Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Szymon Hołownia pokazuje kalendarz od zwolenników i odpowiada

Szymon Hołownia pokazuje kalendarz od zwolenników i odpowiada

Szymon Hołownia prezentuje motywacyjny kalendarz otrzymany od grupy Polska 2050 i dziękuje członkom za wsparcie. Wyjaśnia też swoje stanowisko wobec gotówki, pieniądza cyfrowego i szczepień - podkreśla brak przymusu i promowanie wyboru.

Kalendarz i podziękowania


W nagraniu Hołownia dziękuje autorom kalendarza motywacyjnego 2023, cytuje życzliwe wpisy i podkreśla, że prezenty takie umacniają relację z sympatykami. Wspomina o osobistych akcentach w wiadomościach — od życzeń zdrowia po zachęty do czytania książek.

Różnorodność opinii w grupie


Hołownia zwraca uwagę na zróżnicowanie wśród członków grupy — od podejścia do religii po style komunikacji. Cytuje wpisy uczestników i fragmenty, które opisują budowanie autentycznej więzi oraz przytacza cytat Deepaka Chopry jako ilustrację energii i intencji w ruchu.

Wyjaśnienie dotyczące gotówki i pieniądza cyfrowego


Hołownia wyraźnie stwierdza, że nikt nie odbiera gotówki i prawo do posiadania gotówki pozostaje zapisane w konstytucji i ustawach. Tłumaczy, że pieniądz cyfrowy może pojawić się jako dodatkowa opcja z postępem technologicznym, ale nie zastąpi całkowicie gotówki.

Szymon Hołownia — moment z wypowiedzi: Szymon Hołownia pokazuje kalendarz od zwolenników i odpowiada (05.01.2023)

Stanowisko wobec szczepień i praktyczne podejście


Mówi, że Polska 2050 nie jest organizacją przymusu - promuje możliwość wyboru i zachęca do szczepień jako ochrony zdrowia. Podaje osobiste przykłady, że się szczepi, planuje szczepić dzieci, a także przyjmie czwartą dawkę COVID, pokazując podejście oparte na rekomendacji zamiast nakazu.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
No i teraz powiedzcie, kto z Was przypuszczał, że jednak to się nie stanie, że te live'y regularnie we wtorki i czwartki, tak jak zapowiadałem, odbywać się nie będą? A będą i oto kolejny dowód na to, a więc 9.35 czasu środkowo-mazowieckiego i widzimy się w czwartek, tak jak było obiecane, tak jak było mówione. Bardzo się cieszę, że mogę się na chwilę, to nie będą już godzinne wystąpienia z Wami spotkać, a spotykam się dzisiaj z Wami przede wszystkim po to, żeby powiedzieć Wam, że dostałem fantastyczny, motywacyjny, energetyczny strzał od grupy Polska 2050 Szymona Hołowni, którą znacie z internetu, tam jest kilkaset tysięcy ludzi, potężna grupa, bardzo żywo, dyskutująca, byli ostatnio u nas w biurze i przynieśli mi kalendarz. Teraz muszę zrobić ten myk z przewracaniem, żebyście mogli zobaczyć, o, to właśnie tak, żeby teraz było widać wszystko tak, jak powinno być widać. Sympatyczny kalendarz motywacyjny 2023 od grupowiczów Polska 2050 Szymona Hołownia. Słuchajcie, on jest po prostu rewelacyjny. Piszą, drogi Szymoniów, kalendarz powstał po to, byś codziennie, przez cały rok pamiętał o tym, że nie jesteś sam. I później są miłe i ciepłe słowa od grupowiczów, czasami okraszone zabawnym komentarzem autorki kalendarza, piszącej, na przykład dopisującej, że ze swojej strony życzę ci zdrowia, dużo siły i wiary w słuszność sprawy, pisze Maria Skielc. A tutaj