Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Szymon Hołownia: Broni Adama Bodnara i ostrzega przed nominacjami

Szymon Hołownia: Broni Adama Bodnara i ostrzega przed nominacjami

Szymon Hołownia wypowiedział się na temat sporu o Rzecznika Praw Obywatelskich, opowiadając się za Adamem Bodnarem i krytykując zamiary PiS dotyczące powołań. Ostrzegał, że Trybunał Konstytucyjny oraz działania Sejmu mogą służyć osłabieniu instytucji obrony praw obywatelskich.

Krytyka działań wobec Rzecznika Praw Obywatelskich


Szymon Hołownia wskazał, że druga część rozprawy przed Trybunałem Konstytucyjnym dotyczyła prawa Adama Bodnara do pełnienia funkcji do czasu wyboru nowego rzecznika. Wyraził obawę, że Trybunał wyda orzeczenie uniemożliwiające mu dalsze pełnienie obowiązków, co otworzy drogę do wstawienia pełniącego obowiązki rzecznika i osłabienia systemu ochrony praw obywatelskich.

Ocena kandydata i przebieg przesłuchań


Hołownia skomentował przesłuchania przed sejmową komisją, które zakończyły się przepchnięciem przez PiS kandydata Wróblewskiego. Wyraził nadzieję, że kandydat przepadnie w Senacie, choć nie wykluczył scenariusza, w którym jeden głos zmieni wynik.

Krytyka Kukiza i politycznych kalkulacji


Wypowiedź zawierała ostrą krytykę postawy Kukiza, którego uczestnictwo w głosowaniu i gotowość poparcia kandydata PiS nazwał zdradą antysystemowej roli. Zaapelował do Pawła Kukiza o opamiętanie i przestrzegł przed stawaniem się "przystawką" politycznych kalkulacji.

Szymon Hołownia — ujęcie z przemówienia: Szymon Hołownia: Broni Adama Bodnara i ostrzega przed nominacjami (13.04.2021)

Znaczenie dla praw obywatelskich


Hołownia podkreślił, że Polska zasługuje na rzecznika tej klasy co Adam Bodnar - osobę oddaną obronie wartości i pomocną dla wielu obywateli. Ostrzegł, że nawet jeśli instytucji nie uda się zlikwidować, to może zostać poważnie zranna i osłabiona.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry. Widać, że wiosna już była, ładna pogoda już była, a teraz mamy to, co widać. Nie wiem, czy to bardzo dobra rzecz, która nam się teraz przytrafia w pogodzie, ale trudno. Widocznie musimy jeszcze przecierpieć z jedną bożonarodzeniową sytuację, zanim rzeczywiście zrobi się wiosennie i powielkanocnie. Bardzo serdecznie witam Was w ten wtorek, nie do końca malowniczy, 13 kwietnia. Mam nadzieję, że to będzie szczęśliwa trzynastka, mimo że w naszym otoczeniu politycznym i społecznym dużo się dzieje. Właśnie wystartować miała, o dziewiątej nie wiem, czy wystartowała, bo jeszcze nie patrzyłem, druga część rozprawy przed Trybunałem Konstytucyjnym dotycząca mniej więcej tego, czy Adam Bodnar, w sytuacji, w której nie został jeszcze powołany kolejny rzecznik praw obywatelskich, bo widzicie, co się dzieje w związku z tym w Sejmie, będzie mógł pełnić swoją funkcję do czasu wyboru nowego rzecznika, czy PiS wklei mu swojego pełniącego obowiązki rzecznika, żeby mieć swojego PO i tak naprawdę zacząć dokonywać dewastacji systemu obrony, ochrony praw obywatelskich w Polsce. Cała ta, ale to chyba nawet nie ma potrzeby mówić, bo wielokrotnie o tym gadaliśmy, że cała ta sytuacja pokazuje, jak