Barbara Dolniak w wystąpieniu z 25 lutego 2021 r. skrytykowała projekt zmian w kodeksie postępowania karnego, kwestionując ich uzasadnienie walką z terroryzmem. Zwróciła uwagę na obowiązkowość posiedzenia wstępnego, zmianę składu sądu odwoławczego oraz ograniczenia dostępu do informacji o postępowaniach przygotowawczych.
Najważniejsze zastrzeżenia
Barbara Dolniak pytała, na czym polegałaby „walka z terroryzmem” w przypadku wprowadzenia obowiązkowego posiedzenia wstępnego i zmiany składu sądu odwoławczego z trzech sędziów na jednego.
Zmiana składu sądu i posiedzenie wstępne
W wystąpieniu padły wątpliwości dotyczące praktycznych konsekwencji propozycji proceduralnych — obowiązkowość posiedzenia wstępnego oraz jednoosobowy skład sądu odwoławczego według mówczyni nie są jasno powiązane z celem zwalczania terroryzmu.
Dostęp do informacji publicznej
Barbara Dolniak alarmowała, że proponowane rozwiązania mogą pozbawić obywatela dostępu do informacji o toczonych i zakończonych postępowaniach przygotowawczych, co budzi pytania o przejrzystość i kontrolę publiczną.
Doręczenia i tymczasowe aresztowanie
Wystąpienie zawierało również pytanie o sens i autorstwo rozwiązania uznającego doręczenie postanowienia o tymczasowym aresztowaniu za skuteczne w sytuacjach, gdy faktyczne doręczenie nie jest możliwe, oraz o możliwe skutki takiego zapisu.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, projektodawcy uzasadniają zmiany w kodeksie postępowania karnego walką z terroryzmem. Mam więc pytanie, na czym będzie polegała walka z terroryzmem w przypadku wprowadzenia obligatorności posiedzenia wstępnego? Na czym będzie polegała walka z terroryzmem w przypadku zmiany składu sądu orzekającego, sądu odwoławczego z trzech sędziów na jednego sędziego? Mam pytanie, jak to jest możliwe, że w demokratycznym państwie wprowadzacie rozwiązania, którymi pozbawicie obywatela dostępu do informacji publicznej? Informacji o toczonych, prowadzonych postępowaniach przygotowawczych, czy też o przyczynach zakończenia postępowania przygotowawczego? Jak to jest możliwe w demokratycznym państwie? Kto wpadł na rozwiązanie, by uznać za skuteczne doręczenie postanowienia o tymczasowym aresztowaniu w przypadku, gdy to doręczenie nie jest możliwe? Skąd państwo wymyśliliście takie rozwiązania? Jak to jest możliwe, że takie rozwiązania się pojawiają? Dziękuję.