dopis, jaki więcej czasu na czytanie książek. Tak, amen, dokładnie tak. Tego sobie też szczerze życzę. Ale czasami są, po takich na przykład miłych słowach, które napisała Anna z Rzeszowa, która powiedziała, wyraziła, dlaczego zdecydowała się w całym tym naszym ruchu uczestniczyć. I że to było jakoś ważne, że ja z tego swojego życia, to jest też fantastyczne, że tak wielu z Was tutaj wspomina i moje książki, i prace w fundacjach, i to, co robiłem w telewizji. I w jakąś taką więź, relację, którą udało nam się, autentyczną więź, relację, którą udało nam się zbudować. Bardzo się z tego cieszę, że to przetrwało, że to trwa, że to o tym się opiera. No oczywiście tutaj autorka kalendarza musiała dopisać, no bo przecież to nie można tak znieść tego łubu, dubu, łubu, dubu, niech nam żyje prezes naszego klubu. To pisałem ja, autorka kalendarza. Fantastyczna rzecz, naprawdę. I tutaj też jest bardzo wiele takich głosów ludzi, którzy piszą, różnimy się. Różnimy się choćby w podejściu do religii. Ja jestem agnostykiem, ja jestem ateistką. Ale mimo wszystko wierzę Ci, wierzymy sobie, wiemy, że mamy wspólny cel do zrealizowania. To jest wspaniała rzecz. Tutaj cytat z Deepaka Chopry. Uwaga, niesie energia, intencja przemienia. Wszystko, na co zwrócisz uwagę, umocni Cię w Twoim życiu. Wszystko, od czego odwrócisz uwagę, będzie więdło, rozpadało się i znikało. Tymczasem intencja uruchamia przemianę energii i informacji. Intencja organizuje swoje własne spełnienie. Ten cytat tak bardzo pasuje mi do tego, co Pan w społeczeństwie uruchomił. Za co nisko kłaniam się z wdzięcznością. Agnieszka z Oslo. No a pod spodem, well, hi, hi, hi. Jakiś czas temu, jak były jakieś imprezy ruchowe, to Szymon zawsze gadał, że jest i Łukasz, mówca nasz. Zawsze jak występowaliśmy razem, to on dostawał owację na stojąco, a ja nie. Teraz przez Wam nie od TikTokera wiadomo kto. Krasoń oczywiście. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Znany i popularny TikToker. I rozumiem, że on dostawał owację na stojąco, a ja nie. To znaczy, że Ty chcesz podkreślić to, że Ty nie wstajesz. Jeszcze ja wstaję. Niewiele więcej z tego wynika, mówiąc szczerze, bo Ty czasami robisz więcej nie wstając niż ja wstając. Natomiast już Ty nie kokietuj, dobrze? Krasoń, to ja Cię o to bardzo proszę. Po starej znajomości, stary kokiecie. Nie krokiecie, kokiecie. Bo ja byłem na paru eventach, na których ja mówiłem po Krasoniu albo przed Krasoniem. I doskonale wiem, jak fanki szalały, jak buzowały feromony, jak intelektualna chmura ekscytacji opadała na wszystkich i pozostawała długo. A później wychodził Krasoń cały na biało i porywał tłumy, które przerywały. One mu nawet zdania nie dawały dokończyć, bo przerywały każde zdanie oklaskami. I to było coś nieprawdopodobnego. To jest po prostu Luciano Pavarotti, a w ogóle nawet wszystkich trzech tenorów mów motywacyjnych. Także Krasoniu, bardzo serdecznie Cię ściskam. W międzyczasie się odniosę do różnych rzeczy, które tutaj wpadają, ale tak króciutko. Katarzyna Przybyszkulicz, dlaczego jesteś za cyfrowymi pieniędzmi, całkowita kontrola? Wyjaśniam, pokazuję, tłumaczyliśmy to wczoraj. I nikt nikomu gotówki zabierał, nie będzie. Gotówka będzie w obiegu, gotówka, prawo do