Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Szymon Hołownia podsumowuje 3 lata i zapowiada konkretne rozwiązania

Szymon Hołownia podsumowuje 3 lata i zapowiada konkretne rozwiązania

Szymon Hołownia podsumował trzy lata od decyzji o wejściu do polityki, mówił o osiągnięciach ruchu i zapowiedział wkrótce konkretne rozwiązania polityczne. Podkreślił, że mimo braku obecności we władzach ruch stał się trzecią siłą w Polsce i zyskał setki tysięcy zaufanych wyborców.

Najważniejsze ustalenia


Hołownia przypomniał trzy lata od decyzji o wejściu do polityki i ocenił ten okres jako trudny, ale zakończony dużym sukcesem - ruch stał się trzecią siłą w Polsce mimo że nigdy nie był u władzy i nie korzystał z korzyści płynących z rządzenia.

Działania i wyniki


Wskazał konkretne dokonania organizacji: posadzenie „dobrych kilkunastu tysięcy” drzew oraz pomoc i uratowanie „dobrych kilkunastu tysięcy” osób jako stowarzyszenie i ruch, co jego zdaniem buduje nadzieję u obywateli.

Krytyka praktyk politycznych


Skrytykował praktyki „uwłaszczania się na polityce” i przytoczył przykład świątecznej podróży Jacka Kurskiego do Żłobu i do Sianka, wskazując przy tym kwotę 270 tysięcy dolarów amerykańskich netto rocznie jako emblemat takich praktyk.

Szymon Hołownia — klatka z wypowiedzi: Szymon Hołownia podsumowuje 3 lata i zapowiada konkretne rozwiązania (08.12.2022)

Zapowiedź dalszych działań


Zapewnił, że w najbliższym czasie zostaną przedstawione bardzo konkretne rozwiązania polityczne, które mają przenieść nadzieję zwolenników na język konkretnych działań. Zaznaczył, że przed ruchem jest „ostatnia prosta” przed wyborami i że nie zamierzają zawieść swoich wyborców.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry, 8 grudnia to bardzo ważny dzień, przede wszystkim dlatego, że to imieniny mojej córki, Marii, która od kilku już dni, jeszcze przed Mikołajkami, przypomina nam intensywnie, że dzisiaj imieniny i żebyśmy nie zapomnieli, a jak są imieniny dziecka, to oznacza to bardzo konkretne konsekwencje i bardzo konkretne straty w portfelu. W 8 grudnia to też dzień, który moja córka Elżbieta postanowiła uczcić w ten sposób, że przygotowywała się do niego, u prawosławnych jest coś takiego jak całonocne czuwanie, sienoczne obdienie i właśnie urządziła sobie dzisiaj Elżbieta całonoczne czuwanie, głównie na moich rękach, a więc spałem jakieś dwie godziny może w sumie tej nocy, za co jestem mojej córeczce kochanej bardzo wdzięczny, a na pewno przygotowywała się razem ze mną mentalnie na obchody jeszcze trzeciego oblicza 8 grudnia, mianowicie tego, że jest to trzecia już rocznica mojej decyzji o tym, że wchodzę do polityki zamykając za sobą inne drzwi albo zostawiając je pół otwarte i próbuję robić coś w świecie, o którym do tej pory przede wszystkim pisałem. Cóż można powiedzieć po tych trzech latach? Chyba pierwsza rzecz, którą trzeba powiedzieć po tych trzech latach, że to nie jest 31 lat jak w przypadku choćby moich ulubionych bohaterów polskiej sceny politycznej Jarosława Kaczyńskiego i Donalda Tuska, bo warto pamiętać o tym, że kiedy ja miałem lat 15 i byłem w drugiej klasie liceum, oni po raz pierwszy dostawali się do Sejmu jako