Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Robert Kropiwnicki: Zniesienie subwencji dla partii i apel o darowizny

Robert Kropiwnicki: Zniesienie subwencji dla partii i apel o darowizny

Robert Kropiwnicki przedstawił projekt (druk 1649) przewidujący całkowitą rezygnację z finansowania partii politycznych z budżetu państwa i zniesienie dotacji za mandaty. Opowiedział się za wymuszeniem samofinansowania partii i zbliżeniem ich do wyborców poprzez pozyskiwanie darowizn.

Najważniejsze założenia projektu


Proponowana nowelizacja ustawy o partiach politycznych oraz kodeksu wyborczego zakłada rezygnację z przyznawania subwencji wskazanej w art. 28 ustawy o partiach politycznych oraz z dotacji podmiotowej za mandaty posłów, senatorów i posłów do Parlamentu Europejskiego (art. 150 i 151 kodeksu wyborczego). Projekt zgłoszony przez Platformę Obywatelską ma skierowanie do właściwych komisji.

Uzasadnienie autorów


Autor uzasadnienia podkreśla, że celem jest ograniczenie wydatków publicznych na partie i przeciwdziałanie, jak to nazwał, modelowi kartelu partyjnego. Zdaniem mówcy zniesienie finansowania z budżetu państwa ma wymusić, by partie funkcjonowały jako prywatne organizacje dążące do zdobycia lub utrzymania władzy, a nie quasiurzędowe instytucje uzależnione od pieniędzy publicznych.

Porównania międzynarodowe i rola darowizn


Mówca powołał się na porównania z innymi krajami, wskazując, że partie austriackie mają powyżej 50% przychodów ze źródeł prywatnych, niemieckie ponad 30%, a w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii dominują środki prywatne i korporacyjne. Podkreślił znaczenie darowizn i postulował, że średnia wpłata 10 zł od wyborcy mogłaby dać partiom przychody przekraczające dotychczasowe subwencje.

Robert Kropiwnicki — moment z przemówienia: Robert Kropiwnicki: Zniesienie subwencji dla partii i apel o darowizny (24.10.2013)