gotówki, do posiadania, do operowania gotówką jest zapisane i w konstytucji i w ustawach. Nie to miałem na myśli, nie to mamy na myśli, mówiąc o tym, że być może z czasem, z postępem pojawi się również jako opcja możliwość korzystania z bardziej ucyfrowionych narzędzi. Płacenia, wymiany, waluta będzie się stawała również cyfrowa, ale nie wyłącznie cyfrowa. Musicie zrozumieć jedno, że my w Polsce 2050 nie jesteśmy organizacją przymusu. My jesteśmy organizacją, która daje możliwości i tak będzie z gotówką, tak będzie ze szczepieniami. Przecież nikogo nie przymuszamy do szczepień na grypę ani na COVID. Zachęcamy bardzo mocno, żeby się szczepić, bo to jest poważna sprawa, ale nie możecie nam powiedzieć, że oto dokonaliśmy tutaj jakiegoś gwałtu na czyjejś wolności. Robimy to, co uważamy za słuszne, z przekonaniem, że czasami rzeczywiście trzeba wprowadzić regulacje, które pozwolą nam obronić się wszystkim. No ale nie usłyszeliście z moich ust, że na przykład nakazuję Wam się szczepić na grypę. Nie wiem, czy słyszeliście, to powiedziałem, że się zaszczepiłem, że w pierwszym możliwym momencie zaszczepię moje dzieci, które teraz musiały przejść cały ten sezon. Żona się szczepi na grypę, ja się szczepię, będziemy się szczepić. Uważam, że to jest w ogóle świetny pomysł. COVID-u czwartą dawkę, powiedziałem, przyjmę, przyjmę. Jak będzie pieniądz cyfrowy w obiegu, ja uwielbiam nowinki techniczne, będę używał, będę pierwszy testował. Natomiast zawsze będę miał też pewnie w kieszeni gotówkę, bo gotówka pozwala też na... Ja to doskonale rozumiem, zwłaszcza w państwie, które jest oparte na takiej inwigilacji jak państwo PiS. Nie zawsze musisz mieć ochotę na to, żeby wielki brat znał wszystkie Twoje wydatki i wiedział, jakie książki kupujesz, w jakiej restauracji zamawiasz pizzę albo na przykład, gdzie chcesz wyjechać na wakacje. Dlatego też nikt gotówki z portfelów, przepraszam, portfelów, portfeli nie będzie Wam wyrywał. Także jeszcze raz, a wracając do wątku, jeszcze raz bardzo, bardzo serdecznie dziękuję za ten kalendarz. Zrobiliście mi, drodzy grupowicze, absolutnie fenomenalny prezent. Pamiętajcie proszę, jak już tu był cytat z Deepaka Chopry, to pamiętajcie też o tym moim ulubionym cytacie, który już wielokrotnie Wam przedstawiałem, przedkładałem i powtarzałem, bo on opisuje historię naszego ruchu bardzo dokładnie, jeden do jednego. Pamiętacie, mówiłem Wam od początku kampanii prezydenckiej. Najpierw Cię ignorują, później się z Ciebie śmieją, później walczą z Tobą, później wygrywasz. My jesteśmy na przedostatnim etapie i ignorowali nas już, pamiętacie, śmiali się, mówili, że to nie przetrwa, że nie przetrwa tygodnia, miesiąca, że dwóch miesięcy nie przetrwa, że do wyborów nie przetrwa, że półrocza nie przetrwa, wszystkie już były nie przetrwa, co ja się pozakładałem o alkohol, co tylko ja wiem, w ile butelek będę bogaty po tych wyborach z tymi różnymi tuzami politycznymi. Ignorowali, nie wyszło. Nagle się okazało, że to żre, że gra, że ludzie przychodzą, że chcą, że się garną, że raz jest ich 2,5 miliona, raz jest 1,5 miliona, ale jednak to jest grupa ludzi, bez której nie da się w Polsce zrobić zmiany, bez której nie można w Polsce wygrać żadnych wyborów, bez