Szymon Hołownia mówił o opóźnieniach i chaosie w programie szczepień, krytykując tempo, logistykę oraz decyzje rządu dotyczące zamówień szczepionek. Zadeklarował, że jego środowisko nie będzie bierną opozycją i zaapelował o natychmiastowe przyspieszenie szczepień, w szczególności personelu medycznego i nauczycieli.
Krytyka tempa szczepień
Hołownia wskazał, że Polska szczepi zbyt wolno i spada w europejskich rankingach, przypominając, że w ciągu weekendu zaszczepiono ledwie 1200 osób, gdy wiele punktów nie było zakontraktowanych na pracę w weekend. Zwrócił uwagę na informację o rezygnacji z 6 milionów dawek szczepionki Moderna na rzecz Niemiec jako przykład błędów w zamówieniach.
Preferowane rozwiązania organizacyjne
Mówił o potrzebie powierzenia logistyki szczepień sprawnym firmom z sektora prywatnego, wzorem Izraela, oraz o konieczności organizacji „z żołnierską precyzją” – list rezerwowych i szczegółowych godzin szczepień. Krytykował pomysł testowania nauczycieli PCR zamiast ich priorytetowego szczepienia, wskazując że wydawanie pieniędzy na testy jest mniej sensowne niż szybkie szczepienia.
Krytyka wydatkowania publicznego
Hołownia podniósł, że państwo ma środki, które są jednak wydatkowane na pozycje niewygasających wydatków budżetu przechodzące na kolejny rok, wskazując przykłady milionów dla ojca Tadeusza Rydzyka i Instytutu Medialnego pod Krajową Radą Radiofonii i Telewizji. Jego zdaniem pieniądze są często używane do przedłużania władzy, zamiast na priorytety jak szczepienia.
Eksperci i monitoring sytuacji
Zapowiedział, że eksperci z Instytutu Strategie 2050 analizują dane na bieżąco, aby informować opinię publiczną i rząd o koniecznych działaniach. Podkreślił sygnały z całej Polski o braku dawek, problemach logistycznych i konieczności szybszego zaszczepienia personelu medycznego, który „już dawno powinien zostać zaszczepiony”.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Bardzo Was przepraszam za to opóźnienie, ale wynika ono tylko i wyłącznie z niezwykle intensywnego czasu, który po prostu się kręci i który kręci się bardzo namiętnie. Mam nadzieję, że mimo, że jestem w trasie, uda nam się choć na chwilę się spotkać w ten poniedziałkowy poranek. Jak widzicie przyzwyczajam się już do protez wzroku związanych ze starczowzrocznością, jak to ktoś z Was słusznie opisał i nazwał to schorzenie, na które cierpię. Przyzwyczajam się do okularów, nie tylko do czytania, ale czasem też do noszenia po prostu i do chodzenia w nich. To jest nowa rzeczywistość w moim świecie, ale jakoś idziemy wytrzymać. Dzisiaj krótko, dlatego że tak jak powiedziałem i przepraszam jeszcze raz za spóźnienie, przeciągnęło mi się pierwsze spotkanie. Dzisiaj od 7.30 do późnych godzin cały czas robimy, pracujemy bez przerwy, dlatego że nie ma czasu do stracenia. Nie ma ani jednego dnia do stracenia. Pamiętajcie o tym, że my jesteśmy tymi, którzy nie będą sobie po prostu siedzieli i czekali, aż PiS się przewróci. Nie jesteśmy tymi, którzy uważają, że bycie opozycją to jest ciepła państwowa posada, w której można się ładnie umościć, urządzić i przez lata trwać. My idziemy po to, żeby walczyć. My chcemy walczyć, my chcemy wygrać, a nie tak jak niektórzy, mam wrażenie, lubiący przegrywać, nadal tkwić w tym, co jest do tej pory, w tym układzie, który się gdzieś w Polsce zacementował. Ze wszystkimi, którzy będą chcieli go rozbić, będziemy próbowali go rozbić i zbudować rzeczywiście to, o co nam chodzi. Czyli między innymi kraj, w którym nie rozmawialibyśmy dzisiaj o tym, dlaczego sytuacja ze szczepieniami