Gabriela Lenartowicz krytykuje poprawkę jako największe oszustwo PiS
Gabriela Lenartowicz oceniła poprawkę jako największe oszustwo PiS. Stwierdziła, że rzekome wzmocnienie prawa własności i realizacja zaleceń Trybunału Konstytucyjnego są pozorne.
Ocena poprawki
Gabriela Lenartowicz wskazała, że poprawka jedynie pozornie wzmacnia prawo własności - przedstawiana jest jako realizacja zaleceń Trybunału Konstytucyjnego, ale w praktyce nie zabezpiecza właścicieli.
Mechanizm oświadczenia u starosty
Lenartowicz opisała mechanizm przewidziany w poprawce - każdy, kto nie chce, żeby na jego terenie odbywały się polowania, może to oświadczyć i potwierdzić podpis u starosty zamiast notarialnie.
Egzekwowanie zakazu i odpowiedzialność
Podkreśliła, że egzekwowanie zakazu spoczywa na właścicielu - w przypadku naruszenia musi on ścigać myśliwego w trybie cywilnym i domagać się odszkodowania, ponieważ zakaz nie przenosi się na prawo powszechnie obowiązujące.
Skutki dla właścicieli gruntów
Zdaniem Lenartowicz nawet jeśli właściciel oświadcza sprzeciw wobec polowań, nie otrzyma automatycznego odszkodowania i jego ochrona prawna pozostaje ograniczona.
Dalszy przebieg debaty
Po wystąpieniu Gabrieli Lenartowicz głos otrzymała poseł Czuła Posławska.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Ta poprawka to jest największe oszustwo PiS w tej ustawie. To jest poprawka, która rzekomo wzmacnia prawo własności i która realizuje zalecenia Trybunału Konstytucyjnego. Otóż każdy, kto nie chce, żeby na jego terenie odbywały się polowania, może to oświadczyć i potwierdzić ten podpis już nie notarialnie, ale u starosty. Ale wyegzekwowanie tego zakazu należy do niego samego. Jeśli ktoś ten nakaz naruszy, to w trybie cywilnym musi ścigać tego myśliwego i w trybie cywilnym ewentualnie w sądzie wygrać proces o odszkodowanie. Bo ten zakaz nie odnosi się do planów łowieckich i nie przenosi się na prawo powszechnie obowiązujące. Mimo tego, że ja nie chcę, żeby na moim gruncie polowano, to nie dostanę odszkodowania i nie przeniesie się to. Dziękuję bardzo. Głos ma poseł Czuła Posławska, Polskie Stronnicy Ludowej Unii Europejskich Demokratów.