której nie można w Polsce ułożyć rządu i ci ludzie tu są, z Polską 2050, więc zaczęli się śmiać. Pamiętacie te wszystkie brechty z żółtej sekty, wyśmiewanie mnie, cała ta inba wokół łez nad Konstytucją, kręcona w tej z powrotem, to zdrabnianie mojego imienia, że Szymuś zrobił to, Szymek zrobił tamto, upupianie, takie poklepywanie, darli łacha jak potrafili i co? I nic. Więc przyszliśmy do takiego momentu, w którym walczą z nami. Walczą z nami bardzo, widzieliście na pewno jak PiS się rozkręcił pod naszym adresem. Teraz też tak jest, że ponieważ jest sezon jeszcze urlopowy, myśmy zostali sam na sam z PiSem, w zasadzie tylko naszą aktywność widać i PiSu, i PiS wykorzystuje to na maksa, jadąc, tłucze w tych wiadomościach, jakiś szaj spuszcza w tych swoich telewizji, w innych materiałach, no po prostu jadą po całości, tak? Atakują z każdej strony. A dlaczego atakują? Jakbyśmy byli małym czymś, po co nie warto się schylać, to dalej waliliby tam sobie kogo chcą, ale zrobili badania najwyraźniej i wyszło im, że tu jest zagrożenie. Każdy, pamiętajcie o tym, każdy atak ze strony reżimowych mediów, każdy atak ze strony tej PiS-owskiej szczujni z Placu Powstańców, każdy atak ze strony tych sprzedajnych, niby dziennikarzy trudniących się dzisiaj w mediach najstarszym zawodem świata za pieniądze ze spółek Skarbu Państwa oraz wprost, przez reklamę, ale też i w bardzo prostych konfiguracjach, to jest dowód na to, nie na to, że my coś źle robimy. To jest koronny dowód na to, że robimy coś dobrze. To dokładnie jest ten paradoks, to dokładnie tak działa. Im mocniej walą, tym mocniej nabywamy pewności, że zbadali sobie i zobaczyli, że to jest realne zagrożenie, że o to się może potknąć im noga, kiedy będą próbowali dobiec po raz trzeci do koryta, co zamierzamy uniemożliwić i zrobimy to skutecznie. Także pamiętajcie o tej zasadzie Jarosława Kaczyńskiego, którą my dziś bardzo głęboko przytulamy do serca, jak swoją. Słychać wycie? Znakomicie. Dokładnie o to chodzi. Im głośniejsze będzie to wycie, tym więcej będziemy mieli siły i motywacji. Pamiętacie taki film, Potwory i spółka, gdzie trzeba było posłuchać trochę krzyczącego Kaczyńskiego i jego podwykonawców, żeby naładować swoje baterie i wiedzieć, że idzie się w dobrym kierunku, to oczywiście żartuję, ale mechanizm wiecie i znacie. To dokładnie tak wygląda. Jeżeli oni zaczynają z nami na serio walczyć, a walczą z nami teraz naprawdę na serio, to tak powtórzę raz jeszcze, to znaczy, że kierunek jest dobry, a nie zły. I że trzeba jeszcze mocniej docisnąć pedał gazu w tę stronę, jeszcze mocniej to przycisnąć. Oczywiście my to ustoimy, wytrzymamy, bo wiemy, że racja jest po naszej stronie i że u nas są wspaniali ludzie, którzy już wiedzą, co należy zrobić. I zostanie ta ostatnia rzecz. Wygramy. Jestem o tym absolutnie przekonany, że jeżeli będziemy mieli tak wspaniałych ludzi, jak ci, którzy stworzyli ten kalendarz, którzy idą z nami od trzech lat, poświęcając pieniądze, czas, siły, emocje, to wszystko, co przecież dajemy temu ruchowi, i zobaczcie, my jesteśmy ruchem, który nie może dać nikomu posady w spółce skarbu państwa, nie może zatrudnić rodziny, nie może zatrudnić kogoś w tym czy innym medium, nie może obsypać