liderzy swoich ugrupowań politycznych i nadal jak widać ich spór, ich namiętność, ja nie mam wątpliwości po której stronie jestem w tym sporze od 31 lat się toczącym, wciąż zajmuje naszą uwagę. Każdy serial ma jednak to do siebie, że lubi się z czasem włączać też coś innego i dokładnie ten sam mechanizm zadziałał u mnie. Wieloletniego wyborcy również Platformy Obywatelskiej, później wieloletniego wyborcy głosującego zgodnie z chyba znanym Wam wszystkim kluczem zagłosuje przeciwko komuś, a nie za czymś, czy przeciwko czemuś, a nie za czymś. No i skończył się tym, że uznałem, nie sam, z gronem bardzo fajnych ludzi, że jasne jesteśmy tu gdzie jesteśmy, spory historyczne trwające od wieków muszą się rozstrzygnąć, muszą znaleźć swój finał, ale musimy iść do przodu. Dzisiaj polityka musi być nie tylko o pokoleniu tych, którzy nas poprzedzali, ale przede wszystkim o tym, które nas zastąpi o pokoleniu naszych dzieci i musi realnie mierzyć się z rozwiązywaniem ich problemów. Te trzy lata to nie był łatwy czas i sami dobrze wiecie ile nas wszystkich, Was również kosztowało to wyrzeczeń, kosztowało to dołków, górki mniej kosztowały, ile zakrętów musieliśmy wziąć, żeby znaleźć się tu gdzie dziś jesteśmy i muszę powiedzieć, że to, że jesteśmy tu gdzie dziś jesteśmy jest naszym olbrzymim sukcesem. Często jest tak, że martwimy się tym sondażem, jakąś wypowiedzią, komentarzem, tym, że ktoś na Twitterze nas obrazi, innymi rzeczami, ale prawda jest taka, że osiągnęliśmy niebywały sukces, którego nikt przed nami nie zrobił. Dzisiaj jest czas może na to, żeby wznieść jakąś małą lampkę czegoś i to świętować. Nadal są setki tysięcy Polaków, którzy nam ufają. Mimo, że jesteśmy poza instytucjonalną polityką, nigdy nie byliśmy u władzy, nigdy nie mieliśmy korzyści płynących z władzy, takich jak choćby to, że nie wiem, jesteśmy w rządzie. Jak jesteś w rządzie, jesteś ministrem, odpowiadasz za jakąś działkę, to jesteś w mediach, dlatego, że często się w mediach o tej rzeczy, którą się zajmujesz, mówi, bo ona dotyczy ludzi i już się budujesz. Już nawet nie mówię o subwencjach partyjnych. Natomiast my tą energią obywateli chcących zmiany zrobili to, że dzisiaj jesteśmy trzecią siłą w Polsce, która naprawdę ma szansę odegrać niezwykle poważną rolę, nie tylko w ciągu najbliższych paru lat i w najbliższych wyborach, ale i w następnych, ale i w następnych i zostanie już mam nadzieję w polskiej polityce natrwałe ze swoim szacunkiem do obywatelskiej energii, ze swoją miłością do pragmatycznych rozwiązań i do sensownie zrobionej ekspertyzy i słuchania głosów tych, którzy się znają, ze swoim obrzydzeniem do praktyk, które dzisiaj, nie tylko dzisiaj, obserwujemy w polskiej polityce, a więc uwłaszczania się na polityce. To jest takim absolutnie sztandarowym przykładem ostatnich lat emblematem, znaczy godzin emblematem wręcz jest świąteczna podróż Jacka Kurskiego do Żłobu i do Sianka, które w ilości 270 tysięcy dolarów amerykańskich netto będzie mu dostarczane co roku. w ramach tej funkcji, którą teraz będzie pełnił. Wiadomo, że to jest urodzany bankier banku światowego, to nikt chyba nie miał żadnej wątpliwości, ale przecież ta zaraza kwitnie w bardzo wielu