PiS myśli o państwie, jak Zjednoczona Prawica myśli o państwie, jak myśli w kluczu wszystko nasze i musi być nasze, nasze, nasze, nasze. Nie daj Boże, żeby było jakkolwiek wasze, żeby było jakkolwiek możliwe do skontrolowania, żeby nic nas nie obchodzą, wasze prawa obywatelskie. Bierzcie hajs i siedźcie cicho. Dostaliście hajsu, no to siedźcie cicho. Czego skaczecie? O co wam chodzi? Jakie prawa obywatelskie? Tym się nie najecie. Macie 500, macie 700. To jest dokładnie to, jak dzisiaj Zjednoczona Prawica myśli o nas. Jeszcze czasem poopowiadają jakieś piękne słowa o patriotyzmie, o Bogu i o historii. To jest to, jak rzeczywiście o nas myślą. Myślą o nas, że damy się kupić za pieniądze. Że damy się kupić za piękne, gładkie słowa. A przecież my, przynajmniej ja i wszyscy, których znam, albo większość, których znam, nie myślimy o sobie w ten sposób. Z Rzecznikiem Praw Obywatelskich to będzie tak, że trudno nie spodziewać się, jaki wyrok w tej sprawie może wydać Trybunał Konstytucyjny odkrycia towarzyskiego w prezesa Kaczyńskiego. Zdziwiłbym się, gdyby wydał wyrok inny niż ten, że w Adam Bodnar tej funkcji pełnić nie będzie mógł. Co oznacza, że PiS odblokuje sobie drogę, jak powiedziałem, do powołania jakiegoś kadłubkowego PO, którego będzie później, którego losy później też będą ciekawe do rozstrzygnięcia, dlatego, że brniemy w jakieś takie galimatia sprawne, jakie tylko PiS potrafi wykreować. Ja oczywiście trzymam kciuki za Adama Bodnara. Uważam, że to świetny Rzecznik Praw Obywatelskich i uważam, że naprawdę Polska zasługuje na kogoś, przynajmniej tej klasy, na człowieka, który rzeczywiście był oddany do szpiku, do spodu tym wszystkim wartościom, których ślubował bronić. Człowieka, który naprawdę pomógł dziesiątkom tysięcy Polaków, czy w czasie swojej kadencji setką tysięcy Polaków w ich poważnych sprawach i dzisiaj ktoś taki jest potrzebny, a nie kolejny politruk. Wczoraj te przesłuchania, które były przed Sejmową Komisją, oczywiście skończyły się tym, że PiS przepchnął przez nie swojego kandydata, czyli pana Wróblewskiego, który mam nadzieję i tak przepadnie w Senacie, więc będzie to tylko i wyłącznie taki rodzaj świecy, która rozbłyśnie na chwilę. Bardzo symptomatyczne jest w tej sprawie podejście Kukiza, który wypowiedział się w tej sprawie w ten sposób, że jeżeli weźmie udział w głosowaniu nad Rzecznikiem Praw Obywatelskich, to jest skłonny zagłosować za kandydatem PiSu. To jest... Ja nie wiem, jak się dzisiaj czują wyborcy Kukiza? Ja nie wiem, jak czuje się sam Kukiz, dlatego że mógłby po prostu wyjść uczciwie i powiedzieć, ok, wstępuję do Zjednoczonej Prawicy, teraz moim kolegą jest PiS, oni mi dają to, czego potrzebuje, nie wiem, co oni mu tam dają, poza tymi mirażami o tym, że uchwalą mu sędziów pokoju. Dzisiaj jest u prezydenta zebranie w tej sprawie, na którym będzie oczywiście Kukiza, więc trwa to tarło, trwa ta adoracja, trwa to przeciąganie, ale przecież wiadomo, że to jest taniec pająka do muchy i to się skończy dokładnie tak, jak zawsze się kończyło. To znaczy najpierw adorujesz przystawkę, mówisz, jaka jest wielka, oszukujesz ją, dając jej poczucie tego, że