wygląda tak, jak wygląda. A wygląda tak, że szczepimy dużo za wolno. Staczamy się powoli w tym rankingu państw europejskich, jeżeli chodzi o liczbę szczepionek na stu mieszkańców. Placowaliśmy się gdzieś w okolicach połowy, teraz ten zjazd staje się szybszy. Nikt nie oczywiście nie mówi, że w Polsce zrobimy Izrael, w którym to jest zorganizowane z, powiedziałbym, ściśle militarną, jak przestało na tak zmilitaryzowany kraj precyzją. Ale tam też jest zupełnie inna relacja władzy państwowej do sektora prywatnego. Tam szczepienia zostały powierzone bardzo sprawnym firmom z sektora prywatnego, które odpowiadają głową za logistykę, które odpowiadają głową za te wszystkie procedury, które muszą tam zostać przy tak skomplikowanym procesie wdrożone. W Polsce wygląda to tak, jak wygląda. Słyszeliście na pewno, że w ciągu weekendu zaszczepiono ledwie 1200 osób, bo większość tych punktów, które zakontraktowały szczepienia, nie zostały zakontraktowane na szczepienie w ciągu weekendu. Nie mamy czasu do stracenia, nie mamy godziny do stracenia. Oni teraz wymyślają, że będą robili testy PCR dla pracowników edukacji, dla nauczycieli. Każdy taki test to są wydane pieniądze. No i co z takiego testu, już mówiąc zupełnie wprost, jeżeli test zostanie zrobiony, a kontakt nastąpi z osobą zakażoną chwilę później, a taki nauczyciel czy taki pracownik edukacji oświaty trafi do szkoły i tak. Sensowne jest jak najszybsze szczepienie nauczycieli, a nie testowanie nauczycieli. I na to trzeba dzisiaj wydawać pieniądze, jeżeli już mamy na coś wydawać pieniądze. A słyszymy dzisiaj, media donoszą, że Polska zrezygnowała z 6 milionek dawek szczepionki Moderna na rzecz Niemiec, bo uznała, że to jest dla niej za drogo, że nie jesteśmy w stanie tego kupić. No to właśnie może tutaj by się znalazły te pieniądze. Zresztą popatrzcie, to już inna rzecz, o tym będziemy mówili więcej w tych dniach. Choćby na pozycję niewygasających wydatków budżetu, które przechodzą na kolejny rok budżetowy. Mówimy tutaj o kilkudziesięciu milionach dla ojca Tadeusza Rydzyka. Mówimy tutaj o kolejnych milionach w Instytut Medialny pod Krajową Radą Radiofonii i Telewizji. Nie wiadomo po co istniejący i funkcjonujący. Państwo pieniądze ma, jak trzeba je wydawać na rzeczy, które służą przeciągnięciu tej władzy dalej przez wszystkie kryzysy. Natomiast na to, na co rzeczywiście dzisiaj żywotnie tych pieniędzy potrzebujemy, no z tym to już jest gorzej. Ten program szczepień musi przyspieszyć i żaden chyba specjalista nie ma co do tego wątpliwości, że jeżeli będziemy szczepić tak jak szczepimy w tej chwili, no to mamy kilka lat przed sobą tych szczepień. A jest zrozumiałe, że gospodarka tego nie będzie w stanie wytrzymać, ani nasza oświata. To jest po prostu niewykonalne. Będziemy oczywiście przyglądać się bardzo uważnie. Nasi eksperci z Instytutu Strategie 2050 cały czas analizują dane spływające po to, żebyśmy mogli i Wam mówić jak wygląda sytuacja, ale też i rządzącym cały czas tłumaczyć, powtarzać, pokazywać, co trzeba spróbować zrobić, żeby wreszcie choćby osoby z personelu medycznego zostały zaszczepione, które już dawno powinny zostać zaszczepione. A docierają do nas z całej Polski sygnały, że zabrakło szczepionek, że nie ma dawek, że logistyka nie została ogarnięta, że zamówiono mniej, bo nie chciano, żeby się zmarnowało. Więc to jest takie na zasadzie trochę zobaczymy, czy ludzie przyjdą, czy nie przyjdą, czy się potestuje. To powinno być już wielokrotnie, o tym mówiłem, zorganizowane z żołnierską precyzją. Lista rezerwowa, szczegółowe