miejscach i my jesteśmy od niej wolni. Mam nadzieję, że zawsze będziemy. To nie był łatwy czas, ale dzisiaj myślę przede wszystkim o tym, ile udało nam się zbudować, ile udało nam się dowieść, ile drzew posadziliśmy, a posadziliśmy ich już dobre kilkanaście tysięcy, ilu ludzi uratowaliśmy, uratowaliśmy ich, mogę chyba dzisiaj powiedzieć, jako stowarzyszenie, jako ruch dobrych kilkanaście tysięcy, ile nadziei w ludziach jest, że ta ich rzeczywistość może się zmienić. To wszystko jest w grze. My dzisiaj jesteśmy przed ostatnią prostą tego wyścigu, tej pierwszej części naszego wyścigu, przed wyborami i nie możemy zawieść i nie zawiedziemy. Gwarantuję Wam, że w najbliższym czasie, już bardzo niedługo, zobaczycie bardzo konkretne rozwiązania, polityczne rozwiązania, które, mam nadzieję, uwierzycie, będą w stanie przenieść tę naszą nadzieję, którą mamy na język konkretów, na język polityki, na język taki, w którym uwierzycie, że to, co my mówimy, to nie tylko mówienie o tym, co zrobimy, tylko, że my mamy narzędzia, żeby to zrobić, żeby zawalczyć o to, żeby móc to zrobić. Bardzo Wam dziękuję za te trzy lata i jestem pewien, że one zaprocentują, że to wszystko, co razem osiągnęliśmy, a jak mówię, osiągnęliśmy coś, czego żaden, żaden róg polityczny w Polsce przez ostatnich trzydzieści kilka lat nie osiągnął. Przejechaliśmy od wyborów prezydenckich trzy lata praktycznie, poza instytucjonalną polityką, poza mechanizmami instytucjonalnego dzielenia tortu pomiędzy partie polityczne i to przenieśliście Wy na swoich barkach, na swoich portfelach, swojej nadziei. A ja jeszcze raz dzisiaj mam pewną satysfakcję, wspominając zakłady o alkohol i inne rzeczy z tymi, którzy przekonywali mnie, że to nie potrwa pół roku, że uroiliśmy sobie, że to wszystko brednie, że daj spokój, przecież już było przed Tobą, ile takich ruchów już widzieliśmy, mamy cały cmentarzyk takich ruchów. No my jesteśmy dość żwawi wciąż, jak na te oczekiwania niektórych na polskiej scenie i idziemy dalej. To pierwsze trzy lata, a nie ostatnie trzy lata naszej działalności, a ten horyzont Polski 2050 to potężne wyzwanie. Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję i liczę na więcej, bo trzy lata to, wiecie, całe życie jeszcze przed nami. Moi drodzy, widzę, że tutaj słońce bardzo intensywnie oświetla mnie teraz tworząc taką specyficzną aureolę promienistą, ale nie chcę, żeby później niektórzy koledzy, zwłaszcza i koleżanki z Konfederacji mieli za dużo materiałów do memów, więc może jakoś trochę inaczej się ustawię. Kochani, co się dzieje na bieżąco, to widzicie. Chyba nie ma powodu jakoś specjalnie się nad tym rozwodzić, bo wszyscy wiemy, jak jest drogo, jak jest ciężko. Wszyscy wiemy, gdzie dzisiaj jest rząd. Rząd jest w tym miejscu, które gdybym był gastroenterologiem, badałbym pewnie parę razy dziennie. I nic się nie zmieni, jeżeli nie będzie pieniędzy z KPO. Oni o tym mówią otwarcie. Jeżeli pojawią się te pieniądze z KPO, no to... Ziobro oczywiście za nimi nie zagłosuje. Zagłosuje pewnie opozycja. No to będą mieli pieniądze z KPO i będą mogli zwalać winy na Ziobrę, ale to nie są głupi ludzie. A więc Ziobrę będą sobie hodować jako kontrolowaną, ultraprawicową opozycję, która