Szymon Hołownia: Ostrzeżenie przed Lex TVN i krytyka ministra
Szymon Hołownia skomentował trwający trzydniowy Sejm, ostrzegając przed skutkami ustawy Lex TVN i krytykując politykę ministra oraz groźbę kar za niewykonanie wyroku TSUE w sprawie Izby Dyscyplinarnej. Zadeklarował poparcie proponowanej poprawki Gowina i zapowiedział protesty oraz prezentację własnego programu szkolnego.
Sprawa Lex TVN
Szymon Hołownia określił propozycję zmiany prawa jako przykład „myślenia pisowskiego” i wskazał na próbę instrumentalnego wykorzystania ustawodawstwa wobec niechcianych mediów. Skrytykował rolę Kukiza jako pozornej opozycji i opisał presję wobec Gowina, jednocześnie zapowiadając poparcie dla jego poprawki dopuszczającej właścicieli spoza EOG.
Krytyka ministra
Hołownia nazwał ministra najgorszym ministrem edukacji w ostatnich 30 latach, ostrzegając przed indoktrynacją dzieci i „sekciarskim” podejściem do szkoły. Zadeklarował sprzeciw wobec działań ministra, planowane protesty oraz szybkie przedstawienie alternatywnego programu dla edukacji, który ma rozwijać ciekawość i budować osobowość uczniów.
Ryzyko kar finansowych
Mówca zwrócił uwagę na komunikaty z Brukseli i groźbę konsekwencji finansowych, jeśli Polska nie przedstawi planu wykonania wyroku TSUE dotyczącego Izby Dyscyplinarnej do 16 sierpnia. Ostrzegł, że Komisja może wystąpić o nałożenie kar, podając przykład pięciu milionów euro dziennie i obwiniając o to działania ministra i Dudy.
Sejm, Senat i zaproszenie do transmisji
Hołownia podkreślił, że mimo „wakacji” polityka jest gorąca - Sejm i Senat pracują przed przerwą wakacyjną, a decyzje mogą być przełomowe dla większości rządowej. Zaprosił na konferencję w Sejmie o 10:30, wyrażając nadzieję, że transmisja i dźwięk będą działać prawidłowo.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Dzień dobry, tęskniliście? Bo ja przyznam się, że bardzo. Z jednej strony te codzienne poranne lajfy, czy co dwudniowe już od jakiegoś czasu poranne lajfy, to naprawdę duże wyzwanie. Przypuszczam, że dla Was tak samo jak dla mnie. Organizacyjne, intelektualne i pod wieloma względami jeszcze na pewno wyzwanie. Natomiast jak nie ma ich z powodów wakacyjnych, no to oczywiście bardzo zaczyna tego brakować. Coś nie działa, coś mniej jest tej adrenaliny porannej, która moca nas napędza do działania. Nie chcę powiedzieć, że trzeba przy życiu, bo mam nadzieję, że przy życiu trzymają nas inne rzeczy. Miło mi się z Wami w każdym razie dzisiaj zobaczyć przy okazji tego śródwakacyjnego lajfa. Wakacji w tym roku, jak to słusznie ktoś zauważył, w polityce za bardzo nie ma, ale też to jest bardzo charakterystyczne w ogóle dla polskiego myślenia o polityce rozwarstwienie. To znaczy w sondażach dzisiaj, jak się ludzi zapyta, czy interesują się sprawami politycznymi dzisiaj, dzisiaj, no to jeżeli 20% odpowie, że się interesuje, no to jest wszystko. 80% ma na to wywalone, jest po prostu na wakacjach, zajmuje się sprawami rodzinnymi, odbudowywaniem firm, swoimi marzeniami i wszystkim, czym należy się zajmować w wakacje. Natomiast na tym takim politycznym szczycie, na tym pomiędzy Kasprowym a Świnicą polskiej polityki, tam się naprawdę bardzo dużo dzieje. Dzisiaj zaczyna się trzydniowy Sejm, w którym będzie bardzo gorąco i Senat też się zresztą zaczyna przed przerwą wakacyjną, która nie wiadomo, czy w ogóle będzie. Pytanie, czy na tym Sejmie znajdzie się słynna ustawa Lex TVN. No to jest, wiecie o co chodzi, to jest myślenie pisowskie, jeżeli nie da się uwalić nielubianej telewizji przy pomocy istniejącego prawa, to trzeba zmienić prawo tak, żeby można było ją uwalić. Tak się robi w każdej bananowej dyktaturze, więc dlaczego w Polsce pod rządami Kaczyńskiego miano by tak nie robić? No i zobaczymy, czym to się skończy. Dlatego, że na razie oczywiście trwa próba sił. Na razie Kukiz zgłosił jakąś swoją absurdalną poprawkę, żeby pokazać, że jednak nie jest przystawką, podczas kiedy tą przystawką w oczywisty sposób