Robert Kropiwnicki krytykuje ustawę z 'trzema kropkami'
Robert Kropiwnicki w wystąpieniu ostro skrytykował projekt ustawy, który w krytycznych miejscach zastąpiono 'trzema kropkami' i nie precyzuje treści. Uznał takie rozwiązanie za przejaw złej legislacji, nazywając projekt 'bublem i bzdurą' i zarzucając brak przyzwoitości.
Główne zarzuty
Robert Kropiwnicki wskazał, że projekt zawiera nieprecyzyjne formuły - w artykule pierwszym po słowie COVID-19 pojawia się nawias i 'trzy kropki'. Zwrócił uwagę, że posłowie nie wiedzą, nad czym będą głosować, i pytał retorycznie, czy zagłosują nawet jeśli ktoś wpisze 'parę gwiazdek'.
Krytyka standardów legislacyjnych
W swoim wystąpieniu powoływał się na pojęcia racjonalnego ustawodawcy i przyzwoitej legislacji, które - jego zdaniem - zostały złamane. Mówił, że obecna praktyka nie odpowiada dawnym standardom i brakuje podstawowej przyzwoitości w procesie ustawodawczym.
Komentarz na temat postawy premiera
Zauważył, że premier opuścił salę, ponieważ zobaczył, nad czym miałby się odbyć głosowanie. Wypowiedź sugerowała, iż brak przejrzystości procedury wywołuje nawet takie reakcje.
Ocena projektu i apel
Robert Kropiwnicki podsumował projekt jako 'nic' - ostro krytykując zarówno treść, jak i sposób jego wprowadzania. Stwierdził, że posłowie powinni się wstydzić, że coś takiego trafiło pod obrady izby.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, Wysoka Izbo z żalem stwierdzam, że pan premier wychodzi, bo zobaczyłby, nad czym będzie za chwilę głosował. Bo chcecie państwo głosować ustawę, w której są trzy kropki. Tak jest teraz zwyczaj, że w artykule pierwszym jest po słowach COVID-19 nawias, a potem trzy kropki. Nawet nie wiecie, nad czym głosuję, nad czym będziecie głosować. A jak ktoś tam wpisze parę gwiazdek, które ludzie krzyczą na ulicach, to też zagłosujecie? Też wam się to będzie podobało? Do tego się sprowadza dzisiaj legislacja. Kiedyś mówiło się o racjonalnym ustawodawcy. Mówiono o przyzwoitej legislacji. Tu nie ma ani przyzwoitej legislacji, ani zwykłej przyzwoitości. Tego wam nawet brakuje. I projekt ten, który tutaj przedkładacie, jest tyle wart, co was przedstawiciel powiedział. Nic. Nic nie powiedział, bo o tym nie ma na razie nic powiedzieć. To jest zwykły bubel i bzdura. Powinniście się wstydzić, że w ogóle coś takiego przynosi się do Wysokiej Izby. Dziękuję bardzo.