będzie sprawcza i że załatwi swoje ważne interesy, a później ją po prostu zjadasz, bo taki jest los przystawki. To jest niesamowite, że człowiek, który miał być antysystemem, który miał kontrolować system przez to, że wprowadził do niego swoich ludzi, człowiek, który miał być tą siłą, która mówi systemowi, sprawdzam, tak naprawdę, zawijając co prawda w bibułkę, ale staje się tego systemu częścią. No jak można twierdzić, że... Albo inaczej, myśleć, że ktokolwiek uwierzy w to, że w całej tej opowieści chodzi o to, żeby realizować jego projekty, na których mu zależy. To jest jakiś w ogóle... Nie wiem, jak można tak obrażać inteligencję odbiorców. No ale widocznie są i takie sposoby robienia polityki. Ja mam apel do pana Pawła, żeby się opamiętał, żeby się zastanowił nad tym, po co w tej polityce jest. I czy rzeczywiście dzisiaj najlepszą drogą jest stawanie się coraz bardziej pisowską przystawką, czy może od człowieka o tak rock'n'rollowym charakterze, o tak twardej osobowości, o takiej bezkompromisowości oczekiwalibyśmy właśnie tego, co powiedziałem przed chwilą. Bezkompromisowości. A nie, że tak powiem, łączenia się przez osmozę ze szkodnikami naszego państwa. Nie wiem, jaki będzie dalszy los w tej sprawie, bo to trudno przewidzieć. Pewnie jak uchwalu Wróblewskiego, to tak jak mówię, w Senacie odpadnie. No chyba, że Jan Filip Libicki postanowi dokończyć swoją manifestację i tam się to wszystko omsknie o jeden głos. Tak czy siak wyjdziemy z tego całego zamieszania po obijanie jeszcze bardziej. To znaczy będzie kolejna instytucja, którą PiS, nawet jeżeli nie uda mu się jej zabić, to uda mu się ją poważnie zranić i osłabić. I to są właśnie tacy ludzie, którzy codziennie, dzień po dniu, nie zaniedbują żadnej okazji, żeby wykrwawiać państwo. Popatrzcie, wczoraj pojawiła się informacja, że jednak prą do przodu z tym pomysłem tej Akademii Kopernikańskiej, którą sobie Czarnek wymyślił, żeby tak naprawdę zbypasować Polską Akademię Nauk, a później ją zlikwidować i zrobić swoje własne narodowe, katolickie, państwowe uniwersytety, na których wszyscy będą wybierani przez prezydenta, a więc przez partię. I partia sobie tam wybierze naukowców, partia sobie tam napisze program, partia sobie tam przyczepi wszystkie możliwe godła i będzie sobie robiła Akademię Kopernikańską. Są już plany, żeby ta powstała w sześciu miastach, nadawała normalnie stopnie naukowe, była normalnie wyższą uczelnią. Przecież słuchajcie, to naprawdę tak jest, że każdy tydzień państw, każdy tydzień, który my im zostawiamy, żeby robili państwo, to są kolejne szkody, kolejne upuszczanie nam krwi. A Morawiecki jeździ po Śląsku i opowiada Farmazony o tym, że teraz na fundusz dróg lokalnych dadzą 30 miliardów drogi wybudują, będą te drogi budować, bo polskie drogi, drogi są tak potrzebne. Droga to symbol, droga to metafora, moja droga, ja cię kocham. I tego jest po prostu, oczywiście znowu wielosłowie, jak się jedzie na Górny Śląsk, panie pośle Morawiecki z Górnego Śląska, to przede wszystkim trzeba tym ludziom powiedzieć wreszcie uczciwie, jak zamierzacie zrobić transformację. Kto wreszcie pojedzie tam uczciwie z was i zamiast