Zgłoś uwagi

Poseł Patryk Wicher - Wystąpienie z dnia 21 grudnia 2023 roku.

P. 51. - Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy budżetowej na rok 2024
14 wyświetleń
0
Pobierz film

Stenogram

51. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy budżetowej na rok 2024 (druk nr 125).

Poseł Patryk Wicher:

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Drodzy Państwo! No przychodzi mi w sumie omawiać budżet rządu pana premiera Mateusza Morawieckiego w zakresie zdrowia, bo tam się praktycznie nic nie zmieniło. Więc musiał być bardzo dobry i jest bardzo dobry.

    Natomiast, moi drodzy państwo, cóż można było zmienić? Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych wyraźnie mówi, że zdążamy do celu budżetowego 7% PKB, a więc w tym roku zwyżka to nie jest łaskawość nowego rządu, tylko to jest normalnie realizacja obowiązującej ustawy, którą przed chwileczką wspomniałem, która do tego obliguje: w tamtym roku mieliśmy 6%, w tym roku mamy 6,2% i zmierzamy do tych 7%. W związku z tym, jeśli ktoś chce się chwalić zwyżką, jeśli chodzi o budżet zdrowia, to państwa informuję, że według tej ustawy to finansowanie ostatecznie wzrośnie do 220 mld, i to jest zapewnione jeszcze tą ustawą, która dawno została już uchwalona.

    A więc moi drodzy państwo, oprócz tego oczywiście było realizowanych wiele zadań. Ja tylko przytoczę kilka danych statystycznych. Pierwsze takie dane: nie wiem, czy państwo wiecie, że w ostatnich 5-7 latach liczba świadczeń wzrosła o 34%. To są dane twarde. A więc nie jest tak, że służba zdrowia ograniczyła świadczenia czy szpitalne, czy też w POZ-etach, czy w rehabilitacji i nie tylko.

    (Poseł Anna Kwiecień: Dokładnie.)

    Moi drodzy państwo, to też szereg innych działań, oczywiście programów wspierających, dużej grupy darmowych leków, choćby 18- czy 65+, ale także walka z kolejkami do specjalistów, która oczywiście trwa. Główny problem nie zostanie usunięty, będziemy się z tym borykać, jeśli nie podniesiemy liczby kadr, jeżeli nie będziemy mieć na rynku więcej lekarzy. Bo z pielęgniarkami, z paniami pielęgniarkami i pielęgniarzami jest coraz lepiej, już tej kadry jest coraz więcej, zaczyna się pojawiać na rynku, nawet już dyrektorzy szpitali posiadają zasoby CV na zapas, jak to się mówi. Oczywiście nie jest idealnie, ale zmierzamy w dobrym kierunku. Natomiast w związku z tym krytykuje się kierunki lekarskie, które były tworzone po to, żeby ułatwić młodzieży z mniejszych miejscowości dostęp do wysoko kwalifikowanych studiów, żeby były one łatwiejsze w dostępie. Więc moi drodzy państwo, to nie jest tak, że jeśli PKA odmawiała nadania uprawnień, to znaczyło, że te wydziały nie są przygotowane. Trzeba znać procedurę PKA, trzeba zobaczyć, jak ona pracuje, jak wydaje swoje opinie. Np. jedna z opinii PKA względem jednej z uczelni w kraju brzmiała - w jednym tylko jej aspekcie - że jednego profesora tytularnego, belwederskiego, PKA nie zaakceptowała na nowym kierunku medycznym, ale uwaga, ten profesor wykłada na wielkim Collegium Medicum i tam już jest zaliczany do kadry. Ale jak chciał iść do nowej uczelni, ta sama PKA powiedziała: tu pan może, a tu pan nie może. To jak to jest z tą weryfikacją kadr? Czy to były decyzje na wskroś merytoryczne?

    (Poseł Józefa Szczurek-Żelazko: Polityczne.)

    A więc, moi drodzy państwo, idźmy dalej. Zarzuca się tym uczelniom, że nie posiadają prosektoriów. A któraż to uczelnia na początku buduje infrastrukturę, wydaje środki publiczne, kiedy nie wie, czy dostawnie uprawnienia? Przecież to byłoby marnotrawienie środków publicznych. Czy nie, panie ministrze? Chyba tak jest? Nie można wydawać środków publicznych zawczasu, tylko wtedy, kiedy jest jakaś podstawa do ich wydawania, jakaś decyzja formalna. Rektorzy poszliby do więzień, gdyby zbudowali prosektoria, a później by nie dostali kierunków lekarskich.

    (Poseł Anna Kwiecień: Dokładnie.)

    W związku z tym daje się tzw. okres przejściowy 2 lat. Po to się wydaje te decyzje PKA na 2 lata, żeby mogły w tym czasie zorganizować i uzupełnić braki, jeśli chodzi o infrastrukturę. Ale one nie są takie, że studenci są pokrzywdzeni. Ci studenci mają dzisiaj podpisane umowy z prosektoriami, do których dojeżdżają. Tam studiują i tam są profesorowie, którzy uczą tak samo jak na Collegium Medicum i ich. To uczą gorzej tych studentów, którzy przyjechali?