takimi czy innymi benefitami, jest dokładnie odwrotnie. To wy nas obsypujecie benefitami. To wy dajecie nam swoje pieniądze. To wy dajecie nam swój czas. To wy dajecie nam swoje siły. To wy dajecie nam swoją energię, żebyśmy działali. Robicie to od trzech lat. To jest najlepszy dowód autentyczności tego ruchu, tego, co się tutaj nam przytrafiło, tej wspólnej przygody, w którą idziemy, i która, mam nadzieję, będzie nasza aż do zwycięstwa. I po nim też. Że zobaczycie, że Polskę naprawdę da się zmienić. Że to nie musi być kolejna odsłona tej samej opowieści od trzydziestu lat, tylko, że myśmy to zrobili własnymi rękami i będziemy mieli takie poczucie obywatelskiej sprawczości. Hej, weszliśmy, zrobiliśmy i działa. I że nigdy nie staniemy się czymś. To chcę wam obiecać, ale też jakby zagwarantować, mówiąc w swoim imieniu, mam nadzieję, że nie tylko w swoim, że nigdy nie staniemy się czymś, co się nazywa klasą polityczną. Że się nie zasiedzimy. Dla mnie te wszystkie rzeczy, które są po tamtej stronie wyborów, te wszystkie stanowiska, funkcje i tym podobne rzeczy, które jeżeli nam zechcecie powierzyć, to powierzycie, to jest gorące krzesło. To jest miejsce, nie w którym należy się rozsiadać i mówić, a pomysł na życie, będę sobie ministrem, prawda, wskoczę sobie na szachownicę, teraz będę wice, później będę ministrem, później będę posłem opozycji, później tym, później tamtym. Ja sobie takiego życia nie wyobrażam. Do polityki idzie się po to, żeby załatwiać sprawy, a normalne życie toczy się gdzie indziej. Zajmujesz się normalnymi rzeczami, masz jakiś zawód, są wokół ciebie jacyś ludzie, budujesz jakieś społeczności, tworzysz nowe firmy, pracujesz naukowo, ogarniasz ten świat. Natomiast do polityki idziesz na służbę na jakiś czas, żeby ogarnąć wspólne sprawy, ale rozsiadać się w niej? Nie umiem sobie tego wyobrazić. Dlatego też w przeciwieństwie może do tych, którzy mi doradzają, nie, nie, musisz wyglądać tak, jakby ci tylko na tym zależało, jakbyś był tak totalnie tylko do tego zdeterminowany. Mówię wprost i wyraźnie. Ja jestem w polityce na jakiś czas. Ja jestem w polityce, przyszedłem do niej po to, żeby z niej odejść, a nie po to, żeby w niej zostać. Ja jestem po to, żeby zrobić konkretną robotę, oczywiście ona zajmie czas, to nie piekarnia, to chwilę będzie musiało się poukładać, ale to nie jest miejsce, w którym chciałbym zagrzać miejsce, bo to nie jest miejsce do zagrzewania miejsca, to jest miejsce na dyżur. Lekarz nie może mieszkać na dyżurze. Musi mieć swój dom, rodzinę, musi mieć swoje życie. Tak samo polityk ma przyjść na SOR, na dyżur, czy na swojej kliniki, a później wrócić do normalnego życia. A później być może znowu wrócić na dyżur, ale jak nie będziemy mieli tego kontaktu z podłożem, nie będziemy tymi nadal normalnymi ludźmi, tylko staniemy się jakimiś politycznymi awatarami, to biada nam. To nie odróżnimy się od wszystkich innych, którzy są na tej scenie, a my przecież jesteśmy inni. I na tym buduje się nasze przekonanie o tym, że powinniśmy robić to, co robimy. Nowa polityka, nowi ludzie, nowe emocje, nowe pomysły i nowy rok, który mam nadzieję tą energią wszystkich was zapala. Masz talent, pisze Ewa Brulińska. Panie Ewo, dziękuję. To