Ryszard Zbrzyzny żąda powołania niezależnej Rady Fiskalnej
Ryszard Zbrzyzny przedstawił projekt poselski posłów Sojuszu Lewicy Demokratycznej o powołaniu Rady Fiskalnej i opowiedział się za utworzeniem niezależnego, ponadkadencyjnego organu opiniodawczo-doradczego. Zwrócił uwagę na rozbieżności w metodologii liczenia długu publicznego — według jednych standardów ok. 850 mld zł, według metodologii unijnej ponad 900 mld zł, co przekracza 55% PKB.
Powód propozycji
W wystąpieniu wskazał na poważne wątpliwości co do sposobu liczenia długu publicznego i na podejrzenia o zamiatanie długu publicznego pod tak zwany dywan. To właśnie te rozbieżności uznał za argument za potrzebą niezależnej instytucji monitorującej finanse publiczne.
Konstrukcja Rady Fiskalnej
Zaproponował, by rada była niezależna od władzy wykonawczej i układu politycznego, funkcjonująca ponad kadencyjnością. Podkreślił, że organ miałby kompetencje opiniodawczo-doradcze, a nie wykonawcze, i miałby służyć zarówno Sejmowi, jak i rządowi.
Zalecenia międzynarodowe i przykłady krajów
Powiedział, że istnieją wyraźne zalecenia Międzynarodowego Funduszu Walutowego dotyczące tworzenia rad fiskalnych i wskazał jako przykłady Belgii, Holandii, Danii, Wielkiej Brytanii i Słowenii. Zwrócił uwagę, iż niektóre z tych organów mają nawet szersze uprawnienia.
Opinia Narodowego Banku Polskiego
Przytoczył opinię Narodowego Banku Polskiego, według której "idea powołania rady fiskalnej jest co do zasady, warta rozważenia i przedłożony projekt może stanowić głos w debacie na ten temat". W zakończeniu wystąpienia zadał retoryczne pytanie odnoszące się do oporu wobec tej inicjatywy.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałek, Wysoka Izbo, projekt poselski posłów Sojuszu Lewicy Demokratycznej o powołaniu Rady Fiskalnej nieprzypadkowo teraz pojawił się w Wysokiej Izbie, bowiem powszechnie jest znaną opinia o tworzeniu budżetu państwa i informowaniu opinii publicznej, a także Wysokiej Izbie o prawdziwej wielkości długopublicznego. Są poważne wątpliwości co do sposobu liczenia długu publicznego, są poważne rozbieżności co do metodologii liczenia tego długu, choćby dwa przykłady. Jeden, według standardów, które prezentuje pan minister finansów, dług publiczny na dzień dzisiejszy to jest około 850 mld zł, co jeszcze na szczęście nie przekracza progu ostrożnościowego 55%, a według metodologii unijnej, która jest powszechnie stosowana w krajach Unii Europejskiej, jest pewnym standardem, do którego przyrównują się wszystkie kraje unijne. Dług publiczny w Polsce przekroczył już dawno 900 mld zł, a to jest powyżej 55% PKB. A więc choćby nawet w tej kwestii, w kwestii podejrzenia o zamiatania długu publicznego pod tak zwany dywan, uznaliśmy za stosowne zaproponować Wysokiej Izbie powołania niezależnej od władzy wykonawczej, od władzy politycznej, władzy, może nie władzy, organu władzy publicznej, a więc niezależnej od układu politycznej, funkcjonującej ponadczasowo, poza układ kadencyjności. Nie byłaby to rada, która działa tylko w momencie, kiedy funkcjonuje koalicja PO-PSL. Byłaby to rada, która będzie funkcjonowała także w innych wydaniach układu politycznego, które się pojawią po kolejnych wyborach parlamentarnych. I to po pierwsze. Po drugie, jeśli chodzi o tworzenie takich instytucji, czy podobnych instytucji, a więc rad fiskalnych, czy rad polityki fiskalnej, to mamy wyraźne zalecenia Międzynarodowego Funduszu Walutowego. To nieprawdą jest, że nie ma takich wyraźnych zaleceń. Są zalecenia. I idąc właśnie w wykonaniu tych zaleceń, Belgia, Holandia, Dania, Wielka Brytania, Słowenia, takie rady, nawet dalej idące, jeśli chodzi o kompetencje, powołały w swoje kraja. To są rady polityki fiskalnej, a więc dalej idące organa, które mają także uprawnienia kompetencyjne, władcze. My proponujemy organ o kompetencjach opiniodawczo-doradczych, a więc to nie jest władza wykonawcza. To jest organ pomocny i Sejmowi, i rządowi Rzeczypospolitej Polskiej. I taka jest idea tej rady. I odpowiadając na pytania, które tutaj przed chwilą się pojawiły, to powiem, że nawet Narodowy Bank Polski, wydając opinię do przedłożonego projektu, zacytuję jedno tylko zdanie, nie wykluczał potrzeby utworzenia takiego organu władzy publicznej. A mianowicie, w opinii Narodowego Banku Polskiego idea powołania rady fiskalnej jest co do zasady, warta rozważenia i przedłożony projekt może stanowić głos w debacie na ten temat. A więc myślę, że to zdanie odpowiada na wątpliwości, czy taka rada jest potrzebna. Więc zadam pytanie retoryczne. Czego się boicie? Dziękuję.