jest. Z drugiej strony Gowin, który powiedział, że zgłasza poprawkę. No oczywiście poprzemy tę poprawkę, jeżeli będzie głosowana, która dodaje, znaczy zmienia, że to nie mogą być państwa tylko z Europejskiego Obszaru Gospodarczego, które mogą taką telewizję posiadać, tylko mogą być to państwo ECD, czyli włączamy w to również Stany Zjednoczone, a więc TVN może pozostać u tego właściciela, u którego jest. Gowin usłyszał ultimatum, że jeżeli nie zagłosuje za ustawą w kształcie PiSu, to wyleci z rządu. Gowin w zasadzie przegłosy i plotki warszawskie mówią, że jest już spakowany i to jest tylko kwestia tego, czy wywalą go przy Lex TVN, czy sam odejdzie przy podatkach. Ale znowu będziemy mieli sytuację, w której rząd PiS, czy Zjednoczonej Prawicy, Zjednoczonej Prawicy nie będzie miał większości. I znowu się zacznie pytanie, co w związku z powyższym, czy uda się Kaczyńskiemu przekupić jakichś posłów za jakieś obiecanki, albo zastraszyć, albo, nie wiem, steroryzować w inny sposób, tak jak oni to tylko potrafią. Czy na przykład jednak dojdzie do jakiegoś przewracania w większości w tym Sejmie? Trudno powiedzieć, ale na pewno będzie gorąco. Dzisiaj też wniosek o odwołanie ministra Czarnka, najgorszego ministra edukacji w historii 30 ostatnich lat transformacji, który tempą indoktrynacją chce traktować nasze dzieci i zrobić tak naprawdę z polskiej edukacji sektę ludzi o poglądach podobnych do swoich. Będziemy oczywiście przeciwko temu, znaczy nie przeciwko wetu, za wetem jesteśmy bardzo gorąco, ale będziemy przeciwko postawie i działaniem ministra Czarnka protestować, bo widzimy w nich bardzo poważne zagrożenie. Takie po prostu, powiedziałbym, fizyczne, biologiczne zagrożenie dla przyszłości naszych dzieci. Bo ja bym, jeżeli on by był nauczycielem, to zapłaciłbym każde pieniądze i włożyłbym każdy wysiłek, żeby trzymać moje dziecko jak najdalej od szkoły, w której on nawet nie jest nauczycielem, ale nawet woźnym. Albo nawet w szatni robi. I numerki wydaje. Bo to jest po prostu realne zagrożenie w te bzdury, które opowiada on i jego doradcy od ugruntowywania cnót niewieścich, czy jak oni to tam nazwali. Może jeszcze zróbmy na przykład konkurs najlepszej białogłowy, a może w ogóle po prostu zróbmy z tego kajka i kokosza i wróćmy do XIII wieku. W XIII wieku ludzie byli mądrzejsi niż w naszym obecnym rządzie są. Będziemy oczywiście też obecni w tych procesach i będziemy jasno, na jedną miarę naszych możliwości skromnych, będziemy oczywiście jasno mówili, jak polska szkoła powinna wyglądać, że ona dzisiaj i ten program zobaczycie już niebawem, nasz kompletny, tak jak mieliśmy dla ochrony zdrowia, czy dla klimatu, pokazywaliśmy, czego powinna dzisiaj uczyć polska szkoła, jak powinna rozwijać ciekawość, jak powinna budować człowieka, a nie go przycinać, jak jakąś narodowo-chrześcijańską ikebanę. Żeby to jeszcze było chrześcijańskie, żeby to było narodowe, a to jest po prostu sekciarskie. I trudno znaleźć na to inne słowo. Natomiast w tle dzieje się jeszcze jedna bardzo ważna rzecz. Za chwilę będę o niej mówił też więcej na konferencji w Sejmie o 10.30. Zapraszam do oglądania transmisji, która mam nadzieję, że będzie działała i dźwięk będzie i wszystko, i się wszystko zepnie, bo to u nas czasami jest tak, że no nie ma takiego światłowodu, że jednym kablem idzie i światło i woda, tylko dźwięk idzie osobno, obraz idzie osobno i trzeba se później słuchać z obrazem osobno. Wczoraj poszła z Brukseli seria wypowiedzi na temat tego, że jeżeli Polska do 16 sierpnia w ciągu miesiąca niecałego nie przedstawi tego, co zamierza zrobić w sprawie wykonania wyroku TSUE w sprawie Izby Dyscyplinarnej, to będą konsekwencje finansowe i Komisja wystąpi o nałożenie kar przez TSUE na polski rząd, czyli za zabawy Ziobro i Dudy będziemy płacili po 5 milionów euro dziennie na przykład, ale kto Boga temu zabroni? Jako ich stać na odbudowę saskich pałaców za dwie duże bańki, za 2 miliardy? To 20 milionów wydać dziennie? No