Szymon Hołownia o zdrowiu psychicznym dzieci i planie na miliardy
Szymon Hołownia mówił o potrzebie pilnej interwencji w zdrowiu psychicznym dzieci i młodzieży po pandemii. Zapowiedział zwiększenie finansowania psychiatrii dziecięcej, rozwój telefonów zaufania i wzmocnienie opieki środowiskowej.
Najważniejsze przesłanie
- Hołownia wskazał na dramatyczny wzrost skutecznych prób samobójczych wśród dzieci i młodzieży w ostatnim roku – prawie 120 przypadków, najmłodsze dziecko miało 8 lat. Powiedział, że opieka nad najmłodszymi to kwestia honoru i godności państwa. Wspomniał też o wynikach IBSP, które pokazują poziom zaufania wyborców.
Zapowiedziane środki i zmiany systemowe
- Przedstawił elementy swojego planu na zdrowie, podkreślając konieczność zmiany przydzielania specjalizacji i kształcenia kadr medycznych. Wskazał na potrzebę szybkiej interwencji w obszarze psychiatrii i psychiatrii dziecięcej oraz wymienił przyspieszone finansowanie – miliard złotych jeszcze w tym roku i 700 milionów w roku przyszłym. Mówił o rozbudowie telefonów zaufania i lepszym dostępie do specjalistów.
Działania lokalne i rozwój struktur
- Relacjonował wizyty w Pile i Poznaniu, przedstawianie nowych samorządowców i rozwój struktur Polski 2050 – około 40 powstających kół powiatowych. Opisał lokalne akcje społeczne, m.in. budki dla jeżyków oraz sprzątanie brzegów Prądnika z wykrytymi przedmiotami (telewizor, odkurzacz, znak drogowy).
Rozmowy z młodzieżą o klimacie i edukacji
- Opisał spotkanie z młodymi przedstawicielami Młodzieżowego Strajku Klimatycznego, Młodej Lewicy i innych organizacji młodzieżowych. Rozmowy skupiły się na zmianie klimatycznej i propozycjach dotyczących edukacji, które Polska 2050 chce wdrażać.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Dzień dobry, mam nadzieję, że widzimy się w ten piątkowy poranek, żeście nie zapomnieli i nie jesteście totalnie zdezorientowani tą zmianą, którą wprowadziliśmy dla Waszego i naszego dobra, że oto spotykamy się w poniedziałki, środy i piątki, żeby te live'y były jeszcze bardziej treściwe, intensywne. A ja dziękuję Wam bardzo za zaufanie, widziałem dzisiaj wyniki IBSP, które pokazują jaki jest poziom zaufania wśród wyborców, potencjalnych wyborców danych ugrupowań politycznych do liderów tych ugrupowań, no i mam szczęście cieszyć się największym zaufaniem spośród tych, którzy popierają Polskę 2050, co cieszy i oczywiście też zobowiązuje, ale nie o sobie chciałem mówić najpierw, a o wspaniałych rzeczach, których doświadczyłem wczoraj, które dzieją się w naszym ruchu. Ja, jak wiecie, wczoraj byłem w Wielkopolsce, a więc byłem w Pile i w Poznaniu. W Pile mieliśmy super ciekawe spotkanie, ja miałem super ciekawe spotkanie, mam nadzieję, że Wy mieliście super ciekawą konferencję z naszymi lokalnymi strukturami, działaczami, na której mówiliśmy m.in. właśnie o problemie zdrowia psychicznego, dzieci i młodzieży, po pandemii, w tej dramatycznej sytuacji, w której dzisiaj jesteśmy i w której się dużo o tym nie mówi, bo różne sprawy polityczne, inne przykrywają to, że nasze dzieci po prostu po tej pandemii, po takim długim czasie nauki zdalnej, po deprywacji od więzi rówieśniczych, bardzo często wymagają, będą wymagały po prostu rehabilitacji psychologicznej. I musimy zrobić wszystko, żebyśmy nigdy więcej już nie szli w tę stronę, w którą poszliśmy w ubiegłym roku wzrostu skutecznych prób samobójczych wśród dzieci i młodzieży. Przypomnę, w ubiegłym roku było ich prawie 120 skutecznych takich prób. Najmłodsze dziecko, które popełniło samobójstwo skutecznie miało 8 lat. To jest, znaczy państwo, które nie potrafi zająć się w sensowny sposób swoimi najmłodszymi obywatelami, tymi, którzy dopiero wchodzą w życie, którzy potrzebują opieki, czułości, troski i rozścielonego dywanu, rozścielonego dywanu, po którym będą mogli wejść w życie w Rzeczpospolitej, no to to jest państwo, już wiecie do czego. I mówiliśmy wczoraj o tym, co trzeba zrobić. Mówiłem o naszym planie na zdrowie, o konieczności, oprócz tej zmiany systemowej, której potrzebujemy, zmiany