pitolić po prostu tę propagandę poniedziałek w poniedziałek, zacznie ludziom mówić, że czas przemysłu ciężkiego w takim wydaniu, jaki dzisiaj jest, się kończy. I to nie musi oznaczać ludzkich tragedii, bo trzeba po prostu ten przemysł przetransformować. To, co jakieś rzeczy się dzieją na świecie, udają się, nikt przy tym nie ginie. Tylko trzeba mieć do tego pomysł, bo na to będą pieniądze z Unii Europejskiej, na to, żeby zrobić osłony do tego odpowiednio, odpowiednio tym zarządzić. Myśmy o tym mówili przecież w programie na Zielonym Szlaku. Zachęcam do jego zobaczenia na zielonymszlaku.pl jeszcze raz. Jak to widzimy, jak sobie o tym myślimy, jak chcielibyśmy, żeby to wyglądało. Trzeba uczciwie zacząć z ludźmi rozmawiać wreszcie, a nie jeździć i opowiadać te kazania, od których już po prostu później trzeba wodę z uszu wylewać. Ale to tak jest. Oni w to są mocni po prostu. W propagandę, którą teraz będzie nam wciskał, zamiast rozwiązywać rzeczywiście globalne problemy, które do nas zawitały, problemy na pokolenia, bo przecież musimy uczciwie powiedzieć coś dzieciom górników, musimy uczciwie powiedzieć coś dzieciom osób zaangażowanych, pracujących dzisiaj w tym przemyśle, choćby związaną z energetyką węglową, ale też i w ogóle w przemyśle, które jest niezwykle energochłonne, a będzie musiał się kompletnie przetransformować, żeby być mniej energochłonne, ze względu na koszty emisji, które przecież będą rosnąć, a nie spadać. No ale to, że tak powiem, od nich wymagać, no to jak śpiewała Irena Kwiatkowska w słynnej piosence List, którą bardzo lubię, piorunów żądać obiedaczka od siąpiącego kapuśniaczka. To mniej więcej tak by można było to skwitować. Natomiast widzieliście pewnie też, ile wczoraj zamieszania wywoła decyzje, dwie decyzje w zasadzie sądu. Pierwsza o zatrzymaniu przekazania, czy kupna, czy jakby egzekwowania swoich praw, wynikłych z umów, jeżeli chodzi o zakup Orlen, zakup tej prasy regionalnej przez Orlen. To zostało wczoraj wstrzymane przez sąd z jednej bardzo prostej przyczyny, w takiej, że sąd zauważył, że Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta potraktował te sprawy, jakby chodziło tylko i wyłącznie o rynek reklamowy. W ogóle nie zajął się kwestią koncentracji, która tutaj powstanie i ze całego aspektu w ogóle, jeżeli chodzi o rynek czytelnictwa, jeżeli chodzi o rynek po prostu wolnych mediów. I ta sprawa wzbudziła zainteresowanie sprzeciw sądu. Sąd się w tej sprawie bardzo jasno wypowiedział. No i PiS ma teraz problem. Podobnie jak ma problem z tym, że wczoraj PiS, znaczy sąd wypuścił Sławomira Nowaka z aresztu, znaczy nie przedłużył mu aresztu, mówiąc formalnie. On siedzi w tym areszcie od lipca ubiegłego roku. Zbigniew Ziobro oczywiście zaczął pochukiwać i bardzo ciekawe, że wychodzi prokurator generalny i mówi tak, sądzie wypuściłeś człowieka, którego ja uważam za przestępcę, choć jeszcze oczywiście nie został skazany. To teraz ja wyciągnę dokumenty, które są niejawne, czyli dokumenty śledztwa i je wszystkim pokażę. Tak się zachowuje minister sprawiedliwości i prokurator generalny w poważnym państwie, czy tak się zachowuje jaś z piaskownicy, któremu