Robert Winnicki krytykuje trzy lata rządów i ogłasza koniec
Robert Winnicki w wystąpieniu z 14 grudnia 2018 r. krytycznie ocenił trzy lata rządów PiS, uznając jedynie trzy znaczące osiągnięcia i nazywając ostatni rok czystą propagandą. Zapowiedział budowę nowego ruchu prawicowego, który ma postawić interesy narodowe, gospodarcze i wartości tradycyjne ponad obecną polityką.
Ocena trzech lat rządów
- Robert Winnicki wymienił 500+, uszczelnienie VAT-u i delikatne przewietrzenie w armii jako jedyne trzy istotne osiągnięcia; ocenił, że ostatni rok rządów premiera to wyłącznie propaganda zarządzana z ulicy Woronicza.
Krytyka kadrowa i narracji publicznej
- Wystąpienie zawierało zarzuty o masowe obsadzanie urzędów własnymi ludźmi, medialne bicia piany i używanie bogojczyźnianych frazesów do zasłaniania drobnych interesików; zdaniem mówcy taka propaganda nawet pomogła Trzaskowskiemu wygrać pierwszą turę w Warszawie.
Program i postulaty prawicy narodowej
- Winnicki zaprezentował postulaty ruchu narodowego: zatrzymanie imigracji i napływu taniej siły roboczej z Ukrainy i Azji, przywrócenie powrotu Polaków do ojczyzny oraz budowę narodu bezpiecznego, kulturowo i etnicznie spójnego. Zadeklarował też brak uległości wobec Izraela w sprawie ustawy o IPN, wobec Unii w sprawie sądów oraz wobec ambasady USA w sprawie podatku od rzudła; krytykował politykę zagraniczną obecnych władz jako chaotyczną i kapitulacyjną.
Polityka społeczna i gospodarcza
- Wskazał na potrzebę jednoznacznego opowiedzenia się za życiem i zatrzymania aborcji, realnej reformy oświaty z bonem oświatowym, wsparcia dla małych konserwatywnych szkół oraz przywrócenia wychowania i dyscypliny. Postulował też stanowczą politykę energetyczną, wypowiedzenie pakietu klimatycznego Unii Europejskiej oraz obronę interesów polskich firm przed uprzywilejowaniem globalnych koncernów.
Zakończenie i budowa ruchu
- Wystąpienie miało charakter mobilizacyjny: budowanie nowej prawicy narodowej, która ma dokończyć dekomunizację, uprościć procedury gospodarcze i stać się alternatywą po upadku bezideowych rządów. Wystąpienie zakończył okrzykiem "KONIEC! KONIEC! KONIEC!"
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, Panie i Panowie Premierzy, Wysoka Izbo. Ruch narodowy, co nie jest tajemnicą, krytycznie ocenia trzy lata rządów PiS, ale jesteśmy w tym krytycyzmie uczciwi. To znaczy przyznajemy te rzeczy, które się rządowi udały. Niestety są to zaledwie trzy ważne rzeczy. Pierwsza ważna rzecz z zastrzeżeniami to 500+, druga istotna rzecz to uszczelnienie VAT-u i trzecia istotna rzecz to delikatne przewietrzenie w armii. Trzy ważne rzeczy przez trzy lata. Mowa jednak o tych latach, w których rządziła pani premier Szydło, ponieważ ostatni rok, rok premiera Morawieckiego, to już wyłącznie tylko propaganda. Czysta, czysta propaganda. Może nawet nie taka czysta, bo zarządzana z ulicy Woronicza, która to Woronicza niestety prymitywizmem swojej propagandy nawet pomogła Trzaskowskiemu wygrać pierwszą turę w Warszawie. Tak dobrze tę propagandę kroją. Trzy lata. Pełnia władzy, brak koalicjanta, prezydent, media publiczne, trybunały, banki, służby, nieograniczone środki i zaledwie trzy pozytywne zmiany. Dramatycznie mało. Dlatego w haśle dobra zmiana największym kłamstwem jest słowo zmiana. Otóż zmian jest jak na lekarstwo. Jest mnóstwo ruchów kadrowych i mnóstwo medialnego bicia piany. Zamiast reformować niewydolne instytucje, masowo obsadzacie je swoimi, byle tylko ciągnąć jak najwięcej pieniędzy. Co szczególnie perfidne, bardzo drobne i często brudne interesiki okraszacie bogojczyźnianymi frazesami. Dlatego Wasz czas powoli, ale konsekwentnie, nieubieganie, dobiega końca. Wasze rządy z