Skutki praktyczne i przebieg debaty


Mówca argumentował, że zmiana zbliży partie do wyborców i skłoni je do zajmowania się rzeczywistymi potrzebami obywateli. W dyskusji odniósł się krytycznie do dotychczasowych wydatków, przywołując kwotę 240 milionów złotych, oraz skrytykował obniżenie poziomu debaty i nieparlamentarne uwagi innych osób w izbie. Projekt ma trafić do komisji, a decyzję w tej sprawie ma podjąć wysoka izba.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, mam przyjemność przedstawić uzasadnienie do projektu Platformy Obywatelskiej druku 1649 o zmianie ustawy o partiach politycznych oraz zmianie ustawy kodeks wyborczy. Proponowana nowelizacja zakłada całkowitą rezygnację z przyznawania partiom politycznym subwencji, o której mowa w artykule 28 ustawy z dnia 27 czerwca 1997 roku o partiach politycznych finansowanej z budżetu państwa, a przeznaczanej na działalność statutową partii. Projekt przewiduje również rezygnację z przyznawania partiom politycznym dotacji podmiotowej za każdy uzyskany w wyborach mandat posła i senatora, o której mowa w artykule 150 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 roku kodeks wyborczy oraz dotacji podmiotowej za każdy uzyskany w wyborach mandat posła do Parlamentu Europejskiego, o którym mowa w artykule 151 kodeks wyborczy. Celem proponowanej nowelizacji jest ograniczenie wydatków na finansowanie partii politycznych w sytuacji, gdy możliwe jest jej samofinansowanie. Otóż proponowana nowelizacja wynika z przekonania, że rzeczywiście mamy do czynienia z modelem kartelu partyjnego w systemie politycznym Rzeczypolitej Polskiej i powinniśmy przeciwdziałać kartelizacji systemu partyjnego. Zamierzamy znieść finansowanie partii politycznych z budżetu państwa, ponieważ ta zmiana powinna wymusić na partiach, a to aby były one prywatnymi organizacjami, które będą zamierzały zdobywać władzę lub utrzymywać władzę, czyli ta klasyczna definicja partii politycznych. Partia to jest organizacja, która zamierza zdobyć lub utrzymać władzę, a nie żeby partie nie zamieniały się w swoiste instytucje urzędowe utrzymywane z pieniędzy publicznych, które raz na czas jakiś z różną częstotliwością ubiegają się o zwiększenie swojego stanu posiadania w parlamencie. Obecny system odrywa partie od obywateli. Partie stają się właśnie organizacjami władzy, często stają się uzależnione od budżetu państwa. Jak analizowałem przychody partii polskich i partii z krajów innych krajów europejskich, okazuje się, że mamy bardzo dużą przewagę pieniędzy publicznych w stosunku do innych przychodów. A zwrócę... Panowie posłowie chcieli coś powiedzieć? To będzie wasz czas, to będziecie wtedy zabierać głos. A teraz bardzo was proszę, żebyście mogli jednak posłuchać. Siedem osób na sali, a drzecie się jak przekupki. Więc może posłuchajcie spokojnie. Aby partie nie zamieniały się w instytucje uzależnione od budżetu państwa. I zwrócę Państwu uwagę, jak mało mamy ilość innych przychodów, zwłaszcza ze źródeł prywatnych, jako partie w stosunku do innych krajów. Partie austriackie powyżej 50% mają przychodów ze źródeł prywatnych. Partie niemieckie powyżej 30% przychodów ze źródeł prywatnych. W Stanach Zjednoczonych prawie 100% jest właściwie ze źródeł prywatnych lub od korporacji. Podobnie w Wielkiej Brytanii. Także darowizny są istotnym elementem finansowania. Ale stara prawda demokratyczna też mówi, popierasz coś, to poprzyj to swoimi pieniędzmi. Bo wtedy jest to jak najbardziej prawdziwe. I patrząc też na wyniki partii politycznych, które uzyskały, jakie uzyskały ilości głosów poszczególnych, znaczy w ostatniej elekcji, w roku 2011, Platforma powyżej 5 milionów 600 tysięcy głosów, PiS 4 miliony 295 tysięcy głosów, Ruch Palikota 1 milion 439 tysięcy głosów, PSL 1 milion 200 tysięcy głosów, SLD 1 milion 184 tysiące głosów. Jeżeli przekonacie państwo swoich wyborców do tego, żeby chociaż po 10 zł przekazali średnio, jest wtedy szansa na to, że partie uzyskają większe kwoty niż subwencji dotacji państwowej. 10 zł średnio na wyborcy nie jest to duża kwota, ale wymaga zaangażowania i wymaga tego, żeby pójść do wyborców i prosić ich o to wsparcie, a nie czekać, aż wyborcy dadzą podatki, zapłacą podatki. Wtedy sami poprzez Ministerstwo Finansów urządzący sobie te pieniądze ściągną. Uważam, że jest to uczciwsze i zbliża partie do wyborców, zbliża partie do rzeczywistych potrzeb. I przez to też myślę, że partie zajmowałyby się rzeczami ważnymi, tymi, które naprawdę są istotne dla wyborców, a nie rozdmuchiwaniem różnych spraw, które wyborcy mają w nosie, ale rzeczywiście kupują poklask. Nie możemy bać się obywateli. Powinniśmy prosić obywateli o wsparcie i wtedy rzeczywiście zupełnie inna będzie rola partii politycznych, a nie takich quasi urzędów, które są uzależnione od pieniądza publicznego. Uważam, że nie powinniśmy bać się obywateli. Platforma Obywatelska nie boi się obywateli i dlatego przedkłada. Pan poseł może się czuje rozbawiony, ale ja nie, bo państwo wzięliście w ostatnich latach 240 milionów złotych i je przejedliście. Wydajecie na ochronę prezesa i w związku z tym czujecie się świetnie i bezpiecznie. Czy pani profesor Pawłowicz ma świadomość tego, co mówi w Izbie Sejmowej? Znaczy, żal słuchać, przykro słuchać, że debata sejmowa schodzi do tego poziomu i naprawdę bardzo przykro jest, teraz będzie cokolwiek, kiedykolwiek komuś powiedzieć, że jest to słowo nieparlamentarne. Jeżeli osoba ze stopniami naukowymi w Izbie Parlamentarnej zabiera w ten sposób głos. Ale no cóż, Platforma nie boi się tego rozwiązania, dlatego je proponujemy. Wysoka Izba podejmie decyzję samodzielnie, ale też uważam, że nie powinniśmy się tego bać i powinniśmy poważnie rozważyć to rozwiązanie, dlatego proponuję skierowanie tego projektu do właściwych komisji. Dziękuję bardzo.