Zgłoś uwagi

Dariusz Gwiazdowicz - Wystąpienie z dnia 15 kwietnia 2020 roku.

Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Prawo łowieckie

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
53 wyświetleń
0

Stenogram

4. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo łowieckie (druk nr 49).

Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Dariusz Gwiazdowicz:

    Tak jest.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ten problem, który chcieliśmy dzisiaj poruszyć, dotyczy udziału dzieci w polowaniach, dzieci, młodzieży do 18. roku życia. Kilka lat temu w trosce o dobro dzieci wprowadzono taki zapis, żeby udział w polowaniu ograniczyć, wprowadzić granicę wieku. Argumentowano to tym m.in., że dziecko ma pewną wrażliwość i w związku z tym, kiedy jest jeszcze młode, ma niewiele lat, nie jest odpowiednio ukształtowane i stąd widok taki porażający, jak to wtedy argumentowano, na polowaniu może powodować to, że będzie miało jakiś uraz psychiczny. Tak zrobiono, ten przepis wprowadzono.

    Tymczasem pytanie jest takie: Jak to wygląda na świecie? Jak to wygląda w innych krajach? Zrobiliśmy taki raport, który obejmuje wszystkie kraje europejskie, a także Australię, Kanadę, Stany Zjednoczone, czyli te kraje, które są w kręgu cywilizacji zachodniej, i okazuje się, że w żadnym kraju nie ma takich zapisów, nie ma czegoś takiego. W niektórych krajach jest tak, że dzieci w wieku 10 lat mogą brać aktywny udział w polowaniu, w niektórych stanach Stanów Zjednoczonych, z bronią. W Europie, np. w Szwecji, bez opieki, bez nadzoru dzieci mające 15 lat polują z bronią, a u nas wprowadzono takie rygorystyczne przepisy. Z czego to wynika? O co tutaj chodzi? Czy w Europie Zachodniej czy na świecie nie dbają o dobro dzieci? Czy nie zależy im na tym, żeby psychika dziecka nie była skrzywiona?

    Okazuje się, Wysoka Izbo, że problem jest troszeczkę inny. Wyjaśniają to badania naukowe. Tutaj chciałbym się odwołać chociażby do opinii prof. Dietmara Heubrocka, dyrektora Instytutu Psychologii Prawa na Uniwersytecie w Bremie, który tłumaczy to w ten sposób, że w polowaniu nie biorą udziału przypadkowe dzieci. Są to dzieci myśliwych, które są wychowywane od najmłodszych lat w takiej tradycji, zgodnie z takimi zwyczajami. To jest trochę tak, jak z dziećmi na wsi, które wiedzą, skąd się bierze rosół, że trzeba kurę zabić, żeby był ten rosół. Gdybyśmy wzięli dziecko z miasta, to rzeczywiście trauma by była niesamowita. I w tym kontekście wszystkie argumenty dotyczące... Chciałbym tutaj opierać się na badaniach naukowych. Jest bardzo ciekawa praca opublikowana np. w ˝The Journal of Experimental Social Psychology˝ dotycząca agresji wśród myśliwych i niemyśliwych. Okazuje się, że agresja wśród myśliwych jest na niższym poziomie niż u pozostałych.

    Drodzy Państwo! Czyli możemy podsumować ten wątek w ten sposób: na świecie opieramy się na badaniach naukowych, a u nas opieramy się na opiniach. Jak wiemy, każdy Polak zawsze ma jakąś opinię, w myśl zasady pana Stanisława Tyma: Ja się na tym nie znam, to chętnie się wypowiem. Te opinie, z którymi często mamy do czynienia, to nie są opinie osób, które prowadzą badania. To nie jest tak, że przeprowadzono badania, wzięto grupkę dzieci myśliwych, które biorą udział w polowaniu, i jakąś inną grupkę myśliwych i porównano, jak to jest, czy rzeczywiście jest tutaj jakiś problem psychiczny, czy nie. Tego w ten sposób się nie robi, nie ma czegoś takiego.

    W związku z tym, drodzy państwo, jest takie pytanie: Okej, czy ktoś zapytał dzieci? Co na to wszystko dzieci? Miałem taką przygodę z jednym profesorem. On wyraził taką negatywną opinię. Sprawdziłem. Nie ma żadnej jego publikacji naukowej. Zadzwoniłem do niego, pytam: No dobrze, ale na jakiej podstawie? On mówi: Ja to wiem. Tak nie możemy dyskutować, nic z tego nie będzie, czyli chodzi mi o to, żebyśmy... Nie chodzi o opinie, my tych opinii też mamy bardzo dużo, tylko chodzi o to, żebyśmy mieli twarde fakty, żebyśmy mieli rzeczywiście, można powiedzieć, poważne argumenty w dyskusji. Jeśli tego nie zrobimy, szanowni państwo, to dochodzi do szeregu problemów. Minister środowiska jest odpowiedzialny, bo jest organem prowadzącym dla szkół leśnych, 11 techników leśnych podlega ministerstwu środowiska. W technikach leśnych są uczniowie w wieku 14-16 lat, którzy w I albo II klasie mają przedmiot łowiectwo, to zależy od tego, czy to jest stara podstawa programowa, czy nowa, w wymiarze 30-40 godzin. I okazuje się, że oni nie mogą brać udziału w polowaniach. Mają przedmiot łowiectwo, ale nie mogą brać udziału w polowaniu, bo nie ma takiej możliwości, gdyż prawo im tego zabrania.

    W tym wszystkim, drodzy państwo, można odnieść takie wrażenie, że ten problem, o którym mówimy, z dziećmi, to jest problem trochę szerszy. On nie dotyczy generalnie dzieci, tylko to jest pewna próba zdyskredytowania pracy myśliwych. Łowiectwo jest czymś złym, nagannym i powinniśmy to ukrócić. Opieramy się często na takim stereotypowym spojrzeniu i to jest negatywne. Apelowałbym o to, żebyśmy podeszli do tego w sposób merytoryczny, nie emocjonalny.

    Gorąco proszę o to, żeby popierać ten wniosek myśliwych, ponieważ jest on oparty na argumentach naukowych, a nie na opiniach niemerytorycznych, które są wyrażane bez podstaw naukowych, żeby zagłosować pozytywnie za naszym wnioskiem. Dziękuję serdecznie. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.