w przydzielaniu, czy nadzielaniu specjalizacji, w zmianie w kształceniu. Mówiłem o tym, jak szybko trzeba zainterweniować właśnie w takich obszarach, jak choćby psychiatria, czy psychiatria dziecięca. W miliard złotych jeszcze w tym roku, 700 milionów w roku przyszłym. Rozbudowa tego programu, dobrze pan doktor Balicki myśli w tego programu, który dzisiaj jest prowadzony, ale to trzeba zrobić szybko. Musimy szybko mieć duże kompetencje jako państwo w zakresie opieki środowiskowej, musimy mieć olbrzymie kompetencje powiększone w zakresie dostępu do lekarzy specjalistów. Jeszcze bardziej rozbudowaną sieć telefonów zaufania i tego wsparcia pierwszego kontaktu. To wszystko jest kwestia, powiedziałbym, naszego honoru i naszej godności. Mówił też jeden z naszych liderów z powiatu pilskiego o tym, jak ważne jest to, żeby w tym czasie wzmacniać zainteresowanie dzieci i młodzieży sportem, ale nie traktowanym wyczynowo, tylko jako zabawa, kulturą fizyczną, ruchem, bo bez tego komponentu ciężko będzie z tej całej sytuacji wyjść. I w Poznaniu, i w Pile przedstawialiśmy samorządowców, którzy dołączyli do naszego ruchu. W Pile m.in. wiceprezydent Wągrowca, radny z Wągrowca, ale też Sołtys Zobornik, nasz kolega jeszcze z kampanii Błażej w Poznaniu z kolei, radna z Poznańskiej Rady Miasta, ale też bardzo fajna ekipa, trzy osoby, radni z Kurnika niedaleko Poznania. W ogóle te struktury rozbudowują nam się. Wczoraj w Łodzi, powiedzieliśmy, czy w województwie łódzkim powiedzieliśmy o tym, że dołączają do nas m.in. samorządowcy z Poświętnego, ale też i z innych regionów tego województwa. Wczoraj tam miała miejsce konferencja Hanki Gilpiątek i Łukasza Krasonia, którzy mówili o sprawiedliwej transformacji energetycznej, która jest niezwykle ważna dla tego regionu, dla regionu Bełchatowa. Łukasz też bardzo angażuje się w pracę naszych struktur właśnie na tym obszarze, a te struktury rozwijają się w całej Polsce, a ja bardzo się z tego cieszę. Mamy ludzi tak naprawdę dzisiaj w każdym powiecie praktycznie w Polsce, natomiast formalnie powstają też koła powiatowe Polski 2050. Mamy już tych kół 40 i ta liczba rośnie. Tam trzeba spełnić takie dość, że tak powiem, konkretne wymagania, ale te koła już powstają, zawiązują się w akcje, się kręcą, budki dla jeżyków. Czytam dzisiaj w naszym raporcie akcja w podkarpackim województwie. Bartek Romowicz, burmistrz Ustrzyk Dolnych, który z nami współpracuje, buduje tam struktury polityczne, zaangażował się też w nią mocno w Ustijanowej Górnej, w Ustrzykach Dolnych. Wiecie, jak bardzo pożytecznymi ptakami są jeżyki, jak bardzo potrzebne są naszym ludzkim społecznościom. Otrzymujemy raport z posprzątania brzegów prądnika w parku przy Śluzie, to oczywiście województwo małopolskie. Bardzo za to dziękujemy i bardzo się z tego oczywiście cieszymy. Telewizory, odkurzacze, fotel, namiot, sztuczna choinka, 35 worków śmieci zmieszanych, 15 plastiku i metalu, 15 worków szkła i wyłowiony z rzeki znak drogowy. To dopiero historia. Wspominałem już o wójcie gminy Poświętne, o radnym z Opoczna, których wczoraj przedstawialiśmy całemu ruchowi. No i czas przejść... Aha, jeszcze tylko powiem, że wczoraj mieliśmy super spotkanie w Poznaniu z młodymi ludźmi, przedstawicielami różnych frakcji. Byli przedstawiciele Młodzieżowego Strajku Klimatycznego, byli przedstawiciele Młodej Lewicy, byli przedstawiciele różnych stowarzyszeń ruchów obywatelskich, młodzieżowych, ale też po prostu młodzi ludzie, którzy chcieli w tym spotkaniu uczestniczyć. Mieliśmy super ciekawą rozmowę, przede wszystkim o dwóch wątkach, to znaczy o klimacie i o zmianie klimatycznej, o tym, co my jako Polska 2050 zamierzamy z tym zrobić i też o edukacji, o naszym pomyśle na edukację. Tutaj gwiazdą absolutną i niekwestionowaną, oddałem jej scenę, to był jej show, była Agnieszka Jankowiak-Maik, czyli znana Wam pewnie z różnych produkcji internetowych, babka od Histy. I babka od Histy nie dość, że mnie przegadała, i to bardzo konkretnie, to jeszcze mówiła w taki interesujący sposób o tym, jak pracuje ten cały