    (Poseł Anna Kwiecień: Nie, bardzo dobrze. Egzamin studentów radomskich.)

    Uczą ich tak samo. Zaraz powiem o tym.

    Moi Drodzy Państwo! Ostatnio lekarski egzamin główny, w tym i w tamtym roku, pokazał, że absolwenci kierunków małych, lekarskich, wyszli najlepiej. Czyli bardzo dobrze kształcą. To jest miarodajny wynik, przecież to jest państwowy egzamin, który zdaje każdy student, który kończy studia medyczne na każdej uczelni, w Collegium Medicum i na tych małych. Skoro w rankingach są w czołówce, to znaczy, że ich wiedza jest na dobrym poziomie.

    (Poseł Anna Kwiecień: Dokładnie.)

    Więc, moi drodzy państwo, kłóćmy się politycznie, ale nie kłóćmy się merytorycznie. Największą bolączką służby zdrowia jest brak lekarzy. Żeby ich było więcej, musi być zasób uczelniany, uniwersytecki, który ich będzie kształcił. My powiększyliśmy te kierunki i teraz, panie ministrze, pani minister, proszę o wsparcie tych uczelni finansowo, żeby mogły natychmiast przejść do realizacji. Już wiele z nich koncepcje ma gotowe, wiele z nich już uruchamia przetargi na budowę tych obiektów. Bardzo proszę o finansowanie, wspomóżcie je. Przecież to jest wspólny interes, to jest państwowy interes, to jest interes każdego pacjenta w tym kraju. A więc moi drodzy państwo, nie niszczmy czegoś dobrego, tylko budujmy wspólną przyszłość.

    Idźmy dalej. Oczywiście nasze fundusze kompensacyjne, które stworzyliśmy - nie było takich - za błędy w badaniach klinicznych, za szczepienia ochronne, za ewentualne zdarzenia medyczne - to my to przecież uchwaliliśmy, to jest dobre, utrzymujmy to. Fundusz medyczny, który ma finansować wysokospecjalistyczne procedury i nowoczesne technologie leczenia, czy też innowacyjne technologie leczenia, też funkcjonuje. Tu się chwalicie, że podtrzymujecie finansowanie dla dzieciaczków chorych na SMA - wprowadziliśmy to i dobrze, że to kontynuujecie, dziękuje wam za to. Ale to trzeba robić, bo to są właśnie te wysokokwalifikowane, finansowane właśnie z funduszu medycznego, procedury.

    A więc, moi drodzy państwo, szkoda, że dzisiaj w tej debacie muszę jeszcze jeden aspekt podnieść. Miałem mówić dalej merytorycznie o zdrowiu, ale powiem tak: W zdrowiu, jak będziemy dobrze współpracować, będzie z roku na rok coraz lepiej, bo my podnieśliśmy już liczbę studentów ok. 5, 7 lat temu i pierwsze roczniki wyszły w tamtym roku, wychodzą w tym i w przyszłym. Będziemy już to odczuwać.

    Ale dzisiaj serce każdego Polaka krwawi, ponieważ niszczy się w Polsce demokrację, ponieważ wchodzi się siłowo do polskich mediów. Zadam jedno pytanie, moi drodzy państwo.

    (Poseł Anna Kwiecień: Przecież tak mówiliście o praworządności.)

    (Wypowiedź poza mikrofonem)

    Ale, panie pośle, spokojnie, emocje na wodzy, już będzie pan miał głos. Filozoficzne podejście pan wielokrotnie prezentował w komisji: spokój i cisza. Więc spokój i cisza.

    Moi Drodzy Państwo! Profesorze Bodnar! Panie ministrze, wzywam pana do wyjaśnienia jednej sytuacji prawnej.

    (Poseł Jarosław Urbaniak: Panie marszałku, proszę wezwać pana posła...)

    Wydał pan kilka lat temu jako rzecznik praw obywatelskich opinię prawną w takim kontekście, że bez zgody Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji nie można zmieniać władz spółek ani Telewizji Polskiej, ani Polskiego Radia, ani PAP. Czy może...

    (Poseł Jarosław Urbaniak: Proszę wezwać...)

    Panie pośle, spokojnie, bez nerwów, prawda kole w oczy.

    Czy może pan minister powiedzieć, co się zmieniło w pana podejściu, że pan się wyrzeka własnej opinii prawnej? Podpisał pan to autorytetem swojego tytułu profesorskiego, swojej habilitacji, w związku z tym bardzo proszę o wyjaśnienie, kiedy pan mówił prawdę albo kiedy pan pisał ekspertyzę prawną na potrzeby polityczne. Dzisiaj czy wtedy? Niech pan, panie profesorze, się w końcu wypowie.

    W związku z tym powiem na koniec: Przejmujecie władzę, to jest prawo zwycięscy, prawo łupów, my to rozumiemy. Zmieniacie wojewodów, nie ma problemu. Wymieniacie kuratorów, nie ma problemu. Przejmujecie pomału spółki, takie prawo, Kodeks spółek handlowych. Róbcie to zgodnie z prawem. Ale nie niszczcie polskiej konstytucji, polskiego prawa i róbcie to po prostu zgodnie z prawem. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.