Dorota Niedziela pyta o dobrowolne ubezpieczenia NNW dla dzieci
Dorota Niedziela zapytała o praktykę oferowania przez szkoły dodatkowych ubezpieczeń NNW dla dzieci i młodzieży i zaapelowała, by rodzice byli informowani o alternatywnych źródłach ochrony prawnej. Zwróciła uwagę, że brak takiej wiedzy naraża rodziców na niepotrzebne koszty i poprosiła o wyjaśnienie podstawy prawnej dla proponowanych polis.
Najważniejsze ustalenia
Minister wyjaśnił, że umowy ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW) zawierane dla uczniów są dobrowolne i mogą być zawierane wyłącznie z woli rodziców lub pełnoletnich uczniów. Żądanie od rodziców pokrycia tych kosztów przez szkołę lub przy pośrednictwie placówki jest niedopuszczalną praktyką.
Podstawa prawna i zmiana rozporządzenia
W odpowiedzi wskazano, że po zmianie rozporządzenia z 28 sierpnia 2014 r. obowiązek ubezpieczeń NNW w krajowych wyjazdach szkolnych został zniesiony, a ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków i kosztów leczenia jest obowiązkowe jedynie przy wycieczkach i imprezach zagranicznych. Dotychczasowy obowiązek sprzed 1 września nie miał umocowania w upoważnieniu ustawowym.
Konsekwencje dla rodziców i placówek
- Rodzice powinni mieć świadomość, że brak wykupienia dodatkowego NNW oznacza, iż ubezpieczyciel nie wypłaci odszkodowania z tej polisy, ale dziecko nadal może korzystać ze świadczeń przewidzianych w innych przepisach w przypadku wypadku. Rodzic może samodzielnie ubezpieczyć dziecko za pośrednictwem szkoły, a pełnoletni uczeń może zawrzeć umowę samodzielnie.
Odpowiedzialność za bezpieczeństwo w szkole
Minister przypomniał również o obowiązkach dyrektora szkoły związanych z zapewnieniem bezpiecznych i higienicznych warunków zajęć oraz o możliwości ubiegania się o świadczenia przewidziane ustawą o zaopatrzeniu w razie wypadków lub chorób powstałych w szczególnych okolicznościach niezależnie od posiadania polisy NNW.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Przystępujemy do pytania kolejnego, a to pytanie nr 11 zostało zadane przez panię posłanki Jagneł Marczułajtis-Walczak oraz panią posłankę Dorotę Niedzielę z Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej. Pytanie to dotyczy dodatkowych ubezpieczeń dla dzieci i młodzieży w jednostkach organizacyjnych systemu oświaty. Bardzo proszę panią posłankę Marczułajtis-Walczak o zadanie pytania. Pani Marszałek, Wysoka Izbo, Szanowny Panie Ministrze. W nowym roku szkolnym placówki oświatowe zarówno szkoły jak i przedszkola proponują rodzicom dodatkowe ubezpieczenia następstwem nieszczęśliwych wypadków dla dzieci i młodzieży, które są zawierane z zakładami ubezpieczeniowymi. Jest to oczywiście dobrowolne ubezpieczenie, ale szkoły powinny informować rodziców także o tym, że dziecko, jak wynika z ustawy z 30 października 2002 roku o zaopatrzeniu z tytułu wypadków lub chorób zawodowych powstałych w szczególnych okolicznościach, jest ubezpieczone przez rodzica w zakładzie pracy, w tym jest objęte ubezpieczeniem od następstw nieszczęśliwych wypadków i może otrzymać jednorazowe odszkodowanie z tytułu poniesionej szkody. Brak takiej wiedzy naraża rodziców na dodatkowe niepotrzebne koszty. W związku z istniejącą sytuacją zwracam się z prośbą o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania. Czy