zespół nasz przygotowujący z Przemkiem Staroniem, ale też z innymi wspaniałymi nauczycielami projekt edukacyjny, projekt dla szkół, projekt dla tych, którzy dzisiaj chcieliby trochę odpocząć od ideologizacji zapowiadanej przez ministra Czarnka i po prostu spokojnie, pogodnie, sensownie, merytorycznie wchodzić w życie. Ten projekt już niebawem ujrzy światło dzienne. Ja się bardzo cieszę z tego, że takie wspaniałe osoby nad tym pracują. Miałem też spotkanie z naszymi wolontariuszami, którzy pytali o różne rzeczy, o rozwój organizacji, o to, jak to się wszystko kręci. Bardzo się z tych spotkań cieszę. Tego bardzo też ja potrzebuję pewnie nie tylko druga strona. Widzę, że działa, że duch w narodzie jest, że mobilizacja jest, że gotowość do wygrania wyborów jest i super, i bardzo się z tego cieszę. Także nasz ruch rośnie w siłę i to wielka radość dla nas wszystkich. Jeżeli chodzi o sytuację w kraju, no to dobrze wiecie, co się wczoraj działo i co się wydarzyło. Od rana ja zdalnie, ale nasze koleżanki i koledzy w Sejmie, w Senaci intensywnie pracowali nad tym, żeby udało się przegłosować sensowną kandydaturę na Rzecznika Praw Obywatelskich. Ta kandydatura oczywiście jeszcze nie została przegłosowana, ale już została zgłoszona. Z udziałem również posłów ze strony Porozumienia Gowina, w tym samego Gowina, który podpisał się pod tym wnioskiem. To profesor Wiącek, którego zgłosiło najpierw Polskie Stronnictwo Ludowe. A myśmy wszyscy uznali, że w sytuacji, w której możemy mieć kolejną pisowską wrzutkę, trzeba się po prostu zjednoczyć, stanąć, zjednoczyć w tym celu. Stanąć razem i powiedzieć, dobrze, my potrzebujemy przede wszystkim przełamania tego pata, a po drugie Rzecznika, który jest kompetentny, a nie niekompetentny w ideologii, czy w zależnościach politycznych, które natychmiast będzie musiał spłacać, jakichś długach politycznych, które natychmiast będzie musiał spłacać. Gowin został wykiwany po raz kolejny przez Prawo i Sprawiedliwość i upokorzony publicznie. Obiecali mu, że będzie mógł zgłosić swojego kandydata i oni go poprą, a później oczywiście wycofali się z tej obietnicy, więc poszedł i z opozycją podpisał to, co wczoraj podpisał. Teraz pytanie, czy będzie głosował za tym, co podpisał. Mam nadzieję, że wystarczy mu odwagi cywilnej, determinacji i przekonania, żeby właśnie tak postąpić, żeby właśnie to zrobić i będziemy mieć Rzecznika Praw Obywatelskich, nie takiego, którego będziemy musieli się bać i nie takiego, który będzie chodził w napasku Jarosława Kaczyńskiego. Dobrze, że tak się stało. Ja bardzo się z tego cieszę, bo rozmowy na ten temat prowadziliśmy już zresztą od dłuższego czasu w tym zestawie, który jest po tej stronie innej niż Zjednoczona Prawica i okazaliśmy, że jak się chce, to można. No ale pokazaliśmy też, czy może nasi koledzy pokazali też wczoraj, że jak się chce, to nie zawsze można, czy nie zawsze da się, bo to i ktoś zaginie, a to komuś się podobno połączenie zerwie albo naciśnie ten guzik, co trzeba, bo głosuje jednocześnie w Radzie Europy albo w innych miejscach. I to jest właśnie taka lekcja chyba dla Senatu, ale też i być może po części dla Sejmu, że jeżeli mamy bardzo kruchą większość, jeżeli ta większość wisi na jednym głosie, to po prostu może trzeba wprowadzić jakieś metody koszarowania po prostu parlamentarzystów przy fundamentalnie ważnych głosowaniach. Powiedzieć im, że nawet jeżeli głosują tabletowo, to powinni być w budynku Sejmu, mieć trzy, czy Senatu, trzy razy sprawdzony zasięg, nie mieć wątpliwości, wysyłać im jeszcze SMS-y, skoro sami nie są w stanie pamiętać o tym, że ważne głosowanie nadchodzi, bo dzisiaj przegraliśmy, czy ta strona opozycyjna przegrała preambułę do ustawy ratyfikacyjnej, a jutro może przegrać dużo ważniejsze. Powiedziałbym nawet o dużo większym kalibrze i o dużo większej rzeczy. Nie wiem, będziemy głosowali zmianę rządu, będziemy głosowali w jakieś fundamentalne kwestie dotyczące, nie wiem, bezpieczeństwa, czy innych historii. No i tam już takich rzeczy nie może być, że ktoś się po prostu zatrzasnął, ktoś