Zgłoś uwagi

Posłanka Ewa Schädler - Wystąpienie z dnia 09 lutego 2024 roku.

P. 13. - Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy Tak dla rodziny, nie dla gender
9 wyświetleń
0
Pobierz film

Stenogram

13. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy Tak dla rodziny, nie dla gender (druk nr 25).

Poseł Ewa Schädler:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam przyjemność zaprezentować stanowisko klubu Polska 2050 w sprawie projektu ustawy ˝Tak dla rodziny, nie dla gender˝, która ma na celu upoważnienie prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej do wypowiedzenia Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Projekt ten zakłada również powołanie Zespołu do spraw opracowania założeń międzynarodowej konwencji o prawach rodziny.

    Szanowni Państwo! Aby dokładnie zrozumieć projekt tejże ustawy i pochylić się nad nim, należy pochylić się również nad przedmiotem samej konwencji stambulskiej. Konwencja ta bowiem zawiera zbiór praw i zobowiązań w zakresie profilaktyki, zwalczania przemocy i ochrony ofiar. Polska na jej mocy jest zobowiązana do karania za przemoc fizyczną, psychiczną, emocjonalną i przestępstwa seksualne. W dokumencie mowa jest m.in. o wymuszaniu małżeństw, gwałcie, molestowaniu, genitalnym okaleczaniu kobiet, wymuszanej aborcji czy nękaniu.

    W ramach profilaktyki konwencja zobowiązuje do podnoszenia świadomości społecznej o formach przemocy i konieczności zapobiegania wszelkim jej przejawom. Gdy to zasadne, w szkołach powinien być dostęp do odpowiednich materiałów o równouprawnieniu, niestereotypowych rolach przypisanych płciom, szacunku i bezprzemocowym rozwiązywaniu konfliktów.

    Ofiary przemocy powinny mieć zapewnioną pomoc w składaniu skarg oraz powinno być zapewnione wsparcie specjalistyczne dla ofiar i dzieci. Ochroną powinni zostać również objęci nieletni świadkowie przemocy. Ponadto konwencja obliguje państwa do utworzenia odpowiedniej liczby schronisk, zapewnienia całodobowego telefonu zaufania oraz regulowania zgłaszania aktów przemocy przez świadków lub osoby podejrzewające, że doszło lub może dojść do aktów przemocy. Są to wszystko narzędzia i są to wszystko metody, które mają na celu zmniejszenie przemocy w rodzinach, zmniejszenie przemocy przeciwko słabszym, przeciwko dzieciom, przeciwko kobietom, przeciwko mężczyznom.

    Dlaczego zatem powstał pomysł wypowiedzenia tej konwencji? Konwencja jest dokumentem, który według zwolenników jej wypowiedzenia zagraża tradycyjnemu podziałowi ról. Definiuje bowiem płeć społeczno-kulturową. Wprowadzenie tej definicji płci społeczno-kulturowej miało zaś na celu objęcie ochroną możliwie wszystkich przypadków przemocy, bez względu na przyjęty podział na role, i nie zastępuje biologicznej definicji płci.

    Definicja wskazuje, że przemoc ma swoje źródła nie tylko w różnicach biologicznych, ale wynika z przekazywanych kulturowo stereotypów związanych z płcią, postaw i wyobrażeń dotyczących tego, jak kobiety i mężczyźni funkcjonują i powinni funkcjonować w społeczeństwie.

    Projektodawcy ustawy dotyczącej wypowiedzenia konwencji przywołują statystyki. Dzisiaj też w uzasadnieniach słyszeliśmy o tych statystykach, jakoby w Polsce w porównaniu do innych krajów europejskich odsetek kobiet dotkniętych problemem przemocy jest mniejszy czy niższy niż w innych krajach europejskich. Nie jest tak oczywiście dlatego, że problem w Polsce występuje na mniejszą skalę. W związku ze wspomnianym podziałem ról w Polsce istnieje przemoc domowa, ale istnieje również coś, co można określić zmową milczenia. I są na to dowody.

