Mirosław Suchoń krytykuje odległości wiatraków i politykę energetyczną
Mirosław Suchoń skrytykował propozycję odległości 700 metrów między wiatrakiem a zabudową oraz porównał ją z wcześniejszym projektem ustawy proponującym 3 kilometry. W swojej wypowiedzi zarzucił rządowi działania sprzyjające importowi węgla rosyjskiego i zapytał, dlaczego ludzie mają płacić więcej za energię elektryczną.
Najważniejsze ustalenia
Mirosław Suchoń ocenił, że poprawka dotycząca 700 metrów nie jest „szczytem absurdu” w porównaniu z wcześniejszą propozycją 3 kilometrów, która – jego zdaniem – praktycznie uniemożliwiłaby budowę wiatraków w Polsce.
Historyczne porównanie
Przypomniał projekt z około 2014 roku zgłoszony przez Prawo i Sprawiedliwość, który proponował ustalenie odległości 3 kilometrów między turbiną a zabudową mieszkalną – zdaniem mówcy byłoby to rozwiązanie blokujące rozwój energetyki wiatrowej.
Krytyka konsultacji i wpływ na paliwa kopalne
Wskazał, że ustawę o OZE konsultował z ramienia Ministerstwa Infrastruktury znany przeciwnik energii wiatrowej. Dodał, że korzyść z takiego stanu rzeczy mieli ci, którzy przysyłali węgiel rosyjski, co przez wiele lat – jego zdaniem – „sponsorowało ten system”.
Pytanie do ministerstwa
Mirosław Suchoń zakończył wystąpienie bezpośrednim pytaniem do ministerstwa i rządu, domagając się wyjaśnienia, dlaczego polityka prowadzi do sytuacji, w której ludzie mają płacić więcej za energię elektryczną.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Bardzo dziękuję panie marszałku, panie minister Wysoka Izbo. Niektórzy oburzają się na poprawkę zgłoszoną przez pana posła Suskiego dotyczącą odległości 700 metrów pomiędzy wiatrakiem a domem, w którym mieszkają ludzie. Ale to nie jest szczyt absurdu. W okolicach 2014 roku Prawo i Sprawiedliwość złożyło projekt ustawy, w którym tę odległość proponowało ustalić na 3 kilometry. 3 kilometry odległości to oznacza, że żaden wiatrak w Polsce nie miałby szans na to, żeby powstać. Później z ramienia Ministerstwa Infrastruktury ustawę o OZE konsultował znany przeciwnik w ogóle energii wiatrowej. I to też jest dorobek Prawa i Sprawiedliwości. Korzystał na tym ten, kto przysyłał węgiel rosyjski do Polski. I przez wiele lat sponsorowaliście ten system. Pani Minister, dlaczego rząd chce, żeby ludzie płacili więcej za energię elektryczną?