nie dojechał, ktoś nie tak nacisnął guzik, jeżeli wszystko będzie wisiał na jednym albo na dwóch głosach. Więc tu jest wyzwanie do tych liderów ugrupowań politycznych, żeby naprawdę wprowadzili jakieś metody, które pozwolą skutecznie pilnować swoich parlamentarzystów, żebyśmy nie musieli z takimi rzeczami wbiedzić się i zmagać w przyszłości. Ta preambuła, jak wiecie, nie została doczepiona przez Senat do ustawy. Ta preambuła, która mówiła o tym, że oczywiście pieniądze europejskie tak, ale komitet monitorujący, ale ten komitet monitorujący ustawiony tak, żeby PiS w nim nie rządził, tylko żeby rządzili przedstawiciele samorządów, organizacji pozarządowych, różnego rodzaju interesariuszy, którzy w przyglądaniu się temu, czy te pieniądze są dobrze wydawane, mogą być zainteresowani. To są ważne rzeczy. Ja nie jestem przekonany, czy on akurat powinien iść w preambule, choć nasz senator też zagłosował, zauważam, że powinno się po prostu zrobić porządną ustawę wdrożeniową w tym zakresie. Nawet jeżeli Sejm uchwali własną, to Senat powinien uchwalić własną i tamte regulacje zapisać, żeby mieć kartę też przetargową do występowania w tej sytuacji. Tylko, że znowu chcielibyśmy mieć pewność, że jak dojdzie do kolejnych głosowań, to się znowu w Koalicji Obywatelskiej ktoś gdzieś nie zatrzaśnie, albo nie zniknie, albo jak senator niedawno Dowchan, teraz senator Pociej. To są naprawdę za delikatne sprawy, żebyśmy mogli pozwolić sobie na takie wachnięcia. I mam nadzieję, że wnioski z tego praktyczne zostaną jak najszybciej wyciągnięte. Z rzeczy, które dzieją się w kraju powiedziałem już o profesorze Wiącku. Mam nadzieję, jak powiedziałem, że uda się doprowadzić do tego, że Rzecznikiem Praw Obywatelskich zostanie. Ciekawe badanie, które dzisiaj się pokazało dotyczące tego, jak Polacy oceniają ten Polski Ład. I ponad 60% badanych mówi, że tam są dobre i złe rozwiązania. A więc ocena nie jest taka, o mój Boże, Kaczyński wymyślił cuda świata, cuda na patyku, kochamy go, chcemy, żeby był trzecią kadencję. Tylko ludzie albo nie wiedzą, co tam rzeczywiście jest, choć to chyba 20% deklaruje, że nie wie, co tam jest. Natomiast 64% mówi, że będzie trochę tak, trochę dobrze, trochę źle i trzeba się temu racjonalnie przyjrzeć. A więc czar już nie działa. To znaczy, to już nie jest tak, że Kaczyński wychyla się ze swojego koszyka i swoim kobrzym wzrokiem hipnotyzuje naród, a naród mówi, o wspaniale, daj nam jeszcze 300. Tylko naród zaczyna rzeczywiście myśleć, reflektować nad tym, co mu jest przez tych kłamczuchów na stole podawane i tych kombinatorów. Dlaczego mówię kombinatorów? Dlatego, że słucham Mateusza Morawieckiego, który teraz opowiada, bo my teraz mówimy o tym, jak samorządy dostaną w kościach, zostaną po raz kolejny złojone na finansach przez ten Polski Ład bez żadnej rekompensaty albo z rekompensatą, która popłynie tylko do pisowskich samorządów. A Morawiecki mówi, no dobrze, ale w ostatnich latach, przez pięć lat, wzrost przychodów w samorządach, dochodów w samorządach to 21-22 miliardy złotych. No dobrze, ale jak wzrosły dzięki Waszym rządom wydatki samorządu, choćby przez ścięcie subwencji oświatowej, choćby przez to, jak rosną ceny energii. Nie jesteśmy w próżni. To nie jest tak, że Excel opowiada wszystko o świecie, a teraz jeszcze Was Polski Ład dorzuci do tego, do tych wszystkich kosztów dodatkowych, które trzeba ponosić, te 11 czy 12 miliardów, które nie wpłyną z podatków, z których teraz PiS ludzi zwolni. Tak jak mówiłem już wielokrotnie, PiS da ludziom pieniądze do kieszeni, ale nie będzie jeździł autobus, ale nie będzie działał oświetlenie miejskie, ale nie będzie działał żłobek, nie będzie działał klub sportowy, czy biblioteka, bo trzeba będzie ludzi zwolnić i zamknąć budynek, bo nie będzie samorządu stać. A tymczasem oni w pełzający sposób robią i na to zwróćcie też uwagę i samorządowcy, i Wy, którzy nimi nie jesteście, zwróćcie uwagę, że oni znowu zaczynają wracać do pomysłów centralizujących administrację. Już słyszymy, mówiłem Wam, że jakiś czas temu mieli na stole i