będzie im potrzebna jako przyszły koalicjant, kiedy będą chcieli po następnych wyborach stworzyć rząd. Kaczyński musi mieć jakiegoś koalicjanta. Jak będzie mógł wyhodować sobie jakiegoś kontrolowanego, to sobie właśnie takiego wyhoduje. Nie miejcie złudzeń, że ta gra, którą będziemy pewnie zaraz oglądać, ten kontredans, a tu go wywalą, a tu on wróci, to jest jakieś chaotyczne, nieprzemyślane działanie. To jest bardzo przemyślane działanie, obliczone na utrzymanie władzy. Ten rząd jest parodią rządu i to dobrze wiemy. Ten rząd jest rządem, który tworzy problemy, a nie je rozwiązuje. Inflacja wysoka jest dobra dla rządu, dlatego, że wtedy bierze dużo podatku inflacyjnego od Polaków, choćby z VAT-u i nie ma wielkiego interesu w zbijaniu jej w jakiś spektakularny sposób. Dzisiaj całą logikę państwa, jeżeli przejęlibyśmy za nie odpowiedzialność, trzeba byłoby postawić zupełnie na głowie. Jeżeli chcielibyśmy to poukładać. I zobaczcie, mogliśmy to poukładać. Tyle było śmiania się i opowiadania o tym, że myśmy zgłaszali wniosek o konstruktywne wotum nieufności. To poodbijało komuś. Ja nic dla siebie nie chciałem. Ja mówiłem wyraźnie. Kosiniek na premiera takiego rządu technicznego. Zgadzam się. Nie ma sprawy. Oczywiście wejdziemy w skład odpowiedzialnie. Mówiono nie, nie, poczekaj. Oni muszą się zobacz, teraz brać odpowiedzialność. Zima, węgiel i tak dalej. I co? Wywalili się na węglu? My byśmy to zrobili 15 razy lepiej niż oni. Ale oni to zrobili. Nie robią, mimo że ten węgiel jest drogi, nie tak dostępny, jak powinien być. Ale samorządowcy pomogli, bo samorządowcy to odpowiedzialni ludzie. Teraz stawiam pytanie tym wszystkim, którzy nie chcieli obaleć rządu Mateusza Morawieckiego dzisiaj, teraz. Już teraz zacząć naprawiać Polski. Nie zrobilibyśmy tego lepiej niż oni? Bo ja mam wrażenie, że zrobilibyśmy. Każdy kolejny tydzień tych rządów to jest wykrwawianie naszego kraju, a my musimy już dziś zacząć rozwiązywać realne problemy ludzi. Mam nadzieję, że my Polska 2050 pokazujemy Wam, że my się o ludzi naprawdę troszczymy. Nie o siebie i o swoje stołki, tylko o ludzi. Zobaczcie ten program dla osób z niepełnosprawnościami. Przecież to są konkretne problemy ludzi, które chcemy rozwiązać. Pułapka rentowa, zatrudnienie osób z niepełnosprawnościami, które w Polsce tak dramatycznie kuleje w 28% versus 50% średnie europejskie. W doprowadzeniu do tego, żeby było mniej łez. Uspokojenie i prawdziwa reforma polskiej szkoły. W doprowadzeniu do tego, żeby ochrona zdrowia była efektywna, a nie nieefektywna, tak jak jest w tej chwili. Widzieliście, jak dramatyczna jest liczba zgonów, nadmiarowych zgonów w Polsce ubiegłym i w tym roku. Szacowana, to się zaraz zamknie. Dzisiaj na co potrzebujemy tych kolejnych milionów, o których słyszymy, że wyciekają? 