ktoś się nadepnął na odcisk. I dzisiaj to chodzi o Nowaka, jutro może chodzić o każdego z nas. Wszystkie prawa mogą w tym kraju być złamane, jeżeli w grę wchodzi partyjny interes. Patrzmy, obserwujmy i wyciągajmy wnioski, bo dzisiaj jest to o Was, a jutro, nie daj Boże, Wasze Seicento zderzy się z kolumną jakiejś Beaty Szydło i wtedy się okaże, co to znaczy wolne sądy. Co to znaczy dzisiaj w to, żeby mieć rzeczywiście system, w którym sędzia nie będzie z partii, prokurator nie będzie z partii, w którym system stanie po Twojej stronie. System, w którym jest państwo polskie. Ta sytuacja też oczywiście pewnie będzie rozwojowa, bo oczywiście koledzy już wymyślili, że to wszystko wina Tuska, więc teraz znowu będziemy się straszyli Tuskiem, bo już przecież dawno się nie straszyliśmy, więc to jest takie bardzo kluczowe, że tak powiem, bardzo kluczowa figura, która się, że tak powiem, w naszym myśleniu pojawia. Wydaje mi się też, że mamy w... znaczy, że rodzi się coś w nas. Myślę, że tutaj w ludziach, którzy obserwują tę scenę polityczną w Polsce. Rodzi się, czy utwierdza się takie, czy utrwala się takie przekonanie o tym, że to przesilenie jednak nadciąga. Dzisiaj dziennik Gazeta Prawna opublikował badania, które pokazują, że... No, my tam mamy... akurat w tych badaniach 20-20 i BSP teraz pokazało, że PiS ma 30, my 25, KO 20. W każdym razie koalicjanci, czyli Kaczyńskiego, czyli Gowin i Ziobro nie wchodzą, no tam nawet 1,5% czy 2%. Natomiast... No dzisiaj PiS już nie ma większości. Więc to jest tylko kwestia tego, czy my będziemy w stanie to wyegzekwować. Okazuje się, że to głosowanie dotyczące Funduszu Odbudowy prawdopodobnie, tak powiedział Terlecki, nie będzie na tym Sejmie, tylko gdzieś na jakimś następnym, a więc cała ta zawierucha, na którą się tutaj szykowaliśmy, pewnie się przesunie. Nasze zdanie w tej sprawie jest jasne i wielokrotnie je wyrażaliśmy. To są pieniądze dla Polaków i trzeba sobie też powiedzieć jasno, że jeżeli my tych pieniędzy odmówimy w tej chwili, to oczywiście ktoś tam może mówić sobie no dobra, ale to... że tak powiem, że głosujemy sobie jeszcze raz, tak? Ciekawe, a co będzie, jeżeli w międzyczasie Unia Europejska zwoła się, że tak powiem i spróbuje zrobić ten mechanizm bez Polski? A przecież to jest możliwe. A dlaczego miałoby być niemożliwe? Myślę, że na początku to wydało nieprawdopodobne, ale później pogadałem sobie z ludźmi, którzy znają się na tym barcu. Dlaczego nie? Można to sobie wyobrazić, że te 250 miliardów pójdzie się po prostu... No wiadomo co, bo my będziemy tutaj toczyli swoją wojnę z Kaczyńskim. Kaczyńskiego trzeba odwołać. Bezwzględnie. Tylko nie dłubiąc przy sprawach europejskich. Można to zrobić w inny sposób, tylko że się nikomu... Nie chcę powiedzieć nie chcę. Tylko że wszyscy się trzymają w klinczu, bo jeden się boi, czy drugi go nie wystawi. I to jest cała opowieść dzisiaj o tym, dlaczego Kaczyński jeszcze rządzi. O kryzysie zaufania, który jest po tej stronie i kryzysie sprawczości, a nie o tym, że tutaj brakuje jakiejś siły i mobilizacji, żeby odsunąć Kaczyńskiego. Zobaczymy też oczywiście, jak się będzie przegrupowywał Gowin, bo on