to ile to jest w tydzień? To jest 140 milionów. To co to dla nich było? To przecież jak splunąć? Przecież to nasze, a nie ich. I będziemy solić te kary. Dlatego, że chłopaki postanowiły sobie przejąć sąd najwyższy. I nie ma w tym absolutnie żadnego sensu, żadnego uzasadnienia w tym nie ma. To jest tylko izba stworzona do tego, żeby trzymać za mordę, za twarz sędziów, którzy im się nie podobają. Nie ma żadnego uzasadnienia dla obywatela w tym. Żadnego, absolutnie. To jest tylko trzymanie za twarz tych, którzy się, którzy się uśmielają wychylać. Jak sędzia Tuleja, sędzia Juszczyszyn czy inni. I teraz za te ich zabawy będziemy tak solić, no na przykład właśnie po 120 milionów złotych tygodniowo. A co to za problem? To nie ich pieniądze, oni się świetnie bawią. Wiecie, ale problem jest jeszcze głębszy w tym wszystkim. Problem jest taki, że do nas docierają z Brukseli sygnały, że zawieszono prace nad polskim KPO, nad Krajowym Planem Odbudowy i oficjalnie stało się to z przyczyn politycznych. To znaczy powiedziano, że dopóki się nie zmieni sytuacja polityczna, to KPO nie będzie tam w ogóle rozpatrywane. A to oznacza wstrzymanie pieniędzy, które nam się zwyczajnie należą po tej pandemii polskim firmom. To nie są pieniądze Kaczyńskiego. To są pieniądze obywateli Radomska, Nysy, Bielska Podlaskiego. To są miliardy, które miały trafić do polskiej gospodarki i odbudowywać ją po pandemii. A tymczasem nie trafią, bo Polska poszła na wojnę z Unią Europejską i dopóki nie ogarniemy kwestii wyroków europejskich sądów i ich przestrzegania, to z Europy nic nie dostaniemy. Mimo, że to są nasze pieniądze. I jak mówię, żeby po drugiej stronie była jakaś stawka, że musielibyśmy, nie wiem, dać dzieci w jasyr, albo jako zakładników, albo na przykład wyrzec się niepodległości, albo jeszcze coś innego stwierdzić. A to jest czysta, idiotyczna zabawa chłopców, takich jak Ziobro, jak Kaleta, jak Duda i gra naszymi miliardami, od których zależy nasze życie. Bo to są nasze pieniądze. Inna rzecz, że 21 krajowych planów odbudowy zostało już przez Brukselę przyjętych, zaakceptowanych. 21. To Francja potrafi, Słowacja potrafi, a my nie potrafimy? Czego my nie mamy? Ten KPO był, wiecie jak robiony, na ślinę i sznurek. Pamiętacie telefon ministra Dworczyka, do nas, żeśmy tam coś jeszcze dorzucili, bo za parę godzin oni wysyłają do Brukseli. On nie trzyma się merytorycznie. Tam brakowało tysięcy rzeczy, o nich też będziemy mówili wyraźnie na konferencji. Ale wiecie, 12 krajów już dostało okejkę, już dostało zielone światło na wypłacanie pieniędzy, znaczy na budżetowanie tych środków. Już ta kasa płynie, już ona jest w gospodarce, już ona jest używana, już jest w krwiobiegu, już krąży. A tymczasem u nas zawieszone prace, bo chłopcy się bawią. Wyobrażacie sobie, kto nami rządzi, wyobrażacie sobie skalę patologii, która wypchnęła nas w wojnę teraz ze Stanami i udają, że z jedną strony zamkną TVN, czy tam wysiódają Amerykanów, a z drugiej czołgi kupią. To może Amerykanie się nie zorientują, że tutaj wałek się kręci. Z drugiej strony wojna z Unią Europejską, z trzeciej strony wojna z Czechami, bo przecież Sasin jak się wziął za negocjowanie, to do tej pory nic się w Turowie nie zmieniło, tylko to się zmieniło, że postawili nowy blok, myśmy go widzieli, jak ostatnio byliśmy w Turowie, nówka sztuka, nieśmigany, włączyli i się zapchał. I musieli go wyłączyć. I teraz zwolnili panią prezes w PGE, Górnictwo Komencjonalnej Energetyka, dlatego, że po prostu się zapchał ten blok. Zapchały się elektrofiltry, bo jakość surowca z kopalni w Turowie jest taka, jaka jest. Młyny do mielenia węgla też wymagają poprawki. I tak wygląda właśnie robienie prądu z węgla w kraju, w którym, jak wczoraj się dowiedzieliśmy, wydane zostały w ciągu ostatnich trzech lat trzy nowe koncesje na wydobycie węgla kamiennego, a pięć kolejnych wniosków czeka w rozpatrzeniu. Czyli tak odchodzimy od węgla. To znaczy, jeden krok do przodu i trzy kroki do tyłu. To jest na pewno kierunek i droga, którą uda nam się z całą pewnością dojść do tego celu. I nic dziwnego, że 58%, jak pokazuje wczoraj upublikowane badanie Polaków, jest przekonanych, że sprawy w kraju idą w złym kierunku. 