Zgłoś uwagi

Poseł Mariusz Kamiński - Wystąpienie z dnia 16 kwietnia 2020 roku.

Informacja bieżąca w sprawie funkcjonowania w czasie epidemii koronawirusa szkół pożarniczych, ze szczególnym uwzględnieniem sytuacji w Szkole Głównej Służby Pożarniczej w Warszawie

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
27 wyświetleń
0

Stenogram

9. punkt porządku dziennego:

Informacja bieżąca.

Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Kamiński:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Od 12 marca zawieszone są zajęcia dydaktyczne we wszystkich szkołach podległych ministrowi spraw wewnętrznych. Mimo zawieszenia zajęć dydaktycznych studenci podchorąży pozostali w szkole głównej straży pożarnej i innych szkołach pożarniczych, ponieważ te placówki posiadają swoje jednostki ratowniczo-gaśnicze z wyznaczonymi rejonami chronionymi. Obsadę tych stanowisk stanowią kadra szkoły i słuchacze.

    Szkoła Główna Służby Pożarniczej jest jednostką organizacyjną PSP i musi utrzymywać odpowiedni potencjał ratowniczy na wypadek powstania pożaru lub innego miejscowego zagrożenia na swoim terenie. W tym wypadku chodzi o dzielnicę Żoliborz w Warszawie.

    Dodatkowo szkoły wchodzą w skład centralnego odwodu operacyjnego komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej. Na odwód operacyjny Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej w ramach centralnego odwodu operacyjnego krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego składa się 80 podchorążych szkoły głównej straży pożarnej i po 50 studentów pozostałych uczelni. Biorąc pod uwagę charakter tej służby i system 24 godziny na 48 godzin, dla potrzeb operacyjnych musi być skoszarowanych ok. 300 podchorążych szkoły głównej straży pożarnej.

    Jeżeli chodzi o wydarzenia, jakie miały miejsce w tej szkole, to pierwsze informacje o studentach skarżących się na objawy podobne do tych w przypadku COVID-19, czyli brak smaku, węchu, podwyższona temperatura, miały miejsce 5 kwietnia w niedzielę. 7 kwietnia we wtorek pojawiły się pierwsze artykuły medialne opisujące tę sprawę.

    10 kwietnia w piątek przeprowadzono pierwsze testy na obecność koronawirusa. U 10 z 16 przebadanych podchorążych wynik był dodatni. 11 i 12 kwietnia przeprowadzono kompleksowe testy na obecność koronawirusa łącznie u 386 osób, w tym wszystkich podchorążych, funkcjonariuszy szkolnej jednostki ratowniczo-gaśniczej i kadry szkoły, w tym wśród pracowników cywilnych. Wirus został stwierdzony u 47 podchorążych. 15 kwietnia w powtórnym badaniu dodatnie wyniki stwierdzono u 4 kolejnych podchorążych. Łącznie dodatni wynik badania stwierdzono u 51 podchorążych.

    Zgodnie z decyzją Państwowej Inspekcji Sanitarnej MSWiA podchorążowie z dodatnim wynikiem badań zostali przewiezieni do izolatorium zewnętrznego na terenie Warszawy, wskazanego przez sanepid i służby wojewody. Studenci nie są hospitalizowani, bo mają na szczęście łagodne objawy koronawirusa.

    Na pozostałych podchorążych nałożono obowiązkową kwarantannę do 26 kwietnia. W uzgodnieniu ze służbami sanitarnymi podjęto decyzję o podzieleniu podchorążych objętych kwarantanną na mniejsze grupy. Część podchorążych pozostała w kwarantannie na terenie uczelni - 127 podchorążych. Pozostali odbywają ją w centralnej szkole służby pożarniczej w Częstochowie, w szkole aspirantów PSP w Bydgoszczy i w wojewódzkich ośrodkach szkolenia Państwowej Straży Pożarnej w Tylnej Górze, Pionkach i Olsztynie. Kwarantanna prowadzona w kilku lokalizacjach pozwala ograniczać potencjalne zakażenia do mniejszej grupy i zapewnia podchorążym dobre warunki bytowe na czas trwania kwarantanny. Przewóz podchorążych realizowany był w oparciu o środki transportu PSP. W miejscach dyslokacji zapewniono podchorążym dwuosobowe pokoje z węzłem sanitarnym, wyżywienie oraz możliwość całodobowych telekonsultacji z lekarzami PSP wyznaczonymi przez Komendę Główną Państwowej Straży Pożarnej. Miedzy 7. a 9. dniem kwarantanny, zgodnie z decyzją służb sanitarnych, zostaną przeprowadzone kolejne testy u podchorążych.

    Przed dyslokacją podchorążowie przebywali na terenie szkoły głównej straży pożarnej. W pomieszczeniach szkoły specjalistyczna grupa ratowniczo-chemiczna Warszawa 6 prowadziła fumigację, czyli gazową dezynfekcję pomieszczeń, która jest najbardziej skuteczna. Podczas fumigacji podchorążowie musieli opuścić pomieszczenia, bowiem w trakcie dezynfekcji i kilka godzin po niej nie mogą w miejscu jej przeprowadzenia przebywać ludzie. Podchorążowie przebywali w tym czasie m.in. w salach i na korytarzach szkoły.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W opinii komendanta głównego państwowej straży pożarnej (Dzwonek), którą podzielam, doszło do zaniedbania, bardzo poważnego zaniedbania. W tym momencie komendant główny straży pożarnej skierował wniosek o odwołanie prorektora, zastępcy komendanta szkoły głównej straży pożarnej do spraw operacyjnych, starszego brygadiera Jarosława Zarzyckiego. Powodem złożenia tego wniosku były: brak należytego nadzoru nad pionem operacyjnym, lekceważenie informacji podchorążych o ich złym samopoczuciu oraz bagatelizowanie występujących u studentów objawów koronawirusa. Prorektor miał też wprowadzać w błąd bezpośrednich przełożonych, sugerując, że podchorążowie mogą symulować chorobę, licząc na możliwość wyjazdu do domu na święta. Zgodnie z wnioskiem komendanta głównego straży pożarnej prorektor do spraw operacyjnych został przeze mnie odwołany.

    15 kwietnia komendant główny państwowej straży pożarnej powołał specjalny zespół do spraw wyjaśnienia przyczyn zdarzeń w szkole głównej straży pożarnej. Zespół ma ustalić przyczynę transmisji wirusa do szkoły w sytuacji, gdy skoszarowani w niej studenci podchorążowie nie wychodzili poza jej teren, i odpowiedzieć na pytanie, dlaczego zawiodły procedury, kto za to odpowiada i jak tego typu sytuacji ustrzec się w przyszłości.

    Jeżeli chodzi o sytuację w pozostałych szkołach, to nie ma sygnałów o jakichkolwiek zagrożeniach, natomiast służby po tych wydarzeniach warszawskich są bardzo wyczulone i jeżeli pojawią się jakiekolwiek sygnały ze strony studentów, na pewno będą one błyskawicznie weryfikowane. Doszło do sytuacji niedopuszczalnej, gdzie nie okazano szacunku i zaufania podchorążym i studentom, stąd też pierwsze konsekwencje zawodowe. Prorektor, który za to odpowiadał, który wprowadzał swoich przełożonych w błąd, który przez kilka dni sugerował, że mamy do czynienia z symulantami, którzy chcieli wyjechać do rodzin na święta, poniósł konsekwencje. Komisja rozpoczęła działania, a sprawa będzie wnikliwie zbadana. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.