istnieje podstawa prawna do tego, aby placówki oświatowe oferowały dodatkowe ubezpieczenia NNW dla dzieci i młodzieży? Dziękuję. Dziękuję pani posłanko. O odpowiedź na to pytanie zwracam się do sekretarza stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej, pana Tadeusza Sławeckiego. Bardzo proszę panie ministrze. Pani marszałkini, pani poseł, bardzo dziękuję za to pytanie, bo rzeczywiście po zmianie rozporządzenia przez Ministerstwo Edukacji Narodowej pojawia się wiele pytań w tym zakresie. Dlatego warto tutaj w Wysokiej Izbie wyjaśnić aktualny stan prawny w tym zakresie. Ustawy dotyczące ubezpieczeń obowiązkowych, m.in. z 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, ubezpieczeniach funduszu gwarancyjnych w Polskim Biurze Ubezpieczeń Komunikacyjnych, nie ustanawiają jakichkolwiek ustawowych ubezpieczeń obowiązkowych związanych z działalnością szkół i placówek oświatowych. A zatem umowa o ubezpieczenie od następnych nieszczęśliwych wypadków dzieci i młodzieży szkolnej na terenie szkoły, jak również w przypadku organizowania imprez i wycieczek szkolnych w kraju jest dobrowolną umową ubezpieczenia. Umowa ta może być zawierana wyłącznie z woli rodziców bądź pełnoletnich uczniów, bo przecież mamy też takich w szkołach. Żądanie przez dyrektorów szkół i placówek od rodziców pokrycia kosztów ubezpieczenia dzieci od następnych nieszczęśliwych wypadków, bezpośrednio lub za pośrednictwem szkoły, jak również żądanie jakichkolwiek oświadczeń w związku z odmową przez nich uiszczenie dobrowolnych ubezpieczeń, jest niedopuszczalną naszym zdaniem praktyką. Również nie oznacza to, że jeśli takie dziecko nie uiści ubezpieczenie, nie może być wykluczone z wycieczki szkolnej, z obozu czy z imprezy. Jednocześnie informuję, że w przypadku decyzji rodziców ucznia o nieubezpieczeniu dziecka od nieszczęśliwych wypadków, ubezpieczyciel nie wypłaci odszkodowania, co jest zrozumiałe. To taka świadomość wśród rodziców powinna być, ale to zaznaczam, dodatkowego odszkodowania. Natomiast Pani Poseł, oczywiście rodzic może ubezpieczyć dziecko samodziemnym za pośrednictwem szkoły, bądź uczeń pełnoletni ubezpieczyć się może sam. Jednocześnie chciałem wyjaśnić przywołaną przez Panią Poseł ustawę z dnia 30 października 2014 roku zaopatrzenie z tytułu wypadków lub chorób zawodowych powstałych w szczególnych okolicznościach. To nie dotyczy przedmiotowej sprawy ubezpieczenia uczyw od nieszczęśliwych wypadków. Aczkolwiek właśnie w sytuacji, gdy wydarzy się na terenie szkoły wypadek, z tej przywołanej ustawy mogą być wymienione w ustawie świadczenia, chociażby renta z tytułu wypadku i to ono dotyczy, czy uczeń jest ubezpieczony, czy nieubezpieczony. Jeśli na przykład na boisku szkolnym przewróci się bramka na ucznia, on dozna uszczerbku na zdrowiu, no to wtedy wchodzi nie tylko odpowiedzialność organu, ale również może z tej ustawy ubiegać się o świadczenia, które w tej ustawie są przewidziane i tam one są wymienione. Jeśli chodzi o rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z 28 sierpnia 2014 roku, zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków i sposobu organizowania przez publiczne przedszkole, szkoły, placówki, krajiznactwa, dziennik ustaw, pozycja 11,50 z dniem 1 września, wprowadziliśmy wyraźnie zmiany