Zgłoś uwagi
Pytania w sprawach bieżących
 
Posłowie Dariusz Klimczak, Jarosław Rzepa - PSL-Kukiz15, Iwona Michałek, Marlena Maląg - PiS
w sprawie sytuacji w domach pomocy społecznej, ośrodkach pomocy społecznej, domach dziecka i ośrodkach opiekuńczo-wychowawczych w związku z występowaniem COVID-19

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
38 wyświetleń
0

Stenogram

8. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Dariusz Klimczak:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Moje pytanie powstało na kanwie sytuacji, jaka miała i ma miejsce w domu pomocy społecznej w Drzewicy w województwie łódzkim. W tym domu pomocy społecznej bardzo szybko doszło do bardzo licznych zakażeń zarówno wśród podopiecznych, jak i wśród pracowników domu pomocy społecznej. Oczywiście szybko doszło do sytuacji, że zabrakło miejsc, rąk do pracy, zarówno wśród zwykłych pracowników, jak i wśród kadry medycznej. W wyniku tego wojewoda łódzki nakazem pracy oddelegował część, m.in. panie pielęgniarki ze szpitala powiatowego w Opocznie, do pracy w tym DPS-ie. Jak się okazało, tych pań pielęgniarek miało pracować w sumie sześć. Kiedy dwie panie przyszły rano do pracy, okazało się, że są same. Ta sytuacja trwała od Wielkiego Czwartku do przedwczoraj, natomiast w dniu wczorajszym i dniu dzisiejszym trwa ewakuacja domu pomocy społecznej.

    Ze względu na to, że pani minister niedawno, przed chwilą mówiła, odpowiadając na pytania posłów Koalicji Obywatelskiej, że ministerstwo wysłało rekomendacje co do postępowania w określonych sytuacjach, np. w DPS-ach, rozumiem, wojewodom, chciałbym zapytać: Jakiego rodzaju rekomendacje ministerstwo wskazuje w takiej sytuacji, kiedy teoretycznie funkcjonuje dom pomocy społecznej, nie ma tam określonej kadry medycznej, opieki pielęgniarskiej, nie ma zwykłych pracowników, którzy się zaopiekują podopiecznymi, i zapada po kilku dniach decyzja o ewakuacji? Czy takie, tego typu ewakuacje nie powinny odbywać się natychmiast, kiedy nie ma kadry pracowniczej?

    Mam także pytanie, czy ministerstwo, czy rząd pracuje nad modyfikacją (Dzwonek) przepisów i procedur, które pozwoliłyby na uniknięcie takich sytuacji, oraz w jaki sposób wojewodowie oceniają, dokonują oceny osób, które mają dostać nakaz pracy i być delegowane do pracy w określonych miejscach. Dziękuję.

8. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Iwona Michałek:

    Panie Marszałku! Panie Pośle! Szanowni Państwo! Sytuacje są bardzo, bardzo różne i musimy w domach pomocy społecznej reagować bardzo elastycznie. Oczywiście jeżeli się da i jeżeli jest taka możliwość - wymienię przykład Niedabyla - jeżeli można pomóc i pracownikom, i pensjonariuszom domu pomocy społecznej na miejscu, to tak staramy się robić. Przykład Niedabyla jest dobrym przykładem pokazującym, że można to zrobić. Natomiast są sytuacje bardzo, bardzo trudne, kiedy rzeczywiście jest dużo osób zakażonych w danym domu pomocy społecznej i jest problem z personelem, ponieważ jak państwo pewnie doskonale wiecie, transmisja wirusa do domów pomocy niestety najczęściej jest, a właściwie prawie w 100%, z zewnątrz, chociaż wiemy, że na początku problemu dotyczącego koronawirusa zamknęliśmy domy pomocy społecznej i wszyscy, którzy przychodzą z zewnątrz, muszą być poddani odpowiednim procedurom, takim jak pomiar temperatury itd. Mówiła o tym pani minister Szczurek-Żelazko.

    Jeśli chodzi o Drzewicę, bo pan pyta o konkretną sytuację, to Dom Pomocy Społecznej w Drzewicy przeznaczony jest dla osób przewlekle somatycznie chorych i tam w tej chwili, jeżeli chodzi o liczbę personelu DPS-u, który jest objęty kwarantanną, jest dziewięciu pracowników po stronie zdrowej oraz czterech pracowników świadczących opiekę dla mieszkańców po stronie zakażonej. Przeprowadzono również różne testy. Jutro, przepraszam, co ja mówię, przepraszam. Oczywiście były problemy z personelem i pan wojewoda podjął bardzo słuszną decyzję, żeby pracowników i pensjonariuszy tego domu pomocy społecznej przewieźć do odpowiednich szpitali. Tam mają dobrą opiekę i są doskonale, tzn. w miarę możliwości i, mam nadzieję, bardzo skutecznie, bardzo słusznie objęci opieką.