szczery komplement. Przyjmuję go z dobrodziejstwem inwentarza. Jestem wdzięczny. Jeżeli pani tak twierdzi, no to z czym tu dyskutować? Przyjmę to nie jako komplement, ale jako pewne stanięcie w prawdzie, jako pewien opis. Jestem za to bardzo wdzięczny. Jeżeli chciałaby pani powiedzieć mi też jakieś inne miłe rzeczy, to będę bardzo wdzięczny. A ja mam nadzieję, że kiedyś da się pani mi poznać, choćby w komentarzach nieco bardziej rozbudowanych niż ten, że również będę mógł odwzajemnić się tym samym. Będę mógł powiedzieć, że i pani ów talent posiada. Widzę, że... O, patrzcie, ile... Patrzcie. Zacząłem wam pokazywać, ile jest tej walki z nami. I zobaczcie sobie, ile troli przypłynęło na ten profil. Ilu troli teraz się wyżywa. Tak jak powiedziałem, pracujcie ciężko. Pedałujcie, wpisujcie więcej tych bredni. Dlatego, że jak będziecie to wpisywać, to nam będzie rosło, a nie malało. To tak działa. Nam chyba wytłumaczyli, że to tak działa, że jak będziecie wpisywać, to ludzie będą czytali i mówili, ojej, ale go krytykują. Nikt normalny tak nie będzie myślał. Zapewniam was. Tylko my będziemy zacierać rączki, ciesząc się z tego, że zupełnie za free robicie nam robotę. To znaczy, jak ten chomiczek w kółeczku, napędzacie nam algorytmy, żeby pokazywały to, co ja na przykład teraz mówię, większej liczbie użytkowników. Ciężka praca, niewdzięczna, ale jestem wam za to bardzo, bardzo wdzięczny. Bardzo miłe tutaj wymiany zdań między wami. Bardzo dziękuję za wszystkie dobre słowa. Iwona Maćkowiak. To ciekawy głos. Przykre jest to, że wy politycy tylko mówicie, oskarżacie się nawzajem, ale tak naprawdę macie nas gdzieś, kompletnie nic nie robicie, aby obywatelom, rozumiem, to chyba było lepiej przykro słuchać, co nie robicie. Pani Wono, ale pani ma świadomość, że my jesteśmy w opozycji. To znaczy, że PiS dzisiaj rządzi w Polsce. To znaczy, że my możemy na przykład kłaść pomysły na stole, które mówimy PiSowi, weźcie sobie. Wie pani, była w tym tygodniu konferencja prasowa, mówiłem o tym, co PiS zrobił albo nie zrobił z grypą. To już dawno trzeba było zrobić. Więc ja wychodzę i mówię, co trzeba zrobić. 50% refundacja szczepionki, nie tylko dla seniorów i osób narażonych, tylko dla wszystkich, którzy się chcą zaszczepić. Żeby każdego było na to stać i mógł to zrobić łatwo. Zwolnienia lekarskie, które mogliby wystawiać farmaceuci i pielęgniarki. I pielęgniarzy oczywiście. I farmaceutki oczywiście. Żeby uprościć procedurę, żeby nie trzeba było bujać się po przychodniach zatkanych po korek albo po szpitalnych sorach. Tylko czujesz się chory, idziesz, porada pielęgniarska, dostajesz zwolnienie na 5 dni w tym sezonie grypowym. Podobnie od farmaceuty w aptece. Przecież to są wykształceni ludzie. Są w stanie ten pierwszy przesiew zrobić. Żebyś nie musiał wychodzić za bardzo, ciągać się po tych zapakowanych, jak mówię, przychodniach. Kolejna rzecz. 