Gabriela Lenartowicz oskarża o próbę odebrania Senatowi prerogatyw
Gabriela Lenartowicz skrytykowała poprawkę do ustawy o działach, która - jej zdaniem - wychodzi poza jej cel i ma na celu odebranie Senatowi wyłącznej prerogatywy współpracy z Polonią oraz środków na ten cel. Zwróciła uwagę, że wnioskodawcy chcą przekazać te kompetencje i fundusze nominatom w Kancelarii Premiera.
Główne zarzuty wobec poprawki
Gabriela Lenartowicz wskazała, że zaproponowane zmiany zostały wprowadzone pod płaszczykiem ustawy o działach, ale faktycznie wykraczają poza jej zakres - chodzi o przejęcie przez inne podmioty kompetencji należących do Izby Wyższej.
Prerogatywa Senatu wobec Polonii
Podkreśliła, że tradycyjną prerogatywą Senatu jest współpraca z Polonią, w tym dysponowanie środkami na ten cel. Według Lenartowicz proponowane rozwiązanie ma odebrać Senatowi tę wyłączność.
Pytania o motywacje wnioskodawców
Zadała pytanie o intencje wnioskodawców - czy proponowane zmiany są wynikiem jedynie chciwości, czy zazdrości o kompetencje i władzę w Senacie. Wypowiedź akcentowała wątpliwości co do politycznych motywacji tej poprawki.
Skutki dla roli Senatu i procedury
Gabriela Lenartowicz ostrzegała, że takie rozwiązania mogą osłabić pozycję Izby Wyższej i zmienić dotychczasowy podział kompetencji, przenosząc uprawnienia oraz środki do Kancelarii Premiera. Jej wystąpienie ma charakter krytyczny wobec kierunku proponowanych zmian.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Pani Marszałek, Panie Premierze, w tej poprawce wnioskodawcy wnoszą o wycofanie wprowadzonych zmian pod płaszczykiem, pod przykrywką tej ustawy o działach, wychodząc poza jej cel. A mianowicie chodzi o to, by odebrać Senatowi wyłączność na tradycyjną prerogatywę Izby Wyższej, czyli współpracę z Polonią, a w szczególności pieniądze na ten cel, na rzecz swojego nominata w Kancelarii Premiera. Dlaczego? Czy to chciwość tylko, czy zazdrość o kompetencje i władzę w Senacie?