w szafach projekt likwidacji powiatów i zastąpienia ich urządami rejonowymi, a dzisiaj już zaczynają kombinować z przeniesieniem w kompetencji choćby powiatowych urzędów pracy do ZUS-u, a niektórych do województwa i w ten sposób będą po plastereczku odkrajać powiaty i sprawiać, że zupełnie nie będą nam do niczego potrzebne, tylko będzie nimi ręcznie rządził Kaczyński. Im nie można zostawić kraju na tydzień. Im nie można zostawić kraju nawet na dwa dni, bo nawet jak się będą zajmowali tym albo tamtym w tym dużym obrazku, to w małym obrazku będą nas okradać po prostu regularnie, bo to jest po prostu kleptomania ustrojowa. Ich nie można zostawić na tydzień, dlatego, że oni niby będą opowiadali o wielkich rzeczach, a pod spodem będą nam zabierali kompetencje, samorządność, pieniądze i wszystko inne, dlatego, że są przy władzy i dlatego, że mogą to robić, to właśnie dlatego będą to robić. I dlatego właśnie trzeba ich jak najszybciej powstrzymać, a nie za 15 lat, a nie za 4 lata, a nie, nie wiadomo do czego czekać, bo to nas wykrwawia codziennie, takie myślenie o Polsce. Czarnek opowiada, dzisiaj słucham i odbijam to jakby od tego, co wczoraj słyszałem, od też młodych ludzi, którzy mówili wprost, jakiej szkoły potrzebują, jakiego myślenia o szkole, to Czarnek im teraz będzie mówił, czego potrzebują. Czarnek mówi teraz listę lektur, nową uzupełniającą ułożyli, dodali pozycję IPN-u, Jana Pawła II. Jego już widzę, jak się młodzież zaczytuje wręcz w tego typu pozycjach, które przemocowo minister Czarnek tam umieści i uzna, że właśnie to teraz trzeba czytać, młodzież będzie czytać. Nie będzie czytać, to im się znajdzie jakieś, jakieś mechanizmy, które zmuszą ich do czytania. W życiu nie widziałem piękniejszego mechanizmu zachęcania młodych ludzi do tego, żeby dobrowolnie się czymś interesowali, no ale to jest właśnie taka władza, to jest właśnie takie ministerstwo, to jest właśnie takie myślenie o świecie. Ile jeszcze będzie nas stać na to, żeby takie właśnie myślenie tolerować? Przewodnicząca w Gruzji kontynuuje swoją podróż. W tych pytaniach, które zadajecie pojawiło się takie pytanie, dlaczego nic się nie mówi o wizycie prezydenta Dudy w Turcji? Czy to jest jakiś temat tabu? A co się ważnego wydarzyło w czasie wizyty prezydenta Dudy w Turcji? Takiego, o czym wspomniał świat, co zmieniło stosunki w NATO, co zmieniło bezpieczeństwo na świecie, te ważne tematy, o których dzisiaj dyskutujemy. Do prezydenta Dudy może jeszcze trzeba będzie na chwilę wrócić. Wiecie, że zmienił się w związku z tymi zmianami orenowskimi w redaktor naczelny w Głosu Wielkopolskiego. Bardzo ciekawa postać. Jeden z najbardziej zasłużonych komentatorów TVP obok oczywiście Miłosza Manasterskiego i innych dyżurnych. Bardzo zasłużony działacz różnych pism prawicowych w sektorze partii i rządu tym medialnym. To właśnie tak wygląda. Dlatego, żeśmy tak protestowali i jasno mówiliśmy, że nie wolno takich rzeczy robić. Dlatego, że oni teraz z tych gazet, które mają olbrzymią tradycję, ja sam przecież zaczynałem w jednym z nich, w Kurierze Porannym w Białymstoku, zrobią po prostu partyjne biuletyny, których się nie da czytać. Matkę mini Trybuny Ludu Kaczyńskiego, marnując cały ten potencjał, zwalniając tych wszystkich dziennikarzy, którzy przez lata budowali swoją pozycję na lokalnym rynku. A wiecie, dobrze jak dzisiaj, w świecie tak ułożonym, jak potrzebujemy dobrze zorientowanej lokalnej prasy, dobrych lokalnych mediów, żeby wiedzieć, co dzieje się w naszym najbliższym otoczeniu. Senat podjął uchwałę w sprawie w Białorusi. Oczywiście symboliczny gest, ale dobrze, że został podjęty. Mamy takie informacje, znaczy dobrze, że IKAO się wzięło za robienie tego, czyli ta Międzynarodowa Organizacja Lotnictwa Cywilnego wdrożyła śledztwo w sprawie tego, co wydarzyło się na Białorusi. Polskie samoloty omijają Białoruś, nie tylko polskie. Rosja próbuje niby coś tam zrobić, że tutaj austriackiego nie wpuści, francuskiego nie wpuści, skoro ominęły Białorusi, ale to są takie demonstracje, które niewiele wnoszą i niewiele