tej sprawie należytej dyskrecji. Że w małych środowiskach wiejskich, czy w innych środowiskach, za chwileczkę całe otoczenie będzie wiedziało, co dzieje się w danej rodzinie, a nie każdy chce publicznie o takich sytuacjach mówić. O tym na etapie nowelizacji Prawo i Sprawiedliwość mówiło. Natomiast wzrost zainteresowania niebieską kartą zaobserwowano ze strony osób, dla których jedyną motywacją do ubiegania się o jej złożenie było uzyskanie dokumentacji dla celów rozwodowych, opieki nad dzieckiem, bądź też uzyskania prawa do lokalu. Jedna z policjantek, taka jest informacja w raporcie, mówi o tym, że kilkakrotnie spotkała się w sytuacji, gdzie żądano wręcz założenia niebieskiej karty, ponieważ adwokat mówił, że będzie to pomocne przy uzyskaniu rozwodu i nie był to wcale taki rzadki przypadek. W związku z tym jest potrzeba pilnego przeanalizowania istniejącego obecnie systemu, o czym zbyt dużo tu nie mówimy i znalezienia rozwiązań, które pozwolą szanować, chronić godność i zapewniać pełną dyskrecję ofiarom przemocy. To jest materia niezwykle delikatna, niezwykle wrażliwa, wymagająca dużej ostrożności. Tego nie zachowano podczas tamtej nowelizacji z 2010 roku. Chcę się jeszcze odnieść do tego zapisu kontrowersyjnego artykułu 12a ustęp 2. Szukałam informacji na ten temat w tym materiale. Proszę Państwa, na mocy tego artykułu, bez wyroku sądu, decyzją pracownika socjalnego, policji, w obecności też przedstawiciela ochrony zdrowia, zabrano 500 dzieci z polskich rodzin. Proszę Państwa, 4 linijki, słownie, 4 linijki było na ten temat w tym materiale. Czy to znaczy, że nie mamy prawa wiedzieć, co się dalej z tymi dziećmi działo? Działo. Jaka to była sytuacja? Te dzieci zostały skierowane, nie wiem, do rodziny zastępczej, do placówki opiekuńczo-wychowawczej. To są te alarmujące, medialne też informacje, w których mówimy o tym, że dzieci w Polsce zabierane są z powodu ich trudnej, rodzinnej sytuacji materialnej, z powodu biedy. Bo ta bieda bardzo często oceniana jest jako zagrożenie życia, jako sytuacja i argument wystarczający do stwierdzenia, że istnieją zagrożenia dla bezpieczeństwa dziecka, bo rodziców nie stać na przykład na wykupienie leków. To są, proszę Państwa, te powody, dla których mój klub Prawo i Sprawiedliwość stawia wniosek o odrzucenie tej informacji w całości. Ta informacja, o której powiedziałam, że w Polsce zabrano 500 dzieci i ani żadnego wyjaśnienia, ani informacji o dalszych losach tych dzieci nie było w tym materiale. Chociaż ja zdaję sobie sprawę, że Państwo monitorujecie i że to było też realizowane jako zadanie własne gmin. Ale my mamy prawo wiedzieć, że nowe rozwiązania ustawowe, które zostały wprowadzone i to był drugi rok życia tego artykułu, mamy prawo oczekiwać tu pełniejszej informacji na ten temat. W związku z tym klub wnosi odrzucenie tej informacji i na koniec muszę powiedzieć, że jeden z tych materiałów resortowych, które były czasami bardzo rozbieżne, zwraca uwagę jakby większą wnikliwością, jest to materiał ministra sprawiedliwości, gdzie on do tych newralgicznych momentów, nowelizowanych artykułów odnosi się, pokazuje dynamikę, choć też w którymś momencie przyznaję, że on jest w zasadzie bezradny wobec wielu rzeczy, bo jest to związane z orzecznictwem, a nadzór jeszcze nad tym i postępowaniem przygotowawczym w związku z taką, jaką mamy w Polsce sytuację w sądownictwie ma prokurator generalny, a nie minister sprawiedliwości. Dziękuję pani posłanko.