miesiąca na miesiąc spotykają się z coraz większym niesmakiem i niezgodą nie tylko wśród lewicy i liberałów, ale coraz większej liczby ludzi o poglądach konserwatywnych, katolickich, patriotycznych, niepodległościowych. Stopniowo, ale nieubłaganie nadchodzi czas na realną zmianę. Czas na nową prawicę. Prawicę narodową. Prawicę, która skutecznie zreformuje państwo, usprawniając i upraszczając działanie poszczególnych służb o administracji. Likwidując zbędne urzędy i posady. Prawicę, która postawi interesy polskiego pracownika ponad interesy tych, którzy polską gospodarkę chcą utrzymywać w słabej kondycji, jako gospodarkę nierozwiniętą i opartą o tanią siłę roboczą. Potrzeba prawicy narodowej, żeby powiedzieć stop imigracji. Stop zalewaniu Polski tanią siłą roboczą z Ukrainy i z Azji. Takiej prawicy, która postawi na powrót Polaków do ojczyzny, postawi na naród bezpieczny, kulturowo i etnicznie spójny. Potrzeba takiego ruchu i budujemy taki ruch polityczny, który nie będzie klękać przed Izraelem w sprawie ustawy o IPN, przed Unią w sprawie sądów, czy przed ambasadą USA w sprawie podatku od rzudła. Takiej, która nie będzie w stosunkach międzynarodowych zachowywać się jak pijany wojak, bezmeślnie prężyć muskuły, by chwilę później kapitulować na całej linii z podtulonym ogonem. Bo taka jest właśnie wasza polityka zagraniczna. Potrzeba takiego ruchu i budujemy taki ruch polityczny, który będzie prowadzić politykę zagraniczną w spokojniejszą formie, ale zarazem bardziej stanowczą w treści. Wreszcie Polska potrzebuje prawicy, która opowie się jasno za życiem. Powie zatrzymaj aborcję, zamiast kłamać i oszukiwać wyborców w tej sprawie. Polska potrzebuje takiego ruchu politycznego, jaki budujemy. Rządu, który zamiast żonglować nazwami szkół, realnie zreformuje oświatę, przywróci wychowanie, dyscyplinę i tradycyjne wartości, który da rodzicom kontrolę, da bon oświatowy, który otworzy szeroko Polakom możliwość zakładania małych, dobrych, konserwatywnych szkół, zamiast dzisiejszego centralizmu i niszczenia edukacji domowej. Budujemy siłę polityczną, która twardo będzie stać na gruncie wartości chrześcijańskich, ale zarazem taką, która nie będzie przymykać oka na grzechy ludzi Kościoła w imię politycznych dealów, bo to się nie godzi po prostu. Potrzeba takiego rządu, który realnie zajmie się polityką energetyczną, który wypowie pakiet klimatyczny Unii Europejskiej, bo to on powoduje podwórzki cen i dronowanie dzisiaj budżetu. Potrzeba prawicy, która twardo upomni się o prawa Polaków na Kresach, na Litwie, nie kosztem układów, nie stawianie na układy z Litwą kosztem Polaków na Litwie i rozbijanie jedności politycznej Polaków na Litwie. Na Białorusi, na Ukrainie. Upomni się o prawa Polonii na Zachodzie. Wreszcie takiej prawicy, która będzie miała odwagę jednoznacznie powiedzieć nie banderyzmowi, czego wyście przez trzy lata nie zrobili. Budujemy siłę polityczną, która realnie zakończy uprzywilejowanie globalnych koncernów kosztem polskich firm, która uprości procedury, ustabilizuje prawo gospodarcze i zmieni podejście urzędników do przedsiębiorców. Potrzeba prawicy, która będzie łączyć ideowość z pragmatyzmem, spokojnej w formie, ale stanowczej w treści. Prawicy nowoczesnej, która zostawi romantyzm w literaturze, kierującej się interesem narodowym, a nie sentymentami. Taką prawicę wreszcie, która realnie przeprowadzi i dokończy dekomunizację, którą wy robicie nieudolnie, w odcinkach, cofając się co chwilę i nie potraficie nawet poprawnie napisać ustawy. Potrzeba prawicy narodowej, która będzie nadzieją prawych Polaków po tym, kiedy bezideowe i nieskuteczne rządy PiSu wreszcie upadną. Taki ruch polityczny buduję. KONIEC! KONIEC! KONIEC!