24% z nas jest przekonanych, że idą w kierunku dobrym. To musi na jesieni, w momencie, kiedy walnie pandemia, jej czwarta fala, kiedy ludzie wrócą i zaczną, że tak powiem, mierzyć się z tematem, no dobra, ale teraz musimy spłacić to, co wydaliśmy w wakacje, a więc potrzebna jest praca, potrzebne są działania i wtedy się dopiero zacznie. I ja wielokrotnie to powtarzam w ciągu ostatnich miesięcy, ale rozwiązaniem nie jest wojna polsko-polska. Nie jest kolejna edycja nawalanki. To nie jest kolejna historia o tym, że my teraz musimy pójść i spuścić manto tamtym i naprzemiennie, plemiennie się wyrżnąć. Bo dzisiaj mamy przed sobą cztery potężne transformacje do wykonania. Transformację klimatyczną, postawienie, transformację tak naprawdę systemu, która pomoże udźwignąć transformację naszego społeczeństwa pod względem demograficznym i starzenie się tego społeczeństwa. Transformację technologiczną i transformację ustrojową. I to są wszystko cztery transformacje, które wydarzą nam się w jednym momencie. Tego się nie da zrobić, kiedy będziemy podzieleni na trzy 30-procentowe elektoraty. Z jednej strony 30% elektoratu Platformy, z drugiej strony 30% elektoratu PiSu i jeszcze tam 10% na inne partie i 30% elektoraty. który ma to na to wszystko po prostu wyłup... Już nie powiem co, bo już nie chce patrzeć na te napieprzanki, już jest zmęczony tymi wojnami, po prostu umywa ręce, to go nie interesuje. My tego po prostu nie zrobimy w takim trybie. Bo to są zadania na pokolenie, które wymagają tego, żeby nie tylko byli ambitni politycy, ale też żeby społeczeństwo współpracowało ze sobą mimo różnych różnic w czterech podstawowych najważniejszych celach. I my o tym w Polsce 2050 jesteśmy. Co do tego, że trzeba odsunąć PiS od władzy, nie mamy żadnych wątpliwości. Natomiast my nie jesteśmy partią, czy nie chcemy być ugrupowaniem, które da się zredukować do jednego zdania. Osiem gwiazd. Tak? Gonić PiS. Naszym zdaniem fundamentalne jest nie pytanie o taktykę, czyli doprowadzenie do sytuacji, w której jest taktyka, jak wygrać z PiS. Tylko strategia. Nie tylko jak chcemy wygrać, to ważne, ale po co chcemy wygrać? Co my chcemy osiągnąć po tych wyborach? A nie, że wygramy sobie, jakoś to będzie, a później się poukładamy. Najważniejsze, pogonić Kaczyńskiego i go zamknąć. Być może, być może, nie wiem, czy zamknąć, na pewno prokurator będzie miał dużo roboty po tych rządach, ale nie mam czasu na plemienne wojny. My teraz musimy iść do przodu. Ja się bardzo cieszę z tego, że jest nas, dzisiaj widzieliśmy, odpłynęli ci ludzie, którzy, którzy przyszli wcześniej do nas z platformy, kiedy była kompletnie niepozbierana. Oni wrócili do platformy. Dzisiaj, dzisiaj tam odnajdują nadziei, tam odnajdują przywództwo. I bardzo dobrze. Każdy, znaczy ja uważam, że zdrowa konkurencja jest najlepszą rzeczą, jaka może klienta, czyli wyborcę, czyli was spotkać. Będziecie mogli wreszcie wybierać nie między jednym mniejszym złem, a drugim większym złem, tylko będzie jakaś konkurencja. Będą różne produkty, różne wizje. To jest rewelacja. Słuchajcie, to jest to, co myśmy sprawili, że się pojawiło na rynku w ogóle w Polsce. Że się po tej stronie zaczęła realna konkurencja merytoryczna. To od pojawienia się Polski 2050 zaczął się ten moment, kiedy nagle opozycja zaczęła mieć w totalu więcej w sondażach niż PiS. Kiedy pojawiła się realna szansa na wygranie z nimi. Do tej pory tego nie było. PiS rządził, dlatego, że po drugiej stronie była platforma SOT z PSL-em i z innymi i to równanie się po prostu nie składało na naszą stronę. A teraz się składa dzięki temu, że jesteśmy my, że jesteście wy. I bardzo dobrze, że się składa i będziemy właśnie takim zaczynem, który będzie mówił tym, którzy idą na