Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Ryszard Zbrzyzny: Ostrzeżenie przed 'głęboką restrukturyzacją' LOT

Ryszard Zbrzyzny: Ostrzeżenie przed 'głęboką restrukturyzacją' LOT

Ryszard Zbrzyzny mówił o sytuacji narodowego przewoźnika, krytykując dotychczasowe zarządzanie i zapowiedzianą „głęboką restrukturyzację” jako zagrożenie dla miejsc pracy. Wyraził także ocenę nieudanej prywatyzacji ze Swiss Air i skutków finansowych tej decyzji.

Krytyka planowanej restrukturyzacji


- Zbrzyzny pytał, co konkretnie ma oznaczać „głęboka restrukturyzacja” i ostrzegał, że to pojęcie kojarzy się z utratą wielu miejsc pracy oraz pogorszeniem pozycji pracowników. Zaapelował o jasne wyjaśnienia ze strony ministra odpowiedzialnego za spółkę.

Ocena prywatyzacji i odbudowy statusu spółki


- Przypomniał o prywatyzacji z udziałem Swiss Air, którą nazwał nieudolną, i wskazał, że nie przyniosła oczekiwanego kapitału ani nowych połączeń. Wskazał, że po latach spółka została odzyskana przez Skarb Państwa przy udziale Towarzystwa Finansowego Silesia i dziś państwo dysponuje ponad 93-procentowym kapitałem.

Skala strat i błędy zarządzania


- Zwrócił uwagę na rekordowe straty spółki po 2008 roku, wskazując m.in. na błędne zabezpieczenia kursów walut i cen paliw, które kosztowały firmę około 600 milionów złotych. Przypomniał, że ostatni zysk wynosił około 100 mln zł (2007–2008), a kurs akcji spadł z 673 zł w 2001 r. do około 15 zł – spadek wartości rzędu 75 razy.

Zatrudnienie i koszty pracy


- Podkreślił, że zatrudnienie spadło o ponad 200 osób (około 10%) w ostatnim roku, ale mimo to strata się pogłębiła. Zwrócił uwagę, że roczne koszty pracownicze wynoszą około 320 mln zł, a koszty pracy stanowią poniżej 10% kosztów, dlatego masowe zwolnienia same w sobie nie rozwiążą problemów finansowych spółki. Krytycznie odniósł się też do pomysłów na zatrudnianie na umowy cywilnoprawne oraz ironicznie wspomniał o absurdalnych scenariuszach jak bezzałogowe samoloty.

Ryszard Zbrzyzny — kadr z wypowiedzi: Ryszard Zbrzyzny: Ostrzeżenie przed 'głęboką restrukturyzacją' LOT (22.03.2013)