2 miliardy 700 milionów na propagandę przedwyborczą w telewizji publicznej, a nie ma na psychiatrię. Czytałem ostatni artykuł mostu Poniatowskiego w Warszawie, chyba w tym roku 12 prób samobójczych. Z jednego mostu w Warszawie. Kilka dni temu moja mama mi opowiadała, w Białymstoku na osiedlu w pobliskim wskoczyła z, nie wiem, którego tam 8 czy 10 czy 12 piętra mama z 8 miesięcznym dzieckiem. No i można oczywiście mówić, no dobrze, ale to są różne przypadki, ale my mamy w Polsce system psychiatrii, który jest w stanie wychwycić takie sytuacje mimo wielkiego poświęcenia psychiatrów, terapeutów. Czy mamy system, który obroni ludzi przed tym, co świat im zrobił w ich głowach, w ich zdrowiu psychicznym? Bo przecież nie sami sobie zrobili. To są priorytety. Mówiłem o tym na konferencji osób z niepełnosprawnościami. Jeżeli ja kiedyś będę pełnił jakieś funkcje to priorytetem, to fokusem, to soczewką, przez którą wszystko będę oglądał i będą oglądali ludzie, którzy ze mną będą pracowali, będzie nie nasza partia, ale człowiek. Jego dobro, jego dobrostan, jego potrzeby. Człowiek, nie ludzkość. Jak ktoś się troszczy o ludzkość, to zwykle źle kończy, albo kończą źle ci, którymi rządzi. Dzisiaj potrzebujemy władzy, dzisiaj potrzebujemy takiej polityki, która troszczy się nie o ludzkość, o człowieka się troszczy. Jak się nie umiesz zatroszczyć o człowieka, to nigdy nie zatroszczysz się o ludzkość. Zawsze będziesz człowiekiem, który zbyt łatwo może ulec pokusie, że ofiary muszą być. Bo tutaj poświęcimy 10 tysięcy, żeby lepiej miała się ludzkość w wymiarze 600 tysięcy czy 600 milionów. Nie ma prawa być ofiar. Nikt nie ma prawa być skazany na bycie ofiarą. Nie ma kosztów, które trzeba ponieść w ludziach. Nie ma czegoś takiego. Mam nadzieję, że podzielamy tę wizję cały czas od tych trzech lat, bo ona nas jednoczy, ona nas cementuje. No i wierzę, że będziemy w stanie ten mental, nie tylko jedną partię na drugą, ale mental polityki w Polsce całkowicie odmienić. Przed nami ten ostatni w tej fazie, w tych rozgrywkach, w tym meczu bój. Teraz jest ten moment, to jest końcówka, można powiedzieć, drugiej połowy. Przez najbliższy rok musimy to dowieść i musimy to zwieńczyć finałem. Musimy się tak zaangażować, żeby się to wszystko udało. Tak, jak mamy na to nadzieję, że się uda. Teraz chwilę z waszymi pytaniami. Czy byliby państwo w stanie dopuścić Adama Bodnara do funkcji ministra sprawiedliwości? Oczywiście, pewnie. Bardzo ciekaw jestem, jak byliby inni kandydaci. Natomiast, bo rozumiem, że nie byłby tylko jeden. Adam Bodnar jest świetnym prawnikiem. Jeżeli któraś z partii by go zaproponowała, byłaby to bardzo poważna kandydatura. Natomiast ja uważam, że dzisiaj rozdawanie stanowisk ministerialnych to jest udzielenie skóry na niedźwiedziu. I to jest coś, co jest bardzo też niebezpieczne. My mamy do czynienia tutaj w tym świecie politycznym. Nie zdradzę to chyba jakieś wielkie tajemnicy z takimi, co chodzą od paru miesięcy już i proponują jednym funkcję ministrów, innym wiceministrów, stawiają jakieś warunki. To żałosne. I to też bardzo nieracjonalne. Bo pycha zawsze kroczy przed upadkiem. W polityce bardzo często byliśmy tego świadkami. Nie powinniśmy takich rzeczy akceptować. Dzisiaj powinniśmy się skupić na tym, jak wygrać to, co mamy do wygrania. Serdeczne pozdrowienia z tysiąca różnych miejsc, za które bardzo serdecznie Wam dziękuję. I bardzo dobrych słów. Takie rzeczy budują i sprawiają, że chce się to wszystko robić dalej. To wszystko, co piszecie. Może takie wyzwanie, słuchajcie, może do troli też, które tu przychodzą. Może jak już