zmieniają. Musimy pokazywać naszą solidarność z Białorusią. Musimy pokazywać, że nie ma naszej, absolutnie naszej zgody na to, żeby zaraz za naszą granicą działy się takie rzeczy. Możemy to wyrażać na różne sposoby, motywując naszych polityków, ale też w sposób symboliczny, choćby poprzez udział w demonstracjach. Ja dzisiaj pewnie będę brał udział w pikiecie pod ambasadą Białorusi. Jutro w całej Polsce, w różnych miastach, w Warszawie na pewno, na wezwanie Szytłany Cichanowskiej w Dzień Solidarności z Białorusią. Też będzie można przyjść, oczywiście utrzymując wszelkie dystanse i wyrazić swój sprzeciw wobec tego, co się tam dzieje, wobec dręczenia, katowania przez reżim Łukaszenki ludzi. Wykrzyczeć to, że Roman Protasiewicz, któremu Polska, nawiasem mówiąc, nie dała azylu, jak o to prosił, powinien zostać uwolniony, o co też apelują w dramatycznym apelu jego rodzice. W Wall Street Journal podaje, że Google jest bliski ugody w sprawie francuskiego podatku od reklam. To pokazuje, że jednak można, jak się chce i że uregulowanie sytuacji z gigantami cyfrowymi, którzy dość swobodnie poczynają sobie na naszym europejskim rynku, rzeczywiście powinno być jednym z priorytetów w całej Unii Europejskiej. Była rozmowa von der Leyen z Zeleńskim. Ten komunikat, który się po niej ukazał, nie zwiastuje jakiegoś przełomu, natomiast dobrze, że te rozmowy trwają, dobrze, że umowa stowarzyszeniowa Ukrainy z Rosją jest przeglądana pod względem realizacji celów poziomu zaawansowania. Ukraina, dobrze, że von der Leyen powtórzyła, że Unia Europejska nie uznaje aneksji Sewastopola Krymu, że integralność Ukrainy jest europejską, nie tylko naszą racją stanu. Być może nasz nowym ambasadorem Stanów Zjednoczonych w Polsce będzie syn Zbigniewa Brzezińskiego. Był ambasador Stanów Zjednoczonych w Sztokholmie m.in. Ta kandydatura jest rozpatrywana. To człowiek, który ma pojęcie o tym, co dzieje się w regionie. Czekamy na nominację tamtejszego parlamentu. No i jeszcze jedna rzecz, o której pewnie mało się mówi, a warto by było o tym pamiętać. A nie, jeszcze może dwie, albo trzy. Bashar al-Assad został zwycięzcą wyborów prezydenckich w Syrii. 95% głosów dostał. Mógł dostać 105, nic mu nie stało na przeszkodzie, ale zdecydował się, że tylko 95,1 sobie zapisze, że ma dostać. Potworny jest ten los państw rządzonych przez dyktatorów i to, że ludzie w nich żyjący czasami nie mogą nawet zareagować tak, jak się na to reaguje w normalnym świecie, patrząc, czy śmiać się, czy płakać, już nie wiadomo. Ale jeżeli jesteśmy w tamtym regionie, to trzeba powiedzieć o ważnej roli Egiptu w rozwiązywaniu tego konfliktu między Palestyną a Izraelem. Najpierw pomoc w wynegocjowaniu, czy stworzenie pola do wynegocjowania w zawieszenia broni, a teraz zaproszenie do Kairu, żeby omówić długoterminowe warunki rozstrzygnięcia tego konfliktu. To bardzo dobrze, że jest państwo, które może w tej sprawie mediować i my też powinniśmy w naszym regionie grać taką rolę. To znaczy, jeżeli pojawia się jakiś konflikt, pojawia się jakieś napięcie, to w Polsce powinny się te wszystkie nitki zbiegać. Z samym szacunkiem dla Litwy, która teraz od nas te kompetencje przejęła. Oczywiście Litwa też jak najbardziej powinna brać w tym udział, ale wiadomo, że każdemu państwu zależy na tym, żeby to ono było tym, w którym się robi rzeczywiście realną dużą politykę i takie powinny być też ambicje polskiego państwa. A gdzie jesteśmy dzisiaj, no to każdy wie. A oglądaliście w ogóle ten wywiad prezydenta Dudy o tym, że trzeba być twardym? Powiem szczerze, że nic mi dawno tak nie zrobiło w dnia wieczoru, a nawet kawałka tygodnia. Można go znaleźć bez trudu w internecie, jak pan prezydent, że takim twardym trzeba być? Jak się z tym prezydentem, że w ogóle to jest taki po prostu, powiem wam szczerze, pan twardowski. Jak zobaczyłem, to aż mi ciarki po plecach chodziły w tej z powrotem, jaki on jest twardy. To jest po prostu twardość, na którą nie ma skali. To znaczy na lekcjach fizyki nie jesteś w stanie w ogóle tego złapać, opisać w ogóle tego fenomenu, zjawiska. Znaczy