Apel przed jubileuszem przewoźnika


- Zbrzyzny przypomniał, że w 2014 roku przewoźnik będzie obchodził 85-lecie i wskazał, że celem powinno być doprowadzenie spółki do takiej kondycji, by nie trzeba było prowadzić debat o ratowaniu jej istnienia. Ostrzegł, że deklaracje ministra nie wyjaśniają dostatecznie proponowanych działań i ich konsekwencji.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, Panie Ministrze, szczególnie Panie Ministrze, nie wiem czy Pan wie, że niebawem w roku 2014 lot będzie obchodził jubileusz 85-lecia. Myślę, że wszystkim nam winno zależeć na tym, żeby te obchody wiązały się z uzyskaniem czy uzyskaniem przez tego naszego narodowego przewoźnika takiej kondycji i takiej pozycji na rynku, co byśmy w Wysokiej Izbie nie musieli prowadzić tego typu dyskusji, jaką dzisiaj prowadzimy. Dyskusji, jak ratować, a po wypowiedzi Pana Ministra mogę powiedzieć, jak nie ratować tego naszego polskiego największego przewoźnika. Bowiem zapowiedzi, zacytuję tutaj, bo sobie skwapliwie zanotowałem, jak rozumieć wypowiedzi Pana czy deklaracje Pana Ministra, że w locie będzie przeprowadzona głęboka restrukturyzacja. Proszę rozszyfrować, co to oznacza restrukturyzacja, a jeszcze bardziej, co to oznacza głęboka restrukturyzacja. Bowiem to są słowa klucze, które przy każdej debacie na temat sytuacji gospodarczej różnych podmiotów państwowych, różnych podmiotów, w których zaangażowany jest bądź był skarpaństwa, to słowo padało. To słowo pracownikom, to słowo obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej źle się kojarzy. Po prostu za tym słowem idzie utrata wielu tysięcy miejsc pracy i pokorzenie, jeżeli nie utrata, to pogorszenie pozycji pracowników w tychże spółkach. Oczywiście lot nadążał za zmianami w polskiej gospodarce. Lot w roku 2000 stał się spółką prawa handlowego. Powiem po nieudolnej, po nieudolnej prywatyzacji z udziałem Swiss Air, którą przeprowadził znany nam prywatyzator Emil Wąsacz. A więc prywatyzacji, która nie wniosła tego, na co oczekiwaliśmy. Ani kapitału, ani nowych połączeń lotniczych, a wręcz odwrotnie, zadołowała tą spółkę. Ta prywatyzacja skończyła się fiaskiem, polegającym na tym, że w roku 2009, a więc po dziewięciu latach zmagań się z tym inwestorem, Skarb Państwa przy udziale Towarzystwa Finansowego Silesia, Państwowego Towarzystwa Finansowego, odzyskał lot. Dzisiaj łącznie dysponuje tutaj kapitałem ponad 93-procentowym. A więc to w tych ostatnich 13 latach było straconych 9 lat. 9 lat dlatego, by lot mógł się przystosować do otoczenia, przystosować się do nowych wyzwań związanych ze zmianą Polski na mapie europejskiej, ze zmianą gospodarki ręcznie sterowanej na gospodarkę rynkową. To były stracone lata. Oczywiście w tym okresie, a szczególnie w okresie ostatnich pięciu, sześciu lat odnotowujemy największy negatywny skutek nieodpowiedzialnego zarządzania w tejże spółce. Ostatni raz spółka wykreowała zysk na poziomie około 100 milionów złotych w roku 2008, 2007-2008. A więc to jest ostatni pozytywny wynik, jaki uzyskała ta firma. Później to była strata, a rekordowym, negatywnym skutkiem zarządzania to jest strata właśnie za rok 2008, gdzie zaobcowano czy zabezpieczono kursy walut i ceny paliw w tak nieudolny sposób, że to kosztowało spółkę Śmienpiewicz, nie 450, ale około 600 milionów złotych. A więc, żeby mieć poziom odniesienia, jaka to jest kwota, to powiem, że roczne koszty pracownicze w tejże spółce, a więc wynagrodzenia i pochodne dla całej załogi, ponad 2000 załogi lotu, to jest około 320 milionów złotych. A więc wtopiono wówczas dwuletnie płace całej załogi poprzez nieudalne zarządzanie finansami, poprzez nieudalne zabezpieczanie opcji walutowych i cen paliw. W tym okresie, począwszy od roku 2000 do dnia dzisiejszego, spółka straciła na wartości, oczywiście liczę to wyłącznie poprzez wartość akcji, a więc w roku 2001 akcja kosztowała 673 zł. Dzisiaj wartość tej akcji to około 15 zł, a więc spółka straciła na wartości 75 razy. A więc to jest skala konsekwencji tego nieudacznego zarządzania przez wielu prezesów, zbyt wielu prezesów i zbyt wielu członków rad nadzorczych, bowiem w tym okresie spółce tej zarządzało kilkunastu prezesów. Tak średnia statystyczna to jest mniej niż jeden rok. A więc czy w ten sposób można skutecznie i w sposób konsekwentny i zgodnie z pewną strategią prowadzić