w przepisach dotyczących obowiązkowego ubezpieczenia podczas wycieczek i imprez szkolnych. Tutaj wyraźnie powiedzieliśmy, że te ubezpieczenia są nieobowiązkowe, z wyjątkiem. Znieśliśmy obligatoryjne ubezpieczenie od następnych nieszczęśliwych wypadków uczniów wyjeżdżających na wycieczki imprezy organizowanej w kraju. Zgodnie z obecnym brzmieniem paragrafu 15 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z 8 listopada dotyczące pierwszego roku w sprawie warunków i sposobu organizowanych przez publiczne przedszkole, szkoły, placówki, krajiznactwa i turystyki uczestnikom wycieczki lub imprezy zagranicznej może być osoba ubezpieczona od następnych nieszczęśliwych wypadków i kosztów leczenia. W związku z powyższym ubezpieczenie od następnych nieszczęśliwych wypadków i kosztów leczenia jest obowiązkowe tylko w przypadku wycieczki zagranicznej i imprezy zagranicznej. W tych przepisach nie nastąpiła żadna zmiana. Zresztą ona wynika z innej ustawy, z ustawy o usługach turystycznych. Dotychczasowy sprzed 1 września obowiązek rozporządzenia Menis nie znajdował poparcia, nie w brzmieniu upoważnienia ustawowego z artykułu 22 ust. 2 pkt 12 ustawy z dnia 7 września 1991 o systemie oświaty ani nie wynikał z innych przepisów ustawy. Również warto wiedzieć, że zgodnie z paragrafem 2 rozporządzenia Ministerstwa Edukacji, Nauki i Sportu z 31 grudnia 2002 roku w sprawie BHP w szkołach, dyrektor szkoły ma obowiązek zapewnienia bezpiecznych i klinicznych warunków uczestnictwa w zajęciach organizowanych przez szkołę lub placówkę poza obiektami należącymi do tych jednostek. Rozdział 3 tego rozporządzenia reguluje w sposób bardziej szczegółowy warunki mające służyć zachowaniu wymogów BHP przy organizacji zajęć, imprez i wycieczek poza terenem szkoły. I to praktykujemy. W czasie, gdy jest organizowany wyjazd, tam jest określony, ile musi być, ilu opiekunów na liczbę dzieci itd. To troszkę wynika już właśnie z tego rozporządzenia. Zmiana dotycząca obowiązku ubezpieczenia uczestników wycieczek zagranicznych wykorzystuje rozwiązania artykułu 14 ust. 3 ustawy z 29 sierpnia 1997 roku o usługach turystycznych, gdzie cytuję, organizatorzy turystyki organizujący imprezy turystyczne za granicą mają obowiązek zawarcia na rzecz osób uczestniczących w tych imprezach umów ubezpieczenia następnych nieszczęśliwych wypadków i kosztów leczenia. Zgodnie z paragrafem 1 ust. 2 rozporządzenia MENIS w sprawie organizowania krajownictwa i turystyki szkoły mogą współdziałać z przedsiębiorcami zajmującymi się działalnością. Reasumując, skutkiem zmiany nie jest nałożenie na szkoły organ prowadzący szkołę dodatkowych obciążeń z tytułu odpowiedzialności cywilnej za skutki możliwych wypadków z udziałem uczniów, bowiem taką odpowiedzialność istnieje na podstawie przepisów kodeksu cywilnego dotyczących czynów niedozwolowych, niezależnie od faktu podlegania obowiązkowym ubezpieczeniu z tytułu następstwa nieszczęśliwych wypadków. Dziękuję, panie ministrze. Pytanie dodatkowe zada również pani posłanka Marczułaiki z Walczak. Bardzo proszę. Tak, pani poseł jest, niedziela jest na komisji, także nie mogła uczestniczyć. Ja mam jeszcze takie pytanie doprecyzowujące, to znaczy, że czy w ogóle istnieje jakakolwiek sytuacja, w której uczeń będąc w szkole, nie wiem, bo to jeżeli