    Zgodnie z ogólnopolską diagnozą zjawiska przemocy w rodzinie, zleconej w 2019 r. przez ministerstwo rodziny, pracy i ubezpieczeń społecznych, osoby doświadczające przemocy w rodzinie w większości przypadków nie szukają pomocy w związku z tym, co się stało. Jeśli już podejmują decyzję o szukaniu wsparcia, to najczęściej zwracają się o nie ofiary przemocy fizycznej, psychicznej i ekonomicznej i jest to tylko maksymalnie 31 %, zdecydowanie rzadziej zaś ofiary przemocy seksualnej, bo tylko 11%. Co się dzieje z pozostałymi ofiarami, proszę państwa?

    Właśnie dlatego odsetek kobiet doświadczających przemocy jest najwyższy w krajach skandynawskich. Istnieje tam systemowe rozwiązanie w zakresie zgłaszania takich przypadków oraz przekonanie wśród ofiar, że zgłaszanie przypadków jest zachowaniem właściwym. Jak dotąd Polska nie przyjęła ogólnokrajowej kompleksowej, skoordynowanej polityki na rzecz zapobiegania wszystkim formom przemocy objętym zakresem konwencji stambulskiej. Nie wyznaczyła także instytucji odpowiedzialnej za koordynację, wdrażanie, monitorowanie oraz ewaluację strategii politycznych oraz działań mających na celu zapobieganie wszelkim formom przemocy objętym zakresem konwencji stambulskiej.

    Należy także w tym miejscu podkreślić zawężenie w prawie polskim zakresu ochrony przewidzianego konwencją stambulską. Ten ostatni, obejmując wszelkie formy przemocy motywowane płcią, doświadczane przez kobiety, tak w sferze prywatnej, jak i publicznej, w polskim porządku prawnym sprowadzony został do ochrony przed przemocą w związkach bliskich i postrzegany jest przede wszystkim jako zagrożenie dla rodziny, a nie jako przejaw nierówności płci.

    Polska podpisała konwencję już ponad 10 lat temu i w zasadzie nie wprowadziła mechanizmów ochronnych, które są przez konwencję przewidziane. I w takim wypadku naprawdę nie można mówić o jakimkolwiek wpływie, tym bardziej negatywnym.

    Zgodnie z uzasadnieniem do projektu ustawy głównym motywem propozycji wycofania się z konwencji jest jej ideologiczny charakter, który stoi w sprzeczności z aksjologią Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Zgodnie z uzasadnieniem przyczyn przemocy domowej należy dopatrywać się w dekompozycji więzi rodzinnych i tradycyjnych wartości społecznych. Uzasadnienie wspomina również, że stronami konwencji są państwa przyjmujące radykalne ustawodawstwo aborcyjne i homoseksualne, które będą ją wykorzystywały do presji na nasze państwo poprzez opisany w rozdziale 9 konwencji mechanizm monitorujący.

    Dalej, wspominając o moralnym zobowiązaniu do obrony tradycyjnych wartości, uzasadnienie to jest zupełnie niemerytoryczne. Nie odnosi się bowiem w żaden sposób do problemu przemocy względem kobiet, względem mężczyzn, względem dzieci. Sam projekt natomiast przewiduje powołanie w miejsce konwencji Zespołu do spraw opracowania założeń międzynarodowej konwencji o prawach rodziny, w której określone miałyby być prawa małżonków, rodziców, dzieci i określone miałyby być środki przeciwdziałania i zapobiegania przemocy godzącej w życie rodzinne. Przewidywać można, że powstała ewentualnie nowa konwencja zmienić miałaby po prostu ideologię, zamiast zauważyć, że u podstaw problemu przemocy leży brak podmiotowości. Brak podmiotowości względem kobiet, względem mężczyzn, względem dzieci.

    Wypowiadając konwencję, dołączymy do krajów słynących z ˝wysokich standardów˝ ochrony praw kobiet i o ˝bogatym dorobku˝ w zakresie praw człowieka, takich jak: Rosja, Azerbejdżan czy Turcja. Wypowiedzenie konwencji stanowi element rozgrywki politycznej, gdzie pod przykrywką ideologii tworzone są zagrożenia tradycyjnych wartości, pomijając przy tym potrzebę ochrony ofiar przemocy. Ten projekt to symbol, symbol obłudy i symbol podziału. I niech zaświadczy o tym chociażby to, że w poprzedniej kadencji nie była ta ustawa w ogóle przepracowana.

    W związku z tym klub Polska 2050 wnosi wniosek o odrzucenie projektu ustawy w pierwszym czytaniu. Dziękuję. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.