Zgłoś uwagi

Poseł Adrian Zandberg - Wystąpienie z dnia 17 stycznia 2024 roku.

Wniosek o odwołanie Wicemarszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej pana Krzysztofa Bosaka
71 wyświetleń
1
Pobierz film

Stenogram

11. punkt porządku dziennego:

Wniosek o odwołanie Wicemarszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej pana Krzysztofa Bosaka (druk nr 105).

Poseł Adrian Zandberg:

    Wysoka Izbo! W polskim Sejmie nie ma miejsca na przemoc i nie ma miejsca na antysemickie ekscesy. Marszałek i wicemarszałkowie Sejmu powinni stać na straży zasad. To powinna być oczywistość, ale niestety tak nie jest. Wszyscy widzieliśmy opętanego nienawiścią posła, który zakłócał świąteczne spotkanie, który na sejmowym korytarzu fizycznie atakował kobietę. Wszyscy słyszeliśmy antysemicki bełkot z tej mównicy. Wszyscy też niestety widzieliśmy, jak wicemarszałek polskiego Sejmu po tym wystąpieniu podaje mu dłoń w geście gratulacji. Tu, na sali sejmowej.

    (Poseł Włodzimierz Skalik: Kłamstwo!)

    Trzeba więc, żeby tu, na sali sejmowej dzisiaj wybrzmiało jasno i jednoznacznie, że historia i kultura Żydów polskich są integralną częścią historii i kultury polskiej. Bundowcy i bohaterowie getta, Zamenhof, Korczak, Ehrlich, Alter, Edelman, Anielewicz, Brzechwa, Tuwim, Leśmian, Themersonowie, Perec, ci, którzy pisali po polsku, i ci, którzy tworzyli w jidysz - oni w dzień taki jak dzisiaj, choćby się to panu Braunowi bardzo nie podobało, mówią do nas: mir zenen do. Nie da się ich wymazać z kultury polskiej i nie uczyni tego żaden opętany nienawiścią rasista z gaśnicą w ręku.

    Trzeba też powiedzieć, że to, co wydarzyło się tu, na sali sejmowej, to nie był odosobniony występek. Jest i w Polsce mroczna tradycja nienawiści do mniejszości narodowych i politycznej przemocy, taka, która zapisała się krwawą kartą w historii. To Eligiusz Niewiadomski, morderca prezydenta Narutowicza. To hitlerowscy kolaboranci z Organizacji Toma, z Brygady Świętokrzyskiej. To szmalcownicy, którzy wydawali Niemcom żydowskich sąsiadów. Bo niestety i w Polsce byli faszyści, wrodzy demokracji, rojący o gwałcie i przemocy. Byli w Polsce wszechpolacy, którzy bili pałami Żydów na uniwersytetach przed wojną. 100 lat temu były getta ławkowe, 20 lat temu ciskano kamieniami w marsze równości, a dzisiaj koledzy pana Brauna wzywają do tego, żeby strzelać do bezbronnych ludzi szukających tu azylu. Jest w tej pogardzie do innych, w pogardzie do słabszych, w przyzwoleniu na gwałt i przemoc pewna ponura ciągłość, ale nie ma ona absolutnie nic wspólnego z - choćby i narodową - demokracją.

    Patrzę na pana Mentzena. W kampanii pan się zarzekał, że nie jest pan ksenofobem. Mówił pan, że piątka Mentzena - nie dla Żydów, nie dla homoseksualistów, nie dla Unii Europejskiej - to były tylko żarty, a pana koledzy zgodnie z najlepszą tradycją pana partii tłumaczyli, że to zdania wyrwane z kontekstu i że prezes został źle zrozumiany. Mieliście panowie szansę pokazać, jak jest naprawdę. Pokazaliście. Mogliście wykluczyć ze swojego klubu polityka opętanego nienawiścią i tego nie zrobiliście. Zamiast tego nadal dajecie mu azyl, schronienie w swoich szeregach. Sami więc przyjęliście polityczną odpowiedzialność za jego słowa i za to, co robi.

    Panie Marszałku Bosak! Pan nie zareagował na zachowanie swojego kamrata w sposób należyty. Pozwolił pan na wygłaszanie z tej trybuny słów odrażających i pełnych nienawiści, a na koniec pospieszył pan do ław sejmowych, żeby panu Braunowi po tym wszystkim podać rękę. To po prostu dyskwalifikuje pana w roli marszałka.

    Wysoka Izbo! W tej sprawie nie chodzi o to, czy pan Bosak ma prawicowe czy bardzo prawicowe poglądy, bo wielu posłów, a zaryzykuję nawet tezę, że większość posłów na tej sali, ma poglądy prawicowe, czy to konserwatywne, czy konserwatywno-liberalne.

    (Poseł Konrad Berkowicz: Dla komunisty na pewno.)

    W tej sprawie chodzi o cyniczne przyzwolenie na nienawiść i przemoc. A dalsze członkostwo pana Brauna, który siedzi tutaj dumnie w waszych szeregach, w klubie Konfederacji to właśnie przyzwolenie na nienawiść i przemoc.

    A do tych po stronie demokratycznej, którzy boją się zagłosować za wnioskiem Lewicy, którzy z bliżej dla mnie niezrozumiałych powodów postanowili wysyłać miłe sygnały do Konfederacji, chcę powiedzieć jedno: trzeba mieć odwagę powiedzieć: dość. Kiedy na tej sali ktoś wylewa gnojówkę, to nie można udawać, że to są perfumy.

    (Poseł Konrad Berkowicz: Dość lewactwa!)

    Nie może być zgody na nienawiść skierowaną przeciwko ludziom tylko dlatego, że są Żydami, muzułmanami, Polakami, Eskimosami, przedstawicielami jakiegokolwiek narodu, i nigdy nie będzie - chcę to powiedzieć bardzo jasno i jednoznacznie - naszego przyzwolenia na bicie ludzi tutaj, w Sejmie.

    Wiele nas w Polsce różni i będzie różnić, mówię to do wszystkich stron tej sali, bo reprezentujemy różne wartości: konserwatyści, liberałowie, socjaliści, ale spieramy się ze sobą na tej sali w Sejmie, bo odrzucamy przemoc i chcemy te nasze wartości wdrażać, wprowadzać w życie drogą parlamentarną. Niestety pan poseł Krzysztof Bosak, w praktyce stając po stronie Grzegorza Brauna, pokazał, że jego partia, jego środowisko myślą inaczej, że on myśli inaczej, i właśnie dlatego nie powinien dalej prowadzić obrad polskiego Sejmu.

    Wicemarszałek Monika Wielichowska:

    Proszę kończyć, panie pośle.

    Poseł Adrian Zandberg:

    W imieniu koalicyjnego klubu Lewicy wnosimy o odwołanie pana Krzysztofa Bosaka z funkcji wicemarszałka. Dziękuję. (Oklaski)

    (Poseł Konrad Berkowicz: Precz z komuną!)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.