Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Izabela Leszczyna krytykuje brak podwyżek w budżecie 2019

Izabela Leszczyna krytykuje brak podwyżek w budżecie 2019

Izabela Leszczyna w wystąpieniu z 14 grudnia 2018 r. krytykowała projekt budżetu na 2019 rok za brak podwyżek dla 2 milionów pracowników sfery budżetowej. Domagała się odpowiedzi od ministra finansów, wskazując, że deklarowane „odmrażanie” płac o 2,3% równe inflacji nie stanowi realnej podwyżki i że rząd nie wykorzystał środków z uszczelnienia VAT.

Najważniejsze zarzuty


Izabela Leszczyna zarzuca rządowi chaos i brak realnych środków dla pracowników administracji. Wskazała, że mimo krytyki i protestów (policjanci, pielęgniarki, pracownicy sądów, zapowiedziane strajki nauczycieli, celnicy) rząd przyznał sobie nagrody w wysokości 2 milionów złotych, a urzędnikom przez lata nie zapewniono godziwych podwyżek.

Uszczelnianie VAT i centralny rejestr faktur


Mówczyni przypomniała obietnice ministerstwa dotyczące centralnego rejestru faktur z marca 2016 roku i podkreśliła, że jego brak to wielomiesięczne opóźnienie — 32 miesiące — które kosztuje budżet. Zwróciła uwagę na wyliczenia ministerstwa wskazujące, że miesięczne opóźnienie to 2–3 mld zł, a suma luki VAT może sięgać 96 mld zł.

Krytyka działań śledczych i politycznych priorytetów


Leszczyna apelowała o ściganie rzeczywistych oszustów VAT-owskich zamiast prowadzenia politycznych spektakli Komisji Śledczej, które określiła jako „strzały kulą w płot”. Zauważyła, że prawdziwe uszczelnienie systemu podatkowego pozwoliłoby na wypłaty dla pracowników i zatrzymanie odpływu kadr z administracji.

Izabela Leszczyna — kadr z przemówienia: Izabela Leszczyna krytykuje brak podwyżek w budżecie 2019 (14.12.2018)

Konsekwencje społeczne i polityczne


W wystąpieniu podkreślono też społeczne skutki budżetowych decyzji — rolnicy czują się oszukani i wyszli na ulice, a kolejne grupy zawodowe deklarują protesty. Leszczyna oczekuje od ministra finansów jasnej odpowiedzi, czy budżet jest w rzeczywiście dobrej kondycji, jak twierdził premier, czy też państwa nie stać na realne podwyżki.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani Marszałek, Wysoki Sejmie, Panie Ministrze, w projekcie budżetu na 2019 rok próżno szukać podwyżek dla 2 milionów pracowników sfery budżetowej. To dlatego już strajkowali policjanci, pielęgniarki, pracownicy sądów, zapowiedzieli strajki nauczyciele, celnicy. Panie pośle Telus, rolnicy też już zrozumieli, że PIS oszukał ich w kampanii wyborczej i mimo tych wszystkich dobrodziejstw wyszli na ulicę. Chciałabym, żeby minister finansów jednak powiedział obywatelom, czy budżet jest w świetnej kondycji, jak 2 dni temu przekonywał premier Morawiecki, czy jest w tak kiepskiej formie, że państwa polskiego nie stać na podwyżkę dla urzędników, którzy każdego dnia zapewniają funkcjonowanie państwa, mimo chaosu, jaki wprowadza w każdej dziedzinie życia rząd PiSu. Za ten chaos sobie wypłaciliście 2 miliony złotych nagród, a urzędnikom przez 3 lata pokazywaliście figę z makiem. W roku wyborczym, żeby zamydlić ludziom oczy, uwaga, rząd PiSu mówi, że odmraża wynagrodzenia. O ile, panie ministrze? 2,3%, czyli tyle, ile wynosi inflacja. Panie ministrze, no przecież pan wie, że tego nie można nazwać podwyżką. No pieniędzy więcej nie będzie. A przecież dziesiątki miliardów, według niektórych posłów PiSu, to nawet setki miliardów złotych miały płynąć szerokim strumieniem do budżetu państwa z uszczelnienia systemu podatkowego. Tymczasem wyższe wpływy, jakie notuje minister finansów, to w przeważającym stopniu efekt cyklu koniunkturalnego. No i proszę państwa, jak już wreszcie wszyscy, nawet posłowie PiSu z Komisji Śledczej do spraw VAT-u dowiedzieli się, że jest coś takiego jak cykl koniunkturalny, to zacznijcie wreszcie ścigać prawdziwych oszustów VAT-owskich, a nie polujcie na czarownicę. Tym bardziej, że każdy wasz strzał w tej Komisji Śledczej jest po prostu strzałem kulą w płot. Gdybyście naprawdę uszczelnili system podatkowy, wystarczyłoby pieniędzy dla pracowników sfery budżetowej i prawdziwi państwowcy nie uciekaliby z administracji na rynek. Chociaż z drugiej strony, jak zastanowimy się, że na jednej szali macie pana Chrzanowskiego, a na drugiej pana Kwaśniaka i wy wybieracie Chrzanowskiego, to zastanawiam się, czy wam zależy na prawdziwych państwowcach, czy może raczej na geszewciarzach. Ale wróćmy do uszczelniania, bo pan poseł sprawozdawca powiedział, że uszczelnianie jest bardzo ważne dla rządu. Jest ważne tyle, że nic z tego waszego uszczelniania nie wynika. W marcu 2016 roku minister Skiba w Sejmie hucznie ogłosił, że nic tak nie uszczelni systemu podatkowego, jak centralny rejestr faktur. I my się z tym zgadzamy. Zarekomendowaliśmy to wam. Znaleźliście to w szufladzie w Ministerstwie Finansów. Poparliśmy ten projekt. Cały Sejm chyba za nim zagłosował. Na pewno Platforma Obywatelska. W kwietniu minister Skiba mówił tak. Czas jest istotny, bo jeśli przyjrzymy się liczbom, a liczby są takie, że lukaw VAT to 40 mld zł, czyli można powiedzieć, że opóźnienie o jeden miesiąc to jest 2-3 mld zł. W związku z tym każdy miesiąc tak naprawdę jest istotny, bo każdy miesiąc to jest ponad 3 mld zł mniejszych wpływów z VAT. To są słowa waszego ministra finansów. Mamy grudzień 2018 roku, a centralnego rejestru faktur nie ma. Minęły 32 miesiące. Według wyliczeń ministra Skiby luka VAT, za którą odpowiada PiS, to jest 96 mld zł. I ciekawe, czy prokurator Ziobro przyśle panów z CBA do ministra finansów o 6 rano nie tylko za opieszałość, ale za całkowitą nieudolność. No bo jeśli potrafił ich przysłać do Kwaśniaka i Jakubiaka za to, że dotrzymali procedury decyzji administracyjnej, no to wydaje się, że za 96 mld zł to w zasadzie naprawdę 6 rano jak nic.