nawet nie jest wycieczka, ale jakiś spacer, nie wiem, wyjście do środka zdrowia, jakkolwiek, rozumiem, że w godzinach pracy szkoły ten uczeń zawsze jest objęty tym ubezpieczeniem, a czy na przykład jeżeli, nie wiem, rodzice nie pracują, nie mają zatrudnienia, to też jest objęty, czy są w ogóle jakiekolwiek wyjątki, odstępstwa od tego, że taki uczeń, jednostka może być nie objęta tym ubezpieczeniem. I czy, takie zadam dodatkowe, jeszcze jedno pytanie, które mi się nasunęło podczas pana odpowiedzi, czy mając dodatkowe ubezpieczenia, bo jednak wiele osób, no jest nieświadomych i ci rodzice po prostu są, można użyć, wprowadzani w błąd, bo nie chciałabym tu użyć słowa, że oszukiwanie, ale wprowadzani mocno w błąd, że to ubezpieczenie jest obowiązkowe. Żądane są oświadczenia rodziców, że rezygnują świadomie z tego dodatkowego ubezpieczenia i oni stawiani w takiej sytuacji jednak płacą za to dodatkowe ubezpieczenie, czy jednak mając to dodatkowe ubezpieczenie, można na przykład korzystać z dwóch odszkodowań, czy przyznawane jest tylko jedno? Nie wiem, czy pan minister będzie w stanie odpowiedzieć. Dziękuję. Dziękuję pani posłanko. Bardzo proszę, panie ministrze. Dziękuję. Pani poseł, jeszcze raz chcę tutaj wyraźnie powiedzieć. Ubezpieczenia szkolne nie znajdują podstawy prawne i one są nieobowiązkowe. Oczywiście praktyka jest taka, że większość uczniów się ubezpiecza. Tak samo jak idziemy do szpitala, nikt od nas nie żąda dodatkowego ubezpieczenia od następstw błędów lekarskich, ale lekarze się ubezpieczają od odpowiedzialności i często pacjenci mają dodatkowe ubezpieczenia oprócz tego, co gwarantuje Narodowy Fundusz Zdrowia. Podobnie tutaj. W przypadku wypadku, to czy będzie uczeń ubezpieczony, czy nie będzie, organ prowadzący, czy bezpośrednio nadzorujący, czy dyrektor szkoły, czy organizator wycieczki jest odpowiedzialny i on po prostu ponosi pewną odpowiedzialność. Także ubezpieczenie nie znosi tej bezpośredniej odpowiedzialności mykającej chociażby z kodeksu cywilnego. Natomiast jeśli chodzi o sprawę tych ubezpieczeń, wymagałoby to, gdyby była taka wola parlamentu, wymagałoby to dużej noweli w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych, ubezpieczeń tych dotyczących obowiązkowych ubezpieczeń, ubezpieczeń Funduszu Gwarancyjnym w Polskim Biurze Ubezpieczycieli, to wtedy musielibyśmy wprowadzać coś na wzór, tak jak są obowiązkowe ubezpieczenia komunikacyjne, OC. Ale tutaj w przypadku szkoły nie ma takiego zapisu, stąd my nie możemy żądać, a tym samym nie możemy wykluczać ucznia, który nie jest ubezpieczony. Co do tych świadczeń, no to przecież w przypadku nieszczęścia jakiegoś wypadku uczeń jest objęty pełną gamą świadczeń, wynikających chociażby z świadczeń zapełniających przez Narodowy Fundusz Zdrowia, a więc opieki lekarskiej, rehabilitacji. I wtedy pani też zadała pytanie, jeśli mama nie pracuje, no to wtedy wiemy, że żadne dziecko, czy rodzic pracuje, czy nie pracuje, nie ma takiej sytuacji, że nie jest objęte tymi świadczeniami, które gwarantuje nam Narodowy Fundusz Zdrowia, bo nawet bezrobotny to też jest, dziecko bezrobotnego to świadczenia ma. Także tutaj bardzo dziękuję za to pytanie, bo chyba jasno zabrzmiało, że te praktyki, które wymuszali niektórzy dyrektorzy szkół są bezpodstawne. Dziękuję bardzo.