godziny. Każdy wie, jeżeli się ktoś wykrusza, to ktoś inny przychodzi. Wiecie, ile będzie takich przypadków nieefektywnego szczepienia ze względu na to, że ludzie na drugą dawkę nie przyjdą. I cały czas mówię to wszystkim tym, którzy nie są zwolennikami szczepień. Pozwólcie się zaszczepić tym, którzy się chcą zaszczepić. Wam korona z głowy od tego nie spadnie. No, tym spadnie korona, w sensie koronawirusa z głowy, którzy się zaszczepią. Ale my mówimy tutaj o tych, którzy chcą i którzy czekają na te szczepionka. Nadal nie mogą tego zrobić. Mamy w Polsce mnóstwo ludzi, którzy już chcieliby zapisać się do tej kolejki. Już wiedzieć, kiedy będą mogli wreszcie zyskać szansę na wyjście z domu, podjęcie normalnie pracy. Nie ma dzisiaj ważniejszej sprawy dla polskiego państwa. I co się dzieje w sytuacji dla polskiego państwa istotnej? Tu pisze pan Andrzej Czerwiński, że testowanie jest ważne. Oczywiście, że jest ważne. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Oczywiście my dzisiaj testom, tym, które są robione czy tej liczbie testów nie jesteśmy w stanie uwierzyć, bo to jest po prostu fikcja. Liczba zgonów mówi nam więcej o tym, w jakiej sytuacji się dzisiaj znajdujemy. I ona wciąż jest bardzo niepokojąca. Natomiast my mówimy tutaj o bardzo konkretnej sytuacji, kiedy pieniądze można wydać na to lub na to. I te pieniądze, powiedzcie sobie szczerze, nie byłoby sensowniej szybciej większą rzeszę nauczycieli, pracowników oświaty po prostu zaszczepić na koronawirusa w tej sytuacji, w której jesteśmy. No ale o tym, jak mówię, wielokrotnie będziemy mówić. No ale w tej sytuacji, w której tylko szczepienia powinny nas dzisiaj interesować, mamy projekt Zbigniewa Ziobro, który będzie teraz zakazywał, czy będzie mówił, że nie można w... no wiecie o co chodzi, ten projekt z mandatami, tak? Projekt, który w sytuacji, kiedy przyjdzie do nas funkcjonariusz i będzie chciał nam wlepić mandat, nie będziemy mogli powiedzieć, że odmawiamy przyjęcia mandatu i sprawa idzie do sądu. Tylko będziemy musieli przyjąć mandat, zapłacić i wtedy wnieść wniosek odwoławczy do sądu, jeżeli będziemy chcieli to zrobić. I ten wniosek będziemy musieli uzasadnić, czy my się nie zgadzamy co do winy, czy w ogóle zrobiliśmy to, co by było wykroczeniem, czy do wysokości kary, a więc jeszcze świadomość prawna nasza będzie musiała się to obudzić. I mało tego, jeszcze niezgodnie z prawem, my będziemy mogli pogorszyć swoją sytuację w procedurze odwoławczej. A nie wolno, to znaczy nie można, jest jakby, no istota procedury odwoławczej jest taka, że jeżeli masz się odwoływać, to nie po to, żeby pogorszyć swoją sprawę. Natomiast tutaj będziemy mogli się odwołać po to, żeby sprawę pogorszyć, bo sąd na przykład będzie mógł wywalić nam większą karę. Uzasadnienie tego projektu jest po prostu idiotyczne, mówiące o tym, że ludzie w stanie wzburzenia często w ogóle nie wiedzą, co czyni, odmawiają przyjęcia mandatów. A kimże jest poseł Kantak, żeby oceniać, czy ja jestem wzburzony, czy nie, co, on jest moim psychoterapeutą, czy on jest jakimś biegłym sądowym w tym zakresie. Wymyślili projekt, który jest kompletnie niekonstytucyjny, który jest dyktatorski z ducha w stu procentach, sprawi, że ludzie jeszcze bardziej utracą zaufanie do policji i do innych służb, które działają w imieniu państwa. A wszystko po to, żeby krócej trzymać nas za mordę, już mówiąc zupełnie otwartym językiem. To jest pomysł i to jest idea Kaczyńskiego. Jak ludzie mu zaczynają fikać, chodzą na protesty, nie chcą się słuchać. To zatwasz ich. W ten sposób