Romuald Ajchler: Ustawa szkodliwa i dyskryminująca rolnictwo
Romuald Ajchler skrytykował projekt ustawy, uznając ją za szkodliwą i dyskryminującą wobec spółdzielczości oraz spółek powstałych po likwidowanych państwowych gospodarstwach rolnych. Złożył wniosek o odrzucenie projektu w drugim czytaniu, a następnie go wycofał, aby dać szansę na przemyślenie i poparcie poprawek.
Najważniejsze zarzuty
Romuald Ajchler wskazał, że ustawa nie zabezpiecza polskiej ziemi przed sprzedażą i nie realizuje celów przedstawionych przez wnioskodawcę. Podkreślił, że projekt dyskryminuje spółdzielczość rolniczą, spółki powstałe po likwidowanych państwowych gospodarstwach rolnych oraz spółdzielnie kółek i organizacji rolniczych. Zaznaczył także, że treść projektu jest znana Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Komisji ds. Unii Europejskiej.
Dialog versus dyktat
Ajchler powołał się na debatę o dialogu społecznym i zwrócił się do ministra, przypominając, że podczas stanowienia prawa podstawowym obowiązkiem jest dialog. Zaznaczył jednak, że dialog nie może być równoznaczny z dyktatem i argumentował, iż w tym projekcie zastosowano dyktat, ponieważ żaden wniosek komisji opozycji nie został przyjęty. Dodał, że Klub złożył 11 poprawek.
Decyzja proceduralna
Wobec swoich zarzutów Ajchler wycofał wniosek o odrzucenie projektu w drugim czytaniu. Wyjaśnił, że decyzja ma na celu umożliwienie ponownego rozważenia przepisów i poparcia poprawek, które usunęłyby dyskryminacyjne rozwiązania.
Adresaci i konsekwencje
Romuald Ajchler apelował o ponowne przeanalizowanie projektu oraz o realny dialog legislacyjny z udziałem zainteresowanych środowisk rolnych. Wskazał, że dalsze kroki decydują o ochronie spółdzielczości i podmiotów działających w rolnictwie.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Dziękuję bardzo. Nie rozumiem, Wysoka Izbo, dlaczego jest taka wesołość na sali? Co jest w projekcie ustawy, to wszyscy wiemy, a szczególnie wie Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a także Komisja ds. Unii Europejskiej. Wysoka Izbo, Klub Sojuszu Lewicy Demokratycznej złożył wniosek o odrzucenie w drugim czytaniu projektu ustawy. Dlaczego żeśmy go złożyli? Otóż dlatego, że ta ustawa jest ustawą szkodliwą. Ona nie załatwia tych celów, o których mówi wnioskodawca w katalogu. Ona nie zabezpiecza polskiej ziemi przed sprzedażą. Ale co gorsze, dyskryminuje inne podmioty gospodarcze, które pracują w rolnictwie. Całkowicie dyskryminuje spółdzielczość rolniczą. Dyskryminuje spółki, które powstały po likwidowanych państwowych gospodarstwach rolnych. Dyskryminuje także i spółdzielnie kółek i organizacji rolniczych. Wysoka Izbo, w związku z tym, iż jest ta ustawa, która jest ustawą szkodliwą, wziął sobie Klub pod uwagę wczorajszą debatę na temat dialogu społecznego. My nie chcemy, żeby dialog wtedy, kiedy tworzymy prawo, był dyktatem. Panie ministrze, ja przywołam słowa. Powiedział pan, że podstawowy obowiązek podczas stanowienia prawa jest dialog. Ale dialog to nie równa się dyktatowi. A ten dyktat zastosowaliście państwo w tej ustawie. W tej ustawie jest dyktat. Dlaczego? Żaden z wniosków komisji opozycji nie został przyjęty. Ja w imieniu Klubu Sojuszu Lewicy złożyłem 11 poprawy. Wycofuję ten wniosek o odrzucenie w drugim czytaniu. Po to, żeby dać szansę wam przemyśleć jeszcze raz i poprzeć te poprawki, które dyskryminują przede wszystkim współdzielczość i spółki pracownicze. Dziękuję bardzo. Dziękuję panie pośle.