Piotr Chmielowski sprostował swoją wypowiedź z mównicy, podkreślając, że posłowie Sojuszu Lewicy Demokratycznej żyją w państwie prawa i państwie demokratycznym. Poprosił też o spokój i zwrócił uwagę na gwarantowaną swobodę wyznania.
Sprostowanie wypowiedzi
Chmielowski rozpoczął od sprostowania, tłumacząc, że pewna część sali nie zrozumiała jego słów. Poprosił o spokój i zaznaczył, jak chciał, by jego wypowiedź została odebrana.
Stanowisko wobec państwa prawa
W swoim wystąpieniu podkreślił, że posłowie Sojuszu Lewicy Demokratycznej żyją w państwie prawa, w państwie demokratycznym. To stwierdzenie było centralnym elementem jego sprostowania.
Swoboda wyznania
Zwrócił uwagę, że to państwo również całkowicie przypadkowo gwarantuje swobodę wyznania różnym hepenerom. Użył tego sformułowania, by odnieść się do zakresu ochrony wolności religijnej w państwie.
Kontekst sali i zakończenie
Chmielowski zaznaczył, że rozumie, iż część sali mogła nie zrozumieć jego słów i zakończył wystąpienie podziękowaniem. Jego apel o spokój był powtarzany w trakcie całego krótkiego oświadczenia.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Pani Marszałek, Wysoka Izbo, chciałem sprostować, bo doszedłem do wniosku, że pewna część sali nie zrozumiała moich słów. Proszę o spokój. Proszę Państwa, posłowie Sojuszu Lewicy Demokratycznej żyją w państwie prawa, w państwie demokratycznym. Zwracam uwagę, że to państwo również całkowicie przypadkowo gwarantuje swobodę wyznania różnym hepenerom. W ten sposób chciałem zostać odebrany. Jak rozumiem, część z sali tego nie zrozumiała. Dziękuję bardzo.