myśli o nas nasz kieszonkowy władca z Żoliborza, który tak to właśnie sobie w głowie ułożył. Pomysł jest idiotyczny, pomysł jest niekonstytucyjny. Pomysł wychodzi ze stajni Zbigniewa Ziobro. Wygląda na to, że Gowin, bez którego to się nie może udać, już to oprotestował i że będzie próbował to dalej uwalić. I bardzo dobrze i mam nadzieję, że skutecznie to przeprowadzi. Jeżeli tak to się skończy, to będzie to po prostu siódma, ósma czy dziewiąta akcja PR-owa Zbigniewa Ziobro, który po raz kolejny próbuje bujać łódków Zjednoczonej Prawicy. Będzie ostro w tej sprawie walczył. Oczywiście znowu to uwali, ale co sobie przypomni, to sobie przypomni. Będąc w sytuacji, w której dzisiaj jest, czyli jakby sam wystartował mając może 5, może 7%, a będąc w Zjednoczonej Prawicy, która karmi, go chowa i sprawia, że jest o wiele tłuściejszy niż w rzeczywistości politycznie, no to będzie co jakiś czas wymyślał tego typu historię i co chwila wrzucał na ruszt, żeby można było wokół tego jakąś dyskusję zrobić i żeby nazwisko Ziobro odmieniane było przez wszystkie przypadki. Oczywiście, że jeżeli dojdzie do głosowania w Sejmie nad tym projektem, to będziemy przeciwko. Oczywiście, że będziemy jeszcze dzisiaj zwracać bardzo precyzyjnie uwagę na to, które artykuły Konstytucji są tym łamane. Nie można w ten sposób nastraktować. Nie można nastraktować jakiegoś bydła, które Kaczyński będzie sobie z Ziobrą zaganiały od zagrody przy pomocy mandatów łamiących nasze konstytucyjne prawa, bo mają na przykład taki kaprys. To nie jest ich własność. Chorą ideą tej polityki jest to, że oni zawsze politykę stawiają nad Konstytucją. Że niezależnie od czego, o co by chodziło, czy o prawa zwierząt, czy o demonstrację, czy o prawo do aborcji, czy o sprawy z Unią Europejską, zawsze polityka, ich bieżący interes polityczny jest nad prawem państwowym, nad Konstytucją, która jest naszą umową społeczną i to trzeba po prostu skończyć. Trzeba doprowadzić do tego, że ten rząd się zawinie. W ogóle ten system władzy się zawinie. Słyszeliście na pewno, że prezydent, teraz wychodzą przecieki, że mówiłem już wam, że on chce założyć dyplomatyczny BBN, czyli chce sobie zrobić swoje prywatne Ministerstwo Spraw Zagranicznych u siebie w kancelarii i że to robi po to, żeby przygotować się po odejściu z polskiej polityki do objęcia ważnego stanowiska w organach międzynarodowych. Ciekawe, kto mu je da. Po takich zasługach dla umacniania paradyktatury Jarosława Kaczyńskiego w Polsce, jakie Duda podjął, jakie wniósł do polskiej polityki, czy on naprawdę nie rozumie, że jeżeli on chce, kończąc drugą kadencję i będąc nadal młodym, byłym prezydentem, wykorzystać jeszcze sensownie 20 czy 30 lat swojego politycznego życia, to się musi odkleić od tego swojego obozu i zrobić to naprawdę dużo bardziej konkretnie i konstruktywnie, niż tylko raz na jakiś czas wychodząc i mówią, zawetuję wam ustawę o działach w administracji państwowej, jak to ostatnio zrobił i teraz wszyscy oczekują z jego otoczenia, że nagle poniesie się po Polsce wielki, ojej, jaki odważny ten Duda, zawetował ustawę o działach w administracji państwowej, co za jaja, jak on w ogóle się, jak on się postawił, jaki to jest niezwykle odważny człowiek. Panie prezydencie, to tak nie działa. My potrzebujemy dzisiaj prezydenta Rzeczpospolitej, żeby jasno i wyraźnie pokazywał, że konstytucja, że prawo jest nad interesem jakiejkolwiek kasty politycznej, która w tym państwie funkcjonuje, bo jest ważniejsza od interesu kasty politycznej. Panie prezydencie, czas wstać z zimowego snu i nie