mamy tę trzecią rocznicę, to byście tak też coś miłego napisali. No w końcu przychodzicie, tutaj macie pole, działacie, jesteśmy ze sobą związani. Już nie będę toczył jakich porównań, jak co z czym, ale cóż jesteśmy na siebie skazani w pewnym sensie. Więc skoro tak, to nasza miłość do Was, a może Wy też byście coś czułego jakoś z delikatnością i troską tutaj wrzucili. Co z mieszkaniami, kredyty niedostępne, a Państwo każe czekać 12 lat. Pokażemy nasze pomysły w tym zakresie, natomiast to nie jest tylko kwestia tego, żeby, i nigdy nie powinno być, żeby rządził nami paradygmat własności. To jest oczywiście dobrze, jeżeli możesz sobie na mieszkanie pozwolić i zwłaszcza młode rodziny startujące w życie powinno się w tym wspierać. Natomiast głównym punktem tego paradygmatu powinno być to, że ludzie powinni mieć prawo do własnego mieszkania, niezależnie od tego, czy jest własnościowe, czy jest na przykład w wynajmie długoterminowym, co jest przecież praktyką w Europie bardzo często spotykaną. W wielu krajach Europy ludzie bardzo rzadko mają mieszkania, bardzo często żyją wydając pieniądze na inne rzeczy w de facto swoim mieszkaniu, wynajmując je w bardzo długim terminie. I to też jest rozwiązanie, na które trzeba zwrócić uwagę. Chodzi o to, żeby one były dostępne, żeby nie wyżerało nam olbrzymiej części naszych dochodów tak, żeby ludzie mogli mieszkać, żeby jakby funkcja mieszkania na swoim była postawiona w centrum tej historii, bo to się na koniec niewiele różni, niczym się nie różni, czy taka jest forma własności, czy inna. Jeżeli to jest dostępne kosztowo, to służy to ludziom. I tutaj potrzeba wielu, wielu rozwiązań wspierających nie tylko deweloperów w budowie i sprzedaży mieszkań, ale też i wiele innych rozwiązań, takich jak budownictwo spółdzielcze, jak różnego rodzaju formy właśnie budowy wspólnej mieszkań na długi wynajem. Ale o tym będziemy jeszcze wiele razy mieli okazję rozmawiać. W tej chwili intensywnie pracujemy. W zasadzie już żeśmy skończyli pracę nad programem dla służby cywilnej, jak ją odchudzić, upolitycznić, sprofesjonalizować i wreszcie dobrze wynagradzać. To bardzo ważne, bo bez niej nie będzie sprawnie działającego polskiego państwa. Niedługo wam ten program też pokażemy. Co my tu dalej mamy? Znowu dyskusja o jednej liście. Bardzo ją cenię. Jest taka kojąca powiedziałbym, bo jak może podobać mi się piosenka, którą słyszę po raz pierwszy pytał inżynier Mamon i to jest dokładnie ten sam case. Lubię piosenki, które już raz słyszałem. Czasem sobie nawet śpiewam w samochodzie do nich i do tej piosenki też lubię sobie czasem zaśpiewać. Pozdrowienia z Tarnowa Podgórnego. Bardzo serdecznie dziękuję. A kto to troll? Pyta pani Iwona Mucha. Ktoś, kto zadaje niewygodne pytania. Nie, pani Iwono, nie ma niewygodnych pytań. Nie wiem, kto pani powiedział, że jakieś pytania są niewygodne. Troll to jest ktoś, kto pisze nie na temat, kto troluje, czyli rozbija dyskusję, która toczy się o jakiejś sprawie nieustannymi wrzutkami. Ktoś, kto obraża też. Jest wiele definicji trolingu, ale to temat na zupełnie inną rozmowę. Dziś każda partia polityczna gada o tym, co zrobi po wyborach, ale najpierw muszą się zjednoczyć, a nie każdy