twardość niedługo będzie mierzyło się w Dudach. Jeden Duda to będzie po prostu twardość, która jest synonimem po prostu granitu skały, nie wiem, jeszcze jakichś pierwiastków, które są niezwykle twarde. To po prostu nie ma, nie ma. Wychodzimy tu poza skalę, poza w ogóle nawet tablicę pewnie Mendelejeva, jeżeli o to chodzi. Nowa fizyka się na naszych ekranach prezentuje. Oczywiście, że szydzę, natomiast nic mnie tak nie rozbawiło, jak prezydent, który udziela takiego wywiadu. No zobaczcie sobie, bo to naprawdę potrafi człowiekowi zrobić dzień. Oczywiście nasi prezydenci mają różne wypowiedzi. Pamiętam wystąpienie, ale to już wielokrotnie reklamowałem, w Bronisława Komorowskiego na Dożynkach na Jasnej Górze, kiedy w niezwykle plastycznym opisie przekazuje, co widział z góry po kolei, na każdym nie amalże kilometrze, lecąc gdzieś z północy Polski, z Pomorza na te Dożynki. Piękne świadectwo, naprawdę. Bardzo, bardzo serdecznie polecam, ale twardość Dudy jest taka, że powiem Wam szczerze, że to jest, no naprawdę. Jak nie widzieliście, to zobaczcie koniecznie. No i jeszcze jedna rzecz, o której chcę powiedzieć, to znaczy, że słuchajcie, sąd okręgowy w Hadze nakazał koncernowi Shell, znanemu koncernowi paliwownemu, zmniejszenie emisji o 45% w CO2, o 45% do końca 30 roku. Znaczy sąd nakazał firmie prywatnej, że ma zmniejszyć emisję, ponieważ za dużo emituje i nakazał jej osiągnięcie celu neutralności klimatycznej. Wyobrażacie sobie taką sytuację w Polsce? Wyobrażacie sobie taką świadomość sądownictwa, można powiedzieć, czy wymiaru sprawiedliwości w kraju, że o takie rzeczy dba. Tam akurat była skarga 17 tysięcy osób prywatnych, ale też wielu organizacji pozarządowych. Ale być może, jakbyśmy mu w Polsce tak uzłożyli, no to też Orlen by się musiał zacząć zastanawiać, jak to u niego jest tym celem neutralności klimatycznej. No dobrze. Wasze pytania, bo tak teraz robimy część taka, część taka, część taka, czyli sprawy stowarzyszeniowe, krajowe, zagraniczne i Wasze pytania. W kilka pytań mam nadzieję będę w stanie przejść. Przemek Goliński. Czy żłobki powinny być dofinansowane w taki sposób jak przedszkola? Żłobki powinny być generalnie jak najmocniej dofinansowane, dlatego że żłobki są i to powinno się samorząd wspierać w tym, żeby mógł też żłobki dofinansowywać i transport do nich też dofinansowywać, bo to też ważne. Dlatego, że jak nie będzie żłobków, to często nie będzie decyzji i to pokazują badania kobiet o tym, że chcą urodzić dziecko, a my dzieci bardzo potrzebujemy jako kraj. To nie jest jakaś obsesja dotycząca dzieci, tylko mamy tak ujemny przyrost naturalny, znaczy tak spadający przyrost naturalny, brak tego zastępowania w kolejnych pokoleń, że za chwilę nam wywali system emerytalny, wywali nam rynek pracy i wiele innych rzeczy nam wywali i będziemy musieli dyskutować o awaryjnie prowadzonej migracji, czyli migracji do Polski, bo nie będziemy mieli po prostu, nie będziemy mieli tu pracować, tylko wszyscy będą brali emerytury. To jest dramatyczna sytuacja demograficzna i rozwiązanie problemów z dostępnością żłobków i dofinansowaniem żłobków jest jednym z jej elementów. Adam Sabark, czy nie uważa Pan, że powinniśmy wprowadzić szczepionkę COVID-ową do obowiązkowych szczepień? Nie ma na razie takich planów. Jeżeli naukowcy dojdą do takiego wniosku, się możemy nad tym zastanawiać, na razie nie ma takich planów i też przypuszczam, że nie prędko będą, dlatego, że te preparaty muszą zostać naprawdę w tej z powrotem przebadane. Musimy przejść ileś sezonów szczepienia tymi preparatami, żebyśmy wiedzieli o nich wszystko i wtedy pewnie taka dyskusja stanie na tapecie, ale nie spodziewam się, żeby stanęła. Teraz się ratowaliśmy, teraz to było ratowanie życia. Wiecie, wczoraj zmarł wspaniały człowiek na COVID, 54-letni Paweł Szwed najpierw pracował w świecie książki, był tam dyrektorem, ja tam wydawałem swoją pierwszą książkę Kościół do średniozaawansowanych, jeszcze zanim się związałem z wydawnictwem Znak, a ostatnio był szefem wydawnictwa, takiego, które założył Wielka Litera. Mi też zresztą kiedyś jeszcze składał propozycje różne książkowe napisania Paweł w książek właśnie w Wielkiej Literze. Wydawnictwo, które z wielkim sukcesem i pomysłem i fantazją prowadził. 