Barbara Dolniak krytykuje projekt za brak rozwiązań systemowych
Barbara Dolniak skrytykowała projekt reformy sądów, oceniając go jako kazuistyczny i niewprowadzający rozwiązań systemowych. Zwróciła uwagę, że propozycje ograniczają swobodę orzekania sędziego i mogą zwiększać koszty postępowań.
Główne tezy przemówienia
Barbara Dolniak podkreślała, że aby reformować pracę sądów potrzebne są zmiany systemowe, a nie jedynie techniczne poprawki czy drobne modyfikacje przepisów.
Ocena projektu jako kazuistycznego
Wskazała, że przedstawiony projekt ma charakter kazuistyczny i nie wprowadza rozwiązań systemowych, przez co nie zmieni obecnego stanu wymiaru sprawiedliwości.
Wątpliwości dotyczące niezależności orzecznictwa
Zwróciła uwagę, że niektóre zapisy ograniczają swobodę orzekania sędziego i nie można pozbawiać stron prawa do niezależnego sądu, który ponownie oceni sprawę.
Skutki finansowe propozycji
Barbara Dolniak alarmowała, że projekt zawiera zapisy zwiększające koszty procesu - a kraj już ma jedne z najwyższych kosztów w Unii Europejskiej.
Adresaci uwag
W swoim wystąpieniu kierowała krytyczne uwagi do ministra odnoszące się do praktycznych konsekwencji proponowanych zmian.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Żeby reformować pracę sądów trzeba zmian systemowych. Systemowych rozwiązań, żeby nie powiedzieć rewolucyjnych. A ten projekt jest projektem kazuistycznym, nie wprowadzającym żadnych systemowych rozwiązań. Bo techniczne zmiany w przepisie lub pojedyncze drobne zmiany nie zmienią obecnego stanu wymiaru sprawiedliwości. Potrzebujemy rozwiązań, które będą rozwiązaniami systemowymi, rewolucyjnymi. Ten projekt zawiera rozwiązania, które ograniczają swobodę orzekania sędziego. Są ściśle kazuistyczne. Mało tego, są tam rozwiązania, które zwiększają koszty procesu. Mamy już w tej chwili jedne z najwyższych w Unii Europejskiej. A w tym projekcie są zapisy, które te koszty zwiększają. To, panie ministrze, że trafi się sędzia, który, jak pan twierdzi, nie wie, jaki wydać wyrok i wydaje, jak pan to powiedział, jaki uzna, nie oznacza, że można pozbawić stronę do niezależnego sądu, który na nowo oceni sprawę. Dziękuję bardzo. Pozna posła Artyka.