Gabriela Lenartowicz o jakości i bezpieczeństwie nauczania religii
Gabriela Lenartowicz wystąpiła w Sejmie, mówiąc o nauczaniu religii w szkole i opowiedziała się za jego utrzymaniem, ale z innym uzasadnieniem niż przedstawione w debacie. Zwróciła uwagę na konieczność poprawy jakości nauczania oraz na aspekty bezpieczeństwa, a także na kwestie wieloreligijne i finansowania.
Główne stanowisko
Lenartowicz zadeklarowała, że popiera nauczanie religii w szkole, lecz podkreśliła, że robi to z powodów innych niż te przytaczane w debacie i że warto skierować projekt do dalszych dyskusji.
Jakość i bezpieczeństwo nauczania
Zwróciła uwagę na potrzebę pochylenia się nad jakością nauczania religii oraz nad aspektem bezpieczeństwa - to elementy, które jej zdaniem powinny zostać szczegółowo omówione w kolejnych etapach prac.
Wieloreligijna perspektywa i ryzyka w Europie
Lenartowicz ostrzegła, że religia zepchnięta poza oficjalny obieg może stać się narzędziem siania nienawiści zamiast miłości bliźniego, wskazując na obserwowane w Europie zagrożenia związane z brakiem otwartej debaty wieloreligijnej.
Pytanie do poseł Machałek
Wystąpienie zakończyła pytaniem do poseł Machałek o to, czy rzeczywiście finansowanie traktowane jest jako uderzenie w religię i czy pieniądze są warunkiem pozostania wierzącymi, stawiając w ten sposób wyzwanie dla dyskusji o finansowaniu nauczania religii.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Pani Marszałek, Wysoka Izbo. Chciałabym zwrócić uwagę na jeden aspekt, który powoduje, że warto będzie podyskutować o kwestii nauczania religii w szkole i warto skierować ten projekt do dalszych debat. Ja osobiście jestem za nauczaniem religii w szkole, ale z powodów innych niż tu są przedstawiane. Między innymi z tego powodu, żeby to nauczanie i sposób nauczania pochylić się nad jego jakością i pochylić się także nad aspektem bezpieczeństwa. To także dzisiaj jest sprawa otwarta, także wieloreligijnej, jak do tej pory w Europie. Religia zepchnięta poza oficjalny obieg staje się często, niestety, czego doświadczamy w Europie, może być narzędziem sianie nienawiści, a nie miłości bliźniego. I jedno pytanie do pani poseł Machałek. Czy wy naprawdę uważacie, że finansowanie jest uderzeniem w religię i pieniądze są warunkiem tego, żebyście pozostali wierzącymi?