    A więc reasumując, panie pośle, kontaktujemy się codziennie, codziennie mamy kontakt z dyrektorami wydziałów polityki społecznej urzędów wojewódzkich. Oni na bieżąco relacjonują nam to, co się dzieje w ich województwach, i na bieżąco podejmujemy takie decyzje, jakie są najlepsze - najlepsze - dla pracowników domów pomocy społecznej i dla personelu. Tak stało się w Drzewicy. I będziemy robić to nadal. W zależności od tego, gdzie co jest potrzebne, będziemy dostarczać środki ochrony osobistej, będziemy starać się pozyskać nowy personel, tam gdzie jest taka potrzeba. A jeżeli będą bardzo trudne sytuacje, to będziemy ewakuować mieszkańców do szpitali, bo tam będą mieli dobrą opiekę. Dziękuję bardzo.

8. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Jarosław Rzepa:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! Chciałbym odnieść się do sprawy przywołanego już tutaj dzisiaj wojewody mazowieckiego Konstantego Radziwiłła, który powołując się na art. 47 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu chorób zakaźnych, chyba nie znając do końca okoliczności, które zwalniają zgodnie z tą ustawą osoby z obowiązku takiego świadczenia, próbował przymusić pracowników środowiskowego domu społecznego w Łychowskiej Woli do pracy w domu opieki społecznej w Tomczycach, a następnie ukarał ich karami w wysokości 5 tys. zł. Szanowni państwo, wydaje mi się, że kogo jak kogo, ale wojewodę trzeba byłoby rozliczyć ze znajomości prawa. Tym osobom, które z racji tej ustawy są zwolnione, należą się przeprosiny, a przede wszystkim należy się wycofanie tych kar. Bardzo proszę o to, pani minister.

8. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Marlena Magdalena Maląg:

    Szanowny Panie Marszałku! Szanowny Panie Pośle! Monitorujemy całą sytuację związaną z wydawaniem nakazów pracy przez wojewodów dotyczących pracy w ośrodkach, domach pomocy społecznej. Mamy zdiagnozowaną sytuację indywidualną każdego przypadku, w którym zostały te nakazy wydane. W województwie mazowieckim zostały wydane 22 takie nakazy. Są one poddane naszemu szczególnemu baczeniu i proszę mi wierzyć, że wszystko jest załatwiane zgodnie z procedurami prawnymi. Tak że na pewno sprawdzamy również tę sytuację, kiedy nie tylko pan wojewoda mazowiecki nałożył, ale i inni państwo wojewodowie nałożyli obowiązek pracy w domu pomocy społecznej i automatycznie zostało przyniesione zwolnienie lekarskie, a więc zasadność tego zwolnienia też pozwolimy sobie zobaczyć.

    Zapewniam państwa, że są sytuacje indywidualne, natomiast my działamy systemowo. Od samego początku, powtórzę, zostały wdrożone procedury, działamy wspólnie z Ministerstwem Zdrowia, Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji, a także Ministerstwem Obrony Narodowej. Wdrożone zostały procedury, zostały przekazane środki ochrony osobistej, ale też pieniężne, bo, powtórzę, przekazaliśmy wojewodom 20 mln zł konkretnie na domy pomocy społecznej. Poza tym działania, które są wprowadzane, łącznie z ewakuacją, są indywidualnie analizowane.

    Pan poseł przytoczył sprawę Jakubowic. W piątek wieczorem wojewoda... Przeanalizowaliśmy propozycję wojewody, że ewakuacja będzie rzeczą najlepszą, na taką decyzję się zgodziliśmy. W sobotę rano odbyła się ewakuacja pensjonariuszy i podopiecznych, aby przede wszystkim zapewnić bezpieczeństwo. Każdego dnia to monitorujemy. Podejmowane działania są działaniami wyprzedzającymi. Dlatego też nie będziemy godzić się na to, żebyśmy, jeśli chodzi o osoby starsze, niepełnosprawne, mówili o skali zjawiska, bo tak jak pani poseł powiedziała, są tysiące chorych ludzi. Przytoczyłam liczby, liczby, które są prawdziwe, zbierane każdego dnia. My nie tylko rozmawiamy, ale przede wszystkim wprowadzamy działania. Te procedury były wdrażane od samego początku, od 13 marca. I dzisiaj na 81 tys. pensjonariuszy w domach pomocy społecznej i 24 tys. pensjonariuszy w całodobowych ośrodkach u osób, u podopiecznych w DPS-ach mamy ponad 200 zachorowań, a tam mamy 64. To właśnie dzięki tym działaniom tak jest, bo inaczej, jeżelibyśmy tego nie wprowadzili, moglibyśmy mieć gorszą sytuację. (Dzwonek) Natomiast wiadomo, że tam też pracują ludzie, którzy się denerwują, którzy jako personel są postawieni na pewno w sytuacji trudnej. Dlatego chcemy wspomagać też personel i to czynimy. Dziękuję bardzo.

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.