wojnę. Słuchajcie, fajnie, że idziecie na wojnę, ale my nie możemy żyć w warunkach wojny w tym kraju cały czas. My nie możemy też doprowadzać do tego, bo jasne, że trzeba pogonić Kaczyńskiego i cały ten rząd i tych jego wszystkich nepotów i pociotków. Nie ma wątpliwości. Ale my nie możemy atakować na przykład tych, którzy dzisiaj są jeszcze między PiS-em a nami. Wiecie, jak będziemy dzisiaj obrażać, poniżać, wyzywać wyborców PiS-u, to jaka będzie ich reakcja? Przyjdą do nas i powiedzą o, cudownie nas tak wyzywacie, że naprawdę chcemy się do Was przytulić, jesteście naprawdę naszym domem, jak to cudownie, że możemy u Was zamieszkać. Tylko będą się wycofywać, będą się zamykać w oblężonej twierdzy strachu. Będą się blokować i będą pozwalali PiS-owi na dużo więcej niż pozwalają w tej chwili, bo się będą bali spirali odwetu, która się nakręci, jak my wygramy. I to jest rzecz też, którą trzeba mieć cały czas na uwadze, że my tego państwa, tych czterech wielkich transformacji, nie możemy zrobić tylko jednym, dwudziestoma paroma procentami platformy. I nie możemy zrobić trzydziestoma procentami PiS-u już w PAL-6, jak oni to robią. Nie możemy powiedzieć, dobra, to wracamy do 2015, bo wtedy było zajebiście, przepraszam za słowo. Nie było. I z jakichś powodów ludzie, przy wszystkich tych fantastycznych rzeczach, które dała nam trzecia RP, w 2015 roku mnóstwo z nich ją odrzuciło. Naprawdę musimy zadać sobie dzisiaj, być zdolni do krytycznej refleksji, zadać sobie pytanie, dlaczego ją odrzucili w 2015 roku, bo nie tylko dlatego, że PiS zmanipulował i PiS oszukał, również dlatego, że widocznie czegoś też innego potrzebowali. My dzisiaj jesteśmy pewnie na jakichś piętnastu, siedemnastu procentach i ja się bardzo z tego cieszę, bo to jest trzy miliony prawie ludzi, którzy w Polsce i dzisiaj już mówią, na tych kilkanaście miesięcy przed wyborami, my chcemy czegoś innego. I myśmy już przerobili w tym ruchu naprawdę przeróżne, że tak powiem, awantury u sąsiada. Mamy największego sąsiada w postaci Platformy, był już efekt Budki, był efekt Trzaskowskiego, wtedy nam walnęło o 13%, wiadomo też, jak się to skończyło, ta pełna mobilizacja w Platformie, która skończyła się zwycięstwem PiSu. Teraz mamy efekt Tuska, mniejszy spadek, ale to się odbuduje, bo my będziemy czerpali z innych ludzi. To znaczy, my dzisiaj musimy zbudować nie się na elektoracie Platformy, który będzie migrował pomiędzy tym, który jest silniejszy albo który jest słabszy, tylko zbudować swój własny organiczny elektorat, z którym z nikim nie będziemy się musieli dzielić. I ten bazowy elektorat na poziomie tych 15-17% myślę mamy, natomiast teraz naszym zadaniem jest to, żeby przekroczyć 20%, ale z organicznego wzrostu. Nie z premii dawanej, takiej efemerycznej premii, chimerycznej, która pojawia się, jeżeli ktoś kogoś wyprzedza, są jakieś zdarzenia, tylko organiczny wzrost, organiczne budowanie, pokazywanie, że jest możliwa inna Polska, że jest możliwa inna wizja, że jest możliwa inna jakość, że jest możliwa nowa polityka, że my naprawdę, stojąc przed tymi czteroma wielkimi rewolucjami, które nas czekają i żebyśmy sobie się już nie powiem, co zrobili, no to one i tak przyjdą, tak? Widzicie, co się dzieje z klimatem. I można sobie narzekać, czy tam opowiadać, tak jak kiedyś ludzie opowiadali, a jaka tam zmiana klimatyczna, nie ma żadnej zmiany klimatycznej, to teraz masz jak drut. W Niemczech po wodzie zabiły ile osób? 2 miliardy ludzi, 2 miliardy euro strat tylko w dwóch krajach związkowych są raportowane. Zobaczcie, co się dzieje w Chinach. Zobaczcie, co się dzieje w Polsce. W ubiegłym tygodniu burzowym przecież co chwila wyłączenia prądu, zalania, a jak masz tego typu rzeczy, to nie jest tylko to, że ci może chałupę spalić jak piorun ci grzmotnie, ale musisz co chwila coś kupować. Musisz kupić pompę, żeby wypompowywać z piwnicy, bo masz poniżej ci zalewa. Musisz kupić akumulator, żeby lodówkę na czymś trzymać, kiedy zakład energetyczny, bo