Małgorzata Zwiercan przedstawiła w imieniu Koła Wolni i Solidarni stanowisko w sprawie poselskiego projektu uchwały ustanawiającej rok 2018 rokiem praw kobiet. Opowiedziała się za uczczeniem setnej rocznicy dekretu tymczasowego naczelnika państwa o ordynacji wyborczej i wyraziła uznanie dla pierwszych parlamentarzystek.
Najważniejsze ustalenia
Małgorzata Zwiercan przedstawiła stanowisko Koła Wolni i Solidarni i zadeklarowała, że koło będzie głosować za przyjęciem uchwały. Podkreśliła, że celem jest uczczenie praw wyborczych kobiet oraz uznanie historycznych parlamentarzystek.
Upamiętnienie dekretu
Zwiercan wskazała, że dekret tymczasowego naczelnika państwa o ordynacji wyborczej dał kobietom prawo głosu i kandydowania. Uznała jednoosobową decyzję Marszałka Józefa Piłsudskiego za wydarzenie wymagające należytego upamiętnienia i fundament równouprawnienia.
Pierwsze parlamentarzystki
Wystąpienie wymieniło Gabrielę Balicką, Jadwigę Dziubińską, Irenę Kosmowską, Marię Moczydłowską, Zofię Moraczewską, Annę Piasecką, Zofię Sokolnicką i Franciszkę Wilczkowiakową jako symbole tamtego przełomu. Zwiercan akcentowała znaczenie ich roli dla rozwoju demokracji i równouprawnienia.
Apel o uniknięcie sporów politycznych
Zwiercan zaapelowała, by uchwała nie stała się pretekstem do politycznych awantur i podziałów - zaznaczyła, że prawdziwym przekazem jest upamiętnienie historycznego momentu. Jako kobieta zadeklarowała, że będzie stała na straży praw kobiet.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, w imieniu Koła Wolni i Solidarni przedstawiam stanowisko do poselskiego projektu uchwały w sprawie ustanowienia roku 2018, rokiem praw kobiet. Celem omawianej dziś uchwały jest uczczenie setnej rocznicy wydania dekretu tymczasowego naczelnika państwa o ordynacji wyborczej do Sejmu Ustawodawczego. Dzięki temu dekretowi kobiety uzyskały prawa wyborcze na równi z mężczyznami, mogły głosować i kandydować w wyborach parlamentarnych. Dzięki niemu możemy tą uchwałą wyrazić również uznanie dla pierwszych parlamentarzystek Gabrieli Balickiej, Jadwigi Dziubińskiej, Ireny Kosmowskiej, Marii Moczydłowskiej, Zofii Moraczewskiej, Anny Piaseckiej, Zofii Sokolnickiej i Franciszki Wilczkowiakowej. Nie mam wątpliwości, że ta jednoosobowa decyzja Marszałka Józefa Piłsudskiego jest decyzją wymagającą należytego upamiętnienia. Stawiając Polskę w czołówce jako jedne z pierwszych państw, które zrównały prawa polityczne mężczyzn i kobiet, stała się podwaliną dalszej walki o równouprawnienie oraz podstawą dla tworzenia dzisiejszej demokracji i otaczającej nas z rzeczywistości. Ostatnio dużo mówi się o prawach kobiet, o ich rzekomym łamaniu, nie poszanowaniu ich przez władzę. Opozycja totalna lubi stawiać się w roli reprezentanta damskiej części społeczeństwa, częstokroć generalizując ich poglądy. Jako kobiecie wszystkie sprawy kobiet, szczególnie ich praw są mi wyjątkowo bliskie i zawsze będę stała na ich straży. Proszę jednak, aby ta uchwała nie stała się dziś pretekstem do kolejnej awantury czy politycznych sporów. Stanęłoby to w sprzeczności z prawdziwym jej przekazem, utczenia historycznego momentu, w którym kobiety zyskały prawo głosu. Z pewnością wszyscy zgodnie dostrzegamy szczytny cel tej uchwały. To wolni i solidarni będzie głosować za jej przyjęciem. Dziękuję bardzo.