3 dni urlopu zdrowotnego, ale takiego, który nie odlicza się z urlopu, jak ten urlop na żądanie. I dla wszystkich, nie tylko dla tych na umowę o pracę. Kiedy w tym sezonie grypowym zachorujesz, ty zachoruje dziecko i musisz po prostu zostać w domu, żeby później 2 tygodnie nie być na zwolnieniu albo 3 tygodnie nie być na zwolnieniu. To są konkretne rzeczy. Przecież my bardzo konkretny program położyliśmy dla osób z niepełnosprawnościami. Widziała Pani? Położyliśmy bardzo konkretny program dla nauczycieli, pokazując, jakie powinny być podwyżki, co powinno dziać się z uczniami, co chcemy zrobić, żeby w Polsce energetyka była zielona i żeby Pani opłacało się zarabiać na produkcji prądu. Czy mieszka Pani w bloku, czy mieszka Pani w domu, niezależnie od tego, czy we wspólnocie mieszkaniowej, czy solo. My w stowarzyszeniu, jak Pani pewnie wie, bo nasz ruch to również stowarzyszenie, pomogliśmy jedzeniem, szkołą, pracą, wsparciem, lekcjami tysiącom osób. Tysiącom. Posadziliśmy w Polsce kilkadziesiąt tysięcy drzew, które zostaną na pokolenia. Pomogliśmy tysiącom uchodźców z Ukrainy. Rozwiązaliśmy tysiące problemów w lokalnych społecznościach. Zorganizowaliśmy akcje krwiodawstwa. Zorganizowaliśmy mnóstwo zbiórek dla potrzebujących lokalnie. Proszę nie mówić mi, że my nic nie robimy. Proszę mi nie mówić, że my się nie zajmujemy ludźmi, interesujemy się tylko sobą. Proszę więcej poczytać i posłuchać. Nie po to, żebyśmy mogli się przed Panią pysznić, bo to zupełnie nie o to chodzi. Tylko żeby mogła Pani i te osoby, które potrzebują pomocy, przekonać się, że są ludzie, którzy tej pomocy chcą udzielić na miarę swoich możliwości. Skrzykną się, zorganizują i obywatelską pomocą pomogą. Bardzo proszę, żeby Pani zapoznała się z tą naszą działalnością, bo ona jest niesamowita. I to nie mówię o sobie, tylko o tych ludziach, którzy się tutaj zebrali. To jest największy dali, największe błogosławieństwo i największa moja wdzięczność właśnie za to, że udało się zebrać tych ludzi. Że ci ludzie są i że oni zrobili tę robotę. To są niesamowici ludzie i zrobili niesamowitą robotę. I jeżeli ja mam w tym wszystkim jakąś zasługę, to właśnie taką. Nie, że sam coś zrobiłem, tylko że ludzi skrzyknąłem. To już któryś raz w moim życiu, może taki mój charyzmat, że to nie o mnie ma na końcu chodzić, tylko że okazuje się, że to ludzie robią wspaniałą robotę. Tak było w Fundacji Cassisi, w Fundacji Dobra Fabryka, w innych rzeczach, które współtworzyłem. Może tak będzie z ruchem Polska 2050. Że hołownia gdzieś tam już zniknie i nie będzie w ogóle potrzebny. A ruch będzie się rozwijał. A ludzie będą robili świetną pracę. Będą się otwierali. Polska będzie lepszym krajem, bo się będzie zmieniać od dołu. A nie tylko od góry. Ściskam Was bardzo, bardzo serdecznie. Życzę Wam bardzo dobrego dnia. I mam nadzieję, że będzie dobry. Że będziecie mieli dobry, długi weekend i święto Ośmiu Króli. Nie, sześciu, prawda? Taki żart. I mam nadzieję, że zobaczymy się w przyszłym tygodniu w pełni sił. Mimo tej pogody raczej takiej dołującej, ale w pełni sił, w pełni energii, bo blisko już jest ten moment, na który tak długo czekaliśmy. A póki co dajcie tyle, ile możecie z siebie, swoim bliskim, sobie samym. Odpocznijcie, jeżeli to tylko możliwe. I ruszamy dalej. A my widzimy się we wtorek o 9.30 lub 35. A w międzyczasie pewnie jeszcze wiele razy moi współpracownicy i cały nasz ruch zaskoczy Was pozytywnie tym, co robi, ile ma w sobie dobrej energii, której Wam dzisiaj z całego serca życzę. Trzymajcie się. Do zobaczenia. Do zobaczenia.