mieszkasz na wsi, na 24 godziny ci mija zanim ci prąd włączy. Musisz kupić klimatyzator, bo zwariujesz po prostu w tym gorącu i się ugotujesz. To są wydatki, ceny prądu rosną. Jak rosną ceny prądu to rośnie wszystko, wiecie. I Unia Europejska dzisiaj wydaje, oprotestowywaną też, no bo ludzie mówią, no dobra, ale dlaczego w taki sposób, tak szybko, dlaczego akurat tych obciążać. Mniej lub bardziej poradnie zaczyna się mierzyć bardzo poważnie z tym wyzwaniem 55% i neutralności klimatycznej w 50 roku, bo widzi jak mało zostało do tej pory zrobione. I my możemy dzisiaj powiedzieć, no dobrze, ale to benzyna podrożeje, prąd podrożeje. Podrożeje i tak, jeżeli będzie robiony z węgla. Tylko zobaczcie jakie podwyżki nas czekają za 5 albo za 10 lat, jeżeli pójdziemy tym tropem, którym idziemy dzisiaj. To nie będą podwyżki o 50%, to będą podwyżki o 300, o 400%. I kto to wtedy dźwignie? To na tym polega polityka, żeby patrzeć, nie tylko jak mi się uda dzisiaj wygrać albo przegrać głosowanie i kogo skręcić, tylko patrzeć na kilka kroków do przodu. Bo ludzie chromolą głosowanie. Ludzi interesuje to, ile będą płacić za 2 czy 3 lata i czy w ogóle ich będzie na to stać. Tej perspektywy dzisiaj brakuje i my właśnie chcemy ją do polskiej polityki wszczepiać. To my jesteśmy, dlatego się nazywamy 2050, że chcemy uparcie mówić ludziom, że tylko ta perspektywa może doprowadzić nas do sukcesu. A ten sukces jest możliwy. Bo nas w Polsce jest naprawdę mnóstwo ludzi, którzy widzą, że ten model polityki, który dzisiaj jest uprawiany, nie posuwa spraw do przodu. On nie rozwiązuje problemów. On tworzy nowe. A polityka powinna być czymś, co problemy rozwiązuje. Co załatwia, odhacza jak na czekliście. To załatwione, to załatwione, to załatwione, to załatwione, jedziemy dalej. Dziękuję bardzo, następny proszę sztafeta. Będziemy robili wszystko, żeby pokazać wam, że taka polityka jest możliwa. I że my mamy pomysł na każdą z tych czterech transformacji. Pokazaliśmy już pomysł na klimatyczną, pokazaliśmy pomysł na tą związaną z sektorem ochrony zdrowia, choćby. Pokażemy na edukację, na gospodarkę, na technologię i naukę. To jest też sprzężone z edukacją w prosty sposób. Zaczęliśmy pokazywać nasz pomysł na to, jak zmienić ustrój po tym bałaganie, który, potwornym bałaganie, który w ustroju zrobił PiS. Jak odbywać relacje z Unią Europejską i ze światem, to już chyba wszyscy wiemy. No ale jak mówię, jesteśmy w sytuacji, w której mamy wojnę ze Stanami, wojnę z Unią Europejską, wojnę z sąsiadami, takimi jak Czechy i ministrów, którzy największe tajemnice swoje puszczają na prywatnym mailu, bo się boją kolegów z rządu. Ten poziom nieudacznictwa nas spotkał. To jasne, że to się musi skończyć. Tylko my jasno musimy ludziom powiedzieć, tym, którzy jeszcze dzisiaj się wahają, są niezdecydowani, że jest alternatywa, że nie są wskazani na to zakleszczenie się w tej polaryzacji PiS, platforma, platforma, PiS, platforma, platforma, PiS. Bo to nie jest dzisiaj rozwiązanie. Dlatego te sondaże się zmieniły w tym sensie, że się pokazało, że ta strona może wygrać wreszcie z PiSem. Że jest ktoś, kto może wygrać z PiSem. Nie my sami. Tylko, że my jesteśmy tą wartością, która jeżeli się ją odejmie, jeżeli teraz byśmy zniknęli, zrezygnowali, to PiS wygrywa na bank. PiS wygrywa na bank, bo ma po drugiej w sobie platformę, która się zepnie, zmobilizuje, napnie, zrobi 27 albo 28%, a PiS dopali hajsem, zrobi to co zrobił przystajemy, nadzieja, tak, tak, tak i bach. I to będzie dokładnie tak samo. Dlatego potrzebne są nowe faktory, nowe czynniki po tej stronie. Żeby to zwycięstwo było możliwe i żeby to zwycięstwo oznaczało pójście do przodu. Dziękuję Wam bardzo za to, że nas wspieracie, za to, że jesteście z nami, że budujecie ten Ruch Polska 2050, że dołączacie. Mamy już ponad 1800 członków stowarzyszenia. Ta liczba rośnie cały czas i jest dla mnie naprawdę wielka radość, bo stowarzyszenie już krzepnie. we wrzesiu ma pierwsze wybory swoje własne, wewnętrzne, a więc to już jest takie do dojrzałe polityczne dziecko. Partia staje na nogi i też się cieszę, że niebawem będzie. Mamy mocarstwowe plany na jesień, bardzo ambitne. Oczywiście teraz realizujemy nasz plan wyjazdów, jeździmy w każdym tygodniu nasi ludzie i z centrali, i z regionów rozjeżdżają się po Polsce. Ja jutro jestem na Opolszczyźnie, zapraszam szczególnie na spotkanie w Nysie. Chyba o 17.45, nie wiem, jest jakiś kłopot z wrzucaniem mojej agendy przez moich współpracowników. 