na ten tydzień planuje jakieś ruchy, jakąś konwencję. Jeden poseł z Platformy ma do niego podobno przejść. Ktoś tam ma go jeszcze poprzeć, ale ktoś ma od niego też wymaszerować. Dzisiaj się coś ma też dziać w tej sprawie. Będziemy się oczywiście temu bacznie przyglądać, no bo cel Gowina jest jasny. Zbudować jak najszybciej klub z tych czy z tamtych, czy to będą były posłanki Lewicy, czy posłanki, nie wiem, kogokolwiek innego, czy posłowie kogokolwiek innego, żeby się w jakiś sposób upodmiotowić mocniej wobec Kaczyńskiego. Ale dlaczego Gowin jeszcze tkwi w tym układzie? Nie mam zielonego pojęcia. Ten układ już jest przegrany. Ten układ w tej chwili nie ma żadnej mocy popychania Polski, budowania Polski, dawania napędu Polsce w nową stronę. To on może nas tylko wykrwawiać. Może nas tylko jeszcze bardziej męczyć. On może nas tylko po prostu jeszcze bardziej dołować i może jeszcze tylko bardziej uczyć nas odporności na kłamstwo, które wylewa się po prostu z prawej i z lewej. To tylko to może zrobić. Dzisiaj potrzebujemy nowego rozdania, nowego układu, ale nie przy kombinowaniu, przy sprawach, które powinny mieć rangę dogmatu, tylko to można zrobić naprawdę zupełnie inaczej. No ale to wiecie, my możemy zrobić to, co możemy zrobić. Na pewno wszystko będziemy zrobić, żeby jak najszybciej odpowiedzialność za kraj trafiła we właściwe ręce. Z rzeczy, które dzieją się na świecie warto oczywiście wspomnieć też o tym, co... o tragicznych doniesieniach z Brazylii. W Brazylii rośnie dramatycznie liczba ofiar koronawirusa, a to przez idiotyzmy, które opowiadał tamtejszy prezydent i podległa mu władza, która tak naprawdę kompletnie się, że tak powiem, skompromitowała, jeżeli chodzi o podejście do pandemii, wyśmiewanie jej, wyśmiewanie maseczek, wyśmiewanie szczepień. Tamtejszy prezydent kolega, Andrzeja Dudy, Bolsonaro, mówił, że jak się zaszczepisz, to się zmienisz w krokodyla, że wyśmiewał po prostu te maseczki na każdym możliwym kroku, zabraniał wprowadzać lockdownów i tak dalej, i tak dalej. I teraz za chwilę pewnie gniew ludu. Tam giną dziesiątki tysięcy ludzi. Po prostu go zmiecie i zobaczymy, co będzie później. Może Lula da Silva będzie na tyle silny, żeby wrócić, ale nie da się dyskutować z prawami biologii, nie da się dyskutować z faktami i w tej sprawie powinniśmy mieć... I to jeszcze raz pokazuje, że możesz sobie gadać, gadać, gadać, ale na koniec dnia i tak musisz się ukorzyć przed tym, co jest obiektywną rzeczywistością. Ciekawe doniesienie przyszło z Francji, z innej beczki. Tam Francja zamierza wprowadzić zakaz lotów krajowych krótszych niż 2,5 godziny do miejscowości, w których można dojechać pociągiem. U nas najpierw trzeba było sprawić, że można było dojechać pociągiem, chociaż do wielu miejsc już można dojechać pociągiem, tak jak na przykład z Warszawy do Krakowa, czy do Gdańska, czy może za chwilę też do Wrocławia w jakimś znaśnym czasie. Robi to oczywiście z powodów klimatycznych i z powodu tego, jaką emisję generują loty w takie właśnie, w każde, ale te na krótkich dystansach w szczególny sposób, jeżeli przeliczy się ich efektywność transportową, że tak powiem. Więc to jest