gada na drugą partię polityczną. Muszą się zjednoczyć, to znaczy muszą się zjednoczyć sensownie. Bo jak pan zjednoczy wszystkie partie polityczne, to się może wydarzyć to, co na Węgrzech. Tam też się wszyscy zjednoczyli w opozycji. Jak to się skończyło? Wie pan, kto jest teraz premierem Węgier? Orban jest premierem Węgier. Przeciwko któremu się wszyscy zjednoczyli. To nie jest żadna sztuka i naprawdę mnie to nic nie kosztuje, żeby jutro wyjść i powiedzieć Tuskowi, jeszcze będę miał komfort. Odklei się ode mnie w kościół jednej listy. Gazeta wyborcza przestanie nam siedzieć na ogonie i niektórzy z TVN-u codziennie. Trolle się odczepią na Twitterze. Pójdziemy, co to mnie by kosztowało? Przecież ja bym jeszcze sobie wynegocjował pewnie jakieś dobre miejsce albo dobre stanowisko. My idziemy w poprzek temu. Nie dlatego, że ma być nam od tego wygodniej, tylko nawet jeżeli ma nam być od tego niewygodnie, to my chcemy wygrać z FIS-em. I my wiemy dzisiaj, że prosta historia postawić Tuska i jego listę przeciwko Kaczyńskiemu i jego liście to jest bardzo niebezpieczny scenariusz dla Polski. Tusk ma swoje miejsce na scenie politycznej i jego lista, ale to nie może być jedyny wybór, który jest po opozycyjnej stronie, bo wielu ludzi zostanie wtedy w domach. A wtedy wygra Kaczyński. I każdy z nas musi mądrze układając całą tę sprawę, zrobić po prostu swoją robotę tak, jak najlepiej potrafi. I jak najmądrzej to policzyć, jak najodpowiedzialniej, bo ja to powiedziałem wczoraj u Tomka Terlikowskiego w RMF i dzisiaj to też powiem. Naprawdę, ja mogę mieć mniej posłów dla Ruchu Polska 2050. Najważniejsze jest to, żeby PiS odsunąć od władzy, bo oni po prostu zabijają i duszą Polskę. I na tym się dzisiaj powinniśmy skupić, jak to zrobić, jak zrobić to mądrze. Natomiast szacunek mój do innych partnerów u grupami politycznych jest totalny i nigdy nie znajdziecie we mnie krztyny innej rozmowy, innej narracji. PiŁa pozdrawia, bardzo dziękuję za wszystkie Wasze dobre głosy. Z Łukowa pytania do nas płyną. Jeszcze to może odpowiem na to, co pisze Pan Kamil. Wojsko 300 tys. to dobry pomysł. Znaczy, możemy sobie założyć wojsko 500 tys., możemy 2 miliony sobie założyć, ale chyba zgodzimy się, że nie tak się dzisiaj robi armię. To znaczy inaczej. To nie jest główny parametr, który decyduje o skuteczności armii. Możesz mieć 2 miliony armii w kraju. Natomiast w sytuacji, w której Ukraina też nam pokazuje, że najważniejsza jest walka w powietrzu. Jeżeli masz system obrony powietrznej, systemy walki rakietowej, masz drony, to możesz mieć armię tej lub innej wielkości, ale jesteś w stanie uzyskać przewagę. Jeżeli nie masz obrony przeciwrakietowej, nie masz artylerii, nie masz rakiet, nie masz dronów, to możesz mieć 2 miliony ludzi w kraju, a i tak Ci to wszystko z powietrza zniszczą. 