54 lata już wydawało się, że wszystko będzie dobrze. Wielka strata, potworna, to jest potworna choroba, straszna i naprawdę powinniśmy zrobić wszystko, żeby się przeciwko niej czy przed nią ratować. A Pawle, ty po prostu odpoczywaj w pokoi. Mam nadzieję, że tam są jakieś super książki do wydania w tym miejscu, gdzie w tej chwili jesteś. Mnóstwo ludzi za to było tęskni, mnóstwo ludzi o tobie pamięta i było to wczoraj widać w mediach społecznościowych. Co z opodatkowaniem Polaków w Anglii? Generalnie pracującymi za granicami kraju Renata Kubowicz? Nie powinno być podwójnego opodatkowania. Mówiłem o tym w kampanii. Nie można ludzi obciążać dolegliwościami. Tam zapłacili podatki. Tutaj jeszcze mają z tego samego zapłacić podatki. To nie jest pomysł, który państwo powinno rozwijać. Julia Tabor pyta Szymon, jak mogło dojść do afery z dominikaninem w Kamerunie? Nie wiem, nie mam pojęcia, natomiast to jest potworna sprawa. Potworna sprawa. Ja sam, będąc człowiekiem, który prowadzi działalność, jego fundację, czy założone przeze mnie fundacje, prowadzą działalność właśnie w tych miejscach. Kiedy to czytałem, to mi po prostu wszystkie włosy na głowie stawały dęba. Jak można, nawet jeżeli nie mamy potwierdzonych do końca, ale to w ogóle ludzie musieliby sobie wymyśleć takie rzeczy. Mało mi się chce w to wierzyć, natomiast jak słuchałem tych potwornych, czy czytałem te potworne, wyższościowe, obrzydliwe, niegodne już nawet człowieka, nie tylko księdza, wypowiedzi, które tam padały, które były kierowane do dzieci, przecież ja coś wiem o prowadzeniu domu dziecka w tamtym, w tamtych rejonach świata, bo bardzo byłem żywo w to zaangażowany przez bardzo wiele lat i tam po prostu wszystko stało na głowie. I jeszcze to opowiadanie o tym, że to jest ta Afryka i to się nie da inaczej, bo to jest inna kultura, co za pierdolety, już mówiąc zupełnie wprost. W Afryce też się da zrobić wszystko w porządny, godny, szanujący człowieka sposób i choćby to, co tam moje fundacje robią, jest tego najlepszym przykładem, wspierając dobrze prowadzone ośrodki. Ten człowiek, tak wynika z tych materiałów i takie podejrzenie można powziąć, po prostu zrobił sobie, czy próbował sobie zrobić biznes na tłumaczeniu europejczykom, że są różnice międzykulturowe i w związku z powyższym tamto musi wyglądać inaczej, bo tamto, no w domyśle, przepraszam, ale takie było myślenie, że to jest tam dzicz, prawda? Więc to czytelne. Jak można tak ludzi traktować? Jak można w ogóle tak poniżać ludzi? Jak można w ogóle mieć taką filozofię? U nas, finansowany przez nasze fundacje ośrodki, dzieci są na pierwszym miejscu. Dzieci są zawsze, no przecież to o te dzieci do jasnej cholery chodzi. Przerażające. Jak ja to czytałem, to mówię, miałem, nie wiem, no po prostu słuchzyłem tym dzieciom, że trafiły na takiego zawodnika, ale po drugie, jak te władze kościelne działały, że wierzyły w te pierdolety, które tam były opowiadane? W te bzdury po prostu międzykulturowe, które on wymyślał? Jeżeli nie wiesz, jak się kierować, to nie słuchaj jakichś bzdur o różnicach międzykulturowych, tylko patrz na godność człowieka, jak jest traktowany. I się nie zastanawiaj, czy jest podłogi, czy nie jest podłogi, po prostu człowiek nie powinien jeść na podłodze, na ziemi. Z miski, jeżeli kierownik tego sierocińca, czy tego domu dziecka obżera się w tym czasie przy swoim stole, nie wiadomo jakimi frykasami, no szkórka wodna. I to jeszcze jak podważa takie działanie, zaufanie do innych organizacji, które tam dobrze prowadzą działalność. Przerażająca materiał i to jest... Ja też przecież, wiecie, mam z wielu znajomych dominikanów, no co jeszcze, tak? Znaczy ile jeszcze rzeczy się okaże, że tam... Ile tam jest już trupów w szafie? W tym zakonie, w którym też jest przecież mnóstwo fajnych ludzi, którzy też to dzisiaj pewnie przeżywają, ale to trzeba wyświetlić. Co...