radykalny krok, ale z tej drogi już nie ma ucieczki. To znaczy to tak będzie właśnie teraz wyglądało, że będziemy się coraz bardziej musieli w naszych rzeczach, do których się kompletnie przyzwyczailiśmy i są totalnie częścią naszej rzeczywistości, ograniczać, żeby później osiągnąć z tego większy efekt, żeby później nasze dzieci mogły spokojnie funkcjonować, spokojnie się rozwijać i nie musiały płacić horrendalnych kwot pieniędzy za wodę, za powietrze, za możliwość kupienia zdrowej żywności. A to pewnie za 10 czy 15 lat, nam grozi. I to właśnie, że dzisiaj mamy PiS i musimy zajmować się rzucanymi przez nich kłodami pod nogi, powoduje, generuje moją jeszcze większą złość. Bo my zamiast dzisiaj zajmować się naprawdę realnymi problemami, z którymi będziemy się borykać przez 5, 10, 20 lat, zajmujemy się duperelami, głupotami, zajmujemy się zwykłym ustrojowym chamstwem, zajmujemy się propagandą, którą nam się sączy do uszu. Zamiast rozwiązywać już dzisiaj te poważne problemy, które przed nami stoją. No ale mówię, dzisiaj, jutro, pojutrze będziemy robili absolutnie wszystko, co się da. Zobaczycie trochę naszych działań w najbliższych tygodniach, takich ściśle politycznych, żeby się umocnić i żeby być tą nadzieją na to, że zmiana jest możliwa. Zobaczcie, odkąd się pojawiliśmy, naprawdę ta scena wygląda inaczej, naprawdę to się dzieje w innym trybie. I bardzo mi się to podoba, bo od tej pory, od tych paru miesięcy, zaczyna się mówić, że ten układ rzeczywiście może zostać wymieniony na lepszy. Dziękuję wszystkim tym samorządowcom, którzy wczoraj do nas dołączyli. Rośniemy w siłę na tym poziomie bardzo mocno. Wczoraj kilkadziesiąt nowych osób, możecie zobaczyć transmisy z tego wydarzenia na Facebooku. Mnie dołączyło do nas. burmistrzowie, wójtowie, radni wszystkich szczebli od Rady Osiedla, po Radę Powiatu. Bardzo serdecznie witamy ich na pokładzie i mamy nadzieję na to, że ta robota będzie teraz szła jeszcze szybciej. Jesteśmy już reprezentowani w bardzo wielu gminach, sejmikach, miastach, powiatach. Cieszę się z tego. Ta grupa cały czas rośnie. Dołączają i do Ruchu Polska 2050 i do partnerstwa dla samorządu, przygotowując się do tego przywrócenia roli samorządu w Polsce, na które wszyscy czekamy. Polska samorządem stoi. Samorząd powinien być dzisiaj jedną z osi ustrojowych naszego państwa i wierzę, że tak właśnie się stanie, że jesteśmy już blisko od tego momentu. Dziękuję też oczywiście wszystkim aktywistom Polski 2050. Wspaniałe działania w związku ze zbliżającym się Dniem Osób w Kryzysie Bezdomności, który chyba wypada jutro, 14.00. W Warszawie nasi wolontariusze będą wspierać, nasi działacze będą wspierać w między innymi Kamiljańską Misję Pomocy Społecznej, Fundację Kapucyńską, ale też w lokale gastronomiczne, które prowadzą osoby z niepełnosprawnością i które potrzebują takiego wsparcia właśnie, żeby poprzez pracę jeszcze mocniej się aktywizować, nabierać sił i leczyć się też z różnych kłopotów, w których się znajdują. Wiadomo, że więzi potrafią leczyć, że więzi są czymś, takie poczucie bycia potrzebnym, poczucie bycia spełnionym jest niezwykle ważne w procesie terapeutycznym i