zasmyrać delikatnie paznokciem po stole, mając nadzieję, że wszyscy odczują to jako trzęsienie ziemi. To zawetowanie ustawy o działach administracji jest posmyraniem delikatnie po jedwabnej poduszce ideologii Zjednoczonej Prawicy, a nie żadnym tupnięciem, nie żadnym trzęsieniem ziemi, które nagle tutaj powstało. My dzisiaj potrzebujemy męża stanu, potrzebujemy przywództwa, potrzebujemy lidera, potrzebujemy kogoś, kto pokaże, po co w tej polityce jest, po co tym prezydentem chce być. Wiecie, możecie oczywiście łatwo mi powiedzieć, no, znaczy możecie mi powiedzieć, łatwo krytykować, ale my robimy naprawdę wszystko i tak jak zapowiadałem jeszcze w styczniu, poznacie naszego nowego parlamentarzystę, jeszcze w styczniu, pokażemy wam pakiet naszych rozwiązań, jeżeli chodzi o ułożenie, sensowne ułożenie, nie o jakąś rewolucję, tylko o uporządkowanie relacji Kościoła i państwa, co trzeba przeprowadzić. Później, co miesiąc, czy w rytmie, który sobie ustalimy, będziemy prezentowali kolejne pomysły, rozwiązań dla Polski na dzień po tym, jak PiS przestanie trzymać władzę, bo my wiemy jak to zrobić i my chcemy to właśnie wam pokazać, że my wam nie proponujemy tego, że będziemy ruchem ośmiu gwiazd i będziemy mówili, wiadomo, co robić z PiSem i jak szybko powinien się oddalać. My chcemy powiedzieć, że my od dnia po, od pierwszego dnia, kiedy wejdziemy do ministerstw, do Sejmu, do urzędów, będziemy wiedzieli, jak tę Polskę zmieniać, bo tylko w takim kluczu myślenie o tej zmianie ma sens. Inaczej trzeba z tego zrezygnować, wrócić do pisania książek, do zajmowania się działalnością społeczną, do tysiąca innych rzeczy, których fantastyczne moglibyśmy robić i moi współpracownicy, bo to są niezwykle kompetentni ludzie. Umówiliśmy się na tę robotę i tę robotę będziemy robić. Będziemy ją robić konsekwentnie, będziemy ją robić mając świadomość tego, że to nie jest łatwa droga i że wiele problemów przed nami i że się będziemy, tu się z tym pokłócisz, tu z tym nie wyjdzie. Najważniejsze jest to, to nie jest konkurs piękności, to nie jest casting, żeby osiągnąć cel. I żeby osiągnąć ten cel musimy dzisiaj naprawdę ciężko pracować. Dlatego proszę was o wsparcie, o to, żebyście byli z nami w mediach społecznościowych, żebyście udostępniali nasze treści, tak jak tego live'a choćby. Wszystkie te materiały, które publikujemy, niestrudzenie, żeby pokazywać, że jesteśmy. Żebyście wspierali działalność naszej posłanki, która naprawdę bohatersko interweniuje w wszystkich sprawach, zaczynając od, mówiliśmy o tym cały ubiegły tydzień, badaniach przesiewowych dla dzieci z SMA, czy w kierunku SMA dla noworodków, żeby móc wcześniej wykrywać tę straszną chorobę i móc ją wcześniej leczyć, oszczędzając cierpienia dzieciakom i rodzicom. Na którą państwo polskie nie ma warunków. Zobaczcie, ile interpelacji, twierdzi, że nie ma pieniędzy. Zobaczcie, ile interpelacji Hanka z siebie wydaje. Jak ciężko pracuje w Sejmie po to, żebyśmy wszyscy mogli czuć, że jest tam jakiś nasz reprezentant. Zobaczcie na nasze struktury, które w bólach, to w bólach, ale wykuwają w tej chwili się lokalnie do bycia lokalnymi liderami lokalnych społeczności. Zobaczcie na tę całą robotę analityczną, którą robi nasz think tank. My naprawdę nie zasypiamy gruszek w popiele. Bardzo was proszę też o wsparcie finansowe. Nie ukrywam tego. WspierajPolska2050.pl. Nam nie kapie z budżetu państwa. My nie jesteśmy tłustymi kotami, które mogą sobie pozwolić na to, żeby myśleć w perspektywie. A za rok coś zrobimy, a teraz se przeczekamy. My żyjemy z tygodnia na