spółkę? Otóż nie da się i to są ewidentne przykłady, czy to jest ewidentny przykład na to, że ta teza się potwierdza. Jak ta spółka jest zarządzana, skoro przy średniorocznym wzroście przewozów ponad 5% w tym okresie, a w roku 2012 to jest nawet 7% wzrost przewozów, roczną przychody, przynajmniej w postępie 5% w skali każdego roku statystycznego ostatniego trzynastolecia, a równocześnie roczną podobnym, a może i większym postępie koszty działalności tegoż przedsiębiorstwa. Rośnie wskaźnik wykorzystania miejsc w samolocie. Dzisiaj to jest około 78%. Oczywiście takim optymalnym wskaźnikiem byłby wskaźnik 90% i wówczas pewnie rachunek ekonomiczny byłby bardziej korzystny dla tej firmy. No i co istotne jest, wracam do słowa restrukturyzacja, bo być może za tym słowem kryje się ograniczenie zatrudnienia w tejże spółce. W ostatnim okresie, w ostatnim roku obniżyło się zatrudnienie o 10%, o ponad 200 osób. A więc to jest postęp niesamowity. Jednocześnie zmalały koszty pracy, a strata się pogłębiła. A więc do którego momentu będzie redukowana załoga, żeby poprawić wynik ekonomiczny w tej spółce? I też trzeba wiedzieć, że koszty pracy w tej spółce to jest poniżej 10%. A więc, panie ministrze, jak byście zwolnili całą załogę, to tak właściwie niczego byście w tej firmie nie załatwili. Bo koszty całej załogi, koszty pracy to jest 320 mln zł. A więc to nie jest kierunek. Chyba, że idziecie w kierunku zatrudnienia całej załogi na tzw. umowy śmieciowe. Wtedy nie będziecie mieli ani jednego pracownika, tylko zatrudnicie jednoosobowe firmy i będzie latał pilot jako przedsiębiorca i stewardessa jako jednoosobowy przedsiębiorca. A być może idziecie w kierunku, czego jeszcze w świecie nie było, gdzie to nowatorstwo w kierunku bezzałogowych samolotów. Albo sama obsługa, jak tutaj kolega poseł mi podpowiada. Oczywiście to są żarty, ale tutaj nie żartować, przyszedłem na tą głównicę, tylko po to, żeby mówić o problemie, który jest przed nami, no szczególnie przed ministrem skarbu. Bowiem te deklaracje, te słowa, które tutaj padały z ust pana ministra, w żaden sposób nas nie uspokajają. Bowiem te deklaracje są słowami, za którymi nic nie stoi. Zapowiedzi głębokiej restrukturyzacji niczego nie wyjaśniają i do niczego nie doprowadzą. Chciałem także powiedzieć, że ten nasz największy przewoźnik dysponuje 47, 46 samolotami. Z czego, co jest istotne, co jest istotne, z czego tylko właścicielem jest Czech. I to są najmniejsze koszty, które firma ponosi przy eksploatacji. To są trzy embrajery, które mają być sprzedane w tym roku. A więc jeżeli będą sprzedane, może już zostały sprzedane, to już ta flota, flota lotu w całości, w 100% nie jest własnością lotu. Bowiem wszystkie samoloty są leasingowane operacyjnie bądź finansowo. A więc co to oznacza w praktyce? Że koszty jednego miejsca w samolocie trzeba podnieść o wartość obciążeń związanych z ratami leasingowymi. I to są koszty zdecydowanie wyższe niż koszty, które należy rozliczyć, będąc właścicielem tejże floty. A więc to nie jest kierunek, który może dać szansę istotnego odbicia się od dna, które już lot osiągnął. No i na koniec pan Sebastian Mikosz. Prezes spółki w latach 2009-2010, który wykreował w tej spółce w tych latach, kiedy zarządzał stratę około pół miliarda złotych. I ten sam pan prezes ma dzisiaj przekonać załogi pracownicze tej spółki, przekonać wszystkich uczestników tego rynku do tego, że przeprowadzi skutecznie lot poprzez tzw. proces restrukturyzacji. Jednocześnie nie potrafił nawiązać dialogu społecznego, co jest kluczem do sukcesu z reprezentacjami związkowymi. Doprowadzając do tego, że zwolnił z pracy przewodniczących organizacji zakładowych. Dyscyplinarnie, nie mając ku temu żadnego prawa, co zostało stwierdzone prawomocnym wyrokiem. I ci pracownicy, szefowie związków zawodowych zostali przywróceni do pracy. Koszty poniosła firma. Odpowiedzialności pan prezes nie podniósł i po dwóch latach wraca do tej firmy. I będzie znowu na styku z tymi samymi, których dyscyplinarnie zwolnił z pracy. Czy to jest gwarancją powodzenia tego procesu? Otóż nie. Panie ministrze, w żaden sposób nie przekonał nas pan w swoim wystąpieniu do tego, że idziecie w dobrym kierunku. Jest szansa na restrukturyzację, na odbudowę pozycji lotu. I w związku z tym poprzemy wniosek o odrzucenie tejże informacji. Dziękuję.