Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Barbara Dolniak o Trybunale: mało, wolno, drogo i pod dyktando

Barbara Dolniak o Trybunale: mało, wolno, drogo i pod dyktando

Barbara Dolniak ostro skrytykowała funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego, zarzucając mu podporządkowanie władzy i spadek aktywności. Oceniła, że Trybunał formalnie istnieje, lecz w praktyce jego rola została zlikwidowana, a działania prezesa budzą poważne wątpliwości prawne.

Najważniejsze zarzuty


Barbara Dolniak mówiła o arogancji władz wobec Konstytucji i Trybunału. Twierdziła, że Trybunał rozpatruje coraz mniej spraw, wydaje znacznie mniej orzeczeń, a brak zaufania dotyczy nie tylko środowiska prawniczego, ale przede wszystkim obywateli.

Dane dotyczące aktywności i wydatków


W wystąpieniu przytoczono porównania liczby spraw i orzeczeń z lat wcześniejszych - wskazano dane za 1998 i 2018 rok, podkreślając, że 2018 był pod tym względem najgorszy od 1998 roku. Zwrócono też uwagę na wzrost wydatków Trybunału w 2018 roku do 33,7 mln zł oraz na środki przeznaczone na nagrody i zakup samochodu.

Praktyki zarzucane prezesowi Trybunału


Barbara Dolniak cytowała list sędziego Trybunału i wymieniała praktyki zarzucane prezesowi - m.in. włóczenie spraw ze względu na kalendarz wyborczy, manipulowanie składami orzekającymi, zabieranie dokumentów z gabinetów sędziów, rozpoznawanie spraw przez sędziów, których dotyczą, przetrzymywanie pism oraz publiczne zajmowanie stanowiska przed rozstrzygnięciem.

Barbara Dolniak — klatka z przemówienia: Barbara Dolniak o Trybunale: mało, wolno, drogo i pod dyktando (12.02.2020)

Wnioski i apel o naprawę


Dolniak podkreśliła, że niepodległa Polska zasługuje na Trybunał wolny od praktyk stosowanych przez prezesa. Stwierdziła, że kryzys wokół Trybunału jest skutkiem złego sprawowania władzy i że naprawa demokracji powinna zacząć się od przywrócenia niezależności Trybunału Konstytucyjnego.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani Marszałek, Wysoka Izbo. Gdy przed laty tworzono zapisy dotyczące Trybunału Konstytucyjnego, nikt nie miał wątpliwości, że powinien on być strażnikiem Polskiego Uładu Konstytucyjnego, a więc jedną z kluczowych instytucji państwa prawa. Bardzo chciałabym powiedzieć, że Trybunał działa dobrze i wypełnia swoje zadania. Tak, chciałabym, bo to oznaczałoby, że mamy skutecznie działającego strażnika Polskiej Konstytucji. Niestety tak nie jest. Ostatnie ponad cztery lata pokazało wielką arogancję ze strony rządzących zarówno dla Konstytucji, jak i Trybunału Konstytucyjnego. Niestety słuszne jest powszechne przekonanie, że Trybunał Konstytucyjny, chociaż formalnie istnieje, to praktycznie w realizacji swoich zadań, w realizacji swojej roli został zlikwidowany. Pani Julia Przyłębska twierdzi, że pod jej rządami Trybunał Konstytucyjny działa bez zarzutu, ale w rzeczywistości rozpatruje coraz mniej spraw i wydaje mniej orzeczeń, znacznie mniej, aniżeli w latach wcześniejszych. Jest to efekt braku zaufania do Trybunału, nie tylko świata prawniczego, ale przede wszystkim nas, obywateli. Jak może być inaczej, skoro sama prezes objęła stanowisko w wątpliwych prawnie okolicznościach? Orzeczenia mogą być dotknięte wadą prawną, bo wydają je osoby nieuprawnione do orzekania. A Trybunał orzeka, tak jak oczekują tego politycy partii rządzącej. Rok 2018, którego dotyczy informacja, był najgorszym rokiem pod względem liczby spraw, które wpłynęły do Trybunału Konstytucyjnego od 1998 roku. Wówczas wniesiono 237 spraw, a w 2018 – 235. To również najgorszy pod względem liczby wydanych orzeczeń. W 2018 wydano bowiem 36 wyroków i 36 postanowień o umorzeniu postępowania. W 1998 roku wydano 88 orzeczeń, w tym 33 wyroki i 55 postanowień. Ale wówczas skarga konstytucyjna i pytania prawne były nowymi instytucjami, których prawnicy dopiero się uczyli. Przez 21 lat nie zdarzyło się, by aktywność Trybunału Konstytucyjnego była na tak niskim poziomie w porównaniu do roku 2018. Takie są skutki coraz mniejszego zaufania do instytucji, która jeszcze niedawno cieszyła się dużym autorytetem. Trybunał jest wyraźnie podporządkowany obecnej władzy, zamiast ją kontrolować. A jeżeli chodzi o wydatki, to te w odróżnieniu od jego aktywności w przypadku Trybunału wzrosły. W 2018 roku wydano bowiem 33,7 miliona złotych. To wzrost w stosunku do 2017 roku o 7,3%, czyli o kwotę 2,3 mln zł. Na nagrody przeznaczono np. dla pracowników 1,640 mln zł, średnio 6,1 zł. W tym samym roku kupiono także samochód, jak podaje NIK za kwotę 181 tys. zł. Wydatki więc rosną, aktywność nie ma. Uważam, że niepodległa Polska zasługuje na Trybunał Konstytucyjny wolny od praktyk stosowanych przez Panią Prezes. Tak kończy się list skierowany wprost do Pani Julii Przyłębskiej, nie przez przedstawiciela opozycji, ale list sędziego Trybunału Konstytucyjnego. List będący częścią dokumentów przedstawionych Komisji Senackiej. Opisujący niebywałe praktyki stosowane przez kierującą tym Trybunałem Panią Julię Przyłębską. Wlokowanie spraw ze względu na kalendarz wyborczy, manipulowanie składami orzekającymi, zabieranie do gubentów z gabinetu sędziego pod jego nieobecność, rozpoznawanie spraw przez sędziów, których rozstrzygnięcie dotyczy bezpośrednio, czy przetrzymywanie istotnych pism lub publiczne wyrażanie przez Prezesa Trybunału stanowiska w sprawie przed jej rozstrzygnięciem. To obraz Trybunału Konstytucyjnego, który pod kierownictwem Julii Przyłębskiej można określić słowami. Mało, wolno, drogo i pod dyktando władzy. Z przykrością stwierdzamy, że kryzys wokół Trybunału to efekt złego sprawowania władz. Naprawianie polskiej demokracji trzeba będzie zacząć właśnie od Trybunału Konstytucyjnego, by do każdego z nas powróciło przekonanie, że żyje w praworządnym państwie. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.