17.45 w Nysie, w Bastionie Świętej Jadwigi. Zapraszam bardzo, będę miał parę ważnych rzeczy wam do powiedzenia. Będzie okazja, żeby przybić piątkę, podpisać książkę, zrobić sobie zdjęcie i posłuchać o tej nadziei, którą zamierzamy nieść. Bardzo też proszę, żebyście pamiętali, bo musimy naprawdę zrobić te roboty. My stajemy przeciwko maszynom, czy obok maszyn, które mają po parę dziesiąt milionów, albo czasami i więcej na koncie, i są w stanie sypać. My zbieramy po 20, 30, 50 złotych. Pamiętajcie proszę o WspierajPolska2050.pl, bo na koniec dnia to jest tak, że oni mają głośne mikrofony, bo oczywiście już media dostały okresu godowego niektóre, i już są po prostu szalenie podekscytowane, podniecone i nic i więcej już nie słyszą i nie widzą. Mają myślenie tunelowe. A my musimy sobie kupić czasami ten dostęp, żeby dotrzeć do ludzi, żeby się przebić, żeby zrobić okienko, w którym możemy wystąpić, żeby móc powalczyć o Waszą uwagę w świecie, w którym tak trudno jest, i o uwagę tych, którzy mogliby do nas dołączyć. W świecie, który jest tak bardzo zapakowany rzeczami, które o naszą uwagę konkurują. Więc bardzo Was proszę, żebyście pamiętali o tym WspierajPolska2050.pl, bo to jest naprawdę fundamentalne, żebyście dołączali do naszych akcji. Na przykład teraz w Warszawie możecie, znaczy nie tylko w Warszawie, w całym kraju możecie podpisać akcję. Jest dostępna na online'owych petycjach organizowana przez nas akcja w apelu do ministra Błaszczaka, żeby nie wycinać w Lasie Kabackim 246 drzew zdrowych i służących Polsce i przyrodzie pod wojskowy parking do jednostki wojskowej, która w Lasie Kabackim się znajduje. W Opolu też będę Pani Barbaro, tylko będę wcześniej. Natomiast w Nysie jest to spotkanie otwarte, na które zapraszam bardzo serdecznie. Już Pani Barbaro, już Pani nie wybrzydza. Naprawdę jadę do Was, do województwa, specjalnie, że się z Panią spotkać. Tęskniłem, czekałem, chciałem się zobaczyć z Panią. I Pani teraz narzeka, że dlaczego nie w Opolu? Jak możemy jakoś pomóc z podwózką, to proszę się zgłosić do nas do biura. Na pewno chętnie pomożemy Pani Barbaro. Będę niepocieszony, jeżeli się teraz Panią nie zobaczę, więc bardzo serdecznie zapraszam do tego, żeby dołączyć. Dziękuję za wszystkie dobre słowa, za wszystkie wiadomości z wszystkich tych miejscowości, które tutaj wpisujecie. Serdecznie dziękuję też wszystkim trollom, które nabijają nam zasięgi i które przychodzą tutaj ewangelizować dla Konfederacji, dla Platformy, dla innych. Cieszę się, że budujecie naszą siłę i naszą potęgę, bo im więcej Was przychodzi, im więcej tutaj wpisujecie różnych rzeczy, tym wyżej później wyskakujemy w algorytmach Facebookowych i docieramy do większej liczby osób, ponieważ Facebook mówi, aha, czyli to jest coś, co ludzi interesuje, będziemy to pokazywać szerzej, bo może będzie jakiś pieniądz na tym do zrobienia. Oczywiście nie przez nas, tylko przez Facebook, ale bardzo chętnie, bardzo chętnie witamy i zapraszamy i dziękujemy za to, jak bardzo mocno pracujecie na potęgę social mediową Ruchu Polska 2050. Serdecznie Was wszystkich pozdrawiam i mam nadzieję, że zobaczymy się o 10.30 na transmisji naszej sejmowej konferencji, gdzie będę z naszymi parlamentarzystami. Bardzo zachęcam do kontaktu z naszymi oddziałami lokalnymi. My nie próżnujemy, ostro pracujemy i w Sejmie, teraz trzydniowym, bardzo intensywnym i w terenie i w centrali, szykując tę jesień, która mam nadzieję Wam się spodoba. Jedno bardzo duże