2 miliony ludzi pod bronią. Dlatego tak ważne jest to, żebyśmy dzisiaj inwestowali przede wszystkim w te środki, które będą skuteczne w sytuacji walki prowadzonej tak, jak się oprowadzi w XXI wieku, a nie tak, jak się oprowadziło w wieku XX. Bo ja mam wrażenie, że niektórzy, którzy myślą dzisiaj o wojnie i o tym, jak ona wygląda, nadal uważają, że ona wygląda tak, że ktoś wyłamuje szlaban graniczny, a później 100 tysięcy ludzi wpada Ci do kraju i terroryzuje pozostałych. Nikt nie musi wpadać do kraju i niczego terroryzować, wszystko można zrobić z powietrza. Dlatego tak ważne są patrioty. Dlatego tak ważne jest to, żebyśmy mieli dzisiaj odpowiednie skonstruowane siły powietrzne, o pelotkę, obronę przeciwlotniczą, wojska rakietowe, wojska cybernetyczne, systemy bezzałogowe. To wszystko powinno być dzisiaj naszym największym priorytetem. A my gdzie dzisiaj jesteśmy? Słyszeliście o historii dzisiaj TVN24. Wczoraj był materiał w czarno-na-białym, a TVN24 dzisiaj to pokazał na portalu o panu zatrzymanym kilka miesięcy temu za szpiegostwo na rzecz Rosji, który pracował w komisji Macierewicza, wiecie w której komisji? W komisji do spraw likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych. To byli goście, ci Hunwejbini Macierewicza, którzy rozpieprzyli polskie służby specjalne i budowali nowe. I mieli dostęp do wszystkich tajemnic. Mieli dostęp do absolutnie wszystkiego, rozbierając tamto i konstruując to. I właśnie ten facet okazuje się być rosyjskim szpiegiem. Czy jest podejrzany o to, że jest rosyjskim szpiegiem i siedzi w pierdli. To teraz sobie wyobraźcie, co dzisiaj znaczą nasze opowieści o tym, że zrobimy armię 300-tysięczną czy 400-tysięczną, jak my w samym sercu procesów, a informacja wojskowa jest samym sercem procesów dzisiaj militarnych, w samym sercu tego procesu obliczonego na milion, dwa miliony, dziesięć milionów ludzi, mamy ruskiego szpiega, który wszystko wynosi naszą przeciwniką. Jest wiele rzeczy i wiele pytań, na które musimy sobie odpowiedzieć, zanim usiądziemy do szkicowania potęgi 300-tysięcznej czy milionowej armii. Łukasz Krasen pyta, Szymon, powiedz co sądzisz o nowej posadzie dla Kurskiego. No Łukasz, no mówiłem, no adwentowa historia. Nie chcę mówić, że o osiołku, bo nigdy bym tak Pana Kurskiego przecież nie nazwał, ale poszedł do żłóbka i dostał sianko. Bardzo ładnie siedzi to w świątecznym klimacie, prawda? A mówiąc zupełnie poważnie, to jest korupcja polityczna levelbuster. No to już nawet nie jest ten Staszek, co chciał spróbować sił w biznesie, jak za ministra Kaczmarka i ministra Dobrzeńskiego. To jest po prostu w czystej wody PRL, komunizm do sześcianu. Kochani, czas kończyć. Jeszcze wiele dzisiaj spotkań przede mną i wiele, mam nadzieję, fajnych pomysłów, które uda nam się zrobić. Niestety robienie w polityce to nie tylko rozmowy z ludźmi, takie jak tutaj na tym live, czy takie jak te, które mam z wami na spotkaniach, to też mnóstwo wysiadywania, rozmów face to face, analiz, słuchania, co się gdzie dzieje, jak można coś poukładać, to czasami mozolne, budowanie konstrukcji, które później się zawalają, bo komuś coś nie pasuje i teraz trzeba to od nowa, czy z kimś innym, no prace zespołowe tak mają, że właśnie tak wyglądają, ale mam nadzieję, że cały czas wierzycie, że jesteśmy w stanie Polskę zmienić, że nic się w tej sprawie nie zmieniło i że Polska 2050 to dobra rzecz, że z tego będzie dobro. Wierzę, że w to wierzycie, ja bardzo w to wierzę i ściskam was bardzo serdecznie. Jeszcze raz dziękuję za te trzy lata i liczę na kolejne. No to do zobaczenia. Do zobaczenia.