cieszę się, że tylu wspaniałych ludzi w naszym otoczeniu, w naszym stowarzyszeniu to zauważa. Wiele innych akcji podejmujemy, o nich możecie przeczytać na naszych fanpage'ach lokalnych. Trwa zbiórka, za którą bardzo dziękuję, bo idzie super, na korypetycje zdalne dla dzieci w pieczy zastępczej. Ten projekt nam się rozwija. To są już nie setki, a tysiące, można powiedzieć, dzieciaków, które z tego korzystają. To są tysiące dobrych ludzi, którzy w tym pomagają, żeby ten projekt się rozwijał, żebyśmy mogli nim zarządzać, bo to jest mnóstwo też papierkowej roboty w sensowny sposób. To tu potrzebne jest wsparcie. Zbieramy też na mini-granty, jeden z ulubionych projektów naszych, czyli małe wsparcie dla tych, którzy chcą działać u siebie, żeby mogli z tego zrobić naprawdę duże rzeczy. Zbieramy też na plakaty, na billboardy, jeżeli chcecie, żeby takie billboardy, żeby takich billboardów było w Polsce więcej. Wszystko na stronie wspierajpolska2050.pl. Widzę, że bardzo dużo pozdrowień od Was z różnych zakątków świata. Trochę oczywiście trollingu, jak to zwykle. Pozdrowienia dla Londynu, pozdrowienia dla Raciborza, pozdrowienia dla Mysłowic. Ojoj, ile tutaj cała geografia i Cieszków się włączył. Bardzo serdecznie Wam dziękuję. Nie wiem, o co chodzi tutaj z komentarzem dotyczącym Bronisława Komorowskiego, bo nie bardzo ogarnąłem, że tak powiem, pozdrowienia z Siemianowic Śląskich. Super, zobaczymy jeszcze, jakie miasta. Kiedyś było tak, wiecie, w internecie, wpisujcie miasta. Więc mamy tutaj Bydgoszcz, mamy Olsztyn, mamy wielu innych. Zdroisko, to ciekawe. Nigdy tam nie byłem. Dzień dobry z Częstochowy. Też bardzo serdecznie pozdrawiamy. Pozdrawiam Antwerpia, Bydgoszcz jeszcze raz. W Toruń. Oj, Bydgoszcz i Toruń pod jednym postem. Bardzo się z tego cieszę. Co się stało, kochanie? Dziękuję, myszko. Zaraz go odbiorę. Dziękuję, myszko. Marysia przyniosła mi drugi telefon, żebym sobie odebrał. To bardzo ważna informacja na pewno. Marysia ma coś takiego, że nie mówi telefon, tylko mówi telefon. Bardzo konsekwentnie, odkąd zaczęłam mówić. Ciekawe, czy kiedyś się to zmienia. Więc jeżeli Wam też dzwoni teraz telefon, to musimy iść odebrać. Miejcie dobry dzień, miejcie dużo siły, a my idziemy robić robotę. Oj, będzie się działo, czuję w tych dniach najbliższych. Więc jak będzie się działo, to my musimy być w środku tego. No bo przecież o to w tym wszystkim chodzi, żeby ta nadzieja wreszcie stała się ciałem. Pozdrowienia z Międzychodu, z Lubinia, z Gdyni. Jak napowiedziałem, wpisujcie miasta, to się zaczęło. Przeworsk, Świebodzin, cała Polska jest dzisiaj w Polsce 2050. No i jeszcze Bristol, bo też się tutaj wpisał. Z Zobrzo to ponaszymy, normalnie to z Zabrza. No właśnie, mam nadzieję, że będziemy w stanie i dla Zabrza, i dla Bytomia, i dla Rudy Śląskiej zaproponować bardzo konkretny program, a nie tylko objeżdżającego i gadającego w te farmazony morawieckiego. Trzymajcie się ciepło. Do zobaczenia jutro o dziewiątej na lajfie. No ale mówię, po drodze się będzie działo, coś czuję. Także, jak już tak strzyka w kościach, że się będzie działo, to się pewnie będzie działo. Więc zapnijcie pasy i jedziemy.