wydarzenie, które zakończy sezon letni i otworzy jesienny, ale znowu musimy to przygotować, sfinansować, wynająć miejsce. Inni to robią spod palca, bo mają to po prostu, tysiące razy to robili, mają na to hajs, a my musimy to wszystko, że tak powiem, postawić od podstaw, ale to jest bardzo fajne. Bo to jest właśnie taka, jakby to powiedzieć, organiczna właśnie, nie mamy innego słowa, robota, że to jest taki wzrost, który jest autentyczny, że to nie jest napompowane, że to nie jest na sterydach, że to nie jest, wiecie, że nie jesteśmy jakimś po prostu politycznym glonojadem po prostu nastrzykniętym w nadmiarę, tylko jesteśmy rzeczywiście bytem, który robi robotę, tak? Który się buduje powoli, który robi te wszystkie rzeczy, które powinny być robione, że to nie jest po prostu, jak mówię, dopakowane takim czy innym sterydem. Nie, to jest organiczny wzrost, organiczny wzrost, naturalne piękno, naturalna siła, która bierze się z prostej i czystej aktywności i mógłbym tak mnożyć te piękne porównania. Maciej Gałan pyta, czy po wyborach zlikwidujecie ogrodzenie Sejmu? Oczywiście, że zlikwidujemy, tylko pytanie, czy będzie, znaczy, czy będzie można to jakoś coś z tym sensownego zrobić? Nie wiem, może na jakiś złom? To chyba szkoda, ale może by się komuś przydało takie ogrodzenie. Ogradzanie teraz Sejmu tym płotem, tymi po prostu zasiekami jest po prostu idiotyczne. Ja pamiętam z lat 90. jeszcze jako dziennikarz, często przechodziłem przez Sejm w te i z powrotem, chodząc do pracy i wracając z pracy. Tam nie było żadnych kontroli, tam nie było żadnych zasieków, tam nie było żadnych absolutnie płotów i jakiś, nie wiem, spiętrzeń. Po jaką cholerę to robić? To znaczy, to jest jakiś w ogóle, wiecie, ja nie wiem, czy oni naprawdę mają jakiś ziomów w firmach budowlanych i muszą dać zarobić? Po jakiego trzeba ten Pałac Saski odbudowywać, skoro zostało zaproponowane dawno temu i to się sprawdziło, żeby ta taka zachowana ruina tego, tego fragmentu Pałacu Saskiego, która stanowi grup nieznanego żołnierza, po prostu była tam na wieki i też przypominała o naszej historii, tak? Nikomu nie przykładając, nie, to oni teraz będą stawiali dekoracje, no bo przecież stawianie Pałacu od podstaw jest budowaniem dekoracji tak naprawdę teatralnych. Po jakiego grzeba to robić? Po jakiego grzeba budować te zasieki wokół Sejmu? Przecież to są pieniądze, których system potrzebuje. No, no potrzebuje czy nie potrzebuje? Zobaczcie ile jest wydatków, na które nie ma się idzie do rządu, to co chwiać nie ma, nie ma, na to nie ma, na tamto nie ma, na siamto nie ma. Ale to mówię, dla nich to jest 120 milionów, tu milion tam, 300 milionów w tym miejscu, 30 tysięcy tam, ale jak zbierzesz grosz do grosza, jak poukładasz jedno z drugim, no to kurka wodna wychodzi ci ta kwota, której potrzeba. Naprawdę, to też jest jakby rzecz, która musi się w głowach nam wydarzyć, że to nie są ich pieniądze, tylko to są nasze pieniądze. Nasze pieniądze. I jakby to było wasze, to by się tak nie rozwalali. Jak to było moje, to też by mnie rozwalał, ale to jest nasze. Bo przecież się wszyscy na to zrzucamy z podatków. Dobra, wszystkiego dobrego wam życzę. Czas lecieć. Czas się teraz przebrać za Pana Przewodniczącego, czyli założyć te wszystkie marynarki i mundury. Widzimy się o 10.30 w Sejmie, a później się jeszcze pewnie wiele razy widzimy jutro na Opolszczyźnie. Widzimy się w Nysie, mam nadzieję. Już jak wczoraj powiedziałem, że widzimy się w Nysie, to już zaczęły się te wszystkie suchary o tym, że może w Milicyjnej, a może w tej z Grzegórzeckiej w Krakowie, gdzie kiełbaski sprzedają. A więc widzimy się w Nysie, tym pięknym miejscu, w którym już byłem chyba w tym mieście dwa razy. Bardzo miałem fajne spotkania tam jeszcze jako autor książek i publicysta i propagator moich fundacji. No i może w piątek uda nam się jeszcze na chwilę złapać. Wszystkiego dobrego wam życzę i trzymajcie kciuki za Polskę, bo naprawdę bardzo tego dzisiaj potrzebuję.