tydzień, z miesiąca na miesiąc i bardzo potrzebujemy tego, żebyście z nami byli. Moi drodzy, nie, nie ma głosu. Jest głos, mam nadzieję przynajmniej. Może coś się o pani wyłączyło. Ktoś pisze, no ile mam czekać do następnych wyborów. Ja nie wiem, kiedy one będą. Zobaczymy, ale musimy być gotowi. Słuchajcie, najdalej będą za 2,5 roku. My oczywiście mamy w głowach cały czas figurę, że za 3 lata, ale już się rok zmienił. Więc my najdalej mamy wybory za 2,5 roku. A wybory za 2,5 roku, nawet jeżeli będą za 2,5 roku, to znaczy, że za rok się kampania tak naprawdę zacznie w ten czy inny sposób. I my musimy być do tego gotowi jak 150, już mówiąc zupełnie wprost. Słuchajcie, lecę do roboty, bo następne spotkania czekają. Dzisiaj naprawdę mamy mega, mega, mega wytężony dzień. Nawet nie wiecie, ile trzeba wysiłku, żeby pedałować z taką mocą, żeby być w tym całym peletonie. Jesteśmy trzeci cały czas we wszystkich sondażach. Teraz wyszedł sondaż, który pokazuje, że Rzeczpospolitej go dzisiaj publikuje, że my mamy 12,6, platforma chyba koło 20, w PiS 30, no i tam zrobili taki wariant, że się blokujemy, tak? Czyli platforma idzie z lewicą i wtedy ma 30 zamiast 24 i 7 lewicy. No my, mówiąc szczerze, na dealu z PSL-em nie robimy jakiegoś interesu życia, bo my mieliśmy 12,6 osobno, a PSL 5,2. Natomiast razem mamy chyba koło 18, więc... Nie, nie, koło 18, 14,5 mamy, czyli 4% tracimy, jak jesteśmy razem, w stosunku do tego, co mielibyśmy, kiedy bylibyśmy osobno. Więc tu też trzeba sensownie myśleć o tym, jak układać sojusze, jeżeli już je układać. Tak czy siak, to są rzeczy tak naprawdę drugorzędne. Najważniejsze jest to, żebyśmy mieli poczucie, że jest nadzieja dla Polski, że jest jakaś siła, która realnie może ten świat poustawiać znowu na tory, tak, żebyśmy mogli zająć się swoim życiem i my tą siłą chcemy być. I wierzę, że dacie nam szansę, żebyśmy nią byli. Lecę dalej. Ktoś pisze, Paweł Dąbrowski, potrzebne są działania teraz, dzisiaj. Świat zmienia się cały czas. Panie Pawle, niech mi Pan pokaże organizację polityczną na polskiej scenie, która robi tyle tu i teraz, co my robimy. Oni wszyscy gadają. My też oczywiście gadamy, no bo na tym też polega polityka. Natomiast proszę sobie zobaczyć, ile robi nasze Stowarzyszenie Polska 2050 w skali lokalnej. Nie ma drugiej takiej organizacji politycznej w Polsce, która już robi to wszystko, co może i jeszcze więcej, tak jak może. Przecież ja nie jestem w stanie odwołać rządu, bo nie mam posłów. Bo mi ich nie dano. Bo wyborcy zdecydowali inaczej. Na tym etapie będą nowe wybory, zdecydują może inaczej. Ale to, co możemy zrobić, to robimy. A nie siedzimy i nie czekamy i nie mówimy, dobra, jak będziemy mieli, to dopiero wtedy zrobimy. Nie, my robimy to, co teraz już możemy zrobić. Na 200%. I to jest dowód słuszności, który za nami stoi. To jest dowód naszej uczciwości w tym, co robimy. Największy chyba, jaki można sobie wyobrazić. Ta wspaniała energia naszych ludzi, która angażuje się w poprawę Polski dzisiaj na tylu obszarach. Wejdźcie sobie na profile nasze wojewódzkie Polski 2050. Zobaczycie, ile dobra to generuje. Lecę. Wszystkiego dobrego. Miejcie dobry dzień, zdrowy. Uważajcie na siebie. Walczymy i widzimy się jutro o 9.00. Mam nadzieję, że będę... Nie spóźnię się. Przepraszam jeszcze raz za to dzisiejsze spóźnienie i że będziemy mieli trochę więcej czasu. No i muszę się przyzwyczaić do tych okularów. Proste to to nie jest. Ale... Ale... Do gorszych rzeczy człowiek się musiał przyzwyczaić w życiu. Wszystkiego dobrego. Trzymajcie się. Dobrego dnia.